Autor Wątek: Korone zawirrowania  (Przeczytany 22256 razy)

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11517
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Korone zawirrowania
« Odpowiedź #540 dnia: Czerwiec 05, 2020, 11:58:16 am »
Jedynie Belgię odróżnia gęstość zaludnienia? :-\
Ja nie mówię że odróżnia, tylko mówię co słyszałem. W Japonii to się ze staruszkami obchodzą z wielkim szacunkiem (tak słyszałem, ale tylko z ogólnodostępnych źródeł) - a tu by wynikało, że tak bardziej "przemysłowo".
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

miazo

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 315
    • Zobacz profil
Odp: Korone zawirrowania
« Odpowiedź #541 dnia: Czerwiec 05, 2020, 12:15:20 pm »
Przypadkowi Belgii poświęcony jest artykuł w najnowszym numerze Polityki: tutaj.

O ile dobrze zapamiętałem, główne czynniki to: gęstość zaludnienia, powszechne domy spokojnej starości a także wyjątkowa rzetelność i jawność statystyk:

W statystykach pandemii Belgia uwzględnia wszystkie zgony, nie tylko w szpitalach, w mieszkaniach, również w domach opieki, także te niepotwierdzone bezpośrednio przez obecność wirusa. Później okazuje się, że i tak był w pobliżu. Krytycy tej metody zarzucali sztabowi, że prowadzi do zawyżeń, jej obrońcy podkreślali rzetelność i uczciwość w liczeniu ofiar pandemii. I taka jest prawda. Przez pierwsze tygodnie, podobnie jak w wielu innych krajach, brakowało testów, zatem rejestrowano każdy zgon, i tak jest do dziś. Wcześniej nikt nie interesował się liczbą zgonów w domach opieki, obecnie tak, i wszyscy odnoszą wrażenie, że domy te stały się fabrykami śmierci.

Dodam, że w tym samym numerze jest ciekawa rozmowa pulmonologiem dr hab. Tadeuszą Zielonką, który zwraca uwagę między innymi na dwie kwestie: domniemany wpływ na ogólną odporność szczepień przeciwko gruźlicy (od czego odchodzono na Zachodzie, a co nadal obowiązywało u nas) i na kwestię zgonów związanych ze smogiem.
Ken sent me.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11111
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Korone zawirrowania
« Odpowiedź #542 dnia: Czerwiec 05, 2020, 01:32:55 pm »
Cóż, hipoteza o tym, że układ immunologiczny tych, którzy w przeszłości stykali się z innymi koroniakami, nabył pewne doświadczenie i ma przewagę w walce z covid-19, wygląda solidnie. Z drugiej strony, starsi ludzie w ciągu długiego życia podobno mieli większe szanse złapać jakąś odmianę korony i wypracować odporność? A przecież w praktyce tak chyba nie jest.
Starsi ludzie wcale nie musieli spotkać się z koroną, bo wszystko wskazuje że to nowa rzecz (nie tylko SARS-Cov-2, ale w ogóle chyba niedawno ten rodzaj wirusa się przyszwendał do rodzaju ludzkiego).

Jest jeszcze jeden czynnik. Koronna odporność nie musi być - niestety - dożywotnia (jest jeszcze badane jak długo trwa). W takim wypadku starsi ludzie mogli jej równie dobrze nabyć, a z czasem ją stracić.
Należy również pamiętać, że limfocyty T seniorów działają mniej sprawnie (są komponentem układu odpornościowego, którego funkcjonowanie najsilniej upośledza wiek), i w większej części nie są już produkowane ze szpiku, a powstają przez podział istniejących (co ma związek z zanikaniem na starość grasicy, w której limfocyty T dojrzewają).
Szerzej:
https://www.akademiamedycyny.pl/wp-content/uploads/2016/05/201102_Geriatria_009.pdf
http://www.diagnostykalaboratoryjna.eu/journal/DL_2_2013%3B137-144.pdf
http://gerontologia.org.pl/wp-content/uploads/2016/07/2013-4_Gerontologia_6.pdf
Może to coś tłumaczy?

W statystykach pandemii Belgia uwzględnia wszystkie zgony, nie tylko w szpitalach, w mieszkaniach, również w domach opieki, także te niepotwierdzone bezpośrednio przez obecność wirusa.

Czyli sposób rachowania podobny do włoskiego.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 05, 2020, 03:15:49 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 973
    • Zobacz profil
Odp: Korone zawirrowania
« Odpowiedź #543 dnia: Czerwiec 05, 2020, 02:25:48 pm »
Nie wiem, czy można się "bardziej zakazić" tym samym wirusem jak jesteś już zakażony i wielce wydajnie własne ciało go produkuje? Ludzie do szpitala przychodzą już zakażeni.
A czy ja wiem? A może swoje robi niezwykle wysoka zmienność wirusa? Czytałem, że nawet u jednego pacjenta wirus z dolnej części płuc może nieco różnić się od takowego w wymazie z górnych drog oddechowych. A cóż dopiero u różnych ludzi? Może układ odpornościowy szwankuje, gdy ma do czynienia z kilkoma szczepami naraz?

Cytuj
Starsi ludzie wcale nie musieli spotkać się z koroną, bo wszystko wskazuje że to nowa rzecz (nie tylko SARS-Cov-2, ale w ogóle chyba niedawno ten rodzaj wirusa się przyszwendał do rodzaju ludzkiego).
Trudno powiedzieć. Może i tak jest, a może poszczególne gatunki Coronavirinae towarzyszą ludzkości od czasów niepamiętnych. Tyle że pierwszy z nich został zidentyfikowany dopiero w roku 1962.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Koronawirusy

Cytuj
Twierdził jednakowoż, że ludzi starych, którzy tam niepomiernie długo żyją, oddaje się raczej z zasady do domów starców i odwiedza od wielkiego dzwonu tylko. Że generalnie rodziny tam sa jednopokoleniowe, bo nastolatki, jak tylko dorosną, też są wykopywane z domu. Że jak ktoś kogoś zaprasza na rodzinny obiad to każdy płaci za siebie.
To chyba taka paskudna tradycja na Zachodzie, i to od dawna. Niestety.
Мартын:
– ...Как минуло мне четырнадцать лет, покойный отец дал мне два крейцера в руку да два пинка в гузно, да примолвил: ступай-ка, Мартын, сам кормиться, а мне и без тебя тяжело. С той поры мы уж и не видались.
Jak minęło mi czternaście lat, nieboszczyk ojciec dał mi dwa grajcary do ręki i dwa kopniaka w tyłek, i dodał: idź no precz, Marcinie, sam szukaj sobie wyżywienie, bo mnie i bez ciebie ciężko. Od tamtej pory już się nie widzieliśmy.

(Puszkin, "Sceny z czasów rycerskich", tłum. moje)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11111
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Korone zawirrowania
« Odpowiedź #544 dnia: Czerwiec 06, 2020, 02:22:59 am »
Wracając do:
Zachwalałem tu hydroksychlorochinę, jako lek na koroniaka... Chyba przyjdzie to odszczekać w świetle nowszych badań

Dobrze, że napisałem to w trybie warunkowym, bo teraz współautorzy w/w publikacji odcinają się od niej, a "Lancet" przeprasza:
https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(20)31324-6/fulltext
https://portal.abczdrowie.pl/chlorochina-skuteczna-w-leczeniu-covid-19-polscy-naukowcy-mieli-racje-the-lancet-przeprasza-za-publikacje-badan
Wygląda na to, że jeden z autorów pracy o szkodliwości hydroksychlorochiny dostarczal kolegom nierzetelnych, a może i celowo zmanipulowanych, danych.

Edit: mamy kolejny szczyt krzywej epidemicznej, w przeważającej większości Ślązacy:
https://wiadomosci.onet.pl/kraj/koronawirus-w-polsce-najnowsze-dane-o-zakazeniach-i-zgonach/e0f0x9t
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 06, 2020, 07:54:12 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5203
    • Zobacz profil
Odp: Korone zawirrowania
« Odpowiedź #545 dnia: Czerwiec 07, 2020, 11:16:24 am »
Czy wiecie może, na czym polega wyzdrowienie osoby zarażonej koronką, która nie miała objawów?
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11517
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Korone zawirrowania
« Odpowiedź #546 dnia: Czerwiec 07, 2020, 11:43:33 am »
Na braku wirusa we krwi.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 973
    • Zobacz profil
Odp: Korone zawirrowania
« Odpowiedź #547 dnia: Czerwiec 07, 2020, 12:52:13 pm »
Ciekaw jestem, czy stężenie wirusa we krwi tych bezobjawowych i tamtych co wyłądowali pod wentylatorami, jest z grubsza takie samo? Czy jednak różni się o rząd lub dwa wielkości? Innymi słowy, czy ciężkość przebiegu choroby w pierwszym przybliżeniu jest wprost proporcjonalna do ilości cząstek wirusa w organizmie?
I jeśli tak, to powstaje pytanie: co różni od siebie "bezobjawowych" i "ciężkich"? Czy rzecz w bardziej skutecznym układzie immunologicznym, który szybczej „pożera” wirusa, czy też istnieje jakiś czynnik, spowalniający jego replikację?

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5245
    • Zobacz profil
Odp: Korone zawirrowania
« Odpowiedź #548 dnia: Czerwiec 07, 2020, 01:45:20 pm »
Dobrze, że podałeś co zapamiętałeś, bo nie mam dostępu do "Polityki", ale...:
czy to:
wyjątkowa rzetelność i jawność statystyk:
i to:

W statystykach pandemii Belgia uwzględnia wszystkie zgony, nie tylko w szpitalach, w mieszkaniach, również w domach opieki, także te niepotwierdzone bezpośrednio przez obecność wirusa. Później okazuje się, że i tak był w pobliżu.
...się nie wyklucza?
Wg mnie to są kpiny ze statystyk...jeśli wirus i tak był w pobliżu...czyli jeśli ja dzisiaj zejdę na zawał to powodem był wirus? Bo jest w pobliżu?
To po co robić testy? Wszyscy jesteśmy zakażeni...a na Śląsku to w ogóle - niezakażony powinien siedzieć w kwarantannie.
Cytuj
Dodam, że w tym samym numerze jest ciekawa rozmowa pulmonologiem dr hab. Tadeuszą Zielonką, który zwraca uwagę między innymi na dwie kwestie: domniemany wpływ na ogólną odporność szczepień przeciwko gruźlicy (od czego odchodzono na Zachodzie, a co nadal obowiązywało u nas) i na kwestię zgonów związanych ze smogiem.
Te szczepienia to rzeczywiście ciekawy trop. Natomiast smog - jak powiązany z wirusem? Śląsk wiadomo - a zauważcie, że przy najwyższych statystykach zakażeń w Polsce, górnikach z płucami zapylonymi - śmiertelność jest prawie najniższa.

Czy wiecie może, na czym polega wyzdrowienie osoby zarażonej koronką, która nie miała objawów?
i
Na braku wirusa we krwi.
Czyli była chora?
A jeśli nie była - to wirus może znowu za miesiąc być obecny? Co z odpornością? Żeby ją nabyć - trzeba przechorować?
To się nie klei.
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11517
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Korone zawirrowania
« Odpowiedź #549 dnia: Czerwiec 07, 2020, 04:21:27 pm »
Ogólnie studiując od czasu do czasu przedmiot doszedłem do wniosku (być może błędnego), że u nas w Polsce osoba z dodatnim testem na wirusa we krwi jest uważana za chorą w tym sensie, że wchodzi do zbioru chorych. Nie wiem co jest, jak test na przeciwciała jest dodatni, a wirusa brak (tzn. czy taka osoba też idzie do statystyk, jako "przechorowana").


Ogólnie dlaczego uważasz, że to niespójne? Jeśli ktoś ma wirusa we krwi a nie choruje, to znaczy, że jego organizm radzi sobie bezobjawowo (czy tam lekkoobjawowo).  Żeby wykryć wirusa we krwi jego stężenie musi być wyższe od progu czułości testu (np. u osób zakażonych HIV, które stosują kurację, wirus jest niewykrywalny, mimo, że wciąż jest w ich organizmach, bo jeśli przerwą kurację, to się namnoży i wywoła objawy - nie ma, poza jednostkowymi doniesieniami, sygnałów o trwałym wyleczeniu z AIDS).
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5245
    • Zobacz profil
Odp: Korone zawirrowania
« Odpowiedź #550 dnia: Czerwiec 07, 2020, 04:37:06 pm »
Ogólnie studiując od czasu do czasu przedmiot doszedłem do wniosku (być może błędnego), że u nas w Polsce osoba z dodatnim testem na wirusa we krwi jest uważana za chorą w tym sensie, że wchodzi do zbioru chorych. Nie wiem co jest, jak test na przeciwciała jest dodatni, a wirusa brak (tzn. czy taka osoba też idzie do statystyk, jako "przechorowana").
Tak, u nas dodatni test daje wpis na listę zachorowań - dlatego od kilku stron wałkuję to samo - 95% górników bez testów nie zasiliłoby statystyk - byli więc chorzy czy nie? I ile jeszcze takich osób hasa po świecie?
Metoda serologiczna i kasetkowa muszą chyba być potwierdzone testem RT-PCR - ten test jest rekomendowany do wykrywania COVID - dopiero jego dodatni wynik powoduje wpis. Bo tamte - dodatnie -  świadczą o jakiejkolwiek infekcji - niekoniecznie covidowej.
Cytuj
Ogólnie dlaczego uważasz, że to niespójne? Jeśli ktoś ma wirusa we krwi a nie choruje, to znaczy, że jego organizm radzi sobie bezobjawowo (czy tam lekkoobjawowo).
Oddzielasz walkę z wirusem i walkę z chorobą? To inny proces?

