Autor Wątek: Lem jako krytyk i "polecacz", czyli o preferencjach Mistrza  (Przeczytany 893 razy)

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12321
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Lem jako krytyk i "polecacz", czyli o preferencjach Mistrza
« dnia: Styczeń 13, 2021, 09:49:41 am »
Wątek marzy mi się ambitnie jako appendix do "Biblioteki Lema" (może kiedyś wystartuje...), ale póki co pozwolę górze urodzić mysz, czyli zacznę od obserwacji dość drobnej... Otóż przypominając sobie tytuły wybrane do serii "Stanisław Lem poleca", posłowia do nich i minimum część opinii wyrażonych w "Fantastyce i futurologii" czy "Wejściu na orbitę", można dojść do wniosku, że Patron nasz oczekiwał od literatury, także fantastycznej, jakości wszechstronnej, ale mając do wyboru niedostatki treści i formy, wybierał (na marginesie: tu się mój gust rozchodzi z Mistrzowym dość radykalnie, choć mogę pojąć i szanuję filozofię "naucz się chodzić zanim spróbujesz latać"), z dwojga złego, te pierwsze. Dowodem, ledwo co przypominane przedłożenie cyzelującego swoje fabułki, ale przecież arcybłahego tematycznie Jamesa (ma rację S.T. Joshi pisząc o jego "Opowieściach...": "They are simply stories. 'They never add up to a world view.") nad ambitnego, lecz bełkotliwego, Lovecrafta, czy wybranie do wyżej wspomnianej serii czysto przygodowego, choć stylistycznie relatywnie wykwintnego, Bestera. Jawi się tu Lem zwolennikiem solidnego rzemiosła literackiego jako wartości samoistnej, a wzmacnia to wrażenie Jego pochwała, dysponującego lekkim piórem wyrobionego dziennikarza, F. Browna, czy przedłożenie nad innych klasyków amerykańskiego tzw. Złotego Wieku, prymitywisty, ale niezłego stylisty, Bradbury'ego.
Owszem, dałoby się pewnie sugerować, że taki a nie inny dobór polecanych autorów (i ich tłumaczy) był próbą zagrania na nosie władzy - James dał się poznać jako brytyjski konserwatysta, Bestera postrzega się często jako piewcę kapitalizmu, indywidualizmu, silnych jednostek, itd., Strugackich przekładała zaangażowana opozycyjnie Lewandowska, Le Guin - występujący przeciw ówczesnym rządzącym jeszcze zdecydowaniej - Barańczak; ktoś mógłby też posądzać Mistrza o takie samo mylenie tropów, jakie zarzucali niektórzy Sapkowskiemu, gdy ten napisał "Piroga" (że niby świadomie rekomenduje twórców, którzy idą w innym kierunku niż on), ale nawet jeśli pierwsze uznamy za b. prawdopodobne, a drugie - choć niepoparte żadnymi dowodami - za... możliwe, nie sądzę, by to wyczerpywało temat.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 13, 2021, 09:36:34 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5622
    • Zobacz profil
Odp: Lem jako krytyk i "polecacz", czyli o preferencjach Mistrza
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 20, 2021, 07:25:50 pm »
Skoro dałeś taki wątek, dorzucę jeden tytuł który, przyznam, mnie zaskoczył. Zanim do niego, może warto zilustrować tytułową serię "Stanisław Lem poleca", bo to jednak klasyk;
https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Lem_poleca
A przechodząc do zaskoczenia - Lem poleca  „szalenie zabawna powieść rock-and-rollową, szpiegowską, góralską i sensacyjną”.
O czym to tak?
Ano, o tym co wszyscy znają jako film, a nieliczni jako książkę
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/193065/girl-guide
Nawet nie wiem, gdzie zamieszczono wypowiedź Lema, podejrzewam, że w samej książce (której nie widziałem). Może jako blurb?
Tajemnicę rekomendacji wyjaśnia nazwisko autora opowieści -  to Michał Szczepański.
Tak, tak, syn Jana Józefa, jednego z najbliższych przyjaciół Lema o którym Stanisław napisał tak właśnie - "Przyjaciel", w nekrologu po jego śmierci. Zresztą, z tekstu wynika, że Lem chciał też przyczynić się do wydania, kolejnego, również Szczepańskiego seniora.
"Zajmują całą półkę regału w mojej bibliotece, wszystkie z dedykacjami potwierdzającymi więzy naszej pięćdziesięcioletniej przyjaźni. Nie miałem i nie będę miał jako przyjaciela człowieka tak nieskazitelnego, jak Szczepański.
Bolałem i nad tym, że zawiodły moje próby doprowadzenia do osobnego wydania Jego opowieści z partyzantki. "

