Autor Wątek: Właśnie zobaczyłem...  (Przeczytany 742680 razy)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5464
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Odpowiedź #2775 dnia: Maj 01, 2018, 07:58:38 pm »
Cytuj
Przecież film jest też rodzajem abstrakcji - nie zawsze jest liniowym przedstawieniem kilku faktów...ot, Memento...chociażby.
Oho...widzę pole do kompromisu.  ;)
Film może być rodzajem abstrakcji, ale jego materia jest konkretna. Bo to obrazy.
W książce, która może być trywialna, materia jest zawsze abstrakcyjna. Bo to pojęcia.
O, ktoś ładniej ujął o co mi tam...
Dzięki myśleniu abstrakcyjnemu wychodzimy poza konkrety; nie widząc przedmiotu, możemy sobie go wyobrazić, tworzymy jego obraz i możemy dowolnie przekształcać go w myślach.
Cytuj
Tym tropem - ile rozumie z czytanej mu książki?
Zależy od posiadanego przez dziecko aparatu pojęciowego i zdolności głowy.
Tym niemniej kolejność zdarzeń zazwyczaj jest taka - najpierw człowiek uczy się widzieć i słyszeć interpretując to jakoś, potem chodzić, potem mówić, potem mówić z sensem  :) a na końcu czytać oraz pisać.
Trzech ostatnich umiejętności trzeba go nauczyć, bo sam z siebie - ni dudu.

Marginesem, teraz przyszło mi do głowy, że film często konfrontowany z książką i traktowany jako jej następca, tak naprawdę więcej wspólnego ma z malarstwem niż ze słowem. Wszak jego pierwotna nazwa to "ruchome obrazki".
« Ostatnia zmiana: Maj 01, 2018, 08:04:25 pm wysłana przez liv »
Filutek mógłby niezbicie udowodnić że jest Filutkiem, jednak Filutkowi szkoda życia  na udowadnianie że jest Filutkiem, w końcu to nie jego problem.

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11730
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Odpowiedź #2776 dnia: Maj 01, 2018, 08:48:44 pm »
Matko, ale Wam idzie, opamiętajcie się, bo protony na kwarki porozbijacie, zapadnie się przestrzeń i będzie koniec świata ;) .

Żarcik taki, walcie dalej ;) . Nie nadążam czytać ;) .
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5464
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Odpowiedź #2777 dnia: Maj 01, 2018, 09:21:27 pm »
Matko, ale Wam idzie, opamiętajcie się, bo protony na kwarki porozbijacie, zapadnie się przestrzeń i będzie koniec świata ;) .

Żarcik taki, walcie dalej ;) . Nie nadążam czytać ;) .
;D
Tja..ciekawe kto rzucił ten temat - na stosik, hę? Nie wykręcisz się od współudziału;)

Livka, ja nie utożsamiam poziomu trudności odbioru z wyobraźnią. Ktoś może jej być pozbawiony - np. nie potrafi kompletnie przewidywać skutków jakiś zdarzeń, a potrafi doskonale czytać - ze zrozumieniem.
Może być odwrotnie - ktoś o przebogatej wyobraźni wyrażonej np. w mowie -  może mieć problemy ze skupieniem i stąd trudności ze zrozumieniem tekstu.
Cytuj
Film może być rodzajem abstrakcji, ale jego materia jest konkretna. Bo to obrazy.
W książce, która może być trywialna, materia jest zawsze abstrakcyjna. Bo to pojęcia.
O, ktoś ładniej ujął o co mi tam...
Dzięki myśleniu abstrakcyjnemu wychodzimy poza konkrety; nie widząc przedmiotu, możemy sobie go wyobrazić, tworzymy jego obraz i możemy dowolnie przekształcać go w myślach.

No właśnie - dzięki wyobraźni wychodzimy poza konkrety. Czyli oglądając ten zmaterializowany obraz potrafimy sobie wyobrazić to, czego scenarzysta nie zapisał, tworzymy obraz zdarzeń wcześniejszych, późniejszych, tłumaczymy sobie to, co zaszło akurat na ekranie - po skończonym seansie możemy zobaczone dowolnie przekształcać w myślach.
Nie możemy, bo reżyser dał nam zakończenie? Jak i pisarz - finał książki.

Ok - ku końcu;) - przeszliśmy od: przy filmie niepotrzebna jest wyobraźnia (nie ma na nią miejsca), do: potrzebna, ale nie tyle co przy książce - mniejsza o to ile;)
Niech tak kompromisowo zostanie - w istocie lektura książki jest bardziej wymagająca od zobaczenia filmu - jeśli mówimy o porównywalnym poziomie.
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5464
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Odpowiedź #2778 dnia: Maj 01, 2018, 09:47:19 pm »
Cytuj
Tja..ciekawe kto rzucił ten temat - na stosik, hę?
Ty podpalasz, ja gaszę.  :)
I tak przez majowy tydzień. Albo i do Dnia Zwycięstwa nad Faszyzmem.
Cytuj
Livka, ja nie utożsamiam poziomu trudności odbioru z wyobraźnią.
No ja też nie...tak czułem ostatnimi listy, że na tym poziomie mamy przekłamanie - stąd słomiany spór.
Natomiast owa "trudność odbioru" jakoś tam te wyobraźnie...stymuluje? Rozwija? No nie wiem jakiego słowa użyć, by znów nie podpalać. Chyba, co każdy ma w prezencie w-pakiecik dany na wejściu (czy raczej wyjściu) i już wiele się z nim zrobić nie da. Może być, ze nadmiar wyobraźni zapychający. No nie wiem, choć zdaje mi się, że dominująca forma rozrywki/komunikacji, w wyniku interakcji jakoś wpływa na głowę i postrzeganie świata tych czytających, oglądających, grających - pamiętając jednak, że większość bytów to byty mieszane. Ja jestem czytająco-oglądający. Ty być może odwrotnie?
O grających trudno mi się wypowiadać, znam tylko z obserwacji.
Cytuj
Ok - ku końcu;) - przeszliśmy od: przy filmie niepotrzebna jest wyobraźnia (nie ma na nią miejsca)
Aleś rzepliwa   ;) - wyostrzam tezę by czytelniejszą była a Ty do zabiegu kosmetyczno-stylistycznego wysuwasz armaty.
Wyobraźnia potrzebna jest do wszystkiego, to oczywiste.
Zobacz, już w drugim liście o tej filmowości napisałem tak;
Może rzeczywiście "zabijają" to za radykalne słowo. Jeden z poziomów wyobraźni na pewno likwidują, za to odpalają być może inne jej pola? Jednak by przeczytać książkę tak by wciągnęła, trzeba mieć jej więcej niż, by obejrzeć film. Chyba mózg wtedy inaczej pracuje?
Czyli pętelka
Cytuj
Ok - ku końcu;) - przeszliśmy od: przy filmie niepotrzebna jest wyobraźnia (nie ma na nią miejsca), do: potrzebna, ale nie tyle co przy książce - mniejsza o to ile;)
jest pozorna. A pozory jak wiadomo - mylą.
Dlatego...idę coś zagrać.  ;D
« Ostatnia zmiana: Maj 01, 2018, 09:49:41 pm wysłana przez liv »
Filutek mógłby niezbicie udowodnić że jest Filutkiem, jednak Filutkowi szkoda życia  na udowadnianie że jest Filutkiem, w końcu to nie jego problem.

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5464
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Odpowiedź #2779 dnia: Maj 01, 2018, 10:05:55 pm »
Cytuj
Tja..ciekawe kto rzucił ten temat - na stosik, hę?
Ty podpalasz, ja gaszę.  :)
Uhm...czyli maziek podpalacz, Ty strażak, a ja? Ofiara? Extra - zgłoszę się po odszkodowanie:)
Cytuj
Ja jestem czytająco-oglądający. Ty być może odwrotnie?
Wydaje mi się, że nie czytasz tego co do Ciebie piszę. Albo nie używasz wyobraźni przy czytaniu. Tertium non...;)
Cytuj
Aleś rzepliwa   ;) - wyostrzam tezę by czytelniejszą była a Ty do zabiegu kosmetyczno-stylistycznego wysuwasz armaty.
Nie bardziej niż Ty:)
Gdzieszsz..do armat daleko - nawet marnego sprężynowca nie wyjęłam z kieszeni:)
Eureka!...mogłeś zacząć od tego...miast bawić się w kosmetyczkę:
Cytuj
Wyobraźnia potrzebna jest do wszystkiego, to oczywiste.

Alleluja i do przodu - byle z wyobraźnią;)
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5464
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Odpowiedź #2780 dnia: Maj 01, 2018, 10:14:58 pm »
Cytuj
Wydaje mi się, że nie czytasz tego co do Ciebie piszę.
Wydaje mi się, ze odwrotnie.  :)
Cytuj
Uhm...czyli maziek podpalacz, Ty strażak, a ja? Ofiara? Extra - zgłoszę się po odszkodowanie:)
Maźka grillujemy.
Ty podpalasz, ja gaszę - on, kozioł ofiarny.  ;)
Filutek mógłby niezbicie udowodnić że jest Filutkiem, jednak Filutkowi szkoda życia  na udowadnianie że jest Filutkiem, w końcu to nie jego problem.

