Autor Wątek: Ateizm Lema - chronologicznie  (Przeczytany 2532 razy)

pirxowa

  • Gość
Ateizm Lema - chronologicznie
« dnia: Styczeń 29, 2006, 12:05:21 pm »
Może zdziwicie się, że powielam istniejący już wątek. Ale chodzi mi o to, żeby omówić temat pod innym kątem - czego w tamtym wątku nie da się już chyba zrobić, bo jest tam już 10 stron waszych dyskusji.

Chciałabym mianowicie wprowadzić do tej dyskusji nową jakość: wszyscy jakby zapomnieliście o tym, że poglądy Lema mogły ewoluować w czasie. Wklejaliście cytaty pomieszane chronologicznie. A ja mam taką hipotezę, że gdyby uporządkować je datami - wypowiedzi osobiste jak i książki - to wyłoniłby się sensowniejszy obraz.


Terminus

  • Gość
Re: Ateizm Lema - chronologicznie
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 29, 2006, 12:26:51 pm »
Dobra, no to skoro już stworzyłaś ten wątek - moim zdaniem jednak niepotrzebny, bo wystarczyłoby wkleić taki post w Ateiźmie Lema i rozpocząć porządkowanie chronologiczne - to udowodnij zasadność jego istnienia i zaproponuj choć fragment takiej rozpiski, jaką proponujesz.


Deckert

  • Gość
Re: Ateizm Lema - chronologicznie
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 29, 2006, 12:47:04 pm »
Ależ oczywistym jest, że poglądy Lema ewoluowały w czasie. Nikt nie stoi w miejscu. Wszyscy się rozwijamy.

CU
Deck

pirxowa

  • Gość
Re: Ateizm Lema - chronologicznie
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 29, 2006, 09:37:07 pm »
No więc pierwszym w kolejności czasowej przyczynkiem byłby ten fragment z "Obłoku Magellana". Nie przepiszę go dosłownie, bo mam nie to wydanie książki, ale kontekst był taki: Idą po zamarzniętej stacji kosmicznej, wszędzie napotykają trupy w rozpaczliwych pozach, a na koniec znajdują kaplicę. W niej - wciąż klęcząc przed krzyżem - skulone szczątki księdza. Towarzyszy temu komentarz o tym co musieli przeżywać ludzie zamknięci w skorupie nieubłaganie oddalającej się od Ziemi i powoli zamarzającej. Na koniec pada zdanie o "symbolu wiary daremnej".

Aha, i jeszcze był na tej stacji martwy oficer, który strzelił sobie w łeb, a w ręku ściskał Biblię.

To raczej nie zostawia wątpliwości co do intencji autora. Chciał pokazać dwulicowość Atlantydów którzy krążyli nad Ziemią z bombami atomowymi i godzili to z ostentacyjną religijnością. No i to, że oczywiście żaden cud ich nie uratował.

Co tu można powiedzieć o autorze? Młody ideowiec, który odrzuca religię nie z jakichś szczególnie filozoficznych powodów, lecz dlatego, że nie podoba mu się sposób realizacji tejże przez bliźnich.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 29, 2006, 09:37:25 pm wysłana przez pirxowa »

Terminus

  • Gość
Re: Ateizm Lema - chronologicznie
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 30, 2006, 03:50:07 am »
Skoro czytasz Lema to pewnie wiesz, że pierwsze książki, pisane na zamówienie KC raczej nie odzwierciedlają jego prawdziwych poglądów.

Rachel

  • Gość
Re: Ateizm Lema - chronologicznie
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 30, 2006, 08:16:57 am »
Jakoś tak się czuję jakbym wróciła do lat szkolnych i proszę państwa zaczynamy interpretować "Nad Niemnem", albo coś jeszcze bardziej nieinteresującego ( o ile takowa pozycja istnieje) i co miała autorka na myśli pisząc takie czy inne zdanie...

Ogólnie jestem przeciwniczką rozkładania na czynniki pierwsze książek Lema i doszukiwania się w którym roku i w jakim zdaniu zdeklarował się jako ateista
::)

Deckert

  • Gość
Re: Ateizm Lema - chronologicznie
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 30, 2006, 10:04:45 am »
do pirxowej

Ale czy to oznacza, że Lem odrzuca religię i prezentuje swój ateistyczny pogląd argumentując go przyczynami historycznymi? Czy nie byłby to zbyt banalne? Czy nie jest to po prostu próba ukazania w krzywym zwierciadle pewnych zjawisk, które zdarzyły się niejednokrotnie w historii świata? Czy nie jest to próba ukazania ludzkiej ułomności oraz pewnych paradoksów naszego życia, np: notorycznego popełniania błędów z przeszłości? Człowiek  otoczony nowoczesną techniką i  nauką nadal chętnie zabija w imię religii a  jednocześnie tak niechętnie postępuje zgodnie z jej zasadami. No ale wszystko to jest próbą rozbijania poglądu Lema na drobne (jak zresztą słusznie zauważyła Rachel).

Raczej zgodzę się z Terminusem, że wiele wczesnych pozycji Lema było w pewnej mierze odzwierciedleniem panujących w tamtym czasie relacji między polityką, społeczeństwem, wartościami szerzonymi przez propagandę no i cenzurą. Jeśli czytałaś (a pewnie czytałaś) "Astronautów" to pamiętasz pewnie jakie słowa padają już w początkowych akapitach. Było to coś w stylu: "wiele lat minęło, od kiedy upadło ostatnie państwo kapitalistyczne". Dużo lepsze fragmenty można znaleźć pod koniec książki.
Czy to oznacza, że należy traktować Lema jako zwolennika ustroju komunistycznego? Nie wiem, być może w tamtym czasie mógł być pod wpływem pewnych idei propagowanych przez jedynie słuszny ustrój ;-).  Sądzę jednak, że nie, ale odpowiedzi na to pytanie mógłby udzielić tylko sam Mistrz.

CU
Deck

Terminus

  • Gość
Re: Ateizm Lema - chronologicznie
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 30, 2006, 01:26:23 pm »
Ja uważam, że umysł Lema był od idei czysto komunistycznych raczej zawsze odseparowany, a dowodem na to jest wg. mnie choćby Człowiek z Marsa, w którym żadnego nudzenia o 'upadku państw komunistycznych' itp. nie ma. Pewnie dlatego nikt mu tego nie wydał przez cały okres 45-89.

Dlatego też nie przyjmuję argumentacji, że Lem miał jakieś tam poglądy w czasie pisania Obłoku a potem je zmienił. Moim zdaniem nic takiego nie miało miejsca. Chyba - że rozmawiamy o obrazie poglądów autora tworzonym wyłącznie na podstawie książek; ale byłoby to nieco głupie, udawać, że nie wiemy co i dlaczego się działo.