Autor Wątek: Unia Europejska, jaka jest, a jakiej potrzebujemy.  (Przeczytany 15103 razy)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 17371
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Unia Europejska, jaka jest, a jakiej potrzebujemy.
« Odpowiedź #60 dnia: Sierpnia 10, 2025, 09:28:52 pm »
Świetnie, zatem postaraj się argumentować, by kończyło się wymianą zdań, nie - wybuchami złości (co jest pierwszym krokiem ku jednostronnemu okopaniu się).
Najlepiej zaczynając od przedstawienia dowodów na rzecz postawionych dotąd tez.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

xetras

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1596
    • Zobacz profil
Odp: Szwedzki (i nie tylko szwedzki) eksperyment imigracyjny poniósł klęskę.
« Odpowiedź #61 dnia: Sierpnia 11, 2025, 12:39:37 pm »
ilu migrantów muzułmańskich zamieszka w Polsce do końca dekady, w następnej i jeszcze w następnej?
Przypomniało mi się że w inżynierii, zapewne też społecznej, jest stosowana metoda zastępcza przy pomiarach.
Oto adekwatny do pytaniai wyrażaniaprzerażania temat:
https://forum.lem.pl/index.php?topic=562.990


przedstawienia dowodów na rzecz postawionych dotąd tez.
Nie mam tyle kasy co inwestorzy.
Statystyka i probabilistyka to kosztowne dziedziny a narzędzia testowania hipotez są obarczone znacznymi założeniami odnośnie testowanej próby pomiarowej badań - socjologicznych, mentalnych, itd.
Trendy i prognozy są ciężko weryfikowalne.
« Ostatnia zmiana: Sierpnia 11, 2025, 07:24:52 pm wysłana przez Q »
"Wspólnota narodu buduje się na kiczu" (Kundera)

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13989
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Unia Europejska, jaka jest, a jakiej potrzebujemy.
« Odpowiedź #62 dnia: Sierpnia 11, 2025, 01:21:39 pm »
Xetras, łącz proszę posty, edytując poprzedni kiedy pod nim piszesz - a nie pisz "na skład".
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 17371
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Szwedzki (i nie tylko szwedzki) eksperyment imigracyjny poniósł klęskę.
« Odpowiedź #63 dnia: Sierpnia 11, 2025, 07:29:41 pm »
Nie mam tyle kasy co inwestorzy.
Statystyka i probabilistyka to kosztowne dziedziny a narzędzia testowania hipotez są obarczone znacznymi założeniami odnośnie testowanej próby pomiarowej badań - socjologicznych, mentalnych, itd.
Trendy i prognozy są ciężko weryfikowalne.

Nikt z nas tu chyba w takich badaniach czynnie nie siedzi, ani ich nie finansuje, a jednak wszyscy (poza Tobą, nie wypominając) argumentujemy, dane przytaczamy. Spróbuj tak. Z czasem Ci to w nawyk wejdzie (wiem po sobie sprzed lat ;)). (I nie bój się jeśli ktoś Twój argument czasem w pył rozniesie, to normalna część dyskusji, prób dotarcia do sedna zagadnienia.) Z mojej strony EOT, bo robi się nam pustosłowie.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

xetras

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1596
    • Zobacz profil
Odp: Unia Europejska, jaka jest, a jakiej potrzebujemy.
« Odpowiedź #64 dnia: Sierpnia 13, 2025, 09:28:50 am »
Xetras, łącz proszę posty, edytując poprzedni kiedy pod nim piszesz - a nie pisz "na skład".
OK
Wysilę się także przy cytowaniach różnych autorów.

/Na smartfonie mam mizerny wieloschowek-clipboard  i nie otwieram kilku kart, ale da się użyć zewnętrznego względem browsera notatnika. Tyle że przeklejka tam i z powrotem to kilka dodatkowych przenosin tekstu. Mniej ilościowo będzie ale poscalam, zastosuję inny styl cytowania, bo chodzi jedynie o inny nawyk/
OK
"Wspólnota narodu buduje się na kiczu" (Kundera)

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13989
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Unia Europejska, jaka jest, a jakiej potrzebujemy.
« Odpowiedź #65 dnia: Sierpnia 13, 2025, 09:56:10 am »
Dziękuję :) .
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 17371
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Unia Europejska, jaka jest, a jakiej potrzebujemy.
« Odpowiedź #66 dnia: Sierpnia 13, 2025, 12:33:52 pm »
Wysilę się także przy cytowaniach różnych autorów.

Świetnie. Licz się jednak z tym, że stopień ich wiarygodności też będzie brany pod lupę (na czym bazują, skąd informacje czerpią, dlaczego mamy ich słowa uważać za wiarygodne, itd.), i to nie Tobie na złość, a dlatego, że zawsze tu tak robimy, by odsiać ziarno od plewy ;).Przy czym warto też pamiętać, że na ile dana konstrukcja myślowa spójna, czy przemawiająca do czyjejś wrażliwości ma znaczenie drugorzędne, w pierwszym rzędzie liczy się na ile każdy jej punkt ma zakorzenienie w rzeczywistości.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Cetarian

  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 352
    • Zobacz profil
Szwedzki (i nie tylko szwedzki) eksperyment imigracyjny poniósł klęskę.
« Odpowiedź #67 dnia: Sierpnia 16, 2025, 02:17:53 am »
Informacje, o które pytałaś, są prawie na pewno niedostępne, bo gdyby takie statystyki były prowadzone, to prędzej czy później (i to raczej dużo prędzej niż później), wypłynęłyby do mediów.
 
Polityce niemieccy (i szwedzcy) latami kłamali na temat przestępczości migrantów muzułmańskich, pomniejszając problem (albo wręcz udając, że go nie ma), więc to logiczne, że woleli nie mieć statystyk, twardych danych, które trudno bagatelizować.
Czyli piszesz swoje posty na podstawie niedostępnych informacji? Brawo:)

Zacytowałem
https://forum.lem.pl/index.php?topic=2381.msg103171#msg103171

fragmenty czterech artykułów (i podałem do nich linki) w których napisano, że:

1/- szwedzki premier zadeklarował, że skieruje wojsko do pomocy policji, bo sama policja nie radzi sobie z gangami (muzułmańskimi).

2/-  Duński rząd prowadzi akcję wysiedlania mieszkańców „niezachodniego” pochodzenia z dzielnic, w których stanowią większość.
(…)
Imigranckie dzielnice nawet w oficjalnych duńskich dokumentach oraz statystykach jeszcze niedawno były nazywane „gettami”. Konkretnie chodzi o te części miast, w których ponad połowa mieszkańców jest pochodzenia „niezachodniego” i jednocześnie ponad 40 proc. z nich nie ma pracy. Inne cechy charakterystyczne gett: wysoki poziom przestępczości i znacząca liczba rezydentów bez wykształcenia – nawet zawodowego – a także niższy poziom zamożności. Najważniejsze jest jednak kryterium kulturowo-etniczne – „niezachodniość” to słowo klucz.

3/- W Berlinie operują arabskie gangi, przy czym skala problemu jest taka, że
„MSW Niemiec chce deportacji z kraju krewnych członków gangów arabskich, nawet jeśli nie popełnili oni żadnych przestępstw. Rozważa również odbieranie im obywatelstw.”

Problemy z imigrantami muzułmańskimi są ewidentnie ogromne, ale ty wzięłaś się do dzielenia włosa, pisząc że „muzułmanin” to tylko „łatka”, a nie wszyscy Arabowie to muzułmanie.
No, nie wszyscy, tylko 93%.
 
Dyć wiesz”, że 93%, - to po co była ta wrzutka?

*
problem polega na tym, że dla znacznej części (większości?) muzułmanów zapewnienie dzieciom wykształcenia nie jest priorytetem. Dzieci chodzą do szkoły, bo jest obowiązek szkolny.

Może masz rację. Nie wiem. Nie mam danych. Kraje afrykańskie na pewno przodują w tej bezpriorytetowości.
Chociaż mam - tylko trudne do weryfikacji - jeden z krajów muzułmańskich w którym byłam nie ma nawet tego czyli obowiązku szkolnego.
Przyjęłam to ze szczególnym zdziwieniem, bo to akurat kraj arabski, który zmienił mi nieco ogląd na muzułmanów/Arabów - w pozytywną stronę.
Czysty, bezpieczny i niezwykle gościnny. Mówię o Omanie.

https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_GDP_(PPP)_per_capita

Oman miał w 2024 r. PKB na głowę z uwzględnieniem parytetu siły nabywczej, w wysokości 41.664 USD,

Minimalnie więcej niż Bułgaria, która miała 41.086 USD.

Dla porównania:

Bangladesz miał 9.646 USD.

Pakistan miał 6.287 USD.

Przy tym Oman ma pięć i pół miliona mieszka mieszkańców
https://en.wikipedia.org/wiki/Oman

Bangladesz ma sto siedemdziesiąt milionów mieszkańców 
https://en.wikipedia.org/wiki/Bangladesh

a Pakistan ma dwieście czterdzieści milionów mieszkańców
https://en.wikipedia.org/wiki/Pakistan

*
Piszesz o kraju ekstremalnie niereprezentatywnym dla krajów muzułmańskich (Pomijam jeszcze bogatsze: Arabię Saudyjską, Kuwejt, Emiraty).
Po co?
Ilu Omańczyków mieszka w Unii? Ilu się do niej wybiera?

*
Zanim odpowiem na Twoje "bardzo konkretne pytanie" - proszę podaj mi szczegółowe statystyki - powiedzmy z Niemiec, bo o nich piszesz najczęściej - dotyczące muzułmanów w tym kraju: ilu ich jest, ilu pozostaje trwale (określ ile to "trwale") na zasiłkach (extra by było gdyby z podziałem na wiek i wykształcenie oraz kraj pochodzenia) i jaki procent dzieci muzułmańskich nie chodzi do szkoły.
[wiadomo, że po Francji to kraj z największym odsetkiem migracji muzułmańskiej w Europie (na czuja: większość stanowią migranci z Turcji)]
Myślę, że to pomoże złapać grunt.

Nieprawda, że żadnych danych nie ma. Po prostu Ty powziąłeś opinię i nie weryfikujesz jej.

Bez wysiłku można trafić w takie dane (polecam się wczytać w arty z OSW, bo nie odrobię tym razem zadania za Ciebie):
https://www.money.pl/gospodarka/tylu-migrantow-jest-w-niemczech-urzad-pokazal-dane-7159793599122368a.html
https://www.onet.pl/informacje/deutsche-welle/niemcy-najnowsze-statystyki-dotyczace-uchodzcow/h0hjjy3,0666d3f1
https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/komentarze-osw/2025-04-25/republika-seniorow-wyzwania-demograficzne-niemiec

https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/raport-osw/2024-01-08/miedzy-nadzieja-a-iluzja

Cztery teksty, które zalinkowałaś, nie odpowiadają na większość twoich pytań z 4 sierpnia, lub co najwyżej udzielają odpowiedzi częściowych.
Natomiast czwarty, najobszerniejszy, jasno wskazuje na ogromną skalę problemu.

