Autor Wątek: Akademia Lemologiczna [Cyberiada]  (Przeczytany 306041 razy)

Miesław

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 804
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Cyberiada]
« Odpowiedź #495 dnia: Styczeń 06, 2007, 06:05:11 pm »
Cytuj
Czy nie dało by się dodać drugiej ankiety zawierającej tylko dwa punkty: 1A i 5A? Oczywiście wyniki obu ankiet trzeba by podsumować łącznie.

Jak chcecie, to zorganizujcie to jakoś. Ja tą swoją usuwam.

draco_volantus

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1535
  • quid?
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Cyberiada]
« Odpowiedź #496 dnia: Styczeń 09, 2007, 11:55:40 pm »
ale cyberiadę czytałem tylko po łebkach, tam były te podróże? już nie pamiętam.

PS
rządzę i dzielę  :D
I want my coffee hot and world revolution I caused not happening during my life.

Terminus

  • Gość
Re: Akademia Lemologiczna [Cyberiada]
« Odpowiedź #497 dnia: Styczeń 10, 2007, 12:47:24 pm »
rotfl2

Zlatan

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 253
  • Immanuel can't - Djenghis can
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Cyberiada]
« Odpowiedź #498 dnia: Styczeń 14, 2007, 07:24:44 pm »
Jakoś tu cicho od dwóch tygodni. W międzyczasie przeczytałem o maszynach opowiadających króla Genialona i chciałbym się podzielić wrażeniami.
Krótko o samym opowiadaniu, które budową i stylem przywodzi mocno na myśl Baśnie z tysiąca i jednej nocy, język natomiast jak w całej Cyberiadzie wzorowany jest na XVII wiecznej polszczyźnie Paska (a może bardziej jeszcze na [ch8222]trylogicznej[ch8221] Sienkiewicza?). Treść w największym skrócie jest następująca:

Do Trurla zgłasza się wysłannik króla Genialona. Król, który jest tak niezwykle mądry, że abdykował zrzekając się władzy i z pałacu przeniósł do jaskini by tam bez przeszkód uprawiać filozofię miewa chwile depresji na którą pomóc mogą tylko interesujące opowiadania. Prosi więc Trurla o skonstruowanie trzech maszyn opowiadających jednej od opowieści zawiłych lecz pogodnych, drugiej [ch8211] chytrych i dowcipnych, trzeciej [ch8211] otchłannych i poruszających.
Jak łatwo się domyślić (jeśli ktoś nie czytał) każda maszyna występuje po kolei ze swoimi opowiadaniami, które razem składają się na większą część bajki.

Pierwsza maszyna przedstawia historię wyprawy Trurla do kraju Wielowców, niesłychanie dumnych z tego, że  jest ich wielu co Trurlowi jednak jakoś nie imponuje (mały cytat):

Wówczas oni bardzo oburzyli się tym lekceważeniem jakie okazał ich potężnej liczbie i liczebnej potędze; więc chuchnęli, tupnęli i usiedli aby udowodnić mu jak jest ich wielu i co z tego wynika.
Za czym trzęsienie ziemi przewróciło połowę drzew, rozgniatając stojących pod nimi, wiatr od chuchnięcia obalił ich resztę miażdżąc nowych siedemset tysięcy luda, a pozostali przy życiu nie mogli ruszyć ręką ani nogą
- Wielkie nieba! [ch8211] zawołał Trurl, który tkwił wśród siedzących jak cegła w ścianie. [ch8211] Co za nieszczęście!
Jak się zaraz okazało słowami tymi jeszcze bardziej ich obraził.
 
Proponuję małą licytację - kto poda więcej skojarzeń z Wielowcami (rzecz jasna nie muszą one dotyczyć wielości). Ja mogę zacząć od dwóch: Powód do dumy jaką było kiedyś dla polskiej szlachty liberum veto oraz nieoficjalna konkurencja między zespołami heavy metal na temat - kto gra głośniej.

