Autor Wątek: Diuna i wizja przyszłości  (Przeczytany 4242 razy)

mariooo87

  • Gość
Diuna i wizja przyszłości
« dnia: Maj 27, 2006, 01:22:42 pm »
Witam wszystkich!
Mam takie zagadnienie: "Wizja przyszlosci na podstawie Diuny Franka Herberta" Czy ktos moglby napisac tutaj kilka słow o tej wizji?
Prosze o pomoc

Falcor

  • Gość
Re: Diuna i wizja przyszłości
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 27, 2006, 01:52:33 pm »
Tak bardzo ogólnie (bo też prośba jest dość ogólna) to jest to wizja społeczeństwa opartego na rozwoju swoich umiejętności mentalnych i duchowych, zamiast stawiania głównie na technologię. Swe ciała i umysły starają się doprowadzić do takiej perfekcji, że maszyny się chowają. Do tego w wielu dziedzinach życia są cywilizacyjnie bardziej zacofani niż my obecnie (a to w końcu bardzo odległa przyszłość ludzkości) i są silnie związani z tradycjami, dawnymi obyczajami itd. Coś jak niektórzy współcześni Indianie ;)

Od siebie dodam, że mi taka wizja bardzo pasuje. Technologia jako dodatek, a nie główny punkt rozwoju :)

Jak ktoś to jeszcze pociągnie to może jeszcze coś dorzucę (na razie ma to za mało sprecyzowane kształty).

Terminus

  • Gość
Re: Diuna i wizja przyszłości
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 28, 2006, 01:37:06 am »
Przedstawiona jest wizja wszechświata (czy też pewnego podobszaru wszechświata obejmującego co najmniej jedną galaktykę), który jest rządzony w sposób zcentralizowany - przez władcę zwanego Imperatorem (nosi on tytuł Padyszacha). W historii cywilizacji jest w tej powieści wspomnienie o tzw. dżichad bulteriańskiej, wielkiej wojnie, w czasie której zniszczone zostały wszystkie maszyny/komputery. Można zatem twierdzić, że rozwój techniczny tej cywilizacji (wieloplanetarnej) został celowo powstrzymany.
Nawigacja międzyplanetarna odbywa się za pomocą wielkich krążowników, których właścicielem jest organizacja zwana Gildią Kupiecką. Jedynymi istotami we Wszechświecie, zdolnymi do nawigowania tymi statkami w nadprzestrzeni są tzw. Nawigatorzy, którzy używają do tego swojej zdolności ograniczonego przewidywania przeszłości, którą to umiejętność zawdzięczają sztucznie podtrzymywanemu narkotycznemu transowi, wywołanemu przez substancję zwaną Przyprawą/Melanżem. Substancja ta jest idealnym narkotykiem, nie powodującym żadnych skutków ubocznych. Ponieważ cały transport w Imperium odbywa się za pośrednictwem Gildii, a wszystkie statki Gildii poruszają się dzięki Nawigatorom, z kolei wszyscy nawigatorzy funkcjonują dzięki Przyprawie - czyni to Przyprawę najcenniejszą substancją w Imperium - bez której cywilizacja by upadła.
Stąd zatem pochodzi popularne w powieści powiedzenie The spice must flow - przyprawa musi płynąć.

Cała przyprawa - a kto kontroluje przyprawę, kontroluje cały wszechświat - jest produkowana na jednej planecie - Arrakis, zwanej Diuną.

Nie jest do końca prawdą, że w powieści technika jest pozbawiona znaczenia. Pojawiają się wszakże pojazdy kosmiczne, w tym nadprzestrzenne, lasery, pola siłowe, ładunki nuklearne etc. Jednakże nie ma mowy o żadnych komputerach lub SI (echa dżichadu).

Zamiast komputerów ,używa się' ludzi specjalnie wyszkolonych do celu przeprowadzania skomplikowanych rozumowań i obliczeń, w tym planów taktycznych. Osoby te to tzw. Mentaci. Każdy dom szlachecki ma swojego Mentata na usługach.

W całym Imperium rozsiane są placówki Zakonu Bene Gesserit - żeńskiej organizacji religijnej kontrolującej wiele z planet za pomocą techniki zaszczepiania wśród ludów odpowiednich wierzeń. Zajmuje się tym komórka zwana Missionaria Protectiva.

Ponieważ większość akcji rozgrywa się na Arrakis, to najważniejsze jest zrozumienie wizji tej właśnie planety. Jest to planeta rządzona przez rodzinę szlachecką, sprawującą namiestnictwo z nadania Imperatora. Rdzenny lud Arrakis zwie się Fremenami i jest społeczeństwem nomadów, skupionym wokół religii (jak się okazuje później, religia wywodzi się od Bene Gesserit) wzorowanej na Islamie ( stamtąd to pochodzą terminy takie jak Mahdi, Fedaykin, dżichad, etc. ). Fremeni istotnie mają świetnie rozwinięte zdolności manualne i są uwarunkowani do perfekcyjnego stosowania swoich instynktów i odruchów w celu przeżycia w ekstremalnie trudnych pustynnych warunkach.

Także na innych planetach, szczególnie w domach szlacheckich (w Imperium panuje system lenny i mechanizm poddaństwa) szczególnie wśród młodzieńców panuje wysoka kultura fizyczna, obowiązkowy jest trening refleksu i sztuki walki np. na broń białą.

Tak to wygląda w dużym skrócie.

,,Wizja przyszłośći'' to szerokie pojęcie, trzeba by je opisywać porównując poszczególne elementy dnia dzisiejszego z przedstawionymi w powieści. Niewątpliwie dobrze byłoby samą powieść po prostu przeczytać.
« Ostatnia zmiana: Maj 28, 2006, 01:37:27 am wysłana przez Terminus »

draco_volantus

  • Gość
Re: Diuna i wizja przyszłości
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 28, 2006, 02:19:32 am »
Terminusie czytałeś Franka Herberta, a nie czytałeś Philipa K. Dicka ??
:o

Terminus

  • Gość
Re: Diuna i wizja przyszłości
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 28, 2006, 12:24:51 pm »
Nie. Ale przecież nie mówię, że czytałem. Nie wiem co w tym takiego dziwnego.

Falcor

  • Gość
Re: Diuna i wizja przyszłości
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 28, 2006, 03:01:43 pm »
Odniosę się jeszcze do technologii. Pisząc, że nie odgrywa ona tam takiej roli nie miałem na myśli iż jej w ogóle nie ma, ale nie poświęca się jej większej uwagi (nie jest to "gadżetowe" sci-fi).

Frank Herbert starał się raczej skupić na tym jak może w przyszłości ewoluować sam człowiek.

Ponieważ Terminus bardzo rozwinął opis treści zawartych w książkach o Diunie, to mi także coś tam się przypomniało  :)

Dobrym przykładem na rozwój samego siebie jest właśnie zakon Bene Gesserit, który poprzez liczne, perfekcyjnie obmyślone oraz dopracowane intrygi, w niemałym stopniu planuje i kontroluje przyszłość. Jest to możliwie właśnie dzięki samodoskonaleniu się sióstr w przewidywaniu przyszłych zdarzeń oraz doskonałym zrozumieniu istoty postępowania innych ludzi.

Zresztą nie tylko ów zakon stosuje takie metody. W działaniach tych wyprzedził go (i niejako pokonał) zarówno Poul Muad Dib (główny bohater) jak i jego potomkowie (ze szczególnym uwzględnieniem "Złotej Drogi" jaką swymi działaniami, na tysiąclecia zapewnił ludziom Leto II zwany Tyranem).

Wachlarz ukierunkowywania danych osób jest tu dość obszerny. Od indoktrynacji głosem (umiejętne jego stosowanie sprawiało, że dana osoba, nie przeszkolona w tej metodzie, nie była w stanie przeciwstawić się rozmówcy), poprzez związanie genetyczne (dokładna selekcja odpowiednich małżeństw tak, aby dały potomków o konkretnych zdolnościach), na uzależnieniu seksualnym skończywszy (jest to rozwinięte w ostatniej części - "Kapituła Diuną" lub "Diuna: Kapitularz" - gdzie swego rodzaju konkurencyjny Zakon, doprowadził sprawy łóżkowe do takiej perfekcji, iż uzależniał od nich jak od bardzo silnego narkotyku. W dodatku tamtejsze siostry były monopolistkami w tym kierunku ;D ).

To samo widać wśród wojowników (ruchy i szybkość praktycznie nie spotykane wśród dzisiejszych ludzi, mimo iż ich budowa się nie zmieniła).

Podobnie u mentatów - żywe komputery - to określenie oddaje wszystko.

Istotnym jest fakt, że przyprawa wspomagała nie tylko nawigatorów Gildii. Dzięki niej ludzie dłużej żyli, mentaci lepiej kalkulowali, wojownicy stawali się jeszcze szybsi. Taki ogólny "usprawniacz", który jak się już zaczęło zażywać to nie było odwrotu.

Terminus

  • Gość
Re: Diuna i wizja przyszłości
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 30, 2006, 06:38:42 pm »
Kolega Marioo chyba nie za bardzo się zainteresował tymi opisami ::) Może damy sobie spokój, póki nie odzyska zainteresowania.

Rachel

  • Gość
Re: Diuna i wizja przyszłości
« Odpowiedź #7 dnia: Maj 30, 2006, 07:06:03 pm »
Cytuj
Kolega Marioo chyba nie za bardzo się zainteresował tymi opisami ::) Może damy sobie spokój, póki nie odzyska zainteresowania.



Może zrobił tylko Ctrl C i poprawił Ctrl V i po sprawie ;D

Falcor

  • Gość
Re: Diuna i wizja przyszłości
« Odpowiedź #8 dnia: Maj 30, 2006, 07:16:19 pm »
Istotnie, nie ma na razie po co strzępić dalej języka.

maziek

  • Gość
Re: Diuna i wizja przyszłości
« Odpowiedź #9 dnia: Maj 30, 2006, 07:20:14 pm »
Moim zdaniem taka dawka informacji zwaliła go z nóg ;D

Q

  • Gość
Re: Diuna i wizja przyszłości
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 14, 2007, 05:21:19 pm »
Rzekłbym, że "Diuna" (o której Mistrz w "Fantastyce i futurologii" nie wspomina chyba tylko z nieprzezwyciężonej niechęci do imperialno-spaceoperowego sztafażu), jest przede wszystkim pokazaniem, że postęp naukowo-techniczny nawet zatrzymany religijno-kulturowymi restrykcjami i tak nas "dopadnie".

Zakazano manipulacji genetycznych - jest program eugeniczny Bene Gesserit.
Zakazano zbyt potęznych komputerów - mamy mentatów.
Zakazano cyborgizacji - ciało ludzkie zaczęto udoskonalać na inne sposoby.

Dla mnie jest to wiec przede wszystkim historia o spontanicznym "obchodzeniu" przepisów zakazujących postępu, pokazująca, że dążenie do niego najwidoczniej i tak mamy w naturze... I nic tego nie zdoła zmienić, nawet najsurowsze zakazy "giertychoidów".