Poniżej wybrane fragmenty.   

*
https://www.money.pl/gospodarka/tylu-migrantow-jest-w-niemczech-urzad-pokazal-dane-7159793599122368a.html

Tylu migrantów jest w Niemczech. Urząd pokazał dane

W 2024 roku liczba osób z historią migracyjną w Niemczech wzrosła do ponad 21 milionów, co stanowi ponad jedną czwartą populacji kraju
(…)
W latach 2015-2021 do Niemiec przybyło prawie 6,5 miliona osób, co znacząco wpłynęło na demografię kraju. Najwięcej imigrantów przybyło z Syrii (716 tys.), Rumunii (300 tys.) i Polski (230 tys.).
(…)
W latach 2022-2024 przybyło kolejne 2,2 mln osób, głównie z objętej wojną Ukrainy (843 tys.), Syrii (124 tys.) oraz Turcji (112 tys.). W ciągu ostatniego roku w Niemczech przybyło ponad 870 tys. migrantów.

*
https://www.onet.pl/informacje/deutsche-welle/niemcy-najnowsze-statystyki-dotyczace-uchodzcow/h0hjjy3,0666d3f1

Niemcy. Najnowsze statystyki dotyczące uchodźców

Pod koniec 2024 r. w Niemczech było więcej osób ubiegających się o ochronę międzynarodową niż w roku poprzednim – wynika z najnowszych statystyk.
Pod koniec 2024 r. w Niemczech mieszkało około 3,3 mln osób ubiegających się o ochronę międzynarodową. Według Federalnego Urzędu Statystycznego liczba ta wzrosła o 4,1 proc. (o 132 tys. osób) w porównaniu z rokiem 2023. Osoby ubiegające się o ochronę międzynarodową to cudzoziemcy, którzy złożyli wnioski o nadanie statusu uchodźcy lub tzw. ochronę uzupełniającą z powodów humanitarnych, politycznych lub na podstawie prawa międzynarodowego. Są oni rejestrowani w niemieckim Centralnym Rejestrze Cudzoziemców (AZR).
(…)
Zdecydowana większość osób ubiegających się o ochronę, czyli prawie 1,5 miliona osób, pochodziła na dzień 31 grudnia 2024 r. z Azji i Europy: oprócz Ukraińców (około miliona osób) większość osób szukających ochrony stanowili obywatele Syrii (713 tys.), Afganistanu (348 tys.), Iraku (190 tys.) lub Turcji (157 tys.). 277 tys. osób pochodziło z Afryki, a 22 tys. z Ameryki (głównie Południowej).

*
https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/komentarze-osw/2025-04-25/republika-seniorow-wyzwania-demograficzne-niemiec

Republika seniorów. Wyzwania demograficzne Niemiec

Cena zachodzących zmian to głęboka transformacja społeczeństwa – 30% mieszkańców RFN ma pochodzenie migracyjne, a udział obcokrajowców wśród uczniów przekracza 40%. Taki stan rzeczy rodzi wyzwania dla państwa i społeczeństwa – od zwiększonych wydatków na integrację uchodźców i opiekę nad nimi, przez kryzys w edukacji, po napięcia wynikające z konfliktów przenoszonych z krajów pochodzenia cudzoziemców.
(…)
Kluczowe pytanie odnoszące się do migracji jako sposobu na poprawę sytuacji na rynku pracy dotyczy odsetka uchodźców, którzy po przyjeździe do RFN znaleźli zatrudnienie, oraz czasu, w jakim przeszli z systemu socjalnego na rynek pracy. Z osób, które przybyły do tego kraju w 2015 r., w pierwszym roku po osiedleniu się pracowało mniej niż 10%. Po sześciu latach wskaźnik ten wzrósł do 57%, po siedmiu – do 63%, a po ośmiu – do 68%. Wśród mężczyzn odsetek zatrudnionych po ośmiu latach wyniósł 86%, natomiast wśród kobiet – jedynie 33% (dla porównania średnia w Niemczech dla mężczyzn to 81%, a dla kobiet – 72%). Mimo poprawy sytuacji zawodowej wciąż da się zauważyć dużą – choć szybko malejącą – zależność uchodźców od świadczeń socjalnych. W 2016 r. aż 89% korzystało z zasiłków, jednak do 2022 r. odsetek pobierających je zmniejszył się do 39% [bold mój – C]

*
https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/raport-osw/2024-01-08/miedzy-nadzieja-a-iluzja

(…)
 II. POWTÓRKA BŁĘDÓW
Dziś, podobnie jak w trakcie poprzedniego kryzysu migracyjnego, gros problemów praktycznych dotyka w pierwszej kolejności społeczności lokalne. Po raz kolejny przepełnienie centrów dla uchodźców i niedobór lokali na wynajem skutkują podnoszeniem cen oraz utrudniają znalezienie mieszkania, szczególnie w metropoliach. Deficyt kwater wywołuje społeczne napięcia także w mniejszych miastach, zmuszonych do nagłego przyjmowania coraz liczniej przybywających migrantów, co spotyka się z lokalnymi protestami. Do manifestacji przeciwko osiedlaniu azylantów dochodzi w całej RFN, a nie tylko we wschodnich, niechętniej nastawionych do nich landach. Brak zaufania do władz oraz konflikty pogłębiają się w konsekwencji wynajmowania przybyszom hoteli czy przekształcania publicznych obiektów – w tym hal sportowych i szkół – w schroniska dla nich[8]. O skali kryzysu świadczy fakt, że inicjatorami demonstracji i apeli o ograniczenie migracji są często miejscowi przedstawiciele SPD i Zielonych – ugrupowań opowiadających się dotychczas za liberalną polityką migracyjną.
Coraz większy opór obywateli i samorządów budzą wydatki na szeroko rozumianą politykę migracyjną. Niemcy corocznie przeznaczają na ten cel z budżetu federalnego pomiędzy 20 a 30 mld euro.
(…)
Udzielanie schronienia licznym uchodźcom z państw muzułmańskich (od 2015 r. stanowią oni większość składających wnioski o azyl; w Niemczech mieszka łącznie ok. 5 mln wyznawców islamu) sprawia, że coraz poważniejszym wyzwaniem staje się edukacja kulturowo-religijna części migrantów, która stoi w sprzeczności z wartościami demokratycznymi. [bold mój C.] Na to nakłada się obserwowany w tej grupie antysemityzm[17]. Dało się go łatwo zauważyć w październiku 2023 r., gdy w reakcji na zamach Hamasu na Izrael przez Niemcy przeszła fala demonstracji poparcia dla organizacji terrorystycznej oraz różnych przejawów antysemityzmu. Protesty prowadziły często do zamieszek z policją. Od kilku lat zwiększa się też liczba ataków na funkcjonariuszy służb mundurowych (w tym ratowników czy strażaków) – to m.in. pokłosie nieutożsamiania się części sprawców o pochodzeniu migracyjnym z RFN i jej reprezentantami [bold mój C.]
(…)

Przepełnione, niedoinwestowane, a przede wszystkim niedysponujące wystarczającą liczbą nauczycieli placówki w RFN nie radzą sobie jednak z zapewnieniem odpowiedniej jakości kształcenia ani z konfliktami na tle etnicznym [bold mój - C.]
(…)

Zachodząca w RFN zmiana demograficzna oddziałuje na wyniki w nauce, a coraz większy odsetek uczniów mierzy się z barierami językowymi i kulturowymi. W 2022 r. w niemieckich szkołach udział podopiecznych o pochodzeniu migracyjnym wzrósł do 26% w porównaniu z 13% dziesięć lat wcześniej. Dodatkowo dzieci te często wywodzą się z rodzin o niższym statusie społeczno-ekonomicznym, co często determinuje ich rezultaty. Z trudną sytuacją ekonomiczną i społeczną mierzy się aż 42% badanych o pochodzeniu migracyjnym – prawie dwukrotnie więcej, niż wynosi średnia dla wszystkich uczniów. Oprócz tego prawie dwie trzecie z nich przyznało, że w domu zazwyczaj posługuje się językiem innym niż niemiecki[19].
Szczególnie trudna sytuacja panuje w niektórych placówkach w Berlinie i w zachodnich landach (np. w Nadrenii Północnej-Westfalii), gdzie nierzadko większość uczniów pochodzi z rodzin imigranckich. W 44% szkół podstawowych w stolicy dzieci takie stanowią co najmniej połowę ogółu. W 27 z tych placówek co najmniej 90% podopiecznych nie posługuje się niemieckim jako językiem ojczystym[20]. Do problemów strukturalnych i związanych z jakością nauczania dochodzą wspomniane już konflikty na tle etnicznym i przejawy antysemityzmu. Aby pomóc nauczycielom w radzeniu sobie z tymi wyzwaniami, samorządy w szkołach tworzą specjalne sztaby kryzysowe (np. w Berlinie). [bold mój - C.]
(…)

VI. WNIOSKI: BRAK PERSPEKTYW ZMIANY

Kryzys migracyjny przebiega na tyle ostro, że kluczowy dylemat stojący przed niemiecką klasą polityczną zaczyna dotyczyć fundamentalnego pytania o podstawowy obowiązek państwa.
Czy jest nim zagwarantowanie bezpieczeństwa w pierwszej kolejności swoim obywatelom czy abstrakcyjnej wspólnocie osób zagrożonych (z coraz szerszą definicją zagrożeń)?
[bold mój – C]
Brak klarownej odpowiedzi i niechęć do wykorzystywania wszystkich legalnych środków w celu ochrony społeczeństwa nie pozwalają na wdrożenie istotnych zmian w polityce migracyjnej.

*
Polityce niemieccy (i szwedzcy) latami kłamali na temat przestępczości migrantów muzułmańskich, pomniejszając problem (albo wręcz udając, że go nie ma), więc to logiczne, że woleli nie mieć statystyk, twardych danych, które trudno bagatelizować.

Trzymajmy się Niemiec żeby było trochę konkretniej - dane o przestępczości też są dostępne – od kilku lat Niemcy podają narodowość przestępcy. Przegapiłeś?:)
Oczywiście, że wzrasta przestępczość wśród obcokrajowców – o czym trąbią wszystkie media.

Wg mnie kluczowa jest analiza tych danych. Nie chodzi o bagatelizowanie problemu – absolutnie – chodzi o poznanie przyczyn by zapobiegać.
Tutaj podjęto taką próbę:
https://www.dw.com/pl/przest%C4%99pczo%C5%9B%C4%87-w%C5%9Br%C3%B3d-imigrant%C3%B3w-fakty-fejki-i-uprzedzenia/a-72126751

z tego tekstu:

Przeglądając statystyki rzuca się w oczy [sic] fakt, że podejrzanych z zagranicy jest znacznie więcej niż niemieckich w stosunku do ich udziału w całej populacji. Dotyczy to zarówno przestępstw z użyciem przemocy, takich jak morderstwa czy gwałty, jak i przestępstw ulicznych, które obejmują tak różne przestępstwa, jak kradzieże kieszonkowe czy handel narkotykami.
[ale – C.]
„W tym kontekście szef BKA Holger Münch podkreśla, że nie jest to kwestia pochodzenia, ale koncentracji czynników ryzyka.” [multi kulti ciągle żywe – C.]
(…)

Susann Prätor jest z wykształcenia socjolożką, psycholożką i prawniczką. Jej perspektywa jest zatem szeroka i wymienia ona przyczyny przestępczości niezależnie od paszportu i pochodzenia: ubóstwo, słabe wykształcenie, gorsza sytuacja finansowa, życie w niepewnych warunkach, przemoc ze strony rodziców. Jednak badaczka mówi również: – Pewien obraz męskości jest bardziej wyraźny w niektórych grupach, które mają inne niż niemieckie pochodzenie. [bold mój – C.]

Jaki konkretnie obraz?

Z kontekstu wynika, że ten obraz ma jakieś istotne wady, ale na czym to konkretnie polega?

W jakich konkretnie grupach występuje?

Jakie konkretnie pochodzenie mają członkowie tych grup?

Dogmat multi-kulti ciągle nie pozwala na udzielanie konkretnych odpowiedzi.


olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7177
    • Zobacz profil
Odp: Szwedzki (i nie tylko szwedzki) eksperyment imigracyjny poniósł klęskę.
« Odpowiedź #68 dnia: Sierpnia 17, 2025, 07:05:00 pm »
Informacje, o które pytałaś, są prawie na pewno niedostępne, bo gdyby takie statystyki były prowadzone, to prędzej czy później (i to raczej dużo prędzej niż później), wypłynęłyby do mediów.
 
Polityce niemieccy (i szwedzcy) latami kłamali na temat przestępczości migrantów muzułmańskich, pomniejszając problem (albo wręcz udając, że go nie ma), więc to logiczne, że woleli nie mieć statystyk, twardych danych, które trudno bagatelizować.
Czyli piszesz swoje posty na podstawie niedostępnych informacji? Brawo:)

Zacytowałem
https://forum.lem.pl/index.php?topic=2381.msg103171#msg103171

fragmenty czterech artykułów (i podałem do nich linki) w których napisano, że:
Miałam na myśli dane statystyczne dotyczące np. Niemiec – nie artykuły z prasy. Stwierdziłeś, że takich danych o emigracji nie ma. A są.
Artykuły w prasie oczywiście dają obraz tego co dzieje się na świecie, ale jednocześnie skrzywione są (nie mówię, że zapodane przez Ciebie) przez politykę redakcji dla której powstawały.
Niestety książkę „Wojna” Jagielskiego oddałam do biblioteki i niestety nie zapisałam sobie nazwiska korespondentki wojennej i wojny o którą jej chodziło, ale sednem był rozdźwięk między tym,co widziała na własne oczy a tym jak zostało to zaprezentowane w prasie. Raz na zawsze pozbawiło ją to zaufania do wiadomości podawanych przez gazety.
Dlatego też sądzę, że zasadnicze znaczenie mają dane statystyczne i ich interpretacja.
Stąd ostatni raz powtarzam się:
Dlatego o to Cię prosiłam, bo ja nie wiem, ale Ty zdawało się, że wiesz, bo kilkakrotnie pisałeś o pałających niechęcią do pracy i nauki imigrantach muzułmańskich w tym kraju.
Widzę, że jednak nie masz takich danych, a są to Twoje wrażenie/opinie powzięte na podstawie artykułów, które czytasz.

Cytuj
Problemy z imigrantami muzułmańskimi są ewidentnie ogromne, ale ty wzięłaś się do dzielenia włosa, pisząc że „muzułmanin” to tylko „łatka”, a nie wszyscy Arabowie to muzułmanie.
No, nie wszyscy, tylko 93%.
 
„Dyć wiesz”, że 93%, - to po co była ta wrzutka?
Oczywiście, że problemy są – i nie jest to wynik tylko braku wspólnej polityki migracyjnej UE, ale także, a może przede wszystkim zaszłości historycznych czyli kolonializmu. W Niemczech zaś specyficznej na rynku europejskim polityki migracyjnej.
Natomiast ten brak wspólnej polityki (albo kiepsko działającej) wyszedł szwami w latach 2005-2015.
Nie dzielę żadnego włosa  - 93% Arabów jest muzułmanami, a Ty odcinasz drugą część mojej wypowiedzi: jednocześnie stanowią 1/4 całej  populacji muzułmańskiej. 75% muzułmanów nie jest Arabami.
Cytuj
Piszesz o kraju ekstremalnie niereprezentatywnym dla krajów muzułmańskich (Pomijam jeszcze bogatsze: Arabię Saudyjską, Kuwejt, Emiraty).
Po co?
Ilu Omańczyków mieszka w Unii? Ilu się do niej wybiera?
No jak po co? Przecież rozmawiamy o świecie arabskim/muzułmańskim/szariacie, a Ty napisałeś:
Cytuj
Nie wiem, jaki procent dzieci muzułmańskich nie chodzi do szkoły, zapewne niewielki, problem polega na tym, że dla znacznej części (większości?) muzułmanów zapewnienie dzieciom wykształcenia nie jest priorytetem. Dzieci chodzą do szkoły, bo jest obowiązek szkolny.

Więc kamyczek do Twojego ogródka: jest taki kraj arabski, w którym nie ma nawet tego: obowiązku szkolnego.
Że nie podoba Ci się jako reprezentant świata arabskich muzułmanów? Cóż. To odlicz z puli 25% arabskich muzułmanów tych z Półwyspu.
Albo może podaj których konkretnie Arabów masz na myśli  - z których państw? Bo na początku brzmiało jakby jednak wszyscy tkwili u Ciebie w jednym szariatofobicznym worku.
Nawiasem przywołana przez Ciebie AS jest chyba dosyć radykalna religijnie? Ale bogata to może? Skończy się popyt na ropę, to te kraje szybko zubożeją - jeśli nie zdywersyfikują swoich dochodów - o np. turystykę.

Wracając do Niemiec – kluczowe jest może to, że są one – a jakże – niereprezentatywne na rynku europejskim w temacie migracji. Dosyć dobrze jest to wypunktowane w Aneksie w linkowanym przeze mnie opracowaniu:
https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/raport-osw/2024-01-08/miedzy-nadzieja-a-iluzja

Oczywiście, że  problemy z migracją są i nie musisz mi boldować tekstów, które ja sama linkuję. Niemniej pomijasz skrupulatnie np. migrację wewnątrzeuropejską, bo to dla Ciebie są  bliskokulturowi ludzie i im należy pomagać.
A jednak też przysparzają problemów i o tym nie uważasz za słuszne rozmawiać. Z tej publikacji:

Wszystkie wymienione problemy pogłębia przybycie do Niemiec ok. 1,1 mln uchodźców wojennych z Ukrainy, z których jedynie ok. 280 tys. opuściło RFN. Ich obecność w znacznym stopniu obciąża rynek mieszkaniowy czy system edukacji. W miejscowych szkołach ogólnokształcących i zawodowych uczy się ok. 214 tys. dzieci i młodzieży z Ukrainy[6]. W RFN istnieją dwie kategorie uchodźców: Ukraińcy oraz wszyscy inni. Ci pierwsi, w przeciwieństwie do ubiegających się o azyl, mają zagwarantowane natychmiastowe prawo do pracy i – podobnie jak azylanci – mogą liczyć na pełne świadczenia socjalne, a nie obniżone zasiłki przewidziane dla osób starających się o ten status. W zależności m.in. od sytuacji rodzinnej każdy Ukrainiec otrzymuje zasiłek obywatelski w wysokości 501 euro, natomiast rodzice dostają dodatkowo 250 euro na każde dziecko. Do tego dochodzi wsparcie finansowe w zakresie zakwaterowania. Od 24 lutego 2022 r. do końca 2023 r. RFN wyda na pomoc ukraińskim uchodźcom na własnym terytorium ok. 13,4 mld euro, z czego m.in. ok. 6 mld euro pochłonie wsparcie socjalne dla nich samych, a drugie tyle – subwencje dla samorządów opiekujących się nimi[7].

(...)
W opublikowanym w sierpniu badaniu „Uchodźcy z Ukrainy w Niemczech. Część II” wskazano, że wśród Ukraińców w wieku produkcyjnym (18–64 lata) zatrudnienie znalazło jedynie 18%, podczas gdy w Polsce odsetek ten wynosi ponad 80%.

Natomiast np. Syryjczycy którzy też uciekali przed wojną nie mieli tego prawa do pracy.
Chcę przez to kolejny raz zwrócić uwagę na interpretację danych – jeśli już są dostępne.
Dlaczego Ukraińcy pracują w Polsce, a w Niemczech znacznie mniej?
W dalszej części jest próba odpowiedzi:
Na to nakładają się problemy związane z przerostem biurokracji (np. dotyczącej zakładania własnej działalności gospodarczej), skomplikowanym systemem podatkowym czy uznawaniem dyplomów, a także nadawanie przez Niemców priorytetu adaptacji społecznej, a nie podjęciu zatrudnienia (nacisk kładzie się na uczestnictwo w kursach integracyjnych i językowych, a dopiero w dalszej kolejności – na poszukiwanie pracy). (...)
Aktualnie 49% pracujących Ukraińców jest zatrudnionych poniżej swoich kwalifikacji (częściej dotyczy to kobiet). Ten stan rzeczy wynika przede wszystkim z długotrwałości procesu uznawania kwalifikacji zawodowych oraz z niewystarczającej znajomości niemieckiego.

Cytuj
z tego tekstu:
Dlaczego tniesz tak ten tekst?
Inaczej brzmi Twoje wycięte:
Przeglądając statystyki rzuca się w oczy [sic] fakt, że podejrzanych z zagranicy jest znacznie więcej niż niemieckich w stosunku do ich udziału w całej populacji. Dotyczy to zarówno przestępstw z użyciem przemocy, takich jak morderstwa czy gwałty, jak i przestępstw ulicznych, które obejmują tak różne przestępstwa, jak kradzieże kieszonkowe czy handel narkotykami.
[ale – C.]
„W tym kontekście szef BKA Holger Münch podkreśla, że nie jest to kwestia pochodzenia, ale koncentracji czynników ryzyka.” [multi kulti ciągle żywe – C.]
(…)

A inaczej z dokończeniem:
Chodzi choćby o warunki życia uchodźców, które są często bardzo trudne. Muszą mieszkać w w ośrodkach masowego zakwaterowania i nie mogą pracować. Münch wymienia kluczowe przyczyny wyższych wskaźników przestępczości wśród obcokrajowców. - To stres psychologiczny. Imigranci częściej doświadczają przemocy, zwłaszcza w dzieciństwie. Mają też bardziej pozytywne nastawienie do przemocy – mówi.
To co pisałam o ośrodkach detencyjnych.

Cytuj
Jednak badaczka mówi również: – Pewien obraz męskości jest bardziej wyraźny w niektórych grupach, które mają inne niż niemieckie pochodzenie. [bold mój – C.]

Jaki konkretnie obraz?

Z kontekstu wynika, że ten obraz ma jakieś istotne wady, ale na czym to konkretnie polega?

W jakich konkretnie grupach występuje?

Jakie konkretnie pochodzenie mają członkowie tych grup?

Dogmat multi-kulti ciągle nie pozwala na udzielanie konkretnych odpowiedzi.
Dlaczego nie pozwala? Pozwala. Myślę, że wiąże się z tym co wyżej – przemocą. Zwłaszcza wobec kobiet. A także wobec innych mężczyzn, którzy naruszyli mniemany honor delikwenta.
I oczywiście, że jest to wynik wychowania w niektórych odłamach islamu i stosowania prawa szariatu.

W każdym razie chociaż Niemcy nie są reprezentatywne  dla Europy pod względem migracyjnym, to należy wyciągać wnioski z ich sytuacji.
Zobaczymy czy nowy pakt migracyjny coś zmieni – zwłaszcza skrócenie wszystkich procedur i odsyłanie do krajów pochodzenia tych migrantów, którzy nie uzyskali wymaganego statusu w EU. To jest absurd, że ich kraj nie chce ich przyjąć napowrotnie. Ilu ich było w samych Niemczech? 225 tysięcy? So...
Mówią już powszechnie: Di - da...

Cetarian

  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 352
    • Zobacz profil
Odp: Szwedzki (i nie tylko szwedzki) eksperyment imigracyjny poniósł klęskę.
« Odpowiedź #69 dnia: Sierpnia 23, 2025, 02:15:27 am »
Informacje, o które pytałaś, są prawie na pewno niedostępne, bo gdyby takie statystyki były prowadzone, to prędzej czy później (i to raczej dużo prędzej niż później), wypłynęłyby do mediów.
 
Polityce niemieccy (i szwedzcy) latami kłamali na temat przestępczości migrantów muzułmańskich, pomniejszając problem (albo wręcz udając, że go nie ma), więc to logiczne, że woleli nie mieć statystyk, twardych danych, które trudno bagatelizować.
Czyli piszesz swoje posty na podstawie niedostępnych informacji? Brawo:)

Zacytowałem
https://forum.lem.pl/index.php?topic=2381.msg103171#msg103171

fragmenty czterech artykułów (i podałem do nich linki) w których napisano, że:
Miałam na myśli dane statystyczne dotyczące np. Niemiec – nie artykuły z prasy. Stwierdziłeś, że takich danych o emigracji nie ma. A są.
Artykuły w prasie oczywiście dają obraz tego co dzieje się na świecie, ale jednocześnie skrzywione są (nie mówię, że zapodane przez Ciebie) przez politykę redakcji dla której powstawały.
Niestety książkę „Wojna” Jagielskiego oddałam do biblioteki i niestety nie zapisałam sobie nazwiska korespondentki wojennej i wojny o którą jej chodziło, ale sednem był rozdźwięk między tym,co widziała na własne oczy a tym jak zostało to zaprezentowane w prasie. Raz na zawsze pozbawiło ją to zaufania do wiadomości podawanych przez gazety.
Dlatego też sądzę, że zasadnicze znaczenie mają dane statystyczne i ich interpretacja.

To, że nie zapisałaś sobie, ani nie zapamiętałaś, nazwiska tej korespondentki wojennej, to jest kwestia drugorzędna, natomiast to, że ani nie zapisałaś, ani nie zapamiętałaś, jaka to była wojna, to już jest poważny problem.

Może to był konflikt pomiędzy Arkutu a Induye?

Skoro nie wskazujesz, o jaką wojnę chodziło, to oczywiście nie jestem w stanie niczego się o niej dowiedzieć.

Skoro nie zapamiętałaś jej, to zakładam, że był to raczej jakiś niewielki, lokalny konflikt, gdzieś, gdzie takie lokalne, niewielkie konflikty, niestety, wybuchają od czasu do czasu i to raczej częściej, niż rzadziej.

Możliwe, że sprawozdania z tej wojny/konfliktu były obarczone jakimiś (poważnymi?) błędami, (był stronnicze? zmanipulowane?).

Żeby wyrobić sobie na ten temat zdanie, należałoby przeanalizować:

- na czym polegały zniekształcenia,
- ile było tych artykułów na temat tamtej wojny,
- ilu było autorów tych artykułów,
- w jakich tytułach prasowych, gazetach/czasopismach te artykuły były publikowane,
- w jakim kraju wydawano te gazety/czasopisma, oraz
- czy ten kraj był jakoś zaangażowany w tą wojnę? W szczególności, czy wspierał którąś ze stron konfliktu, jak bardzo intensywnie wspierał i z jakich powodów.

*
Ale tak czy owak, rozciąganie tej sytuacji, na kwestie artykułów opisujących zachowania muzułmanów w Europie jest, no, absurdem, mówiąc oględnie.

Anonimowa korespondentka „raz na zawsze” straciła „zaufanie do wiadomości podawanych przez gazety.
I ty też?[?!!]

*
Czy raport Ośrodka Studiów Wschodnich, zalinkowany przez ciebie, to też (tylko) „artykuł” i (jak wszystkie o migrantach) jest niewiarygodny?

https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/raport-osw/2024-01-08/miedzy-nadzieja-a-iluzja

RAPORT OSW 2024-01-08
Między nadzieją a iluzją

Niemiecka polityka migracyjna

Kamil Frymark

Powtarzam cytat z tego raportu:

„Kryzys migracyjny przebiega na tyle ostro, że kluczowy dylemat stojący przed niemiecką klasą polityczną zaczyna dotyczyć fundamentalnego pytania o podstawowy obowiązek państwa.
Czy jest nim zagwarantowanie bezpieczeństwa w pierwszej kolejności swoim obywatelom czy abstrakcyjnej wspólnocie osób zagrożonych (z coraz szerszą definicją zagrożeń)?”


Jest kryzys migracyjny, czy go nie ma?
Jest ostry czy łagodny?
Jak odpowiesz na w.w. „fundamentalne pytanie o podstawowy obowiązek państwa”?

*
Ten konflikt, którego stron nie potrafisz nazwać, prawie na pewno toczył się w jakimś zakątku Afryki lub Azji, zabitym już nawet nie deskami, ale podkładami kolejowymi.

Muzułmanie popełniają przestępstwa na ulicach europejskich miast.

Oczywiście nie wszyscy muzułmanie, którzy mieszkają w Europie, to przestępcy, ale jest ich tak wielu, że to gigantyczny i rosnący problem.

„Muzułmanin” to nie jest „łatka”, tylko stwierdzenie, że dana osoba należy do wspólnoty kulturowej, której znaczna część kieruje się dyrektywami sprzecznymi z wartościami liberalnej demokracji.


Nie dzielę żadnego włosa  - 93% Arabów jest muzułmanami, a Ty odcinasz drugą część mojej wypowiedzi: jednocześnie stanowią 1/4 całej  populacji muzułmańskiej. 75% muzułmanów nie jest Arabami.

No, ale co z tego ma wynikać?
Problem polega na tym, że znaczna część muzułmanów (Niezależnie od tego, czy są Arabami czy nie) kieruje się dyrektywami sprzecznymi z wartościami liberalnej demokracji.

Więc kamyczek do Twojego ogródka: jest taki kraj arabski, w którym nie ma nawet tego: obowiązku szkolnego.
Że nie podoba Ci się jako reprezentant świata arabskich muzułmanów? Cóż. To odlicz z puli 25% arabskich muzułmanów tych z Półwyspu.
Albo może podaj których konkretnie Arabów masz na myśli  - z których państw? Bo na początku brzmiało jakby jednak wszyscy tkwili u Ciebie w jednym szariatofobicznym worku.
Nawiasem przywołana przez Ciebie AS jest chyba dosyć radykalna religijnie? Ale bogata to może? Skończy się popyt na ropę, to te kraje szybko zubożeją - jeśli nie zdywersyfikują swoich dochodów - o np. turystykę.

Nie chodzi o to, że „Oman mi się nie podoba”, ale o to, że jest obiektywnie niereprezentatywny.

*
Popyt na ropę prędko się nie skończy, ponieważ nie istnieje technologia pozwalająca na magazynowanie energii znaczących ilościach i na razie nic nie wskazuje, żeby się szybko pojawiła.

Zetknęłaś się może z pojęciem „Dunkelflaute”?

Bez gigantycznych magazynów energii około połowy zapotrzebowania na energię musi być zaspokajana przez paliwa kopalne. (Pomijam tu kwestię energetyki atomowej).

Nie słychać też, żeby Arabii Saudyjskiej, Kuwejtowi i Zjednoczonym Emiratom Arabskim kończyły się ropa i gaz.

Bogata to może?

Ale co może?


Obywatele AS, Kuwejtu i ZRA przyjeżdżają do Europy na zakupy, leczenie i jako turyści.

Poza tym Arabia Saudyjska ma 32 miliony mieszkańców, Kuwejt 5 milionów, a Emiraty 11 milionów.

Łącznie to 48 milionów -  dwa i pół procenta całej populacji muzułmanów.

Wracając do Niemiec – kluczowe jest może to, że są one – a jakże – niereprezentatywne na rynku europejskim w temacie migracji. Dosyć dobrze jest to wypunktowane w Aneksie w linkowanym przeze mnie opracowaniu:
https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/raport-osw/2024-01-08/miedzy-nadzieja-a-iluzja

Oczywiście, że  problemy z migracją są i nie musisz mi boldować tekstów, które ja sama linkuję. Niemniej pomijasz skrupulatnie np. migrację wewnątrzeuropejską, bo to dla Ciebie są  bliskokulturowi ludzie i im należy pomagać.

Migranci wewnątrzeuropejscy nie są bliskokulturowi „dla mnie”, tylko po prostu są bliskokulturowi.   

To jest zasadnicza różnica pomiędzy migrantami wewnątrzeuropejskimi, a pozaeuropejskimi, których zdecydowana większość to muzułmanie. 

Możesz udawać, w imię ideologii multi-kulti, że nie dostrzegasz tej różnicy, ale ona od tego udawania nie zniknie.

*
Niemcy niereprezentatywne?