Od króla Wielowców Mandryliona Trurl otrzymuje zadanie - skonstruować Doradcę Doskonałego. No i jak było do przewidzenia, pierwsza rada jakiej domaga się Mandrylion, to sposób na oszukanie Trurla czyli wykręcenie się od zapłaty. Doradca znakomicie wywiązuje się ze swego zadania (jest w końcu jak by nie było doradcą doskonałym) i Trurl może się cieszyć, że w ogóle wyszedł z życiem [ch8211] na szczęście przezornie wprogramował Doradcy zakaz działań na zgubę swojego konstruktora.
Sposób jaki wymyślił Trurl żeby odegrać się na królu [ch8211] oszuście jest wart przeczytania. Mogę tylko zdradzić, że z agrestu poddanego torturom niejedno da się wyciągnąć. No ale wszyscy [ch8222]starzy[ch8221] forumowicze na pewno dobrze o tym wiedzą. A mi się to znowu, jak wiele rzeczy w Cyberiadzie, kojarzy z tępotą i paranoją SB-cji a może raczej KGB (dlaczego Mandrylion gdy jest zadowolony ze swego Doradcy nazywa go [ch8222]moja duszeńka[ch8221]?)

Druga maszyna opowiada o wielkim reformatorze Malapucym i nieszczęściach jakie jego reformy sprowadziły na mieszkańców planety Legarii oraz jak ci ostatni usiłują się na nim zemścić w trzysta lat po jego śmierci. Znowu ulubiony temat Lema: dlaczego próby zaprowadzenia powszechnej szczęśliwości prowadzą niemal zawsze do czegoś wręcz odwrotnego? Tutaj mamy w dodatku do czynienia z uszczęśliwiaczem niepoprawnym, który nie wyciąga żadnych wniosków z własnych błędów.
Strach pomyśleć ilu takich wciąż kręci się po świecie czekając na nową szansę...
Do tej samej kategorii można chyba zaliczyć historię o Cembałach taplających się w złocie, kosztownościach i rozkoszach a mimo to nie zanadto szczęśliwych.

Zlatan

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 253
  • Immanuel can't - Djenghis can
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Cyberiada]
« Odpowiedź #499 dnia: Styczeń 14, 2007, 07:29:38 pm »
Natomiast opowiadanie o królu Rozporyku uwięzionym w maszynie snów przez przebiegłego doradcę Chytriana jest po prostu i zwyczajnie przezabawne.

Przyznam, że opowiadania trzeciej maszyny podobają mi się najbardziej.

Pierwsze o pozbawionym zmysłów Majmaszu Samosynie, który nie miał ojca ani matki ale sam był sobie synem, bo jego ojcem był Traf i matką [ch8211] Entropia a powstał ze śmietnika poruszonego uderzeniem starego garnka. Co jednak nie przeszkadzało mu dojść poprzez racjonalną analizę do wniosku, że jest kimś w rodzaju Boga i że może siłą swojej myśli stwarzać wszechświaty.

I drugie o wielkim myślancie Chloryanie Teorycym Klapostole [ch8211] zgorzkniałym starcu, który zieje nienawiścią do współczesnych i potomnych bo nie potrafili go docenić.
Nie mogę się pozbyć wrażenia, że Lem z godną podziwu autoironią opisuje tu samego siebie. Przecież w iluż to jego wywiadach i felietonach doszukać się można żalu, że nie został doceniony jako filozof i teoretyk nauki a jedynie jako autor zabawnych [ch8222]opowiadanek[ch8221] Sci-Fi.
Tak też i Chloryan Klapostoł żali się że (cytuję): Jedynie pewien gryzipiór imieniem Dusimił, napisał w wieczornym brukowcu, iż trefniś Chloryanek zajmuje się bajaniem bajęd i bajdołów w książce pod tytułem Bogotron, czyli Wszechnocnik Ostateczny (...) istotnie, wskutek omyłki druku w tytule [ch8222]Wszechmocnik[ch8221] [ch8222]n[ch8221] miast [ch8222]m[ch8221] się wkradło.
Złośliwy Traf i tu zadecydował o tym, że Lem urodził się w kraju poza angielsko języcznym kręgiem kulturowym w dodatku przez długi czas odciętym od reszty świata przez żelazną kurtynę. Jak wiele razy wspomina [ch8211] pisząc Summę nie miał prawie dostępu do zachodniej lilteratury futurologicznej i wszystko musiał odkrywać na własną rękę. I Summa pozostaje do dziś praktycznie nieznana, choć jest to dzieło (w moim przekonaniu) genialne.

Cóż, myślę, że to musiało być tym co dręczyło go najbardziej przez całe życie.
Wprawdzie tak całkiem niezauważony nie pozostał, ale Chloryana/Lema martwiło jeszcze co innego (cytat): Może wśród nich (przyszłych pokoleń) jakiś nowy, niezmierny myślant będzie rósł, owi wszakże zajęci odszukiwaniem resztek korespondencji, jaką z praczką prowadziłem, wcale go nie dostrzegą!
Ano właśnie w zeszłym roku kupiłem zbiór listów Lema. Nie ma wprawdzie korespondencji kierowanej do praczki ale jest w sprawie podatku za psa...



maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11382
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Cyberiada]
« Odpowiedź #500 dnia: Styczeń 14, 2007, 07:51:55 pm »
Ta, te listy są dobre. Przyznam, że utknęłem po pewnym czasie, bo zaczyna się niewinnie (jak np. zabawa w Polmozbyt) ale potem są takie, których po prostu nie jestem w stanie zrozumieć, po części z powodu braków słownictwa, a po części, bo są jak dla mnie za mądre. Z czego zaraz wniosek wyprowadziłem, że Lem musiał się "zniżać" aby pisać zrozumiale dla czytelnika. Z czego następny wniosek, że Golem to w jakimś sensie on sam... Co znów się łączy z wątkiem o samotności Lema...

P.S. A Wielowcy to mi sie kojarzą z Rosją Radziecką i tą charakterystyczną tępą siłą bez grama finezji...
« Ostatnia zmiana: Styczeń 14, 2007, 07:53:12 pm wysłana przez maziek »
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

ANIEL-a

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 701
  • a może tak pomóc dzieciakom? kliknij ikonkę IE ;)
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Cyberiada]
« Odpowiedź #501 dnia: Styczeń 14, 2007, 11:24:33 pm »
Respect, Zlatan, napracowałeś się i ożywiłeś dyskusję :)

Miałam podobne wrażenie, że Chloryan to częściowo jest alter ego Lema, który "wybiega na ulicę" posłuchać dyskusji o swych odkryciach... a tu cisza...

Jeśli chodzi o Wielowców, to mi też skojarzyli się z Rosją Radziecką i Stalinem wygrywającym wojny metodą rzucenia kolejnego miliona żołnierzy... Ale nie tylko Rosja - w ogóle mam skojarzenie z wszelkimi wschodnimi tyraniami, w tym oczywiście chińską, gdzie lud jest niczym, pojedynczy ludzie są nieważni, bo zawsze ich można wymienić na nowych... Ważne są tylko kaprysy władcy. Ale też ludzie ci, podobnie jak Wielowcy, są z tego dumni - ze swej wielości, potęgi, z tego, że "siła nas".

To jest generalizacja, ale to są narody przyzwyczajone od pokoleń do absolutnego posłuszeństwa - najpierw "synowi słońca"- cesarzowi (taki tytuł mieli i cesarze chińscy i japońscy, także władcy Korei, Mandżurii, Mandżuko i innych państw, które pojawiały się i znikały, wywodzili się od bogów), potem "ojcom narodu" w rodzaju Mao czy różnych Kimów. I to tradycyjne posłuszeństwo władzy powoduje, że im jest najtrudniej się zbuntować i walczyć o siebie, prawa jednostki, demokrację...

Zlatan

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 253
  • Immanuel can't - Djenghis can
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Cyberiada]
« Odpowiedź #502 dnia: Styczeń 15, 2007, 10:49:31 am »
Aniel-a i Maziek, macie stuprocentową rację. Aż wstyd, że właśnie to najoczywistsze skojarzenie z tępą brutalną siłą państwa totalitarnego jakoś mi nie przyszło do głowy. A myślałem już, że wręcz przesadzam doszukując się wszędzie u Lema złośliwych docinków pod adresem siły przewodniej narodu i jej bratniego sprzymierzeńca.
Swoją drogą, natknąłem się podczas lektury na wzmiankę o jakimś kosmoludku, który nazywał się "komuchleje" czy jakoś tak. Niestety nie zapamiętałem dokładnie jak ani w którym miejscu i drugi raz nie potrafiłem znaleźć.
Ciekawe, czy to przypadkowe podobieństwo do tak obecnie popularnego "komuchy"? Ale nic mi nie wiadomo by słowo to było w użyciu w latach 60-tych.

Co do "Listów" to zgadzam się z Maźkiem. Tam gdzie mowa jest o teorii literatury dałem za wygraną. Ani się na tym znam, ani mnie to szczególnie nie interesuje.

Miesław

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 804
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Cyberiada]
« Odpowiedź #503 dnia: Styczeń 15, 2007, 04:26:58 pm »
1) Wielowcy też mi się skojarzyli z lekceważeniem życia ludzkiego w Związku Radzieckim.

2) Podziwiam Zlatana za to, że tyle mu się chciało pisać.

3) Chlorian Teorycy Klapostoł, jak sam mówi, czytał dzieła najsławniejszych myślantów , wśród których wymienia Lemuela Łysego. Żart językowy czy tylko mi się wydaje ?

4) Kolejny znakomity cytat- z opowieści o reformatorze Malapucym:

- Udowodnij to wasze!
- Nie będę niczego dowodził - rzekłem na to - gdyż mam tu rurę lazerną w garści, a nadto wiem dobrze, moiściewy uczeni, że zaproszenie do tego dowodu nie lada czym grozi, albowiem nietożsamość tożsamościowej recreatio ex atomis individui modo algorytmico jest słynne Paradoxon Antinomicum, czyli Labirinthum Lemianum, opisane w księgach tego filoroba, także Advocatus Laboratoris zwanego."
« Ostatnia zmiana: Styczeń 15, 2007, 04:27:56 pm wysłana przez Mieslaw »

Zlatan

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 253
  • Immanuel can't - Djenghis can
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Cyberiada]
« Odpowiedź #504 dnia: Styczeń 16, 2007, 09:19:59 pm »
Ad 3: Wzmianka o Lemuelu łysym ma być może oddalić podejrzenie, że Klapostoł jest autoironicznym obrazem samego autora.
A może wręcz przeciwnie - jest to wskazówka  kogo Klapostoł naprawdę reprezentuje?

Ad 4: Nietożsamość tożsamościowej recreatio ex atomis, to ponad wszelką wątpliwość nawiązanie do jednego z głównych tematów "Dialogów".

Ad 2: Ałuzju poniał.

Miesław

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 804
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Cyberiada]
« Odpowiedź #505 dnia: Styczeń 17, 2007, 05:56:10 pm »
Cytuj
Ad 2: Ałuzju poniał.

Tam niet aluzju !
Ja jeszcze nigdy nie napisałem tak długiego posta.
A stało się dobrze, że Ty napisałeś.

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11382
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Cyberiada]
« Odpowiedź #506 dnia: Styczeń 17, 2007, 06:20:52 pm »
Nie mów Miesław, że sie ruskiego uczysz!
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Miesław

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 804
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Cyberiada]
« Odpowiedź #507 dnia: Styczeń 17, 2007, 06:54:34 pm »
Cytuj
Nie mów Miesław, że sie ruskiego uczysz!

Zajęcia dodatkowe w szkole... godzina tygodniowo...

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11382
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Cyberiada]
« Odpowiedź #508 dnia: Styczeń 17, 2007, 08:08:57 pm »
Nu, mienia oczień priniatno i żełaju tibia vsievo charoszevo eta oczień inteieriesnyj jazik my paliaki czasto szutki słyszymy kagda kto nibud govorit po russki. Ty tviordyj sportivnik!
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Terminus

  • Gość
Re: Akademia Lemologiczna [Cyberiada]
« Odpowiedź #509 dnia: Styczeń 18, 2007, 12:34:17 pm »
Kurczę ja też chcę ruskiego się uczyć! Aaaa....

(ps. poruszamy się małymi grupkami, po milion)