Autor Wątek: Lem czytany dzieciom do poduszki?  (Przeczytany 4659 razy)

paszta

  • Gość
Re: Lem czytany dzieciom do poduszki?
« Odpowiedź #15 dnia: Styczeń 06, 2006, 04:23:40 pm »
Taaa, sam też próbowałem - 6-latkowi serwować Bajki... - to pierwsza myśl ale Blady ma rację: że mają w tytule "Bajki" to nie znaczy, że nadają się dla małych dzieci. One (Bajki) odwołują się do posiadanych już doświadczeń czytelniczych i innych.
Prędzej już może od rzeczy "kosmonautycznych" zacząć.
No i od wujkolemowych dyktand.
Mrówka Krzesławka i takie tam słowotwórcze hocki to dzieci uwielbiają. Jak mojemu przeczytałem:
"Było smaczno, jaszmije smukwijne
świdrokrętnie na zegwniku wężały,
peliczaple stały smutcholijne
a zbłąkinie rykoświstąkały..."

to od razu zobaczyłem żar(t) w jego oczach. Bez zwłoki nauczył się tego na pamięć. (może nie każda dziewczynka by tak zareagowała).
Jutro idę na "Narnię" z synem. Książkę tu recenzowałem.
Trochę rozrywki i rodzicom się należy. ;)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 06, 2006, 04:37:14 pm wysłana przez paszta »