Autor Wątek: Akademia Lemologiczna [Głos Pana]    (Przeczytany 186984 razy)

nty_qrld

  • Gość
Re: Akademia Lemologiczna [Głos Pana]  
« Odpowiedź #180 dnia: Czerwiec 21, 2005, 05:14:04 pm »
Gdzieś czytałem, że za pomocą dwóch nacięć na drzewie można zapisać wszystkie informacje, jakie zdążyła naprodukować ludzkość. Wystarczy z OGROMNĄ dokładnością odczytać ich długość, a następnie podzielić jedną z nich przez drugą.

Macrofungel

  • Gość
Re: Akademia Lemologiczna [Głos Pana]  
« Odpowiedź #181 dnia: Czerwiec 21, 2005, 05:15:48 pm »
WOW! :o

Macrofungel

  • Gość
Re: Akademia Lemologiczna [Głos Pana]  
« Odpowiedź #182 dnia: Czerwiec 21, 2005, 06:30:34 pm »
No tak, ja tu oczy wytrzeszczam, a to wsumie ma sens. Chodzi pewnie o ułamek z nieskończonym rozwinięciem dziesiętnym, czyż nie? Do prawdy sprytnie- jeśli da się skonstruować odcinek długosci pierwiastka z liczby całkowitej (a jest na to sposób) to ilorazem takich pierwiastków wyrazić można dowolną liczbę niewymierną. Takim to sposobem możnaby zapisać każdy możliwy nieskończony ciąg liczbowy. Do prawdy, bardzo fajny pomysł, ale chyba nie ma praktycznego zastosowania.

Rachel

  • Gość
Re: Akademia Lemologiczna [Głos Pana]  
« Odpowiedź #183 dnia: Czerwiec 21, 2005, 06:55:54 pm »
To teraz ja wytrzeszczam oczy :o

;)

Terminus

  • Gość
Re: Akademia Lemologiczna [Głos Pana]  
« Odpowiedź #184 dnia: Czerwiec 21, 2005, 11:03:18 pm »
Cytuj
ilorazem takich pierwiastków wyrazić można dowolną liczbę niewymierną.


To możesz mi wyjaśnić, jak wyrazisz liczbę Pi za pomocą ilorazu dwóch pierwiastków, z których żaden nie jest z tą liczbą związany ? (Czyli np. iloraz Pi^2/Pi =Pi odpada). Będę kontent, widząc odpowiedź...


Nie mówię, że tym samym wykazałbyś, że Pi jest liczbą algebraiczną - możesz się bardzo wzbogacić, pokazując taki dowód.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 21, 2005, 11:04:58 pm wysłana przez Terminus »

Macrofungel

  • Gość
Re: Akademia Lemologiczna [Głos Pana]  
« Odpowiedź #185 dnia: Czerwiec 21, 2005, 11:16:20 pm »
No dobrze, pomyliłem się. Należało tu raczej użyć określenia: pierwiastek dowolnej liczby wymiernej nieujemnej, zamiast dowolna liczba niewymierna. Tak czy inaczej, idea nie jest bezsensowna.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 21, 2005, 11:25:17 pm wysłana przez Macrofungel »

Terminus

  • Gość
Re: Akademia Lemologiczna [Głos Pana]  
« Odpowiedź #186 dnia: Czerwiec 22, 2005, 01:45:08 am »
Ok, już się nie czepiam. Mogę się zgodzić, że ten iloraz może odpowiadać wielu ciągom liczbowym. Ale nie wiem, czy wystarczy pewien ciąg liczbowy, żeby zapisać w nim całą wiedzę ludzkości? A co z kluczem do odczytania tej wiedzy? To jest, proszę szanownego gremium, sytuacja jak z MaVo. Otóż ktoś nam rzuca liczbę, niech to będzie np. Pi. Jak każde dziecko wie, Pi = 3.1415926535897932384626433832795028841971693993751058209749445923078164062862\
08998628034825342117068... i tak dalej. Załóżmy zatem ciepłe skarpetki, lub sandały, a potem załóżmy, że w tego typu ciągu jest zapisane coś, co chcemy odczytać. (powiedzmy że uzyskaliśmy taką liczbę dzięki nacięciom... jak zauważył Macrofungel można rzeczywiście uzyskać tą metodą na przykład pierwiastek z 2, fajną, niewymierną liczbę o szalenie interesującym i długim w diabły rozwinięciu).  
Jak więc odczytać te rewalacje? Klucz do odczytania, obawiam się, byłby nieco bardziej skomplikowany niż tylko te dwa nacięcia. więcej - mógłby być to klucz dosyć obszerny... pewnie tak obszerny, jak cała nagromadzona wiedzia ludzkości...
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 22, 2005, 01:55:51 am wysłana przez Terminus »

Terminus

  • Gość
Re: Akademia Lemologiczna [Głos Pana]  
« Odpowiedź #187 dnia: Czerwiec 22, 2005, 02:05:39 am »
Czytaliście o sprzeczkach Prothero z Hoghartem nt. możliwości destrukcyjnych nauki? Rozdział XIII, przy okazji odkrycia TREX- u. Hoghart uważa, że nauka ma nieograniczone możliwości eksploracyjne, ale wielcy tego świata stymulują jej rozwój w taki sposób, że postęp idzie głównie w kierunkach destrukcyjnych, tj. przydatnych militarnie. Dlatego np. istnieją bomby wodorowe, ale nie ma zimnej fuzjii (,,reaktory wodorowe'').
Z kolei Prothero uważa, że to, iż żniwo nauki jest tak bogate w dziedzinie odkrywania środków zniszczenia, wynika nie z intencji ludzi - badaczy, ale jest niejako naturalne, tak po prostu jest we wszechświecie - łatwiej niszczyć niż tworzyć (Prothero twierdzi także, że życie ogólnie jako wyżej zorganizowane od materii nieożywionej jest z zasad termodynamiki skazane na rozproszenie, bo śmierć jest stanem równowagi układu zawierającego żywy organizm.).

Co o tym, towarzysze?
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 22, 2005, 02:06:12 am wysłana przez Terminus »

Macrofungel

  • Gość
Re: Akademia Lemologiczna [Głos Pana]  
« Odpowiedź #188 dnia: Czerwiec 22, 2005, 08:53:30 am »
Cytuj
Klucz do odczytania, obawiam się, byłby nieco bardziej skomplikowany niż tylko te dwa nacięcia. więcej - mógłby być to klucz dosyć obszerny... pewnie tak obszerny, jak cała nagromadzona wiedzia ludzkości...


Oczywiście, zgadzam się z tym. Dlatego też stwierdziłem, że pomysł nie ma raczej praktycznego zastosowania, gdyż łatwiej byłoby zapisać daną informację w bardziej konwencjonalny sposób, niż się męczyć z określeniem takiego klucza.

Cytuj
Cytuj
Czytaliście o sprzeczkach Prothero z Hoghartem nt. możliwości destrukcyjnych nauki? Rozdział XIII, przy okazji odkrycia TREX- u. Hoghart uważa, że nauka ma nieograniczone możliwości eksploracyjne, ale wielcy tego świata stymulują jej rozwój w taki sposób, że postęp idzie głównie w kierunkach destrukcyjnych, tj. przydatnych militarnie. Dlatego np. istnieją bomby wodorowe, ale nie ma zimnej fuzjii (,,reaktory wodorowe'').  
Z kolei Prothero uważa, że to, iż żniwo nauki jest tak bogate w dziedzinie odkrywania środków zniszczenia, wynika nie z intencji ludzi - badaczy, ale jest niejako naturalne, tak po prostu jest we wszechświecie - łatwiej niszczyć niż tworzyć (Prothero twierdzi także, że życie ogólnie jako wyżej zorganizowane od materii nieożywionej jest z zasad termodynamiki skazane na rozproszenie, bo śmierć jest stanem równowagi układu zawierającego żywy organizm.).  
 
Co o tym, towarzysze?  


Rzeczywiście, skłonność do samodesatrukcji można wyprowadzić z drugiej zasady termodynamiki, ale stwierdzenie, że nie wynika to z intencji ludzi, byłoby chyba przesadą. To, że niszczyć jest łatwiej niż tworzyć nie oznacza, że nie można dokonać wyboru optymalnej drogi rozwoju. Tak przynajmniej myślę. Ale rząd i tak uzna, że bomba wodorowa przyniesie więcej wymiernych korzyści niż zimna fuzja, i takie też projekty będzie finansował
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 22, 2005, 08:54:40 am wysłana przez Macrofungel »