No to proszę: informacje z Francji:

https://wyborcza.pl/7,75399,32159274,godzina-policyjna-dla-nieletnich-to-rozpaczliwa-odpowiedz-miast.html

Godzina policyjna dla nieletnich. Rozpaczliwa odpowiedź miast Francji na falę przemocy
FRANCJA
11.08.2025, 06:00
Tomasz Skowronek

Wojny gangów narkotykowych, które niegdyś ograniczały się do dużych miast, rozgrywają się teraz w mniejszych miejscowościach - niektóre gminy wprowadziły godzinę policyjną dla nieletnich.
70-tysięczne Béziers na południu Francji to jedno z najstarszych francuskich miast, słynące z Starego Miasta i katedry Saint-Nazaire, która pięknie odbija się w rzece Orb. Jednak o mieście zrobiło się ostatnio głośno nie ze względu na jego zabytki czy historię, lecz z powodu gangsterskich zamieszek.
W weekend z 18 na 19 lipca w dzielnicy La Devèze około 50 mężczyzn zaatakowało strażaków, którzy przyjechali ugasić podpalony samochód, i ochraniających ich policjantów. Napastnicy odpalili fajerwerki w kierunku funkcjonariuszy, niegroźnie raniąc jednego z nich. Mundurowi odpowiedzieli, używając do samoobrony gumowych kul i granatów hukowych.
- Ten pożar został ewidentnie podłożony, aby ściągnąć strażaków i policjantów w zasadzkę - powiedział radiu Europe 1 Michel Tauris, sekretarz generalny związku zawodowego policji francuskiej.
(…)
Jak się okazało, zamieszki zorganizowali handlarze narkotyków w odpowiedzi na serię aresztowań i konfiskat narkotyków w dzielnicy Devèze.
- Od początku roku aresztowaliśmy w Béziers dwa razy więcej handlarzy niż w zeszłym roku – powiedział zaraz po zamieszkach François-Xavier Lauch, prefekt departamentu Hérault, w granicach którego znajduje się miasto.
(…)
 18 lipca także w 130-tysięcznym Limoges doszło do podobnych scen co w Béziers. Około stu napastników próbowało zablokować drogę ekspresową - zaatakowali kierowców i przez kilka godzin ścierali z policją. Funkcjonariuszy zaatakowano petardami, koktajlami Mołotowa i kijami baseballowymi. Rany odniosło dziewięciu policjantów.
Według burmistrza Limoges Emile Roger Lombertie za atakiem stały zorganizowane grupy handlarzy narkotyków.
- To nie był spontaniczny protest, żeby się na coś poskarżyć. Chodziło o zniszczenie i pokazanie, że terytorium należy do nich – stwierdził.
„To było zorganizowane i dla mnie oznacza akt wojny. Ale nie jest to wojna ogólna, to lokalna wojna partyzancka”
– dodał
Aby przywrócić spokój w mieście, do dzielnicy Val de l’Aurence trzeba było wysłać oddział Republikańskiej Kompanii Bezpieczeństwa (CRS), czyli oddziały prewencji Policji Narodowej.
- Od dwóch lat próbuję tej przemocy zapobiegać. Zmobilizowałem całą policję, wymiar sprawiedliwości, siły departamentów itd. Nikt nie chce brać udziału w tej grze – wyjaśnia burmistrz Limoges w rozmowie z Radio France.
(…)

*
Z góry sam przyznaję, że ten artykuł jest … zmanipulowany.

Manipulacja polega na tym, że nie napisano ani słowa o tym, że tych pięćdziesięciu mężczyzn, który zaatakowali strażaków i tych stu, którzy zablokowali „drogę ekspresową - zaatakowali kierowców i przez kilka godzin ścierali z policją.”- to byli muzułmanie.

No, to skąd ja wiem, że to byli muzułmanie?

Ponieważ we Francji, zachodzą te same procesy co w Niemczech – opisane w raporcie, który linkowałaś: 

https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/raport-osw/2024-01-08/miedzy-nadzieja-a-iluzja

„Udzielanie schronienia licznym uchodźcom z państw muzułmańskich (od 2015 r. stanowią oni większość składających wnioski o azyl; w Niemczech mieszka łącznie ok. 5 mln wyznawców islamu) sprawia, że coraz poważniejszym wyzwaniem staje się edukacja kulturowo-religijna części migrantów, która stoi w sprzeczności z wartościami demokratycznymi. (…) Protesty prowadziły często do zamieszek z policją. Od kilku lat zwiększa się też liczba ataków na funkcjonariuszy służb mundurowych (w tym ratowników czy strażaków) – to m.in. pokłosie nieutożsamiania się części sprawców o pochodzeniu migracyjnym z RFN i jej reprezentantami” [bold mój C.]

A wydarzenia w Limoges opisał Guardian – na podstawie materiału Agence France Press.
(Ona też jest niewiarygodna?)

https://www.theguardian.com/world/2025/jul/19/masked-rioters-attack-highway-and-clash-with-police-in-limoges-france

Masked rioters attack highway and clash with police in Limoges, France

Overnight violence leaves nine police wounded, say authorities, who suspect a gang turf war
Agence France-Presse
Sat 19 Jul 2025 21.52 CEST

Dozens of masked assailants wielding metal bars, mortars and molotov cocktails attacked cars on a highway and clashed with police early on Saturday in the city of Limoges in central France, officials said.
The overnight clashes left nine police wounded, according to authorities, who said they suspected a gang turf war.
The unrest came in the middle of France’s summer tourism season.
The armed attackers descended on the RN141 throughway and tried to block it during a battle with police, according to officials.
“There were between 100 and 150 masked individuals, armed with molotov cocktails, fireworks, stones, iron bars and baseball bats,” the local police union leader Laurent Nadeau told AFP.
Police responded with teargas and crowd-control munitions.
Mayor Émile Roger Lombertie called the rioters an “urban guerrilla group”.
“They’re organised, structured, there’s a plan, weapons,” he said. “This was not a spontaneous protest to complain about something. No pretext, nothing. It’s about destroying things and showing the territory belongs to you.”
(…)
Unrest had erupted nearby, in Val de l’Aurence, on the night of 14 July, France’s national day. Lombertie said this “very poor neighbourhood, with young people from immigrant backgrounds” had become a “lawless zone”. [bold mój – C.]

Noo, nie podano skąd przybyli ci imigranci.
 
Więc może to byli Polacy? Czesi? Słowacy? Węgrzy?
« Ostatnia zmiana: Sierpnia 23, 2025, 02:22:16 am wysłana przez Cetarian »

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7177
    • Zobacz profil
Odp: Unia Europejska, jaka jest, a jakiej potrzebujemy.
« Odpowiedź #70 dnia: Sierpnia 23, 2025, 07:37:20 pm »
To, że nie zapisałaś sobie, ani nie zapamiętałaś, nazwiska tej korespondentki wojennej, to jest kwestia drugorzędna, natomiast to, że ani nie zapisałaś, ani nie zapamiętałaś, jaka to była wojna, to już jest poważny problem.

Może to był konflikt pomiędzy Arkutu a Induye?
:-*
1:0 dla...mnie:)
Założyłam się sama ze sobą jak bardzo wykorzystasz ten mój niczym nie poparty wpis – pojechałeś na 100% - zgodnie z moimi oczekiwaniami:)
Zapisałam to ponieważ czekałam na tę książkę i wiedziałam, że sprawdzę ten fakt, więc spiesznie i uprzejmie ci donoszę, że są to dwie korespondentki, które doszły do podobnych wniosków i jedna wojna oraz jedno zdarzenie mające konsekwencje do dzisiaj.
1) Wojna to druga wojna czeczeńska i zestrzelenie śmigłowca 17 września 2001 roku w Groznym.
Kobieta to Anna Politkowska i fragmenty (u Jagielskiego) jej książki „Druga wojna czeczeńska”
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/67545/druga-wojna-czeczenska
Zdarzenie o którym napisała:
https://en.wikipedia.org/wiki/2001_Grozny_Mi-8_crash
Wsparte wywiadem z Pozdniakowem, który zginął w tym helikopterze:
https://en.wikipedia.org/wiki/Anatoly_Pozdnyakov
Wieczorem wszystkie telewizje i agencje krzyczą o wielkiej tragedii dla całych sił zbrojnych, o kolejnym ataku bojowników, o tym, że śmigłowiec zestrzelił samotny bandyta z wyrzutnią przeciwlotniczą zagranicznej produkcji w ręku, który był w białych spodniach i miał wielodniowy zarost...Wyskoczył z ruin nieopodal placu Minutka...
Ale przecież ja tam stałam...

str. 836, „Wojna” Jagielski

2) Zdarzenie to wyburzenie muru berlińskiego i artykuł Anne Applebaum opublikowany w „The Washington Post” 7 listopada 1999 roku.
Czyli zupełnie niechcący: Niemcy.
U Jagielskiego str. 781.
https://www.washingtonpost.com/archive/opinions/1999/11/07/blinded-by-what-we-saw-at-the-wall/1c3ab13a-a721-4f84-96d1-17671ec69640/
Anonimowa korespondentka „raz na zawsze” straciła „zaufanie do wiadomości podawanych przez gazety.
I ty też?[?!!]
Oczywiście, że mam ograniczone zaufanie do tego co pokazują media. A ty nie?!!! :D ;)
Świeżutkie dwa przykłady:
1) zdjęcie wygłodzonego palestyńskiego dziecka – podkreślam tutaj i uprzedzam – to nie jest moje usprawiedliwienie Izraela i ślepota na głód w Gazie! - to stwierdzenie faktu, że istnieją – nomen omen – fakty medialne. I o ile należy pisać, a najlepiej działać w sprawie Gazy, to ilustrowanie tego zmanipulowanymi zdjęciami nie pomaga, bo podważa to zaufanie do całości przekazu.
https://pl.euronews.com/europa/2025/08/04/jak-zdjecie-wychudzonego-dziecka-wywolalo-kontrowersje-wokol-glodu-w-strefie-gazy
2) wpisz sobie w gugla: nożownik Chorzów...od wczoraj media podają sensacyjną wiadomość o ataku nożownika...policja ujęła sprawcę itp...w komentarzach jazda po imigrantach...a prawda?
Akurat znam dobrze sprawę a sprawcę widywałam z 10 lat – chory psychiczne człowiek okupujący skrzyżowanie od bladego świtu po noc, gadał do siebie, do przechodniów i przejeżdżających, codziennie z alkoholem na chodniku i w ręce, załatwiał soje potrzeby na ulicy, wielokrotnie zgłaszany policji, pomocy społecznej – bez efektu. Izba wytrzeźwień z 200 metrów od tego skrzyżowania (nie zabierali go od miesięcy tam), główna komenda policji z 800 metrów, patrole codziennie go mijały i nic...wczoraj rano widziałam go jak zwykle z piwem (kiedy zabijał miał 2 promile), a o 14 zabił nożem (podobno wziął go ze sklepu mięsnego pod którym urzędował prawie dekadę).
Atak nożownika? Policja ujęła sprawcę? Bzdury. Dzisiaj dopiero nieco prostują, ale co poszło w świat to poszło.
Sprawca czekał na ruch policji przez kilka lat.
Miejscowi go zatrzymali, a on był chorym psychicznie alkoholikiem którego wszyscy w okolicy znali i ostrzegali przed nim.
Grunt, że statystyki policji się zgadzają: morderstwo i sprawca – teraz przeprowadzą dochodzenie...dobra robota.
Dodatkowy smaczek dla zidiociałej części społeczeństwa: ofiara to prawdopodobnie Ukrainiec.
Cytuj
Jest kryzys migracyjny, czy go nie ma?
Jest ostry czy łagodny?
Jak odpowiesz na w.w. „fundamentalne pytanie o podstawowy obowiązek państwa”?
Cetarian naprawdę nie ma sensu rozmowa, w której drugiej osobie wmawia się rzeczy, których ta nie powiedziała albo powiedziała i się je pomija jakby nie powiedziała. I ciągle trzeba pętlić wokół podstaw jak w przeręblu.
Kilka razy już pisałam, że mleko się rozlało i oczywistą sprawą jest kryzys migracyjny w Europie.
Oczywistym jest też, że polityka migracyjna prowadzona do tej pory przez UE jest porażką, ale nie tylko przez złych Arabów i muzułmanów (co Ty zdajesz się forsować), ale także przez zły system ich przyjmowanie, deportacji i integracji (co próbuję tutaj nakreślić).
[qu
„Muzułmanin” to nie jest „łatka”, tylko stwierdzenie, że dana osoba należy do wspólnoty kulturowej, której znaczna część kieruje się dyrektywami sprzecznymi z wartościami liberalnej demokracji.
W Twoich postach brzmi to jak obelga i łatka.
Dlatego m.in. zabrałam głos i dzielę – jak to byłeś łaskaw określić – włos.
Cytuj
„Bogata to może?”

Ale co może?
Przecież napisałam:
Albo może podaj których konkretnie Arabów masz na myśli  - z których państw? Bo na początku brzmiało jakby jednak wszyscy tkwili u Ciebie w jednym szariatofobicznym worku.
Nawiasem przywołana przez Ciebie AS jest chyba dosyć radykalna religijnie? Ale bogata to może?


Może być radykalna religijnie i stosować prawo szariatu.
Aha...bo to tylko turyści...mam inny tok myślenia.
Cytuj
To jest zasadnicza różnica pomiędzy migrantami wewnątrzeuropejskimi, a pozaeuropejskimi, których zdecydowana większość to muzułmanie. 

Możesz udawać, w imię ideologii multi-kulti, że nie dostrzegasz tej różnicy, ale ona od tego udawania nie zniknie.

Daj już spokój – z tym dostrzeganiem-nie-dostrzeganiem.
Problemy z utrzymaniem w danym państwie  masowej migracji są niezależne od kierunku skąd ta migracja nastąpiła.
Natomiast innokulturowość może powodować i powoduje dodatkowe problemy na które np. Niemcy nie były przygotowane. Wzrost przestępczości jest tego konsekwencją, ale jak już pisałam: przyczyny nie są czarno-białe (sic i nomen omen).
Cytuj
Z góry sam przyznaję, że ten artykuł jest … zmanipulowany.
Dlaczego skrupulatnie pominąłeś moje zastrzeżenie:
Artykuły w prasie oczywiście dają obraz tego co dzieje się na świecie, ale jednocześnie skrzywione są (nie mówię, że zapodane przez Ciebie) przez politykę redakcji dla której powstawały.

Teraz ja cię wytnę:
Oczywiście nie wszyscy muzułmanie, którzy mieszkają w Europie, to przestępcy, ale jest ich tak wielu, że to gigantyczny i rosnący problem.
Zostawiam:
Oczywiście nie wszyscy muzułmanie, którzy mieszkają w Europie, to przestępcy,

I takie zakończenie dyskusji o muzułmanach mnie satysfakcjonuje.
Może kiedyś przedstawisz do tego statystyki – ile to „nie wszyscy”:)

Zobaczymy czy nowy pakt migracyjny coś zmieni, czy jak zwykle wszystko utknie w biurokracji i politycznych przepychankach.

A wracając do tematu wątku czyli UE być może za parę lat ten wątek będzie bezprzedmiotowy, bo widać wzmożenie ruchów prawicowych w całej Europie i może dojdzie do kolejnych exitów z tej – jak to?  "- wyimaginowanej wspólnoty”.
Mówią już powszechnie: Di - da...

Cetarian

  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 352
    • Zobacz profil
Szwedzki (i nie tylko szwedzki) eksperyment imigracyjny poniósł klęskę.
« Odpowiedź #71 dnia: Sierpnia 24, 2025, 11:04:26 am »
To, że nie zapisałaś sobie, ani nie zapamiętałaś, nazwiska tej korespondentki wojennej, to jest kwestia drugorzędna, natomiast to, że ani nie zapisałaś, ani nie zapamiętałaś, jaka to była wojna, to już jest poważny problem.

Może to był konflikt pomiędzy Arkutu a Induye?
:-*
1:0 dla...mnie:)
Założyłam się sama ze sobą jak bardzo wykorzystasz ten mój niczym nie poparty wpis – pojechałeś na 100% - zgodnie z moimi oczekiwaniami:)

Tylko jeden - zero?
Pojechałem” zgodnie ze zdrowym rozsądkiem.


1) Wojna to druga wojna czeczeńska i zestrzelenie śmigłowca 17 września 2001 roku w Groznym.
Kobieta to Anna Politkowska i fragmenty (u Jagielskiego) jej książki „Druga wojna czeczeńska”
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/67545/druga-wojna-czeczenska
Zdarzenie o którym napisała:
https://en.wikipedia.org/wiki/2001_Grozny_Mi-8_crash
Wsparte wywiadem z Pozdniakowem, który zginął w tym helikopterze:
https://en.wikipedia.org/wiki/Anatoly_Pozdnyakov
Wieczorem wszystkie telewizje i agencje krzyczą o wielkiej tragedii dla całych sił zbrojnych, o kolejnym ataku bojowników, o tym, że śmigłowiec zestrzelił samotny bandyta z wyrzutnią przeciwlotniczą zagranicznej produkcji w ręku, który był w białych spodniach i miał wielodniowy zarost...Wyskoczył z ruin nieopodal placu Minutka...
Ale przecież ja tam stałam...

str. 836, „Wojna” Jagielski


Czyli: rosyjska prasa, za czasów Putina (wczesnego) kłamała.
 
I to jest dla ciebie niespodzianka? („Halo, tu Ziemia”)       

Oraz dowód, że „ogólnie” prasa kłamie? (The Guardian, CNN, Wyborcza, Polityka).
Każda redakcja ma jakąś linię/politykę redakcyjną, ale zrównywanie w.w. mediów z putinowską propagandą (a de facto to czynisz, bo ja cytuję często właśnie te media) to absurd.


2) Zdarzenie to wyburzenie muru berlińskiego i artykuł Anne Applebaum opublikowany w „The Washington Post” 7 listopada 1999 roku.
Czyli zupełnie niechcący: Niemcy.
U Jagielskiego str. 781.
https://www.washingtonpost.com/archive/opinions/1999/11/07/blinded-by-what-we-saw-at-the-wall/1c3ab13a-a721-4f84-96d1-17671ec69640/


Generalnie bardzo sobie cenię teksty Anne Applebaum, czytane głównie albo w The Atlantic, albo w przedrukach w GW.
Tu np.
https://www.theatlantic.com/ideas/archive/2025/08/trump-putin-ukraine-talks/683899/

jej komentarz do spotkania Trumpa z Putinem.

*
Natomiast, czy tekst Applebaum na dziesięciolecie upadku muru jest dowodem, że media manipulują?

Moim zdaniem nie.

“For what few people realize is that the fall of the Berlin Wall wasn't--if you were there--a wholly cheerful event.
I would even say that by the time we arrived, the mood of the crowd had turned distinctly ugly. People were awake all right, and they were certainly sitting on the Wall--an act that would have earned them a bullet in the chest only a week earlier. But once they got up there, they didn't know what to do next, because they didn't know what was going to happen next. Below them stood East German guards, still dressed in riot gear and still carrying automatic weapons.
After a time, the temptation to tease the guards became irresistible. At first, people simply taunted them a bit, and threw down the odd bottle. Then, a man sitting near me began to play a game. He stood up--and jumped, off the Wall, from the west to the east.
Immediately, the guards rushed over, picked him up and threw him back over. The crowd hissed. Then, farther along, someone else did the same thing; the guards tossed the new intruder back. This happened quite a few more times, and it occurs to me now that this might have been the moment for the shooting to begin. The established order had broken down, men with guns and without clear orders faced a hostile crowd.
And the hostile crowd was getting angrier. At this point, people began chipping away at the Wall, first with whatever they had--we used a pocket knife--then with hammers and chisels. This was not the nakedly commercial activity that it became later, when entrepreneurs began selling chunks of its concrete to tourists, but an act of aggress
ion.”

Nie wątpię, że tak było.

Ale co z tego?

Czy chodzi o to, że telewizja nie pokazywała ludzi, którzy siedzieli na murze i nie wiedzieli co robić dalej, więc po jakimś czasie („after a time”), zaczęli zaczepiać policję, najpierw werbalnie, a potem rzucając butelkami i kawałkami muru?
I że to była manipulacja?
Że ktoś w telewizji (w której? we wszystkich? [Zmowa? Spisek?]) podjął decyzję, żeby tego nie pokazywać?
Czy też nie pokazywano tego, bo to było stosunkowo nieistotne i nieciekawe.

Gdyby enerdowscy policjanci zaczęli strzelać, to byłoby co pokazywać, ale na szczęście nie strzelali.

Najważniejsze było to, że jedni mieszkańcy enerde siedzą na murze, inni wjeżdżają Trabantami i Wartburgami do Berlina Zachodniego, a enerdowska policja nie przeszkadza ani jednym, ani drugim.

Trzeba też było zmieścić w relacjach telewizyjnych informację o tym, że kanclerz Kohl przerwał wizytę w Polsce - jeszcze w peerelu, ale już u pierwszego niekomunistycznego premiera.
(O ile dobrze pamiętam przerwał na dobę, a potem wrócił do Polski, dokończyć rozmowy).

Czy wszyscy w enerde cieszyli się z upadku muru?

Funkcjonariusze partii komunistycznej, funkcjonariusze Stasi, zawodowi wojskowi raczej nie.
I zapewne wielu zwykłych ludzi zastanawiało się „Co będzie dalej, jak to się skończy?”

Skończyło się, jak dziś wiemy, bezkrwawo, bez jednego wystrzału, wcieleniem enerde do erefen.   

Ale ten proces trwał prawie rok.
https://en.wikipedia.org/wiki/Treaty_on_the_Final_Settlement_with_Respect_to_Germany
The Treaty on the Final Settlement with Respect to Germany was signed in Moscow on 12 September 1990,[4]: 363  and paved the way for German reunification on 3 October 1990.

*
“Back to the future.” – tzn. do roku 2025.

Niemcy zachodnie wydały na inwestycje (szeroko rozumiane) w byłej enerde około dwa tysiące miliardów Euro.

Z tego tysiąc trzysta miliardów Euro do roku 2010.
   
https://www.dw.com/en/eastern-germany-is-western-germanys-trillion-euro-bet/a-6016271
Reunification: Trillion euro bet
John Blau
09/24/2010September 24, 2010
“An estimated 1.3 trillion euros ($1.7 trillion) have flowed from the former West Germany to the former East Germany over the last 20 years. And the tab is still running. To this day, the East is gobbling up subsidies estimated between 70 and 80 billion euros a year.”

*
Pomimo tak ogromnych transferów wielu mieszkańców byłej enerde czuło się obywatelami drugiej kategorii.
Niektórzy i to dosyć liczni, czują się tak do dziś.

Kryzys migracyjny spowodował (nie tylko w Niemczech) powstanie i rosnącą popularność partii antyimigranckich (W Niemczech najbardziej popularnych w landach post-enerdowskich.)

W ostatnich wyborach w lutym 2025 r. CDU dostało 28,5% głosów, AfD 20,8%, SPD 16,4%. 

https://en.wikipedia.org/wiki/2025_German_federal_election

Po stu dniach rządów Merza notowania AfD rosną.

https://www.theguardian.com/commentisfree/2025/aug/11/100-days-friedrich-merz-germany-afd

“Meanwhile, the AfD’s share of the vote, according to Germany’s generally reliable pollsters, heads inexorably upwards. The party of the far right is on about 24%, three points above its already-impressive and alarming election result in March, and only two points below that of the CDU.

Kto chce, może załamywać ręce (albo i nogi) z tego powodu, że AfD to partia antyimigrancka.

Dla nas jednak (dla Polski) o wiele bardziej istotne jest to, że (przypadkowo albo nieprzypadkowo) partie antyimigranckie w Europie są (chyba bez wyjątku) prorosyjskie.    

W ostatnich wyborach w Niemczech startował także Sojusz Sary Wagenknecht.

Uzyskał 2 472 947 głosów.

4,98%

A ponieważ w Niemczech, tak jak w Polsce, próg wynosi pięć procent, Sojusz Sary Wagenknecht nie wszedł do Bundestagu.
Zabrakło mu 9 931 głosów.

Nie śledzę szczegółowo wydarzeń w Niemczech, ale pamiętam taką informację sprzed wyborów, że Sara Wagenknecht jest przeciwna jakiejkolwiek pomocy dla Ukrainy.   

W Bundestagu zasiada 630 posłów. Większość wynosi 316.
CDU ma 208, SPD 120. Koalicja ma 328 głosów.

Gdyby Sojusz Sary Wagenknecht dostał dodatkowo te 9 931 głosów, otrzymałby pięć procent mandatów, czyli 31/32 mandaty.

Koalicja CDU-SPD nie byłaby możliwa, nie miałaby większości.

Może udałoby się dokooptować Zielonych, ale koalicja trzech partii jest mniej stabilna – poprzednia, trójpartyjna, nie dotrwała do końca kadencji.
   

Zobaczymy czy nowy pakt migracyjny coś zmieni, czy jak zwykle wszystko utknie w biurokracji i politycznych przepychankach.


Nie bardzo chce mi się wczytywać w szczegóły paktu, bo sądzę, że gdyby przyjęto w nim (skądinąd oczywistą) zasadę, że żadne państwo nie ma prawa nie wpuszczać własnych obywateli na swoje (czyli ich) terytorium, w związku z czym żadne porozumienia o readmisji nie są potrzebne, a w stosunku do krajów odmawiających przyjęcia własnych obywateli, zostanie wstrzymana wszelka pomoc (jeśli była dotąd udzielana), a w dalszej kolejności wprowadzone zostaną sankcje, to media pisałyby o tym na eksponowanych miejscach.
A ponieważ nie piszą, to prawie na pewno takich rozwiązań nie przyjęto. Być może procedury rozpatrywania wniosków o azyl będą nieco szybsze, ale ci, którzy dostaną odmowę prawdopodobnie i tak, w większości pozostaną w Europie.

Ale może się mylę? Czy potrafisz wskazać, z czego ma wynikać wzrost skuteczności deportacji?

Po raz kolejny pytam: ilu uchodźców będzie przyjmowanych w tym roku, w przyszłym, i w kolejnych latach?

Domyślam się, że wszyscy, którzy się wedrą (przedostaną) do Unii, i spełniają kryteria, czy tak?

Ale może się mylę i ustanowiono jakiś pułap, maksymalną liczbę uchodźców, których Unia przyjmie do roku 2030, 2040, 2050?     

Jeżeli nowy pakt migracyjny zmieni niewiele (a na to wygląda), to następny kanclerz Niemiec prawdopodobnie będzie z AfD. I z pierwszą wizytą pojedzie do Moskwy, żeby omówić remont Nord Stream-ów.


Cetarian naprawdę nie ma sensu rozmowa, w której drugiej osobie wmawia się rzeczy, których ta nie powiedziała albo powiedziała i się je pomija jakby nie powiedziała. I ciągle trzeba pętlić wokół podstaw jak w przeręblu.
Kilka razy już pisałam, że mleko się rozlało i oczywistą sprawą jest kryzys migracyjny w Europie.
Oczywistym jest też, że polityka migracyjna prowadzona do tej pory przez UE jest porażką, ale nie tylko przez złych Arabów i muzułmanów (co Ty zdajesz się forsować), ale także przez zły system ich przyjmowanie, deportacji i integracji (co próbuję tutaj nakreślić).



Kilka razy już pisałam, że (...) oczywistą sprawą jest kryzys migracyjny w Europie.


Zgadzam się.


Oczywistym jest też, że polityka migracyjna prowadzona do tej pory przez UE jest porażką,


Nie zgadzam się.

To jest teza stawiająca problem na głowie.

Moim zdaniem jest oczywiste, że znaczna część migrantów muzułmańskich nie chce skorzystać z tego, że znaleźli się w Europie i ułożyć tu sobie życia – przez co rozumiem znalezienie pracy i utrzymywanie się z niej.       

Przypuszczam, że ty będziesz twierdziła, że nie mogą skorzystać, nie potrafią, trzeba im w tym pomagać (jeszcze bardziej, niż pomagano w Niemczech, Szwecji, Danii, Francji).


I tego rodzaju fale migracyjne mamy od czasu kryzysu migracyjnego czyli gdzieś od dekady. Nie jest to najazd pracowników, tylko ludzi którzy nie znają innego świata, jak świat biedy, brudu, przestępczości, korupcji, wyzysku i dorywczej pracy. Łatka muzułmańska jest tutaj wtórna.


Jak już pisałem poprzednio, może nie znali innego świata, zanim nie wjechali do Europy, ale z każdym dniem, tygodniem, miesiącem, kwartałem i rokiem poznawali ten europejski świat.

Ponadto, jeśli ktoś zna tylko świat biedy, brudu, wyzysku i dorywczej pracy, to powinien być zachwycony, że trafił do Europy i może dołączyć do tego europejskiego świata.
 
Twierdzisz, że w moich postach „muzułmanin” brzmi jak „łatka”, a nawet wręcz obelga.

Ale to ty traktujesz muzułmanów, jakby byli opóźnieni umysłowo – i w związku z tym nie rozumieją, że kluczem do poprawy ich sytuacji jest:

a/- szanowanie miejscowych obyczajów,
b/- jak najszybsze nauczenie się miejscowego języka,     
c/- solidna praca,
d/- podnoszenie kwalifikacji.

To są oczywiste oczywistości (że zacytuję antyklasyka).

Jeśli muzułmanie tego nie wiedzą, to po co jadą do Europy? Żeby przejść na dożywotnie zasiłki?
Pytam serio.

Co to konkretnie znaczy „zły system ich przyjmowania i integracji”?

A jaki oni mają system postępowania po wjeździe do Europy?

Jadę, bo słyszałem, że tam jest świetnie”?

Imigranci chyba wszędzie i zawsze lgnęli do swoich, z oczywistych powodów.

Stąd Greenpoint w Nowym Jorku i Jackowo w Chicago.

Czy USA miały „zły system ich przyjmowania i integracji”?

System z grubsza polegał na tym, żeby się nie dać złapać na pracy na czarno, a jeśli się znalazło sponsora, to po ca dziesięciu latach można było dostać stały pobyt (przy czym sponsor gwarantował, że sponsorowany nie będzie ciężarem dla amerykańskiego podatnika).


A wracając do tematu wątku czyli UE być może za parę lat ten wątek będzie bezprzedmiotowy, bo widać wzmożenie ruchów prawicowych w całej Europie i może dojdzie do kolejnych exitów z tej – jak to?  "- wyimaginowanej wspólnoty”.


Moim zdaniem Brexit, a konkretnie jego rezultaty, bardzo odległe od absurdalnych obietnic jego proponentów, zdecydowanie zmniejszył atrakcyjność – exitów.

Dużo bardziej prawdopodobne jest to, że za kilka lat prezydent Bardella (Marine Le Pen ma sądowy zakaz kandydowania) i kanclerz z AfD, uzgodnią sposoby skutecznego ograniczenia migracji, bez oglądania się na resztę Unii. Być może inne kraje Unii skorzystają w jakiejś części albo w całości z tych rozwiązań.

Dla Polski ogromnym problemem będzie to, że Front Narodowy i AfD to ugrupowania prorosyjskie.

*
https://www.politico.eu/article/eu-countries-criminals-human-rights-austria-estonia-poland/

9 EU countries ask European court to ease expulsion of foreign criminals

MAY 22, 2025 10:43 PM CET
BY YURII STASIUK

"Nine European leaders are calling for the European Convention on Human Rights to be reinterpreted to allow migrants who commit crimes to be expelled more easily.
The European Court of Human Rights has extended the scope of the Convention too far, argue the signatories of a written statement spearheaded by Italy’s Prime Minister Giorgia Meloni and Danish PM Mette Frederiksen.
Italy and Denmark want to “open a political debate on some European conventions to which we are bound and on the capacity of those conventions, a few decades after they were written, to address the great issues of our time, starting precisely with the issue of the migration phenomenon,” Meloni said Thursday evening.
Leaders from Austria, Belgium, Czechia, Estonia, Latvia, Lithuania and Poland also signed the document."


*
https://www.governo.it/sites/governo.it/files/Lettera_aperta_22052025.pdf
Kluczowy fragment:

“We belong to different political families and hail from different political traditions. Yet, we agree that it is necessary to start a discussion about how the international conventions match the challenges that we face today. What was once right might not be the answer of tomorrow. The world has changed fundamentally since many of our ideas were conceived in the ashes of the great wars. The ideas themselves are universal and everlasting. However, we now live in a globalized world where people migrate across borders on a completely different scale. Over the past decades, irregular migration has contributed significantly to the immigration to Europe. Many have come here via legal pathways. They have learned our languages, believe in democracy, contribute to our societies and have decided to integrate themselves into our culture. Others have come and chosen not to integrate, isolating themselves in parallel societies and distancing themselves from our fundamental values of equality, democracy and freedom. In particular, some have not contributed positively to the societies welcoming them and have chosen to commit crimes. [bold mój -C].
It is beyond our comprehension how some people can come to our countries and get a share in our freedom and our vast range of opportunities, and, indeed, decide to commit crimes. Although this concerns only a minority of immigrants, it risks undermining the very foundation of our societies. It harms the trust between our citizens and it harms the trust in our institutions.”
*
Jeszcze raz:

"Others CHOSEN not to integrate, isolating themselves in parallel societies and distancing themselves from our fundamental values of equality, democracy and freedom"

Uważam że ten list/petycja to kro[cze]k we właściwym kierunku, ale postulaty są bardzo skromne, dyskusja powinna dotyczyć konwencji.
 
Serio uważam, że dużo bardziej prawdopodobne niż jakieś -exity jest to, że prezydent Bardella i kanclerz z AfD zawieszą obowiązywanie konwencji we Francji i w Niemczech.
« Ostatnia zmiana: Sierpnia 24, 2025, 11:15:40 am wysłana przez Cetarian »

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7177
    • Zobacz profil
Odp: Szwedzki (i nie tylko szwedzki) eksperyment imigracyjny poniósł klęskę.
« Odpowiedź #72 dnia: Sierpnia 25, 2025, 05:44:44 pm »

Tylko jeden - zero?
Pojechałem” zgodnie ze zdrowym rozsądkiem.
Ok – wystawiłam się – grzechem było nie skorzystać:)


1) Wojna to druga wojna czeczeńska i zestrzelenie śmigłowca 17 września 2001 roku w Groznym.
Kobieta to Anna Politkowska i fragmenty (u Jagielskiego) jej książki „Druga wojna czeczeńska”
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/67545/druga-wojna-czeczenska
Zdarzenie o którym napisała:
https://en.wikipedia.org/wiki/2001_Grozny_Mi-8_crash
Wsparte wywiadem z Pozdniakowem, który zginął w tym helikopterze:
https://en.wikipedia.org/wiki/Anatoly_Pozdnyakov
Wieczorem wszystkie telewizje i agencje krzyczą o wielkiej tragedii dla całych sił zbrojnych, o kolejnym ataku bojowników, o tym, że śmigłowiec zestrzelił samotny bandyta z wyrzutnią przeciwlotniczą zagranicznej produkcji w ręku, który był w białych spodniach i miał wielodniowy zarost...Wyskoczył z ruin nieopodal placu Minutka...
Ale przecież ja tam stałam...

str. 836, „Wojna” Jagielski


Czyli: rosyjska prasa, za czasów Putina (wczesnego) kłamała.
 
I to jest dla ciebie niespodzianka? („Halo, tu Ziemia”)       

Oraz dowód, że „ogólnie” prasa kłamie? (The Guardian, CNN, Wyborcza, Polityka).
Każda redakcja ma jakąś linię/politykę redakcyjną, ale zrównywanie w.w. mediów z putinowską propagandą (a de facto to czynisz, bo ja cytuję często właśnie te media) to absurd.
Houston, mamy problem – tam występuje liczba mnoga: Wieczorem wszystkie telewizje i agencje krzyczą
...nie tylko ruski TASS.
Sęk raczej w błyskawicznym powielaniu informacji – bez weryfikacji.
Rajt. Gdyby chodziło tylko o TASS – absurd.
Cytuj
Natomiast, czy tekst Applebaum na dziesięciolecie upadku muru jest dowodem, że media manipulują?
Gdyby media pokazały tych na murze – też byłaby to manipulacja, bo jednak ludzie się cieszyli.
Myślę, że pierwszy dzień – kiedy ta symboliczna cegła została wywalona z muru - był dniem euforii i media tego nie zmanipulowały, natomiast kolejny (kiedy AA tam dojechała): mur tkwił gdzie uprzednio, strażnicy w mundurach, z bronią - emocje nieco opadły – mogło to wyglądać jak opisała AA. Stąd dysonans.
Niemniej AA ma rację, że nie znając okoliczności zdarzenia – tego co je poprzedziło, tego co było po nim itp. - znamy tylko jego wycinek i często jest to mocno przerysowany lub niedoszacowany obraz.
Cytuj
jej komentarz do spotkania Trumpa z Putinem
Ona nie ma złudzeń, co do ruskiej machiny polityczno-propagandowej...metody Kremla nie odbiegają od tych, które opisywała w "Czerwonym głodzie". Stąd jeśli Trump nie odszuka talii kart, którą mam nadzieję nie wyrzucił, tylko zapodział – na nic jego przechwałki o ilości wojen które zakończył i magiczne zaklinanie rzeczywistości, że jest super.
Cytuj
Dla nas jednak (dla Polski) o wiele bardziej istotne jest to, że (przypadkowo albo nieprzypadkowo) partie antyimigranckie w Europie są (chyba bez wyjątku) prorosyjskie.
Bo są antyunijne – tertium non datur?

Opisane przez Ciebie Niemcy, ale i w Portugalii w tym roku doszło do przełomu – skrajna prawica ma najlepszy wynik od 50 lat
https://pl.euronews.com/europa/2025/05/30/zwyciestwo-historyczne-i-druzgocace-chega-triumfuje-w-portugalii

To Też oczywiście Węgry i Słowacja z Fico (chociaż jego partię definiuje się jako lewicę?). Zobaczymy co będzie u nas po kolejnych wyborach.
Cytuj
A ponieważ nie piszą, to prawie na pewno takich rozwiązań nie przyjęto. Być może procedury rozpatrywania wniosków o azyl będą nieco szybsze, ale ci, którzy dostaną odmowę prawdopodobnie i tak, w większości pozostaną w Europie.
Rajt – deportacje powinny być bez względu na to czy dany kraj chce swoich czy nie.
W tym nowym pakcie jest mowa o podpisywaniu tych umów, ale dopóki ich nie będzie, to tak – zostaną w obozach, które wg mnie są wylęgarnią skrajów i przestępczości.
Jeśli nie będzie zdecydowanych działań, to ww partie będą rosły w siłę. Antyimigranckie hasła są bardzo nośne.

Oczywistym jest też, że polityka migracyjna prowadzona do tej pory przez UE jest porażką,


Nie zgadzam się.

To jest teza stawiająca problem na głowie.
To nie jest teza stawiająca problem na głowie – to, to o czym pisałam: państwa typu Grecja, Włochy zostały dekadę temu pozostawione z problemem pontonów i tranzytu przeztureckiego same sobie. Przypominam:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kryzys_migracyjny_w_Europie
Cytuj
Moim zdaniem jest oczywiste, że znaczna część migrantów muzułmańskich nie chce skorzystać z tego, że znaleźli się w Europie i ułożyć tu sobie życia – przez co rozumiem znalezienie pracy i utrzymywanie się z niej.       

Przypuszczam, że ty będziesz twierdziła, że nie mogą skorzystać, nie potrafią, trzeba im w tym pomagać (jeszcze bardziej, niż pomagano w Niemczech, Szwecji, Danii, Francji).
Aż tak nie odjechał mi peron – oczywiście, że się zgadzam, że część nie chce skorzystać itd.
Jeśli się ich przyjmuje – pomagać trzeba, ale bez jedynej skutecznej groźby czyli możliwej deportacji – to wszystko na nic. Bo czym można grozić? Pozbawieniem zasiłków?
 
Cytuj
Twierdzisz, że w moich postach „muzułmanin” brzmi jak „łatka”, a nawet wręcz obelga.

Ale to ty traktujesz muzułmanów, jakby byli opóźnieni umysłowo – i w związku z tym nie rozumieją, że kluczem do poprawy ich sytuacji jest:
Upieram się przy nie wrzucaniu wszystkich muzułmanów do jednego worka.
Więc nie wszyscy zgubili klucze do kajuty. I jak wyżej – wśród tych, którzy kluczy nie znajdują są tacy, którzy w żadnych okolicznościach nie polepszaliby sobie życia., są po prostu pospolici przestępcy
Są też może nie opóźnieni umysłowo, ale niektórzy z nich na pewno pochodzą z regionów zapomnianych przez cywilizację, być może są analfabetami, może kończyli 5 klas w jakiejś zrujnowanej szkole. Nie wiem.

Cytuj
Co to konkretnie znaczy „zły system ich przyjmowania i integracji”?
Napisałam już –  np. przedłużające się pobyty w obozach -  bez prawa do pracy, bez prawa do przemieszczania itp., bo czekają na analizę swojego wniosku. Stan bezrobocia szybko się utrwala, radykalizacja pogłębia, ryzyko przestępczości rośnie.

Cytuj
Others CHOSEN not to integrate, isolating themselves in parallel societies and distancing themselves from our fundamental values of equality, democracy and freedom
Ok. „Others” - jakkolwiek zgadzam się z deportacjami, konsekwencjami dla przestępców itd...to ten „kluczowy tekst” wydaje mi się wyjątkowo nieprecyzyjny.
W jakich jednostkach mierzyć poziom integracji, izolacji, zdystansowanie od fundamentalnych zasad?
Kryteria muszą być jasne i sprecyzowane. Oraz konsekwencje.

Np. przyjeżdżasz do pracy to pracujesz – masz czas powiedzmy rok na dostosowanie – nie pracujesz? Wyjeżdżasz.
Przyjeżdżasz z rodziną? Jest obowiązek szkolny? Twoje dzieci go nie realizują – jeśli z powodów światopoglądowych – wyjeżdżasz z rodziną do domuskoro ten ci nie pasuje.
To uproszczenia, ale myślę, że wiesz o co mi chodzi.

Cytuj
Serio uważam, że dużo bardziej prawdopodobne niż jakieś -exity jest to, że prezydent Bardella i kanclerz z AfD zawieszą obowiązywanie konwencji we Francji i w Niemczech.
Tak, to jest możliwe. Z tym, że emigracja to tylko jeden punkt.
Kolejny zapalny i dający partiom populistycznym napęd to zielony ład.

Psss...chyba mi pożarło jakieś fragmenty, ale nie jestem w stanie tego teraz sprawdzić - koszmarne to cytowanie z całego posta.
Mówią już powszechnie: Di - da...