Być może źle na to patrzę, ale wg mnie jeśli ktoś ma wirusa i jego organizm przeżywa tzn., że zwalczył na różnym etapie (bez objawów, z objawami) proces chorobowy zapoczątkowany pojawieniem się wirusa w jego organizmie.

Jeśli zaś nosicielstwo bez objawów nie jest chorobą, to statystyki dotyczące COVID są w większości krajów błędne, bo informują o liczbie zachorowań bez rozróżnienia na natężenie objawów. Dlatego wcześniej pisałam, że gdyby każdego podejrzanego o grypę testować, to prawdopodobnie tych zachorowań byłoby w statystykach też więcej.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 07, 2020, 04:51:35 pm wysłana przez olkapolka »
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11517
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Korone zawirrowania
« Odpowiedź #551 dnia: Czerwiec 07, 2020, 04:56:20 pm »
Pani, to ja się zapytałem, żeby każdy powiedział, jak to jego zdaniem jest, kto jest chory i czy zakażono to chory itd. Do czeguj z tym doszlim?


By nie zasiliło (ci górnicy) - ale nie w tym rzecz czy by, czy by nie, tylko, żeby wszędzie mieżdunarodno równo było, żeby się porównać dało. Wszak od najsampierwa trąbię, że przeciwciała na grypę to u nas ma każden jeden co sezon (znaczy każden jeden co sezon jest zakażony) - a chorują tylko marne 3 mln.


Co oddzielam znów? Po bożemu, moim plebejskim zdaniem, któren nie ma objawów ten nie jest chory, nawet jeśli jego organizm podskórnie prowadzi wojnę narodowo-wyzwoleńczą. Ja bym optował za tym kierunkiem, że kto nie ma objawów, ten jest zdrów. I o to żem pytoł. Ale wyższe czynniki zdrowotne naszewo państwochoda ustaliły inaczej i pewnie są po temu jakieś mądre powody. A może to były czynniki miejscowo najwyższe - znaczy światowe? Podobno każdy z nas nosi w sobie raka, ale na ogół nasze dzielne organizmy unicztożają te paskudne anarchistyczne komórki (a w zasadzie one same siebie na dany sygnał). Więc za chorego na raka uważa się osobę chorą na raka, a nie osobę posiadającą choć jedną taką wypsniętą spod genetycznego strychulca komórkę.




Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5245
    • Zobacz profil
Odp: Korone zawirrowania
« Odpowiedź #552 dnia: Czerwiec 07, 2020, 05:19:14 pm »
Jaaa...o to żeś pytoł, ale wydawało mi się, że Twoje stanowisko to chory ten co ma objawy, a nie ten co ma wirusa bez nich 8)
O!:
Po bożemu, moim plebejskim zdaniem, któren nie ma objawów ten nie jest chory, nawet jeśli jego organizm podskórnie prowadzi wojnę narodowo-wyzwoleńczą.

A może ten bez objawów to chory tylko niezdiagnozowany? Bo jeśli może zarażać to nie można też o nim powiedzieć, że jest zdrowy. Można?

Cytuj
a chorują tylko marne 3 mln.
Wg statystyk chorują Ci, którzy zgłosili się do lekarza i lekarz na oko ich tak zakwalifikował. Wiele osób idzie po poradę dopiero kiedy nie działają ogólnodostępne środki przeciwzapalne i przeciwgorączkowe.

Rak - nie jest chorobą zakaźną.

Tutaj taki krótki tekst:
Pojęcie „ozdrowieniec” zarezerwowane jest dla osób chorych zakaźnie, u których ustępują objawy choroby, jednak nie oznacza to, że już wyzdrowiały.
(...)
Mimo że pacjent może już nie mieć objawów choroby to nadal może mieć wykrywalnego wirusa. Ozdrowieńcem przestaje być osoba, która nie sygnalizuje symptomów choroby, a co najistotniejsze, wynik testu na koronawirusa ma negatywny. Takie badanie należy wykonać dwukrotnie.
(...)
Większość zakażeń SARS-CoV-2 przebiega łagodnie, często bezobjawowo. Naukowcy nadal nie wiedzą czy osoby, które przejdą chorobę, zyskają odporność

https://twojezdrowie.rmf24.pl/choroby/koronawirus-covid-19/news-nie-ma-objawow-ale-wciaz-jest-nosicielem-wirusa-kim-jest-ozd,nId,4385157

Wygląda na to, że kluczowy do diagnozy (chory-nie-chory) jest test. Bez względu na objawy czy ich brak. Stąd jeśli różne państwa testują w różny jakościowo i ilościowo sposób - można porównywać jeno z grubsza. Bo z chudsza wygląda na to, że chorych (w rozumieniu: dodatnich) mamy znacznie więcej i ich przybywa (zeszłą dobą najwyższy przyrost dzienny w Polsce), ale pomór za tym nie idzie.
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11517
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Korone zawirrowania
« Odpowiedź #553 dnia: Czerwiec 07, 2020, 05:31:05 pm »
Jaaa...o to żeś pytoł, ale wydawało mi się, że Twoje stanowisko to chory ten co ma objawy, a nie ten co ma wirusa bez nich 8)
O!:
Po bożemu, moim plebejskim zdaniem, któren nie ma objawów ten nie jest chory, nawet jeśli jego organizm podskórnie prowadzi wojnę narodowo-wyzwoleńczą.

A może ten bez objawów to chory tylko niezdiagnozowany? Bo jeśli może zarażać to nie można też o nim powiedzieć, że jest zdrowy. Można?
Proszę najwyższego sądu, wyjaśniam do protokołu - że moim zdaniem, jak niechory (nie kasła, nie ma drgawek, nie wymiotuje treścią i nie sika fluorescencyjnie) - to zdrowy. Jak czytam, zdaniem najwyższych czynników, jak posiada wirusa fkrwi - to chory. Ja się z tym plebejsko i głeboko nie zgadzam, ale czymże jestem, aby sypać wirusy w panewki zdrowego cielca państwochodu?

Cytuj
Wg statystyk chorują Ci, którzy zgłosili się do lekarza i lekarz na oko ich tak zakwalifikował. Wiele osób idzie po poradę dopiero kiedy nie działają ogólnodostępne środki przeciwzapalne i przeciwgorączkowe.
No toż samo Jaśniepanienko twierdziłem i niech skonam, jeśli nie!

Cytuj
Rak - nie jest chorobą zakaźną.
A to by się diabły tasmańskie zdenerwowały. A mówiąc serio - jakie to ma znaczenia? Ma dla zarażania, ale nie powinno mieć dla statystyk śmiertelności.


Cytuj
Stąd jeśli różne państwa testują w różny jakościowo i ilościowo sposób - można porównywać jeno z grubsza.
Ano prawda, do tego doszlim, że ilość w cukru w cukrze decyduje :) .
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5245
    • Zobacz profil
Odp: Korone zawirrowania
« Odpowiedź #554 dnia: Czerwiec 07, 2020, 06:03:11 pm »
Podobno każdy z nas nosi w sobie raka, ale na ogół nasze dzielne organizmy unicztożają te paskudne anarchistyczne komórki (a w zasadzie one same siebie na dany sygnał). Więc za chorego na raka uważa się osobę chorą na raka, a nie osobę posiadającą choć jedną taką wypsniętą spod genetycznego strychulca komórkę.
i
Cytuj
Rak - nie jest chorobą zakaźną.
A to by się diabły tasmańskie zdenerwowały. A mówiąc serio - jakie to ma znaczenia? Ma dla zarażania, ale nie powinno mieć dla statystyk śmiertelności.
No właśnie dla porównań z COVIDem ma znaczenie - bo ten jest wysoce zakaźny - w sensie łatwości.
Co z tego, że co drugi mój sąsiad ma komóreczkę zrakowaciałą, ale jeśli ma wirusika - to zmienia postać, bo może mi go przekazać. Przecież to ma fundamentalne znaczenie.

Chyba jednak inne postępowanie jest z chorobami zakaźnymi, a tymi nie...czy rak mógłby zamknąć świat? O to tutaj chodzi - o skutki tych statystyk wynikających z możliwych zachorowań. Obliczenie śmiertelności to kolejny krok.

Inaczej: po co testy w Twoim tropie? Skoro zdrowy to może hasać po marketach, weselach, lasach i basenach? Dopóki nie zasika na niebiesko...wtedy go w statystykę...albo kiedy umrze - to mamy niezwykle wysoką śmiertelność - uzasadniającą zamknięcie świata. Ponieważ bez tych bezobjawowców - liczba chorych gwałtownie spadnie, a co za tym wzrośnie śmiertelność - chyba, że kwalifikacja zgonów (np. Belgia) jest równie wątpliwa jak zapisywanie na listę chorych.

Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)