http://www.tygodnik.com.pl/numer/279909/szczepan-glosy.html



Filutek mógłby niezbicie udowodnić że jest Filutkiem, jednak Filutkowi szkoda życia  na udowadnianie że jest Filutkiem, w końcu to nie jego problem.

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12321
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Lem jako krytyk i "polecacz", czyli o preferencjach Mistrza
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 21, 2021, 01:57:00 am »
dorzucę jeden tytuł który, przyznam, mnie zaskoczył.

Mnie również, lata temu, gdy wyczytałem o tej polecance, nie pomnę, chyba w "Przekroju" lub w "Nowej Fantastyce". I nawet sobie wówczas po brzydko-kaganowemu pomyślałem: "czyżby prywata?". Ale potem przeczytałem i książkę i uzasadnienie rekomendacji, i zrozumiałem. Jest to bowiem - mimo typowej dla konwencji lekkiej formy - bodaj pierwsza w rodzimej prozie literacka refleksja o zwalającej się nam wtenczas na łby globalizacji, co komu jak komu, ale Autorowi "Kataru" musiało przypaść do gustu (nawet niezależnie od towarzyskich powiązań). Zresztą takie międzynarodowe historie kryminalno-romansowe w istocie się wówczas zdarzały - przykład pudelkoidalny:
https://teleshow.wp.pl/pawel-delag-bogna-sworowska-historia-zwiazku-6596347446045664a
(Powieść z 1992, opisywane zdarzenia zaczęły się w '94. M.S. miał nosa, przewidział skąd wiatr zawieje...)

https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Lem_poleca

Nawiasik: w/w artykuł dostał tag, że potrzebuje uźródłowienia. Jeśli komuś z obecnych ;) się chce tym zająć, jeden trop podsunę:
https://wyborcza.pl/1,75517,1634321.html?disableRedirects=true

Bolałem i nad tym, że zawiodły moje próby doprowadzenia do osobnego wydania Jego opowieści z partyzantki. "

Właściwie - czy P.T. Wydawcy nas czytają? - Rok Lema byłby dobrą okazją, żeby te partyzanckie opowieści starszego ze Szczepańskich uroczyście wydać. Zwł., że "Polska jesień" i "Buty" (z wojennego cyklu) do dziś we wznowieniach się sprzedają:
https://ebookpoint.pl/ksiazki/polska-jesien-jan-jozef-szczepanski,e_0ef5.htm
https://ebookpoint.pl/ksiazki/buty-i-inne-opowiadania-jan-jozef-szczepanski,e_0ef1.htm
A pierwszy z tych tytułów zdobył kiedyś
 - nie byle co - Nagrodę Hemingwaya.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 22, 2021, 10:44:12 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

xetras

  • Full Member
  • ****
  • Wiadomości: 209
    • Zobacz profil
Odp: Lem jako krytyk i "polecacz", czyli o preferencjach Mistrza
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 21, 2021, 05:34:08 am »
Przecież tam nie było Lovecrafta, Bestera ani Bradbury'ego.

Był Grabiński, le Guin, Dick, Strugaccy. Urwała się dość nagle krótka seria.
~ a priori z zasady jak ? ~

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12321
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Lem jako krytyk i "polecacz", czyli o preferencjach Mistrza
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 21, 2021, 10:21:46 am »
Obawiam się, że wkradło się grubsze nieporozumienie, wątek nie traktuje o serii "Stanisław Lem poleca..." jako takiej (zwł., że już jeden taki mamy i dodawanie kolejnego byłoby mnożeniem bytów nad potrzebę), a o - czasem mogących zaskoczyć - gustach literackich Mistrza.

Przy czym warto zauważyć, iż... Opinie Patrona o Lovecrafcie znajdziemy w posłowiu do "Opowieści starego antykwariusza" (wydanych w w/w serii). Opinie o Bradbury'm w "Fantastyce i futurologii" i - zwłaszcza - w "Wejściu na orbitę". A, omawiany zresztą dość szeroko w "Fif-ie", Bester miał się ukazać w ramach "S. Lem poleca..." jak najbardziej, tylko cenzura nie puściła.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

GOLEM_XIV

  • YaBB Newbies
  • **
  • Wiadomości: 9
    • Zobacz profil
Odp: Lem jako krytyk i "polecacz", czyli o preferencjach Mistrza
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 23, 2021, 11:48:27 am »
Mistrz nie unikałby twittera, posiadałby konto tylko na tym serwisie i własnoręcznie je prowadził.

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5622
    • Zobacz profil
Odp: Lem jako krytyk i "polecacz", czyli o preferencjach Mistrza
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 23, 2021, 12:24:12 pm »
Mistrz nie unikałby twittera, posiadałby konto tylko na tym serwisie i własnoręcznie je prowadził.
Cześć! Masz jakieś przesłanki na taki wniosek?
Filutek mógłby niezbicie udowodnić że jest Filutkiem, jednak Filutkowi szkoda życia  na udowadnianie że jest Filutkiem, w końcu to nie jego problem.

GOLEM_XIV

  • YaBB Newbies
  • **
  • Wiadomości: 9
    • Zobacz profil
Odp: Lem jako krytyk i "polecacz", czyli o preferencjach Mistrza
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 23, 2021, 12:58:10 pm »
Mistrz nie unikałby twittera, posiadałby konto tylko na tym serwisie i własnoręcznie je prowadził.
Cześć! Masz jakieś przesłanki na taki wniosek?
Mówię o mistrzu urodzonym w epoce internetu. Nie życzyłby sobie żeby przekręcano jego słowa. A zatrudnianie sekretarza do pisania postów na twitterze urągałoby im obu. Sekretarz zarządzałby fanpejdżem FB.

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12321
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Lem jako krytyk i "polecacz", czyli o preferencjach Mistrza
« Odpowiedź #8 dnia: Styczeń 24, 2021, 10:04:03 am »
Mistrz nie unikałby twittera, posiadałby konto tylko na tym serwisie i własnoręcznie je prowadził.

No nie wiem, nie wiem, draco (wyeweoluowany), biorąc pod uwagę, że - kreowany na Jego następcę - Dukaj nawet jeśli ma (bo trudno orzec czy to jego, nazwisko można se wpisać dowolne), to zasadniczo nic z nim nie robi:
https://twitter.com/umster_a0000295

(Nie mam też pojęcia, co sprawa ma wspólnego z tematem, ale to drobiazg ;) .)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 24, 2021, 01:30:04 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

draco_volantus

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1569
  • quid?
    • Zobacz profil
Odp: Lem jako krytyk i "polecacz", czyli o preferencjach Mistrza
« Odpowiedź #9 dnia: Styczeń 25, 2021, 08:19:33 am »
nie miał do kogo pisać do tej pory widocznie ;)
I want my coffee hot and world revolution I caused not happening during my life.

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12321
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Lem jako krytyk i "polecacz", czyli o preferencjach Mistrza
« Odpowiedź #10 dnia: Styczeń 25, 2021, 09:18:55 am »
Wiedziałem, że jak GOLEM, to dojdziemy do Honest Annie ::).
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

draco_volantus

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1569
  • quid?
    • Zobacz profil
Odp: Lem jako krytyk i "polecacz", czyli o preferencjach Mistrza
« Odpowiedź #11 dnia: Styczeń 25, 2021, 04:00:58 pm »
Honest Annie to moja druga połowa ;)
I want my coffee hot and world revolution I caused not happening during my life.

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12321
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Lem jako krytyk i "polecacz", czyli o preferencjach Mistrza
« Odpowiedź #12 dnia: Styczeń 26, 2021, 11:31:15 am »
Tego się właśnie bałem, że na jednej połówce mogłeś nie poprzestać ;).
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5720
    • Zobacz profil
Odp: Lem jako krytyk i "polecacz", czyli o preferencjach Mistrza
« Odpowiedź #13 dnia: Luty 10, 2021, 10:50:53 pm »
Wygląda na to, że to będzie "szczepański" wątek.
Z zainteresowaniem przeczytałam wywiad. Punkowo - nasz Ci on.
Lemowo też:
KJ: Lem napisał, że jesteś dojrzałym pisarzem już przy okazji debiutu. Tymczasem te teksty ewoluują w bardzo znaczący sposób…

JK: Bo on to napisał na wyrost! Jak zacząłem pisać, rodzice wysłali mnie do Lema. Zadzwoniła jego żona i powiedziała, że pan Stanisław chce mnie widzieć o 16:00 i mam czas do 17:00, bo wtedy udaje się na drzemkę. Więc stawiłem się punktualnie o 16:00 i było miło. Lem powiedział, że dobrze i fajnie, ale żeby mi się nie przewróciło w głowie. Zapytał, czy mam pracę. Odpowiedziałem, że tak, że szyję buty. On na to: świetnie, pisarz powinien mieć zawód. Ja na przykład jestem lekarzem. Nie licz na to, że utrzymasz się z literatury. Pisz dla przyjemności, to może ci coś z tego wyjdzie. Trzymam się tego do dziś. Uważam, że wielu ludzi robi błąd po pierwszych sukcesach, od razu licząc na stypendia i nagrody, zakładając, że mają szansę wyżyć z pisania. Nie ma szans. Dlatego uważam, że trzeba żyć swoim życiem, zbierać doświadczenia, choćby żeby mieć o czym pisać. Bukowski ujął to trochę brutalniej niż Lem. Powiedział, że nie lubi przebywać z innymi pisarzami, bo to jak rój much na jednym gównie (śmiech). Coś w tym jest.

https://popmoderna.pl/moj-jedyny-plan-to-pisac-wywiad-z-janem-krasnowolskim/

Ale ze zdziwieniem przyjęłam info:
Książkę wydano w serii „Stanisław Lem poleca”!
(...)
Książkę polecał, w wydawanej pod stosownym tytułem serii wydawniczej, sam Stanisław Lem. Fragmenty jego opinii o „9 łatwych kawałkach” przytaczamy poniżej.

Całość zrobiła na mnie dobre wrażenie, ponieważ jest ułożona jak umiejętnie skomponowany bukiet kwiatów. Są to, mówiąc z pewną przesadą, kwiaty zła. Opowiadanie „Pilot” jest diagnozą tej topieli, którą przyrządza nam telewizja. „Spokojny staruszek”, to zemsta na obyczajowości opanowanej przez rozpanoszoną powszechnie Techne. Z kolei „Spalić wiedźmę” to igraszka czarciego satanizmu, zestawiająca naszą współczesność z jej średniowiecznym mentalnie rodowodem. Im głębiej się wczytywać w następne opowiadania, tym robi się mroczniej.


Mowa o Janie Krasnowolskim (wnuku JJ Szczepańskiego) i książce "9 łatwych kawałków":
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/35774/9-latwych-kawalkow

To w sumie jakie tytuły obejmuje ta seria?

Psss...co by nie obejmowała - rozrachunek przedni;))
http://archiwum.ha.art.pl/prezentacje/proza/3168-krasnowol-spowiedz-zmywaka-3-jak-nie-zostalem-literatem.html
« Ostatnia zmiana: Luty 10, 2021, 11:31:50 pm wysłana przez olkapolka »
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12321
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Lem jako krytyk i "polecacz", czyli o preferencjach Mistrza
« Odpowiedź #14 dnia: Luty 11, 2021, 01:06:04 am »
Ale ze zdziwieniem przyjęłam info:
Książkę wydano w serii „Stanisław Lem poleca”!
(...)
Książkę polecał, w wydawanej pod stosownym tytułem serii wydawniczej, sam Stanisław Lem.

Zdaje mi się, że trzeba to uznać może nie aż za kłamstwo, ale za (auto)promocyjną licentię poeticę, bo inaczej przyjdzie nam założyć, iż mieliśmy do czynienia z cudownym kilkulatkiem, który debiutował jakieś dwie dekady przed swoim debiutem:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Krasnowolski

Natomiast, że Lem polecał (poza w/w serią), a więc i w autentyzm cytatu, chętnie wierzę.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki