Autor Wątek: Tabula Rasa  (Przeczytany 163455 razy)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9888
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Tabula Rasa
« Odpowiedź #510 dnia: Sierpień 11, 2016, 10:08:49 am »
Też sobie o tym pomyślałem czytając to. Z tym, że to nie tyle nawet pudło futurologiczne, ile nieznajomość realiów (albo dobroduszne założenie, że się przez wieki ludzkości priorytety przestawią - no, wtedy faktycznie na pudło się zanosi), bo powieść pochodziła z roku 1974, a już w 1970 kosmonautyka na tyle się w USA opatrzyła, że Lovell z kolegami narzekali, że ich start nikogo nie obszedł, dopiero awaria zrobiła im publicity. I to kiedy? Ok. pół roku po Armstrongu.

(Zresztą o ile przedkładam z perspektywy czasu Peteckiego nad Zajdla - poza "Limes..." - tak mam wrażenie, że "Tylko cisza", często uznawana za najlepszą jego rzecz, jest najciekawsza literacko, czyli najlepiej napisana, i byłby z niej dobry film (gdyby się za ekranizację wziął jaki Tarkowski, czy chociaż Jones), ale najgorzej przemyślana z jego czołowych powieści. Broni się psychologią i rzadkim w SF niezłym stylem, ale w sumie każde założenie tam zgrzyta.
Szcześliwie jest też "Kogga...", napisana na poziomie - góra - "Edenu", ale dowodząca, że to był jednak wybitnie dalekowzroczny autor.)
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9888
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Tabula Rasa
« Odpowiedź #511 dnia: Wrzesień 15, 2016, 01:44:28 pm »
Motto jakim opatrzony jest "Hotel 'Pod Poległym Alpinistą'" Strugackich:

"Jak donoszą agencje prasowe, w departamencie Vaingi w pobliżu miasta Muir wylądował pojazd latający, z którego wysiadły żółtozielone człowieczki, każdy miał po trzy nogi i ośmioro oczu. Łasa na sensacje bulwarowa prasa pospiesznie obwołała ich przybyszami z Kosmosu...
(z gazet)"

Mógłby robić i za motto naszych "Faktów medialnych"  ::).
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9888
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Tabula Rasa
« Odpowiedź #512 dnia: Luty 12, 2017, 01:04:53 am »
Trafna myśl Kapuścińskiego (źródło: "Lapidaria"):
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10842
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Tabula Rasa
« Odpowiedź #513 dnia: Marzec 19, 2017, 04:01:46 pm »
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9888
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Tabula Rasa
« Odpowiedź #514 dnia: Marzec 19, 2017, 04:11:29 pm »
Ty się śmiejesz, a moje koty (konkretnie: jedna czy dwie kocice, czarne, co ciekawe ;) ) faktycznie potrafią kawę z kubków podpijać  8).
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10842
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Tabula Rasa
« Odpowiedź #515 dnia: Marzec 20, 2017, 09:29:46 pm »
Jeden z moich kotów też to miał, konkretnie wylizywał piankę z filiżanki po espresso - ale mu przeszło.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9888
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Tabula Rasa
« Odpowiedź #516 dnia: Maj 03, 2019, 01:20:46 am »
Odświeżałem sobie "Tako rzecze..." jednego Friedricha (nie mylić z Fydrychem ;) ), natrafiłem na powszechnie znany fragment:

"A gdyby tak pewnego dnia lub nocy, jakiś demon wpełznął za Tobą w twą najsamotniejszą samotność i rzekł Ci: „Życie to, tak jak je teraz przeżywasz i przeżywałeś, będziesz musiał przeżywać raz jeszcze i niezliczone jeszcze razy; i nie będzie nic w nim nowego, tylko każdy ból i każda rozkosz, i każda myśl, i westchnienie, i wszystko niewymownie małe i wielkie twego życia wrócić Ci musi, i wszystko w tym samym porządku i następstwie – tak samo ten pająk i ten blask miesiąca pośród drzew i tak samo ta chwila i ja sam. Wieczna klepsydra istnienia odwraca się jeno – a ty z nią, pyłku z pyłu!”.
– Czy nie padłbyś na ziemię i nie zgrzytał zębami i nie przeklął demona, który by tak mówił? Lub czy przeżyłeś kiedy ogromną chwilę, w której byś był mu rzekł: „Bogiem jesteś i nigdy nie słyszałem nic bardziej boskiego!”. Gdyby myśl ta uzyskała moc nad tobą, zmieniłaby i zmiażdżyła może ciebie, jakim jesteś. Pytanie przy wszystkim i każdym szczególe: „czy chcesz tego jeszcze raz i jeszcze niezliczone razy?” leżałoby jak największy ciężar na postępkach twoich. Lub jakże musiałbyś kochać samego siebie i życie, by niczego więcej nie pragnąć nad to ostateczne, wieczne poświadczenie i pieczętowanie."


I tak się zastanawiam czy słynnymi słowami Amety (które tu ongiś Miesław przytoczył) Lem nie powiedział tego samego o wartości życia, jeno zręczniej, bo nie mieszając w to demonów i stoickich wiecznych kołowrotków. Ba, czy ów pilot extraordinaire nie jest w ogóle nadczłowiekiem pana N., tylko uszlachetniowym, bo wolnym od bestialstw, do których tamten miał być programowo zdolny...
« Ostatnia zmiana: Maj 04, 2019, 07:06:52 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki