Autor Wątek: Re: Kobiety  (Przeczytany 30366 razy)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11686
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Re: Kobiety
« Odpowiedź #105 dnia: Październik 27, 2020, 02:53:10 pm »
Co ma robić Czaskoski:

Ale wiesz, że Margot, nie jest centrum świata, ani nawet centralną postacią obecnych demonstracji (choć w nich uczestniczy)?
Inna sprawa, że - abstrahując od retoryki - nieco racji ma, trudno bowiem nie obarczać PO (którego członkiem był, i bodaj nadal jest, R.T.) minimum częściową odpowiedzialnością za dojście do władzy PiS-u (a do głosu i środowisk bardziej radykalnych).
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Hoko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2550
    • Zobacz profil
Odp: Re: Kobiety
« Odpowiedź #106 dnia: Październik 27, 2020, 04:40:04 pm »
Teraz Warszawa
https://niezalezna.pl/360150-lewackie-bojowki-zaatakowaly-kosciol-rzucaja-butelki-pojawily-sie-informacje-o-rannych
to plotki?
https://niezalezna.pl/360148-szok-tak-wyglada-protest-w-warszawie-farba-na-jezdni-polnagie-kobiety-i-festiwal-chamstwa
Wiem, ze te medium jest tu nielubiane - ale nie można żyć tylko w swojej bance. Wszystkie strony przesadzają, ale na ludzi to działa realnie.
Cytuj
podał im rękę i rozmawiał.
Wolny żart - te ekipa nie przyszła się bratać. To kościół, nie Pis został uznany za wroga nr.1.

Gdybyś nie siedział w swojej "niezależnej" bańce, nie byłbyś zdziwiony :)

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 997
    • Zobacz profil
Odp: Re: Kobiety
« Odpowiedź #107 dnia: Październik 27, 2020, 05:22:10 pm »
Co ma robić Czaskoski:

Ale wiesz, że Margot, nie jest centrum świata, ani nawet centralną postacią obecnych demonstracji (choć w nich uczestniczy)?
Inna sprawa, że - abstrahując od retoryki - nieco racji ma, trudno bowiem nie obarczać PO (którego członkiem był, i bodaj nadal jest, R.T.) minimum częściową odpowiedzialnością za dojście do władzy PiS-u (a do głosu i środowisk bardziej radykalnych).
A gdzie twierdzę, że jest?

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2429
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Odp: Re: Kobiety
« Odpowiedź #108 dnia: Październik 27, 2020, 10:41:53 pm »
Nie wiem o co chodzi z tymi akcjami w Polsce (jakaś kolejna zmiana prawa w odniesieniu do aborcji?), ale tak mi się luźno skojarzyło  ;)

miazo

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 347
    • Zobacz profil
Odp: Re: Kobiety
« Odpowiedź #109 dnia: Październik 27, 2020, 11:13:59 pm »
Cytuj
Cytuj
Cytuj
[...] lewicowców (teraz proaborcja ale nie tylko) [...]
Dlaczego użyłeś słowa "proaborcja"?
Skrót myślowy, jasne że nieprecyzyjny ale nie o tym był wpis.

Możliwe, że nie o tym, ale w tym wypadku upierałbym się, żeby starać się być precyzyjnym, albowiem jednym z istotnych wymiarów sporu jest to, jakiego języka używamy. Takie a nie inne pojęcia służą do odpowiedniego ustawienia dyskusji i niestety kwestia tzw. "kompromisu aborcyjnego" jest tutaj niechlubnym przykładem*.

Po pierwsze, w konserwatywnej narracji strony rzeczonego sporu to środowiska pro-life, "prolajferzy", ci, którzy widzą się samych jako obrońców życia vs. "pro-aborcjoniści". Obie te nazwy są manipulacją, gdyż:

- Owa bezkompromisowa "pro-życiowość" jest w specyficzny sposób ograniczana: a) nie dotyczy kobiet w ciąży, b) w znikomym zakresie wspiera dzieci, które już się urodziły (dziwnym trafem zainteresowanie prolajferów później wygasa), c) nie mówiąc o takich skrajnych przykładach, jak ci prolajferzy w USA, którzy zabijali lub namawiali do zabijania lekarzy wykonujących legalne aborcje (bardzo to pro-life, nieprawdaż?)

- Środowisko z drugiej strony nie jest tak po prostu "za aborcją", ale "za wyborem" (stąd sugerowany termin pro-choice) i w szczególności rozpoznaje fakt, że kwestia aborcji jest dylematem moralnym, który należy rozważyć we własnym sumieniu, a państwo powinno wesprzeć kobietę w sprostaniu konsekwencjom decyzji, jaką podejmie (niezależnie jaka ona będzie). To jest różnica jakościowa, która łatwo umyka, gdy używa się terminu "proaborcja": tutaj bowiem nie chodzi o to, żeby kogoś namawiać do aborcji.

Po drugie, w podgrzanej atmosferze sporu o aborcję używa się terminów nacechowanych emocjonalnie, zwłaszcza dziwacznego tworu "dzieci nienarodzonych", który to został wprowadzony do obiegu w latach '90 (jeśli nie wcześniej) przez polityków prawicowych wspieranych przez Kościół Katolicki. Owo "dziecko nienarodzone" to nazwa na to, co powstaje po zapłodnieniu komórki jajowej i dzięki wprowadzeniu tego terminu już tylko krok od nazwania tych, którzy dopuszczają aborcję "mordercami dzieci". Niestety - i to jest przykry przykład dominacji KK w tym dyskursie - termin ten zakorzenił się wyjątkowo mocno, ale uważam, że aby poważnie rozmawiać na ten temat, trzeba też "odczarować" słownictwo, którego używamy. Otóż posługiwanie się sformułowaniem "dzieci nienarodzone" to nie świadectwo szczególnej empatii i troski, ale raczej przykład nieuctwa (bądź cynizmu), bowiem to, co powstaje po zapłodnieniu komórki jajowej, to po prostu zygota, a następnie zarodek. Czy z niego - w, przyznaję, procesie niesamowitym samym w sobie - wykształci się człowiek? Niekoniecznie, zresztą wiele poronień ma miejsce zanim nastąpi implantacja, więc niejako sama natura "dokonuje aborcji" wadliwego zarodka (co z kolei nawet może nie zostać zauważone przez kobietę).

Przy okazji polecam wpis na blogu pana Stefana Karczmarewicza: tutaj.

* Inny bieżący przykład: "antyszczepionkowcy", którzy powinni być raczej zwani "proepidemikami".
Ken sent me.

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 997
    • Zobacz profil
Odp: Re: Kobiety
« Odpowiedź #110 dnia: Dzisiaj o 05:43:59 am »
Jak już mówimy o Konwencji Przemocowej to w ramach gestu dobrej woli zauważam, że Prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska jest kobieta, wyzwiska pod jej adresem są zatem aktem przemocy wobec kobiet i gwałcą ową konwencję. Dlatego Lempart powinna w ramach owej konwencji zostać surowo ukarana jako podręcznikowy przykład sprawcy przemocy wobec kobiet. A Suchanow za gnębienie Margota.

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11732
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Re: Kobiety
« Odpowiedź #111 dnia: Dzisiaj o 09:32:05 am »
bowiem to, co powstaje po zapłodnieniu komórki jajowej, to po prostu zygota, a następnie zarodek. Czy z niego - w, przyznaję, procesie niesamowitym samym w sobie - wykształci się człowiek? Niekoniecznie, zresztą wiele poronień ma miejsce zanim nastąpi implantacja, więc niejako sama natura "dokonuje aborcji" wadliwego zarodka (co z kolei nawet może nie zostać zauważone przez kobietę).
Otóż to, z tym, że ponieważ chyba gro antyaborcjonistów wywodzi głoszone przekonania z religii i twierdzi, że to Bóg daje życie - to Bóg jest największym aborcjonistą, ponieważ ponad połowa zapłodnionych komórek nie zagnieżdża się w macicy. Tak, tak, każdy z nas ma rodzeństwo w niebie, złożone w chwili śmierci z jednej komórki albo nieiwlekiej ich liczby, w której pomieściła się calutka dusza. Nawiasem, o czym zapewne tu było, KK dość długo uważał, że dusza wchodzi w dziecko nie od razu, i to pomimo, że równolegle uważał (wraz z nauką, żeby nie było), że w komórce jajowej bądź plemniku (były dwa zwalczające się obozy) siedzi homunculus, czyli gotowy mały człowieczek, który tylko musi urosnąć w macicy. Który zresztą miał w sobie już spermę lub komórki jajowe, w których były jeszcze mniejsze homunculusy, i tak dalej w nieskończoność. Jednak tym mały ludkom KK duszy odmawiał. Potem sobie ukuł dogmat, że życie zaczyna się od poczęcia (nieprawda, plemniki i komórki jajowe też są żywe) i że od tego momentu jest człowiek - nieprawda, od tego momentu, może się nim stać. Niestety jak słusznie zauważył miazo nie wiadomo czego słabo się walczy z tego typu uzurpacjami słownymi, jak np. aborcja eugeniczna, a powinno być humanitarna. Ogólnie rzecz biorąc jak zwykle najwięcej szumu robią ci, których to nie dotyczy.
« Ostatnia zmiana: Dzisiaj o 10:29:04 am wysłana przez maziek »
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5466
    • Zobacz profil
Odp: Re: Kobiety
« Odpowiedź #112 dnia: Dzisiaj o 12:15:16 pm »
Wszystko to razem układa mi się w taki obraz, który przypomina starą taktykę strażacką gaszenia pożaru, pożarem - gdy pożar i kontrpożar się zetkną - nagle zwiększa się spalanie tlenu i oba gasną.
W tym sensie rządzący  mieli kilku wrogów - antykowidowców (Konfederacja) i lewicowców (teraz proaborcja ale nie tylko). I właśnie oni teraz się brutalnie zetną (dlatego zalinkowałem powyższe).
Wczoraj zobaczyłam fragmenty z obrad sejmu (m.in. głosowanie nad wnioskiem o wotum nieufności dla Ziobry).
Tak, ostatnio to już drugi czy trzeci raz - wyrabiam średnią za całe dekady.

I zgroza - masz rację - skrajna lewica (zwłaszcza feministyczna) została poszczuta na Konfederację (uważającą się w skraju za obrońców wiary) - czy tam odwrotnie. Z mównicy sejmowej okrutnie zdzierają gardła w przeciwne strony - ale zgodnie przeciw rządzącym. Ich spór wciąga w orbitę konfliktu kościół jako instytucję i mamy perpetuum mobile.
Może miało być kilka zgromadzeń w Wawie, Krakowie i posprzątane.
Ale pożar wymknął się spod kontroli.  Rządzący mają jedynkę z chemii.

Ponieważ ten spór nie jest tylko sporem politycznym, światopoglądowym, który toczy się w sejmowych kuluarach i w kilku zainteresowanych ośrodkach życia społ-polit. - on dotyczy w sposób praktyczny także neutralnej politycznie części społeczeństwa. I na ulicach są także Ci ludzie. Ale widać skraje, bo te są medialne. Chociaż - zależy jak, kto patrzy - to wypatrzy. Albo i wypaczy.
W Katowicach policja zdejmowała kaski - przed tym krwiożerczym tłumem:)

To co powyżej napisał miazo i maziek - jasne, zgoda - język używany w takich sporach ma podstawowe znaczenie, ale taka dyskusja ma sens, gdyby w ogóle była jakaś dyskusja. A nie było. I nie sądzę by w najbliższym czasie była. Sprawa została załatwiona jednostronnie, z pominięciem czyjejkolwiek racji - prócz racji rządzących.

Stąd w tej chwili to raczej nie próby ustalenia odkąd to życie - to raczej spór o wolność wyboru, o granice ingerencji państwa w życie jego obywateli.
Rolnicy wyjdą (zapowiedzieli jazdę traktorami) w obronie kobiet - po swoje, górnicy wyjdą w obronie kobiet - po swoje. Skrajni narodowcy wyjdą bronić kościołów. I tak to.

W każdym razie społeczeństwo polskie nie pęka już na pół - wzdłuż wyborczej granicy - pęka jak szyba samochodowa - w różnych nieoczekiwanych kierunkach.
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11686
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Re: Kobiety
« Odpowiedź #113 dnia: Dzisiaj o 12:27:34 pm »
tak mi się luźno skojarzyło  ;)

Sądzisz, że to tak łatwo, jak w grę wchodzą międzynarodowe lobbies? ;)
https://wiadomosci.wp.pl/prawo-sprawiedliwosc-i-aborcja-kto-placi-za-te-wojne-6569101347302080a
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki