Autor Wątek: Splątane koty  (Przeczytany 143718 razy)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 17864
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Splątane koty
« Odpowiedź #75 dnia: Stycznia 03, 2023, 10:53:19 pm »
Zbudowano urządzenie emitujące splątane kwantowo promienie światła:
https://dx.doi.org/10.1103/PhysRevLett.129.163601
https://phys.org/news/2023-01-source-entangled.html
Z kotami tego nie próbowano ;).
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 17864
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 17864
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Splątane koty
« Odpowiedź #77 dnia: Stycznia 11, 2025, 03:47:22 pm »
O kamerze splątanie wykorzystującej, i o kocie (kolega mi taki link sprzed lat podrzucił):
https://spectrum.ieee.org/quantum-entanglement-camera
https://www.nature.com/articles/nature13586
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 17864
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Splątane koty
« Odpowiedź #78 dnia: Czerwca 23, 2025, 12:52:04 pm »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7243
    • Zobacz profil
Odp: Splątane koty
« Odpowiedź #79 dnia: Marca 28, 2026, 01:17:26 pm »
Pomimo ostrzeżeń - może w tej Sodomie...

Kończę czytać wspomniany tutaj (albo tam) „Kwantechizm” Dragana  i muszę powiedzieć, że chyba cierpi on na nadpobudliwość dygresyjną albo ma metodę na zagadanie: wrzucę rozdział o hipnozie, a potem przemycę parę info o teorii względności – może nie zauważą...a gdyby...to zaraz pogadam o mrówkach;))...i tak to leci, ale czyta się dobrze, a przemycane: porządkuje.

Z tym, że na stronie 229 utknęłam – rzecz o szyfrowaniu kwantowym – w szczególności o kluczach :

Wystarczy, że sekretny klucz zostanie wygenerowany i rozdany obu stronom, z a n i m przesłana zostanie sama informacja. Jeśli klucz zakodowany jest w stanach kwantowych pojedynczych cząstek, nie można go odczytać bez niszczenia bądź modyfikowania go.(...) A zatem każdy niepowołany dostęp do klucza musi pozostawić po sobie wykrywalny ślad. Dopiero wówczas, gdy klucz okaże się nienaruszony, przesyłana zostaje zaszyfrowana informacja(...).

Dotąd ok, ale kolejne zdanie:

A jak sprawdzić, czy klucz jest nadal nienaruszony? Wystarczy, że obie strony wspólnie wybiorą kilka losowych fragmentów klucza i odczytają je. Jeśli oba wyniki okażą się identyczne, będzie to oznaczać, że w te fragmenty nikt nie ingerował (...) możemy stuprocentowo bezpiecznie przesyłać sobie zaszyfrowaną informację.

A ingerencja w klucz obu stron? W celu wyrywkowego sprawdzenia – nie modyfikuje go? :-\

Mówią już powszechnie: Di - da...

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14261
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Splątane koty
« Odpowiedź #80 dnia: Marca 28, 2026, 05:04:56 pm »
Będzie dwa razy pomiar - raz w związku z podsłuchem a drugi raz kiedy właściciel klucza zabierze się za jego "zdekodowanie".

PS chyba odpowiedziałem na pytanie, które sam sobie zadawałem kiedyś ;) a nie na Twoje. Klucz to ciąg cząstek splątanych (pierwsza dla Ann splątana z pierwszą dla Boba, druga dla Ann splątana z drugą dla Boba itd.)  Jednorazowy pomiar "rozplącze" stan splątany, więc Ann i Bob dostaną z zasady co innego, ale komplementarnie, dzięki "upiornemu oddziaływaniu na odległość". Czyli wiedząc, że cząsteczka 1 u Ann to czarny sześcian, to u Boba musi być biała kula (jeśli splątać kulę z sześcianem w kolorach białym i czarnym). Kolejny pomiar zniszczy tę komplementarność.
« Ostatnia zmiana: Marca 28, 2026, 05:32:40 pm wysłana przez maziek »
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7243
    • Zobacz profil
Odp: Splątane koty
« Odpowiedź #81 dnia: Marca 28, 2026, 09:50:00 pm »
Klucz to ciąg cząstek splątanych (pierwsza dla Ann splątana z pierwszą dla Boba, druga dla Ann splątana z drugą dla Boba itd.)  Jednorazowy pomiar "rozplącze" stan splątany, więc Ann i Bob dostaną z zasady co innego, ale komplementarnie, dzięki "upiornemu oddziaływaniu na odległość". Czyli wiedząc, że cząsteczka 1 u Ann to czarny sześcian, to u Boba musi być biała kula (jeśli splątać kulę z sześcianem w kolorach białym i czarnym). Kolejny pomiar zniszczy tę komplementarność.
To dalej nie jest odpowiedź na moje pytanie. Chyba ;)

Nie pytam jak działają splątane cząstki, tylko o konsekwencje sprawdzenia przez Ann i Boba (Ann i Bob? ok;) - przed wysłaniem informacji - czy w ich klucz nikt nie ingerował:

A jak sprawdzić, czy klucz jest nadal nienaruszony? Wystarczy, że obie strony wspólnie wybiorą kilka losowych fragmentów klucza i odczytają je. Jeśli oba wyniki okażą się identyczne, będzie to oznaczać, że w te fragmenty nikt nie ingerował (...) możemy stuprocentowo bezpiecznie przesyłać sobie zaszyfrowaną informację.

Sprawdzenie fragmentu klucza to nie modyfikacja tegoż?

Mówią już powszechnie: Di - da...

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 2897
    • Zobacz profil
Odp: Splątane koty
« Odpowiedź #82 dnia: Dzisiaj o 04:58:06 am »
Nic nie rozumiem.
Przede wszystkim: czy klucze Ann i Boba są splątane ze sobą? czy też nie, jedynie cząstki  sekwencji obu kluczy są w przebiegły sposób spłątane ze sobą, tak że po odczycie tworzą identyczne konfiguracje?
Na mój rozumek, raczej to drugie.

I faktycznie, każdy odczyt klucza, bądź to przez prawowitego właściciela, bądź przez osobę niepowołaną, tak samo niszczy stan splątania. Nie można przyrządzić jajecznicy, nie rozbiwszy jajka. Hm.

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14261
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Splątane koty
« Odpowiedź #83 dnia: Dzisiaj o 11:13:16 am »
OK, chyba załapałem :) . Załóżmy, że Bob i Ann mają już ten jakoś* wygenerowany z kwantów klucz. Tzn. mają, każde z nich, wynikowy, identyczny ciąg znaków. Tu już się nic nie zmienia dalej, mogą sobie ten ciąg zapisać na kartce. Następnie mogą poświęcić część klucza, porównując z adekwatną częścią klucza drugiej osoby, na przykład połowę znaków, co drugi znak itd. wg innego algorytmu. Jak się zgadza to nikt nie podsłuchał transmisji klucza. Bo gdyby podsłuchał, to by znaczyło, że pomierzył stany kwantowe, a jakby je pomierzył, to by je nieprzewidywalnie zmienił i Bobowi wyszłoby co innego niż mu posłała Ann.

*jest kilka sposobów na tę jajecznicę z rozbitych jaj :) . Najbardziej to chyba widać na najprostszym (myślowo) sposobie dystrybucji klucza, kiedy jedna strona, dajmy na to Ann przygotowuje klucz w postaci np. ciągu fotonów o znanych jej, określonych właściwościach np. konkretnym spinie na zasadzie -1 to 0 zaś +1 to 1 i wysyła te fotony do Boba otwartym kanałem. Pomiar powoduje, że spin fotonu zmienia się nieprzewidzianie. Z tego powodu jeśli transmisja została podsłuchana (to jest, ktoś po drodze pomierzył fotony, a konkretnie ich polaryzację, bo ta zależy od spinu) to klucze nie będą się zgadzać.

