Autor Wątek: POMOC dla ubogich świata  (Przeczytany 8863 razy)

Rachel

  • Gość
Re: POMOC dla ubogich świata
« Odpowiedź #15 dnia: Sierpień 24, 2005, 08:49:33 pm »
Witajcie :)

Nie ukrywam, że zaskoczyło mnie pojawienie się tagoż oto wątku na naszym forum.
Nie ukrywam także, że pozytywnie mnie zaskoczyło, chociaż jest to dość oryginalne miejsce do prowadzenia takich właśnie rozważań.

O problemach Afryki napisano już mnóstwo artykułów i nakręcono wiele dokumentów, koncertów też nam nie brakuje.
Nie odbierzcie moich słów jako krytyki, wręcz przeciwnie uważam iż o takich sprawach powinno się KRZYCZEĆ jak najwięcej.

Mam jednak taką małą refleksję...
Myślę sobie jak dobrze byłoby zająć się naszym polskim podwórkiem.  U nas też nie brakuje potrzebujących.

I jeszcze przyszło mi do głowy, że w 99,9%  przypadków mówimy o pomocy materialnej, a jakby się tak mocniej nad tym zastanowić, tio czy wszechrządzący pieniądz jest najważniejszy?
Ehhh... pewnie brzmi to bardzo naiwnie i wieje idealizmem, ale świadomość, że ma się kogoś kto chce Cię wysłuchać jest czasem ważniejsza od pieniędzy :)

Pozdrawiam
« Ostatnia zmiana: Sierpień 25, 2005, 02:25:08 pm wysłana przez Rachel »

Macrofungel

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 512
    • Zobacz profil
Re: POMOC dla ubogich świata
« Odpowiedź #16 dnia: Sierpień 24, 2005, 09:31:11 pm »
Cytuj
Mam jednak taką małą refleksję...
Myślę sobie jak dobrze byłoby zająć się naszym polskim podwórkiem.  U nas też nie brakuje potrzebujących.

I jeszcze przyszło mi do głowy, że w 99,9%  przypadków mówimy o pomocy materialnej, a jakby się tak mocniej nad tym zastanowić, tio czy wszechrządzący pieniądz jest najważniejszy?
Ehhh... pewnie brzmi to bardzo naiwnie i wieje idealizmem, ale świadomość, że ma się kogoś kto chce Cię wysłuchać jest czasem ważniejsza od pieniędzy :)

Pozdrawiam



Hm... właściwie to masz rację, nie ma takiego miejsca na Ziemi, gdzie wszyscy byliby szczęśliwi, zawsze ktoś będzie potrzebował czyjejś pomocy, nie możesz jednak mylic naszej biedy z klęską głodu w Afryce, gdzie ludzie żeby przeży jedzą np. trawę. Oczywiście komukolwiek pomożesz, Afrykaninowi czy Polakowi, będzie to zawsze czyn zasługujący na najwyższe uznanie. A co do pomocy "niematerialnej", którą zasugerowałaś... no cóż, przypomnij sobie najpierw taką piramidkę ilustrującą hierarchię potrzeb człowieka- jak ktoś umiera z głodu, to w pierwszej kolejności zapewnic mu należy właśnie wyżywienie, a dopiero potem można myślec o zaspokojeniu tych "wyższych" potrzeb.    

Bladyrunner

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 507
    • Zobacz profil
Re: POMOC dla ubogich świata
« Odpowiedź #17 dnia: Sierpień 24, 2005, 10:08:21 pm »
Z tą pomocą materialną to różnie bywa. Koleżanka moich rodziców jeździła kiedyś z misjami humanitarnymi do Afryki (niestety nie pamiętam gdzie konkretnie), kiedyś wizytując głodującą wioskę dostrzegła biegające wokół dziesiątki na wpół zdziczałych kur. Zdziwiło ją to trochę i zapytała tubylców dlaczego nie złapią tych kur, żeby im nosiły jajka, lub żeby je po prostu zjeść, a oni na to, że po co, skoro za dwa dni mają dostać żywność od pomocy humanitarnej.
Morał z tej opowieści następujący: nie można tylko dawać, bo w efekcie długofalowym wcale może nie mieć to dobrych skutków.

Macrofungel

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 512
    • Zobacz profil
Re: POMOC dla ubogich świata
« Odpowiedź #18 dnia: Sierpień 24, 2005, 10:54:47 pm »
Świetna anegdotka. Ale co tu ukrywac- rzeczywistośc nie zawsze jest tak różowa, jak byśmy chcieli.  

Edredon

  • Juror
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 222
  • Ruch to życie, bezruch-trwanie
    • Zobacz profil
Re: POMOC dla ubogich świata
« Odpowiedź #19 dnia: Sierpień 25, 2005, 01:23:19 am »
1. osobiście nie mam szczególnej ochoty na ten temat dyskutować, Rachel, patrz założenie wątku
2. tak naprawdę to Claude dostaje nie pieniądze, on ich nie zobaczy i nie dotknie, i nie pomoc żywnościową bo jest głodny, on dostaje szansę na życie dla siebie i być może swej przyszłej rodziny, na życie, które można będzie nazwać ludzkim,,,,,,
3. ja daję pieniądze i ...nic mnie więcej nie obchodzi ale do Niego należy praca by swoje życie stworzyć, swoją przyszłość. To trudne. On nie dostaje pieniędzy. Tylko szansę. I to pewnie nie na zbyt wiele...
To trudna pomoc. Dla jej odbiorcy. Nie znam lepszej formy pomocy poza pracą tam, na miejscu.


Bladyrunner

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 507
    • Zobacz profil
Re: POMOC dla ubogich świata
« Odpowiedź #20 dnia: Sierpień 25, 2005, 01:37:02 am »
Cytuj
2. tak naprawdę to Claude dostaje nie pieniądze, on ich nie zobaczy i nie dotknie, i nie pomoc żywnościową bo jest głodny, on dostaje szansę na życie dla siebie i być może swej przyszłej rodziny, na życie, które można będzie nazwać ludzkim,,,,,,
3. ja daję pieniądze i ...nic mnie więcej nie obchodzi ale do Niego należy praca by swoje życie stworzyć, swoją przyszłość. To trudne. On nie dostaje pieniędzy. Tylko szansę. I to pewnie nie na zbyt wiele...
To trudna pomoc. Dla jej odbiorcy. Nie znam lepszej formy pomocy poza pracą tam, na miejscu.



Oprawiłem w ramkę, jako przykład trzeźwego, sensownego myślenia, w 100% przyznaję ci rację.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 25, 2005, 01:37:39 am wysłana przez Bladyrunner »

Terminus

  • Gość
Re: POMOC dla ubogich świata
« Odpowiedź #21 dnia: Sierpień 25, 2005, 03:06:19 am »
Dla chcących pomóc na naszym podwórku (jak Rachel) polecam różne formy pracy wolontarystycznej. I nie mam tu na myśli koniecznie róznego rodzaju ekscesywnych wariacji w stylu Greenpeace, ale na przykład to, czym sam się zajmuję, czyli na przykład różne organizacje wspierające pomoc społeczną.  

W Polsce rzeczywiście głód nie dotyka tak wielu ludzi jak w Afryce (choć to także się zdarza), ale istnieją obszary nędzy i patologii, na których są spore potrzeby.

Pozdrawiam.

« Ostatnia zmiana: Sierpień 25, 2005, 03:07:19 am wysłana przez Terminus »

Edredon

  • Juror
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 222
  • Ruch to życie, bezruch-trwanie
    • Zobacz profil
Re: POMOC dla ubogich świata
« Odpowiedź #22 dnia: Sierpień 25, 2005, 09:37:32 am »
Jeszcze 3 grosze:
Rachel, oczywiście masz rację, że łatwiej dać pieniądze a trudniej niekiedy być z człowiekiem po prostu.

Na marginesie: coraz więcej zgadzamy się z Bladyrunnerem również. W tym wątku o definicjach też.
:)
Nie zawsze zaraz piszę jak się z kimś zgadzam. A może powinienem. :-/
« Ostatnia zmiana: Sierpień 25, 2005, 09:39:09 am wysłana przez paszta »

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Re: POMOC dla ubogich świata
« Odpowiedź #23 dnia: Sierpień 25, 2005, 10:07:15 am »
Mozna tez spojrzec na to tak, ze im wieksze roznice materialne tym efektywniejsza pomoc. Bo gdy okazuje sie ze anglik za 10 minut pracy moze wyzywic 10 ludzi przez caly dzien gdziestam to az prosi sie by to robic. To przemawia za pomoca krajom biednym, np. Afrykanskim z matematycznego, ze tak powiem, punktu widzenia. Ale oczywiscie wszyscy wiemu jak bardzo matematyka nie nadaje sie tu do uzycia, i jak powiedzial Macrofungel kazda pomoc zasluguje na najwyzsza ocene, ze czego logicznie (znowu! ;) ) wnioskowac trzeba, ze nie ma lepszej i gorszej pomocy.
Tak wiec, poprostu pomagajmy :)

This user possesses the following skills:

Macrofungel

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 512
    • Zobacz profil
Re: POMOC dla ubogich świata
« Odpowiedź #24 dnia: Sierpień 25, 2005, 10:35:35 am »
Zgadza się, nie ma pomocy lepszej i gorszej, jest za to efektywniejsza i mniej efektywna. Oczywiste jest że jakaś suma pieniędzy która nam, mieszkańcom kraju (względnie) rozwiniętego wydaje się znikoma, dla niejednego Afrykanina może oznaczac ocalenie. Pieniędzmi którymi dysponujemy faktycznie moglibyśmy wiele dokonac na rzecz Afryki. Rzecz jasna, są to rozważania czysto teoretyczne.  
« Ostatnia zmiana: Sierpień 25, 2005, 10:40:39 am wysłana przez Macrofungel »

Rachel

  • Gość
Re: POMOC dla ubogich świata
« Odpowiedź #25 dnia: Sierpień 27, 2005, 02:36:45 pm »
Zgadzam się ze wszystkimi wypowiedziami :)
Możliwe, że troszeczkę "zapożyczyłam" sobie temat aby napisać o tej niematerilanej formie pomocy.
Wiem iż logicznie analizując pomoc materialna ma bardziej namacalne i widoczne dla oka efekty, ale sądzę, że ograniczanie się tylko do takiej formy nie jest właściwe.
Wiem, że nie zawsze mamy taką możliwość, że tak jak wcześniej już ktoś napisał dużo prościej jest zrobić przelew itd....

Nie odbierzcie tego proszę jako krytyki, chciałam tylko podzielić się z Wami swoimi przemyśleniami :P

Przemek

  • Juror
  • YaBB Newbies
  • *****
  • Wiadomości: 4
  • I love YaBB 1G - SP1!
    • Zobacz profil
Re: POMOC dla ubogich świata
« Odpowiedź #26 dnia: Wrzesień 21, 2005, 01:26:18 pm »
Polecam akcje PAJACYK organizowaną przez PAH.
1 obiad dla głodnego dziecka kosztuje tylko 2,5zł.
Przemek