Deckert

  • Gość
Re: Akademia Lemologiczna [Głos Pana]  
« Odpowiedź #189 dnia: Czerwiec 22, 2005, 09:22:25 am »
No tak niszczenie zawsze sprawiało mniej kłopotu niż tworzenie. Ale w całym naszym rozważaniu chodzi jednak o coś zgoła innego. Oto bowiem ludzkość odkrywa broń ultymatywną. Dla niej nie ma granic, przed nią się nie ukryjesz. Zawsze w łańcuchu tajnych eksperymentów lub projektów jest tak, że prędzej czy później tajna technologia przestaje być tajna.
Co w przypadku, gdyby broń owa stanowiła arsenał kilku potężnych antagonistów?
W pewnym sense już obecnie jesteśmy w podobnej sytuacji. Broń jądrowa nie jest bronią ostateczną, ale na tyle potężną by grozić istnieniu naszego i wszelkiego innego gatunku. I co? Nic się nie dzieje. Nikt jakoś nie kwapi się z wykonaniem polecenia pt: "Press the trigger soldier!".
I tu dochodzimy do sprawy, która zastanawia mnie już od dawna. Państwa o arsenale jądrowym zdają sobie sprawę z tego, że atak nuklearny na inne państwo rozpocznie prawdopobnie ostatnią wojnę na tej planecie. Trudno mi jednak uwierzyć, by broni takiej nie mogli użyć ludzie, dla których względny ład planety nic nie znaczy. Być może czekają tylko na to, by raz na zawsze zakończyć cierpienie planety, która zrodziła wstrętny rodzaj ludzki.
A jednak tak się nie dzieje!
OK, ale nie chcę siać tutaj pesymizmu.

Inne pytanie to: Czy TREX był w przesłaniu, czy też podobnie jak Żabi SKrzek był wynikiem błędnego odczytania kodu. No ale znów chyba uciekam na innym tor, bo przecież obecnie nie jest istotne czy tak było. TREX powstał i coś z tym trzeba zrobić.
Z jednej strony chciałbym by takie odkrycie nie powstało, z drugiej jednak strony znaczące słowa padają w naszym Głosie Pana. Nie pamiętam kto te słowa wypowiada, chyba właśnie Prothero. Mówi o tym, że żadnego odkrycia nie można ponownie ukrywać.
I zgadzam sie z nim.


Deckert

  • Gość
Re: Akademia Lemologiczna [Głos Pana]  
« Odpowiedź #190 dnia: Czerwiec 22, 2005, 09:31:38 am »
No i jeszcze jedno pytanie. Wynika ono z postu Terminusa. Skoro niszczenie jest prostsze od kreacji, to czy informacja zakodowana w Sygnale ma potencjał niszczycielski?
Było by to niezwykle sprytnie zamaskowane. Efekt "biofilny" przecież przeczy takiej koncepcji. Ale dopiero nieco później naukowcy otwierają puszkę Pandory. To tak jakbyśmy otrzymali prezent z niemiłą niespodzianką, do której dotrzemy jednak po pewnym czasie.

dzi

  • Gość
Re: Akademia Lemologiczna [Głos Pana]  
« Odpowiedź #191 dnia: Czerwiec 22, 2005, 09:46:52 am »
No jedna z hipotez dualnosci sygnalu byla taka, ze tworzy on zycie ale rownoczesnie "kasuje" cywilizacje "niewlasciwe" (w momencie gdy go odczytaja). :)

ps: a to co przytoczyl nty to jeden z najdoskonalszych przykladow tworzenia matematycznych mitow jaki znam ;)

pps: Terminus, a widziales ta strone: http://3.141592653589793238462643383279502884197169399375105820974944592.com/ ;)
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 22, 2005, 09:48:47 am wysłana przez dzi »

Terminus

  • Gość
Re: Akademia Lemologiczna [Głos Pana]  
« Odpowiedź #192 dnia: Czerwiec 22, 2005, 01:07:09 pm »
Hehe, nie nie widziałem jej ::) Fajna. (Ktoś ma nieźle nawalone w mózgu, ale ok, ma to pewne uzasadnienie).


paszta

  • Gość
Re: Akademia Lemologiczna [Głos Pana]  
« Odpowiedź #193 dnia: Czerwiec 22, 2005, 04:26:55 pm »
Przepraszam, że trochę nawrócę (jestem "w lesie")str.96 w wydaniu z Kongresem a 104 czy 105 w najnowszym twardym:  

Co to znaczy, że przekaz nie jest topologicznie otwarty podobnie jak i genotyp a np. tekst językowy jest?
Czy to jest tylko ta "kołowość", że od którego miejsca zaczniesz czytać/opisywać jest obojętne, czy co więcej ???
Tego nie rozumiem. (Wiem, z grubsza czym zajmuje się topologia: obwarzankami, precelkami, faworkami <"chrust"> oraz innymi, w szczególności zaś nieudanymi morfologicznie, wypiekami lecz to mi nie pomaga w niczym)

A swoją drogą jak to jest, że HIPOTETYCZNY pełny opis danego przedmiotu zawierałby więcej informacji niż sam ten przedmiot zawiera, czyż nie? Byłby zresztą mało przydatny i cholernie niewygodny w użyciu. :)
Ciekawym przypadkiem przepisu na przedmiot (dosłownego, na ile możliwe, bo przecież nie symboli żadnych nie zawiera) jest DNA. Niby sam w sobie ścisły nie determinuje wszak zupełnie osobnika i nie da się, znając go, osobnika w szczegółach przewidzieć lecz za to jakże jest lakoniczny! A jednocześnie tak skuteczny, że osobnik się na jego podstawie cały wytworzy. No to jest grube uproszczenie: coraz bardziej docenia się bowiem rolę cytoplazmy i spraw, co w niej pływają, zwłaszcza mikrotubul, dla ontogenezy ale jednak...
Str 102 starego wydania mówi o pomyśle, że przesłano jakiś opis jaja/zarodka myślę jednak, że takie przesłanie nie byłoby nijak prostsze od opisu dojrzałego organizmu. Bo cała rzecz w tym, że informacja jest też w cytoplaźmie oraz w tym , iż informacja "rozwija" się w trakcie embriogenezy, na skutek wielu interakcji, często losowych, wewnętrznych i ze środowiskiem. Informacja tworzy się w ilości, której w przepisie wcześniej nie było.
Swoją drogą gdyby kto przesłał nam przepis na jakiś bardzo prosty, stworzony sztucznie, (czegóż to nie mogą Kosmici) organizm to jeślibyśmy to odczytali w sposób niedoskonały czy właśnie nazbyt dosłowny, z braku wiedzy, to moglibyśmy dostać jakiś "skrzek" mający się tak do tego co nam chciano przekazać jak Diabeł tasmański do kupy białek zsyntetyzowanych najdokładniej na bazie DNA  z jego komórki jajowej...

No ale... muszę poczytać książkę bo jak inaczej będę tu gadał?
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 22, 2005, 04:32:32 pm wysłana przez paszta »

Macrofungel

  • Gość
Re: Akademia Lemologiczna [Głos Pana]  
« Odpowiedź #194 dnia: Czerwiec 22, 2005, 08:30:39 pm »
Cytuj
pps: Terminus, a widziales ta strone: http://3.141592653589793238462643383279502884197169399375105820974944592.com/ ;)

Dobre. O ile się domyślam, ktoś sobie pokopiował z 1000 razy jeden ciąg, czyż nie?

Cytuj
 
Co to znaczy, że przekaz nie jest topologicznie otwarty podobnie jak i genotyp a np. tekst językowy jest?
Czy to jest tylko ta "kołowość", że od którego miejsca zaczniesz czytać/opisywać jest obojętne, czy co więcej ???


Chyba właśnie o tą kołowość tu chodzi- miałoby to na pewno sens. Ale głowy urwać sobie nie dam.

Cytuj
Swoją drogą gdyby kto przesłał nam przepis na jakiś bardzo prosty, stworzony sztucznie, (czegóż to nie mogą Kosmici) organizm to jeślibyśmy to odczytali w sposób niedoskonały czy właśnie nazbyt dosłowny, z braku wiedzy, to moglibyśmy dostać jakiś "skrzek" mający się tak do tego co nam chciano przekazać jak Diabeł tasmański do kupy białek zsyntetyzowanych najdokładniej na bazie DNA  z jego komórki jajowej...


Zważywszy na fakt, że kody genetyczne powiedzmy wszystkich ssaków są identyczne w 90 procentach, a  ZNACZĄCE różnice pojawiają się dopiero pomiędzy człowiekiem a gąbką, jest to wysoce prawdopodobne. Nawet bardzo drobny błąd mógłby całkowicie uniemożliwić odtworzenie tego, co kod miał opisywać. Jeśli więc Głos Pana na prawdę miał zawierać informację o jakimś tworze ożywionym, to z pewnością ma się on tak do żabiego skrzeku, jak człowiek do chorego lewego migdałka.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 22, 2005, 08:39:08 pm wysłana przez Macrofungel »