W ogóle to jest otchłań. Mr. Dragan zwykle podkreśla zasługi Artura Ekerta - a jego sposób (i inne) wykorzystują splątanie do dystrybucji klucza i statystykę na dokładkę. Czyli zbiór ponumerowanych, z przeproszeniem, dupletów  z dwóch splątanych cząstek, jedna z dupletu dla Ann, druga dla Boba, o których Ann ani Bob nie wiedzą nic poza tym, jakie to w ogólności są cząstki (np. fotony) i jaką pozycję w kluczu (numer kolejny) zajmują. I tak, wówczas po rozplątaniu, o ile nie było podsłuchu, Ann i Bob dostaną dokładnie takie same klucze. A w celu wykrycia ewentualnego podsłuchu porównają części kluczy jak wyżej.

A co do "rzucawki" Dragana - człowiek o tak szerokich możliwościach twórczych (muzyka, film, fotografia, fizyka, nie licząc pomniejszych) żyje chyba nadwymiarowo. Dopiero całkiem niedawno odkryłem, że świetne zdjęcie Urbana z cygarem zrobił Dragan :) .
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7243
    • Zobacz profil
Odp: Splątane koty
« Odpowiedź #84 dnia: Dzisiaj o 12:48:47 pm »
O! To o to:)

Ale ;D

Sytuacja opisana przez Dragana jest prosta - bez komplikacji typu: mogą sobie ten ciąg zapisać na kartce. czy duplety...

Wszystko jest w cytacie podanym przeze mnie wyżej:
Wystarczy, że sekretny klucz zostanie wygenerowany i rozdany obu stronom, z a n i m przesłana zostanie sama informacja. Jeśli klucz zakodowany jest w stanach kwantowych pojedynczych cząstek, nie można go odczytać bez niszczenia bądź modyfikowania go.(...) A zatem każdy niepowołany dostęp do klucza musi pozostawić po sobie wykrywalny ślad. Dopiero wówczas, gdy klucz okaże się nienaruszony, przesyłana zostaje zaszyfrowana informacja


A powołany dostęp?

Dragan napisał:
 A jak sprawdzić, czy klucz jest nadal nienaruszony? Wystarczy, że obie strony wspólnie wybiorą kilka losowych fragmentów klucza i odczytają je. Jeśli oba wyniki okażą się identyczne, będzie to oznaczać, że w te fragmenty nikt nie ingerował (...) możemy stuprocentowo bezpiecznie przesyłać sobie zaszyfrowaną informację.

Oni przecież odczytywali kawałek - żeby się upewnić, że nikt nie gmerał w nim, ale to oni gmerali.

Chyba, że porównywali zapis na kartce - to moje pytanie jest bezpodstawne...ale w książce nie ma niczego o przepisywaniu klucza na kartkę...

Czyli dalej nie rozumiem jak można sprawdzić nienaruszalność klucza - ruszając jego  fragment :-\

Psss
Cytuj
Następnie mogą poświęcić część klucza, porównując z adekwatną częścią klucza drugiej osoby
Czyli można zniszczyć klucz częściowo - przez odczyt fragmentu - a reszta będzie dalej działać?
Tzn sprawdzając np. co drugą pozycję klucza i niszcząc/modyfikując stan tych pozycji - odczytać wiadomość na resztkach klucza?

Psss2 https://pl.wikipedia.org/wiki/Kwantowa_dystrybucja_klucza

« Ostatnia zmiana: Dzisiaj o 01:21:08 pm wysłana przez olkapolka »
Mówią już powszechnie: Di - da...