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5464
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Odpowiedź #2781 dnia: Maj 01, 2018, 10:19:39 pm »
Cytuj
Ja jestem czytająco-oglądający. Ty być może odwrotnie?
Wydaje mi się, że nie czytasz tego co do Ciebie piszę. Albo nie używasz wyobraźni przy czytaniu. Tertium non...;)
Wydaje mi się, ze odwrotnie.  :)

Dodam, że oczywiście znacznie więcej czytam, niż oglądam filmów, ale jak oglądam to...stop-klatka;))
http://forum.lem.pl/index.php?topic=386.msg72625#msg72625

Cytuj
Maźka grillujemy.
Ty podpalasz, ja gaszę - on, kozioł ofiarny.  ;)
Nici z odszkodowania...
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5464
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Odpowiedź #2782 dnia: Maj 01, 2018, 10:42:53 pm »
Cytuj
Dodam, że oczywiście znacznie więcej czytam, niż oglądam filmów, ale jak oglądam to...stop-klatka;))
http://forum.lem.pl/index.php?topic=386.msg72625#msg72625
A to mnie przygwoździłaś.  ;)
Reasumując - maziek usmażon, jam przygwożdżon - Ty...płacisz.
Takie tertium non...
Filutek mógłby niezbicie udowodnić że jest Filutkiem, jednak Filutkowi szkoda życia  na udowadnianie że jest Filutkiem, w końcu to nie jego problem.

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5464
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Odpowiedź #2783 dnia: Maj 01, 2018, 10:48:39 pm »
Reasumując - maziek usmażon, jam przygwożdżon - Ty...płacisz.
Takie tertium non...
Czyli raczej: 1505: miało być pięknie, wyszło jak zwykle;)

Pss...raz strażak, raz łotr...nie nadążam;)
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11730
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Odpowiedź #2784 dnia: Maj 01, 2018, 11:05:38 pm »
Widzę, że wpadłem w tarapaty. Maziek plus zapałki równa się dziecko. Tfu, pożar.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1082
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Odpowiedź #2785 dnia: Maj 01, 2018, 11:14:29 pm »
Ależ dyskusją... Niczego sobie, poziom...:o
A czy wolno wtrącić dwa słówka?

Może istnieją różne rodzaje wyobraźni? 
Wg Bandlera i Grindera, stwórców NLP, w zależności od systemu reprezentacyjnego, cała ludzkość dzieli się na wzrokowców, słuchowców i kinestetyków.
Czy nie może być tak, że osoby o dominacji wzrokowej wolą oglądanie filmów, podczas gdy kinestetycy (a może słuchowcy?) łatwiej odbierają informację przez lekturę? Bo posiadają całkiem odmienny typ wyobraźni?

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5464
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Odpowiedź #2786 dnia: Maj 02, 2018, 01:53:11 am »
Widzę, że wpadłem w tarapaty. Maziek plus zapałki równa się dziecko. Tfu, pożar.
Ty...raczej ja - muszę ponieść konsekwencje czyli za wszystko zapłacić;)))
Może istnieją różne rodzaje wyobraźni? 
Wg Bandlera i Grindera, stwórców NLP, w zależności od systemu reprezentacyjnego, cała ludzkość dzieli się na wzrokowców, słuchowców i kinestetyków.
Czy nie może być tak, że osoby o dominacji wzrokowej wolą oglądanie filmów, podczas gdy kinestetycy (a może słuchowcy?) łatwiej odbierają informację przez lekturę? Bo posiadają całkiem odmienny typ wyobraźni?
Jasne, że tak. Różne typy i inna łatwość. Ale tutaj rzecz szła o całkowite wyłączenie wyobraźni przy oglądaniu. Albo jej słabowite używanie.

Punkt dla livki - właśnie zobaczyłam film, przy którym nic...nic...ale co robić jak się lubi KR?;)

Niemniej - wiadomo, że książki pozytywnie wpływają (ha! zapomniałeś o Bacie;)) na mózg - broniąc (poniekąd) filmu nie pomyślałam, że aż tak to działa...znaczy filmoterapie, kinoterapie:

