Autor Wątek: Lem i Samotność...  (Przeczytany 16452 razy)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5295
    • Zobacz profil
Re: Lem i Samotność...
« Odpowiedź #45 dnia: Czerwiec 01, 2010, 10:49:31 am »
Jak po katastrofie globalnej, to musiałoby być coś optymistycznego i jednocześnie użytecznego.
Jak tak, Lem wypada.
 Z punktu widzenia cybernetyki społecznej  :D, Biblia to dobry pomysł. Jest na tyle pojemna, że na każdą okoliczność można coś znaleźć, a całość ogarnąć są w stanie tylko pasterze. :)
Ewentualnie, "Manifest Komunistyczny" ;D
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 01, 2010, 11:19:05 am wysłana przez liv »
Filutek mógłby niezbicie udowodnić że jest Filutkiem, jednak Filutkowi szkoda życia  na udowadnianie że jest Filutkiem, w końcu to nie jego problem.

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11315
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Lem i Samotność...
« Odpowiedź #46 dnia: Czerwiec 01, 2010, 11:24:32 am »
Ja np. z przykrością Lema chyba bym nie zachował, ponieważ nie wiem, czy jest dostatecznie ponadczasowy.

IMO bardziej od Biblii. Ponadczasowość Biblii jest pozorna.

Jak po katastrofie globalnej, to musiałoby być coś optymistycznego i jednocześnie użytecznego.
Jak tak, Lem wypada.

Eee, a "Summa..." to pies? I na Lemową Biblię jak znalazł ;).
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 01, 2010, 11:29:23 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

trx

  • Juror
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 246
  • wytwór ponowoczesny
    • Zobacz profil
Re: Lem i Samotność...
« Odpowiedź #47 dnia: Czerwiec 01, 2010, 06:59:50 pm »
Zdaje mi się, że już we wstępie do Summa Technologiae wspomina Lem, że nie istnieją prawdy i moralności ponadczasowe, których aktualność w przyszłości można by przewidzieć dziś. Po części przyznaje się więc do bezradności (choć nie to jest głównym celem); zarazem jest ta deklaracja ciekawym zabiegiem literackim.

Chociaż nie, to nie pusty zeszyt powinien przetrwać. Ja bym zostawił laptopa. Z dużym dyskiem twardym :)

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11613
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Lem i Samotność...
« Odpowiedź #48 dnia: Czerwiec 01, 2010, 07:26:00 pm »
Ponadczasowość Biblii jest pozorna.
Nie to, żebym się kłócił, ale wg jakiej miarki i w jakiej skali?
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11315
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Lem i Samotność...
« Odpowiedź #49 dnia: Czerwiec 02, 2010, 12:18:52 pm »
Nie to, żebym się kłócił, ale wg jakiej miarki i w jakiej skali?

Tzn. Biblia przypomina mi (w jakimś sensie) to co Lem pisał o noveau roman, a de Campowie przy okazji kpinek z Nostradamusa. Jest na tyle niekoherentna i wewnętrznie sprzeczna (np. Bóg wzorcowo wręcz miłosierny i nakazy przypisywane temuż Bogu a tyczące się postępowania z pokonanymi wrogami; Jezus raz mówiący "nie pokój przyniosłem, ale miecz", a kiedy indziej "pokój wam zostawiam, pokój mój wam daję"; wyśmiewany już przez Kołakowskiego psalm o miłosierdziu Boga objawiającym się utopieniem faraona), że każdy może sobie z niej dobrać to co mu pasuje. Ale to nie świadczy o wartości owej księgi, tylko raczej o wartości dobierającego sobie fragmenty (bo można tam natrafić na rzeczy straszne, i piękne, mądre i głupie, zalecające niebywały humanitaryzm i dzikie okrucieństwo). Tyś z niej wybrał co innego, Torquemada do innego...

Btw. zdanie "raz słońce, raz deszcz" też jest ponadczasowe (dla każdej planety która nie jest dość zachmurzona, by jej słońca nie było widać, i na której padają jakiekolwiek deszcze, choćby deszcze kwasu siarkowego. Tylko, ten stopień "ponadczasowości" można sobie o kant d*** potłuc, bo jest to zwykły ogólnik.

ps. tak z ciekawości: czytałeś Biblię w całości (w jakimkolwiek wydaniu)?
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Hoko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2528
    • Zobacz profil
Re: Lem i Samotność...
« Odpowiedź #50 dnia: Czerwiec 02, 2010, 02:52:06 pm »
Jest tu racja w tym, że Biblia to praca zbiorowa. Postawmy inaczej pytanie, bo w obecnym jego kształcie ujawnia się egoizm ;) . Gdybyś miał jedną książkę zachować dla potomności. Ja np. z przykrością Lema chyba bym nie zachował, ponieważ nie wiem, czy jest dostatecznie ponadczasowy.

Ja bym brał "Kubusia Puchatka".

Evangelos

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 639
  • Mistyk! Wierzy, ze istnieje.
    • Zobacz profil
Re: Lem i Samotność...
« Odpowiedź #51 dnia: Czerwiec 07, 2010, 01:34:31 pm »
Jak po katastrofie globalnej, to musiałoby być coś optymistycznego i jednocześnie użytecznego.
No to "Complete Works" Woody'ego Allena :)
Ewentualnie Muminki - madre, "o zyciu", z dobrym moralem zawsze i pocieszne.

Z rzeczy niejajcarskich zostawilbym potomnosci Golema. Tak serio serio.

I nie wiem, czy gigantyczna szafa, w ktorej jest rozpisany caly ludzki genotyp moze sie liczyc jako jedna pozycja, ale jesli tak, to moze warto.

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11315
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Lem i Samotność...
« Odpowiedź #52 dnia: Lipiec 11, 2020, 12:04:40 pm »
Wracając (po dekadzie) do samotności... Podobno jej wybieranie (a minimum dobre jej znoszenie) jest cechą typową dla ludzi inteligentnych:
https://www.money.pl/gospodarka/inteligencja-po-czym-poznac-inteligentnych-ludzi-6530721081985153a.html
Co i do Lema, i do Pirxa pasuje...
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki