Autor Wątek: Pierwsze zdania z książek Lema (i nie tylko)  (Przeczytany 6138 razy)

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10926
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsze zdania z książek Lema (i nie tylko)
« Odpowiedź #30 dnia: Grudzień 19, 2019, 01:27:35 pm »
Te cytowane i wiersze - to rodzynki.
Zajrzałam do opowiadań z lat czterdziestych i czuć w nich jednak powojenną suchość:

Prawda, że inny obraz dominuje, nawet we wczesnych latach ("Astronauci" i "Człowiek..." to wręcz nadmiar suchości, to samo większość "SEZAM-u"), jednak mam wrażenie, że czasem mówiąc o Lemie warto iść wbrew obiegowym, uogólniającym, opiniom i przypominać, że Jego twórczość to nie tylko (idealnie naśladujące i subtelnie parodiujące zarazem styl prac naukowych) streszczenie annałów solarystyki i rakiety, ale również np. fragment w/w "Obłoku..." robiący za motto muzycznego. Pamiętasz?
https://forum.lem.pl/index.php?topic=546.msg27043#msg27043

ps. A propos "SEZAM-u":

Dotknąwszy wypielęgnowanych, siwych bokobrodów, profesor Elmer B. Coleman spojrzał na wypełnioną salę przez grube, soczewkowe szkła swych okularów.  - "Electronic Subversive Ideas Detector"
Opowiadają, że w Connecticut żył sobie pewien bardzo bogaty gangster, który miał własny pałac na Florydzie i wory złota w podziemiach licznych banków. - "Klient Panaboga"
Pośród rozległej równiny mokotowskiej, otoczony zagajnikami rzadkich sosenek, rozpościera się na przestrzeni kilkuset hektarów Instytut Chemii Jądrowej Polskiej Akademii Nauk i Uniwersytetu Warszawskiego. - "Topolny i Czwartek"
- A tutaj mamy sterylizatory... - "Kryształowa kula"
Mój przewodnik skręcił w odnogę korytarza i zatrzymał się przed drzwiami tak białymi, jakby dopiero przed chwilą pociągnięto je lakierem, nacisnął klamkę i ruchem ręki zaprosił mnie do środka. - "SEZAM"
Sekretarz stanu odłożył na bok ostatni podpisany arkusz i podniósł głowę. - "Hormon agatotropowy"

Przy czym w czwartym i w szóstym wypadku warto też zwrócić uwagę jak zaczynają się teksty w tekstach:
- Okrętem do portu Boma... - opowieść Chardina
Dnia szóstego przed Idami Augustowymi roku Pańskiego tysiącznego siedemsetnego siedemdziesiątego siódmego. - Rękopis znaleziony w butelce
Acz lepsze są tam dalsze zdania (odpowiednio o dżungli i o podnóżku królowej Jezabeli).
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5171
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsze zdania z książek Lema (i nie tylko)
« Odpowiedź #31 dnia: Styczeń 27, 2020, 11:00:52 pm »
Te cytowane i wiersze - to rodzynki.
Zajrzałam do opowiadań z lat czterdziestych i czuć w nich jednak powojenną suchość:
Prawda, że inny obraz dominuje, nawet we wczesnych latach ("Astronauci" i "Człowiek..." to wręcz nadmiar suchości, to samo większość "SEZAM-u"), jednak mam wrażenie, że czasem mówiąc o Lemie warto iść wbrew obiegowym, uogólniającym, opiniom i przypominać, że Jego twórczość to nie tylko (idealnie naśladujące i subtelnie parodiujące zarazem styl prac naukowych) streszczenie annałów solarystyki i rakiety, ale również np. fragment w/w "Obłoku..." robiący za motto muzycznego. Pamiętasz?
https://forum.lem.pl/index.php?topic=546.msg27043#msg27043
Jasne. Zresztą...z innej beczki - mniej poważnej - wystarczy otworzyć Cyberiadę i np. Wyprawa pierwsza, czyli pułapka Gargancjana:

Kiedy Kosmos nie był jeszcze tak rozregulowany jak dziś, a wszystkie gwiazdy stały porządnie poustawiane, tak że łatwo dało się je policzyć od lewej ku prawej albo z góry na dół, przy czym osobno grupowały się większe i bardziej niebieskie, a mniejsze i żółknące jako ciała drugiej kategorii poupychane były po kątach, gdy w przestrzeni ani śladu nikt nie znalazł wszelakiego kurzu, pyłu i śmiecia mgławicowego, w owych dobrych, dawnych czasach panował zwyczaj, że konstruktorzy, posiadający Dyplom Omnipotencji Perpetualnej z wyróżnieniem, wyprawiali się kiedy niekiedy w podróże, aby dalekim ludom nieść dobrą radę i pomoc.
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)