Dziś ma zaledwie jeden dzień - David Attenborough, który wczoraj narodził się jako krzepki stulatek.
I przypomniałeś mi stary żabojadzki
dowcip. Ale serio - Attenborough wspaniała postać. Też kocham oglądać jego dokumenty. (Choć był moment, gdy myliłem go z bratem, który za dobrze w paradokumentalnej wstawce z "Parku jurajskiego" zagrał. Swoją drogą smutne, że Richard został baronem, a David to tylko
sir, rozrywka wciąz bardziej doceniama od Nauki, i to nawet tam, gdzie niby programowo bawią się w elitaryzm.)