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14261
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Splątane koty
« Odpowiedź #85 dnia: Dzisiaj o 01:17:31 pm »
No gmerali - po otrzymaniu czy raczej w akcie otrzymania raz pogmerali czyli zmierzyli wszystkie te np. fotony (np. dostali je światłowodem zakończonym polaryzatorem więc zanotowali, jak dany, kolejny foton jest spolaryzowany) - i dostali identyczne klucze. Koniec kropka jeśli chodzi o dystrybucję i sam klucz. Sprawa zamknięta, klucz od tego momentu jest dla Ann i Boba jawną informacją. Następnie ustaloną część tych kluczy porównali kanałem klasycznym (np. przez telefon). Tak jak do teleportacji zawsze potrzebne są dwa kanały - kwantowy i klasyczny. I oba mogą być otwarte (niechronione przed podsłuchem).
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7243
    • Zobacz profil
Odp: Splątane koty
« Odpowiedź #86 dnia: Dzisiaj o 01:40:52 pm »
Cytuj
Sprawa zamknięta, klucz od tego momentu jest dla Ann i Boba jawną informacją. Następnie ustaloną część tych kluczy porównali kanałem klasycznym (np. przez telefon).
Ok - innym kanałem  - o którym Dragan nie wspomina.

Wyżej zalinkowałam art z wiki - i tam trochę to objaśnione:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kwantowa_dystrybucja_klucza

Nie jest to jednak taka prosta sprawdzanka przez odczytanie i porównanie  fragmentu klucza - w wiki przykład protokołu kaskadowego:

Uzgadnianie informacji (ang. information reconciliation) jest metodą korygowania błędów przeprowadzaną pomiędzy kluczami Alicji i Boba, dla upewnienia się, że ich klucze są identyczne. Ponieważ w tej metodzie dane są przekazywane kanałem publicznym i mogą zostać odczytane przez Ewę, istotne jest, by zminimalizować ilość informacji przesyłanych na temat każdego klucza. Popularnym protokołem stosowanym do uzgadniania informacji jest protokół kaskadowy (ang. cascade protocol), przedstawiony w 1994 r.[4] Składa się on z kilku etapów, w których za każdym razem porównywane klucze są dzielone na bloki. W każdym z etapów porównywana jest parzystość odpowiednich bloków. W przypadku wykrycia różnic, przeprowadzane jest przeszukiwanie binarne w celu znalezienia i naprawienia błędu. Jeśli zostanie znaleziony błąd w bloku, który na poprzednim etapie miał zgodną parzystość, oznacza to, że ten blok zawiera kolejny błąd – który będzie znajdowany i poprawiany tak samo jak poprzedni. Proces ten jest powtarzany rekursywnie, stąd nazwa protokołu. Po porównaniu wszystkich bloków Alicja i Bob losowo permutują swoje klucze w ten sam sposób i zaczyna się kolejny etap poprawiania. Po odpowiednio dużej liczbie etapów Alicja i Bob mają z dowolnie dużą dokładnością identyczne klucze. Z drugiej strony, ogłaszając informacje o parzystości bloków, pozwalają Ewie uzyskać dodatkową informacje o kluczu[3].

Hm?
Mówią już powszechnie: Di - da...

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14261
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Splątane koty
« Odpowiedź #87 dnia: Dzisiaj o 02:44:14 pm »
Dlatego napisałem, że "otchłań i statystyka na dokładkę" :) .
Teoretycznie czy to pomiar np. spinu fotonu przygotowanego przez Ann dla Boba, czy "rozplątanie" stanu splątanego przeznaczonego dla Ann i Boba daje stuprocentową pewność wyniku (wynikowe 1 to zawsze wysłane 1 zaś 0 to zawsze 0 - ograniczając się do binariów). Ale w praktyce zawsze są błędy, które mogą pochodzić z zakłóceń lub podsłuchu, gdyż wszystkie te "nośniki" są wrażliwe na warunki zewnętrzne. Błędów tych w praktyce nie można całkowicie wyeliminować sprzętowo. Konieczna jest więc eliminacja statystyczna (to co zapodałaś). Poziom (ilość na objętość) błędów pozwala stwierdzić, czy ich pochodzenie jest naturalne, czy świadczy o próbie podsłuchania. Natomiast jak to zrobić to kolejna otchłań (przynajmniej dla mego muzgu).
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).