Biblioterapia jest skuteczną metodą wykorzystywaną przez wielu psychoterapeutów, Dermer i Hutchings (2000) twierdzą jednak, że stosowanie filmu w psychoterapii jest łatwiejsze i jeszcze skuteczniejsze, a to dlatego, że jest mniej czasochłonne i bardziej dostępne szerokiej rzeszy odbiorców. Filmy są bowiem częścią naszego życia i kultury, której charakter jest w coraz większym stopniu audiowizualny. Warto zadbać o to by ich oglądanie, żeby i tak oglądane przynosiły jakieś efekty w naszym życiu. Wedding i Boyd (za Sharp i in. 2002) twierdzą, że spośród wszystkich form sztuki mają one największą siłę oddziaływania na odbiorcę. Koncepcja radzenia sobie z problemami poprzez doświadczanie losów bohatera nie jest czymś nowym. Arystoteles opisując oddziaływanie antycznych tragedii pisał o ich oczyszczających właściwościach i leczniczym działaniu (tzw. katharsis). Pomagały one widzom poradzić sobie z tymi aspektami życia, które wymykają się racjonalnemu oglądowi.
http://kinoterapia.pl/2014/03/24/czym-jest-filmoterapia/
oraz:
http://filmoterapia.pl/o-stronie/

A całe te koncepcje byłyby na nic, gdyby nie wyobraźnia pacjenta;)
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5464
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Odpowiedź #2787 dnia: Maj 02, 2018, 07:58:46 am »
Cytuj
A całe te koncepcje byłyby na nic, gdyby nie wyobraźnia pacjenta;)
Ale co tu wyobraźnia ma do rzeczy? No, może trochę tak.
Raczej chodzi jednak o utożsamienie i przeniesienie.
Oraz łączenie się w bulu i nadziei  ::) Z telewizorem jako terapeutą.
Cytuj
Może istnieją różne rodzaje wyobraźni? 
Ja to pisałem już wcześniej, ale Ola chyba nie czyta. O;
Cytuj
Być może duże są też różnice osobnicze. Na jednych bardziej działa konkret, na innych symbol. Obraz lub słowo.
A potem pisze, że to ja   ;)
Cytuj
. Ale tutaj rzecz szła o całkowite wyłączenie wyobraźni przy oglądaniu. Albo jej słabowite używanie.
To całkowite, czy słabowite?
Już w samym słowie widać różnicę - oglądanie w/s wyobrażanie.
Bo książki się raczej nie ogląda, tzn można, zwłaszcza jesli ma dużo obrazków.  :) O!, takie komiksy, gdy sobie przypomnę jak działały na mnie komiksy typu Gucio i Cezar to szok, chyba nic tak, teraz; ale to może że dzieckiem byłem? Warunek jednak, to musiały być komiksy "prymitywne" by zostawiać pole na domyślane.
« Ostatnia zmiana: Maj 02, 2018, 09:58:37 am wysłana przez liv »
Filutek mógłby niezbicie udowodnić że jest Filutkiem, jednak Filutkowi szkoda życia  na udowadnianie że jest Filutkiem, w końcu to nie jego problem.

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5464
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Odpowiedź #2788 dnia: Maj 02, 2018, 12:06:46 pm »
O! Widzę nowy dzień - nowe siły:))
Cytuj
A całe te koncepcje byłyby na nic, gdyby nie wyobraźnia pacjenta;)
Ale co tu wyobraźnia ma do rzeczy? No, może trochę tak.
Wyobraźnia potrzebna jest do wszystkiego, to oczywiste
http://forum.lem.pl/index.php?topic=386.msg72639#msg72639
Upraszczasz z tym telewizorem miast terapeuty...nie wiem na ile faktyczne pomocne może być wykorzystywanie filmów w terapii, ale na pewno nie chodzi o "zamiast".
Jak zwykle i tak najbardziej potrzebna jest rozmowa z drugim człekiem - w tym wypadku konfrontacja zobaczonego, wyobrażonego, przetworzonego, przeniesionego - ze sobą i terapeutą.

Cytuj
To całkowite, czy słabowite?
Ok - ku końcu;) - przeszliśmy od: przy filmie niepotrzebna jest wyobraźnia (nie ma na nią miejsca), do: potrzebna, ale nie tyle co przy książce - mniejsza o to ile;)
Niech tak kompromisowo zostanie - w istocie lektura książki jest bardziej wymagająca od zobaczenia filmu - jeśli mówimy o porównywalnym poziomie.

http://forum.lem.pl/index.php?topic=386.msg72638#msg72638
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11730
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Odpowiedź #2789 dnia: Maj 02, 2018, 12:35:11 pm »
Musze powiedzieć, że z tego wszystkiego obejrzałem sobie Obcego i jednak nie jest to aż tak dobry film jak mi kiepska pamięć to podsuwała. Chyba Obcy 2 był lepszy, choć kowbojski.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER