Autor Wątek: Jacek Dukaj  (Przeczytany 67656 razy)

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5231
    • Zobacz profil
Odp: Jacek Dukaj
« Odpowiedź #135 dnia: Lipiec 02, 2020, 10:47:16 pm »
Cytuj
Żartujesz? Wytłumaczył?
Słońce zabija i cza uciekać...tyle...wszystko opiera się na ucieczce przed promieniami - zawierzyli jednemu gościowi z NATO i trupom z międzylądowań - jak u cytowanego przez Q Nivena:
A ten-tego, grube chmurki nie zatrzymują zabójczych promieni?
Musi być noc?  :)
Droczę się, bo oglądam, choć chyba inny - u mnie w drugim odcinku w okolicach 14 minuty wyraźnie mówią, co naukowcy z Oksfordu podejrzewają... maziek odwróć się... podejrzewają odwrócenie polaryzacji Słońca.  :D
A co!
Klimatolog na pokładzie twórczo rozwija temat, że co 11 lat pole magnetyczne Słońca się odwraca i nikt nie wie dlaczego (podejrzewam że chodzi o falowanie aktywności słonecznej, czyli ilość plam, właśnie w takim cyklu - zjawisko raczej naturalne), przez kilka ostatnich cykli odwrócenie było słabsze... i w domyśle teraz się skumulowała... ta polaryzacja , i jak pierdykłaa!? - cytuję "to tak jakby na powierzchni słońca wybuchło milion bomb neutronowych", ale kiedyś to się skończy, nad czym naukowcy pracują.
Tu jednak nastąpiły wątpliwości.
Taaa...może nabrało mocy;) Nooo...może...skoro stało się mordercze, to pewnie nabrało:)))
Po odczytanym arcie z netu. Wątpliwości, bo autorzy artu już utrupieni - kto więc pracuje?:)
Całość sprowadza się do rewelacji tego kłótliwego - potwierdzonego oglądanym. Nikt niczego nie próbuje rozgryźć - ot, bunt słoneczka - trzeba wiać. I tak nikt niczego nie rozumie.

Skoro to bezpośrednie promienie mają tak gnębić żywe - a obszar nocy polarnej? To nie taka puszka? W której można złapać oddech i pomyśleć co dalej?

Cytuj
W każdym razie efekt tych promieni gamma taki, bo oglądają ciała, jakby człowieka ugotowano w mikrofalówce.
E? Trupy nie wyglądają na popcorn - raczej jakby zeszły w miarę naturalnie - typ: zawał. I upadek - jak, gdzie, kto - akurat.
Jedzenie też przecież nie jest na oko zepsute - tylko ten smak. Bezsmak.

Langoliery nie widziałam - spróbuję gdzieś dopaść.

Edytka: są na jutjubie:
https://www.youtube.com/watch?v=Si565tZ7nEw
Cytuj
Zakładam, że mogą się jeszcze pojawić, bo 1. to co dzieje się ze Słońcem w serialu nie ma większego sensu naukowego - ot, nagle zaczęło więcej promieniowania gamma emitować, bo taka (czyli, jeśli będą chcieli się o ten sens w końcu zatroszczyćb, łatwiej będzie im powiedzieć, że to zjawisko sztucznie spowodowanec, niż plątać się w technobełkotach), 2. idą ścieżką Abramsa, więc jeśli zamiarują, jak on, do oporu gmatwać wątki, podnosić stawki, i dorzucać nowe zagrożenia, z czasem - o ile serial potrwa - się okaże, że Słoneczka (choć spore) za mało, i wtedy negatywnie nastawieni kosmogonicy jak znalazł (zwł., że w knidze byli)d.
Co do ingerencji zewnętrznej w nasz grajdołek - na razie nie ma cienia takiego podejrzenia - to raczej drugi sezon będzie naziemnym rozgryzaniem co i jak się dzieje. Może masz więc rację, że będą Obcaki.
Cytuj
ps(sss) okołoksiążkowy: Patent przesiadki do maszyn w obliczu nadchodzącej od gwiazdy zagłady też nie jest nowy - o tym samym traktował najgorzej pomyślany, ale najlepiej wykonany, wątek eganowej "Diaspory"; oryginalne było tylko ubranie go w korpo i Transformery.
Rajt. Golem maszyna - a  też uciekał z prądu w prąd...generalnie: przenoszenie umysłu na nośniki zewnętrzne to stały motyw SF - więc faktycznie: u Dukaja rzecz raczej w uwspółcześnieniu tego, wrzuceniu w korpotech język.
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5188
    • Zobacz profil
Odp: Jacek Dukaj
« Odpowiedź #136 dnia: Lipiec 02, 2020, 11:31:16 pm »
Cytuj
- kto więc pracuje?
No ci, na Hawajach  :)  - czyli obejrzałem trzeci. Może zapodam czwarty jeszcze dziś?
Cytuj
koro to bezpośrednie promienie mają tak gnębić żywe - a obszar nocy polarnej? To nie taka puszka? W której można złapać oddech i pomyśleć co dalej?
tyle, że ziemia też ma bieguny i tam akurat, z promieniowaniem najgorzej.

Przynajmniej tak mi się pamięta.
Ogólnie to coś mi się zdaje, że chowanie się w cieniu Ziemi przed promieniowaniem ze Słońca jest efektywnie zbliżone  do chowania się za drzewem w centrum eksplozji jądrowej.
Cytuj
E? Trupy nie wyglądają na popcorn - raczej jakby zeszły w miarę naturalnie
Prawda, ale z kuchenką to był cytat z dwójki, kiedy w Kanadzie wylądowali i po mieście buszują.
Cytuj
Jedzenie też przecież nie jest na oko zepsute - tylko ten smak. Bezsmak.
Dokładnie tak w langolierach, tyle że tam na lotnisku - wszystko, jedzenie i picie jak normalne, ale zupełnie bez smaku.
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5231
    • Zobacz profil
Odp: Jacek Dukaj
« Odpowiedź #137 dnia: Dzisiaj o 12:59:03 am »
Cytuj
- kto więc pracuje?
No ci, na Hawajach  :) 
Really?:)
Cytuj
skoro to bezpośrednie promienie mają tak gnębić żywe - a obszar nocy polarnej? To nie taka puszka? W której można złapać oddech i pomyśleć co dalej?
tyle, że ziemia też ma bieguny i tam akurat, z promieniowaniem najgorzej.
(...)
Ogólnie to coś mi się zdaje, że chowanie się w cieniu Ziemi przed promieniowaniem ze Słońca jest efektywnie zbliżone  do chowania się za drzewem w centrum eksplozji jądrowej.
Otóż...to promieniowanie jest niedopracowane, bo z jednej strony musi słoneczko zaświecić żeby ugrillować nieboraczków, z drugiej - sięga w budynki, samochody itp...dlaczego miałoby nie przenikać Ziemi na wskroś?
Bo nie byłoby filmu?;)
Stąd: dlaczego nie polarna noc? Skoro rzecz w oświetleniu. Bezpośrednim.
Cytuj
Dokładnie tak w langolierach, tyle że tam na lotnisku - wszystko, jedzenie i picie jak normalne, ale zupełnie bez smaku.
Dooglądnij:)
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11058
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Jacek Dukaj
« Odpowiedź #138 dnia: Dzisiaj o 02:22:44 pm »
Może masz więc rację, że będą Obcaki.

Nie zakładam się (nawet o wedloską ;) ), usiłuję wymyślić w jakim kierunku bym poszedł na ich (tj. Dukaja, Bagińskiego i scenarzystów) miejscu, a mogę ich (czy też ich kreatywnego wpływ na kształt serialu - wiadomo, żyjemy w erze dyktatu wytwórni i księgowych-z-marketingowcami) zarówno nie doeceniać, jak i przeceniać. Zresztą... nawet jeśli myślą, jak myślę, że myślą ;), a produkcja w pewnym momencie zostanie przerwana, bo widownia nie dopisze, czy coś, to żadnych Obcaków nie zobaczymy (tylko - za czas jakiś - usłyszymy w wywiadach, że byli planowani). Niemniej, ta drugoodcinkowa wzmianka o karze boskiej (choć niby dość obligatoryjna - w co drugiej produkcji katastroficznej mamy choć jednego, choćby tylko migawkowo ukazanego, fanatyka, który drze się, że to za nasze grzechy) skonfrontowana z naukawym tekścikiem o słonecznych przebiegunowaniach (który stanowił pierwszy istotny kawałek teorii wrzucony w fabułę), sugeruje, że to może być sedno problemu, że obaj spierający się mogą mieć do pewnego stopnia rację, tj., że jakiś czynnik stwórczy w istocie się tu wmieszał (dlatego i potopa ;) przywołałem)*.

* Inna sprawa, że to może być i mylny trop... W takim np. "Star Treku: Discovery" (też netflixowa dystrybucja) mieliśmy tajemniczy byt zwany Czerwonym Aniołem, i - w odcinku "New Eden" - odeszła z tej okazji (relatywnie) ciekawa dyskusja, czy to Obcy, czy byt nadprzyrodzony, i czy wyjaśnienia scjentyficzne wykluczają religijne, z przywołaniem paru filozofów i w/w Trzeciego Prawa, a potem się okazało, że ten aniołek, to matka protagonistki w ściśle tajnym skafanderku a la Iron Man, i para w gwizdek poszła...
« Ostatnia zmiana: Dzisiaj o 03:32:09 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki