Autor Wątek: kaganajama  (Przeczytany 8891 razy)

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #30 dnia: Listopad 12, 2019, 05:02:09 pm »
Na  pytanie "czy jestem Żydem" autorytatywnej odpowiedzi udzieliłby Panu Remuszkowi Rasse- und Siedlungshauptamt (RuSHA) czyli Główny Urząd Rasy i Osadnictwa SS. Problem w tym, że przestał on działać w roku 1945,  a miał on oddział ( Aussenstelle Litzmannstadt) w Łodzi przy ul. Spornej 73. Może jednak w Izraelu działa dziś podobny urząd, a więc nie wszystko jest stracone!

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #31 dnia: Listopad 12, 2019, 05:03:07 pm »
Na  pytanie "czy jestem Żydem" autorytatywnej odpowiedzi udzieliłby Panu Rasse- und Siedlungshauptamt (RuSHA) czyli Główny Urząd Rasy i Osadnictwa SS. Problem w tym, że przestał on działać w roku 1945,  a miał on oddział ( Aussenstelle Litzmannstadt) w Łodzi przy ul. Spornej 73. Może jednak w Izraelu działa dziś podobny urząd, a więc nie wszystko jest stracone!

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #32 dnia: Listopad 12, 2019, 05:12:10 pm »
Na  pytanie "czy jestem Żydem" autorytatywnej odpowiedzi udzieliłby Panu Remuszkowi Rasse- und Siedlungshauptamt (RuSHA) czyli Główny Urząd Rasy i Osadnictwa SS. Problem w tym, że przestał on działać w roku 1945,  a miał on oddział ( Aussenstelle Litzmannstadt) w Łodzi przy ul. Spornej 73. Może jednak w Izraelu działa dziś podobny urząd, a więc nie wszystko jest stracone!  :)

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #33 dnia: Listopad 12, 2019, 07:24:49 pm »
Natomiast zwyczajnym kłamstwem są insynuacje Lema i innych pseudo-lemologów, których ‎nazwisk wolę tu nie przedstawiać, jako iż brzydzę się nimi, a mianowicie, że dr Choynowski był ‎prześladowany przez władze PRL. Wręcz przeciwnie - owe PRL-owskie władze pomagały ‎doktorowi Choynowskiemu jak tylko mogły, biorąc pod uwagę ich ówczesne możliwości.‎
"Dziesiątego każdego miesiąca mamy specjalne święto. Jest to nazwany przez nas „dzień świętego ‎Choynowskiego” W programie naukowym wyprawy znalazły się też badania psychometryczne i dr ‎Choynowski wręczył nam przed wyruszeniem z Polski gruby pakiet kwestionariuszy. Co miesiąc, właśnie ‎dziesiątego, wypełniamy kilkanaście arkuszy testów. Odpowiadamy na różne pytania: Czy chciałbyś ‎mieć więcej pracy? Czy dolega ci brak towarzystwa kobiecego? Czy odczuwasz natchnienie twórcze? ‎Czy jesteś w nastroju cynicznym, zrzędnym czy chełpliwym? Czy zdarza ci się uśmiać na całego?‎
W ten sposób rejestrowane są systematycznie nasze zmienne nastroje i atmosfera panująca na jachcie. ‎Wzbogacamy wiedzę o problemach istniejących w małych, zamkniętych, skazanych na siebie ‎kolektywach. Może przyda się nasze doświadczenie w podróżach. kosmicznych?‎
Mimo tej świadomości wypełnianie arkuszy pytań nie cieszy się popularnością. Jest to jeszcze jedna ‎dodatkowa praca do wykonania. Dlatego zawsze bez wahania odpowiadam na ostatnie: czy obmierzło ‎ci wypełnianie kwestionariuszy?‎"
Jerzy Knabe „Śmiałym” dookoła kontynentu Gdynia: Wydawnictwo Morskie, 1967 str. 52.‎

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #34 dnia: Listopad 12, 2019, 09:18:12 pm »
Nie ma to jak cenzura.

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #35 dnia: Listopad 13, 2019, 09:42:09 pm »
Przeczytałem właśnie w Bibliotece Narodowej (BN) w Warszawie broszurkę Pana Remuszki i ‎poza „listem rozwodowym” i kategorycznymi stwierdzeniami Stanisława Lema, że nie był on w ‎UB, nie znalazłem w niej w zasadzie nic nowego ani też nic ciekawego. Ale zastanawiam się - ‎kto, nie pytany, pisze że nie był on w UB? Najwyraźniej chodzi tu o to, że choć Stanisław Lem ‎nie był zapewne w UB, to jednak jego ojciec Samuel był na praktycznie 100% etatowym ‎pracownikiem UB w latach 1945-1954.‎
Nie ma w tej broszurce Remuszki osoby Stanisława Lema - wielkiego, niemalże genialnego ‎pisarza, a jest w niej tylko niejaki Stanisław Lem - osobnik o dość przeciętej inteligencji, silący ‎się (razem z Remuszką) na słowne „fajerwerki”, które jednak z perspektywy czasu wyglądają ‎bardzo tandetnie, ktoś piszący bardzo naiwnie na temat aktualnych wydarzeń. Znów powraca do ‎mnie myśl, że Stanisław Lem, którego znałem osobiście, nie mógł być autorem np. „Solaris”, że ‎te i inne najlepsze książki, wydane jako dzieła Stanisława Lema. musiał napisać ktoś inny, ‎znacznie bardziej inteligentny i znacznie lepiej wykształcony niż ten Stanisław Lem poznany ‎przeze mnie w Krakowie w lecie roku 1996 i z którym Remuszko prowadził korespondencję. ‎Ale to tylko taka moja hipoteza. Więcej wkrótce, jak tylko „przetrawię” materiały zebrane dziś ‎w BN.‎

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #36 dnia: Listopad 13, 2019, 09:44:49 pm »
Uważam jednak, że Twoja opinia o "Korespondencji" jest na wyrost - w tym sensie, że nadal to nikogo nie obchodzi.
Mnie obchodzi.‎

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11185
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #37 dnia: Listopad 13, 2019, 09:48:43 pm »
Stanisław Lem, którego znałem osobiście, nie mógł być autorem np. „Solaris”, że ‎te i inne najlepsze książki, wydane jako dzieła Stanisława Lema. musiał napisać ktoś inny, ‎znacznie bardziej inteligentny i znacznie lepiej wykształcony niż ten Stanisław Lem poznany ‎przeze mnie w Krakowie w lecie roku 1996 i z którym Remuszko prowadził korespondencję.
Prawdopodobnie niejaki JK vel Kagan. Rysuje się to coraz wyraźniej.

Natomiast moja cierpliwość się kończy i niescalone posty zaczną prócz pierwszego w serii wędrować do kosza.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #38 dnia: Listopad 13, 2019, 10:26:32 pm »
Niech żyje cenzura! :)

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 839
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #39 dnia: Listopad 13, 2019, 10:28:06 pm »
Znów powraca do ‎mnie myśl, że Stanisław Lem, którego znałem osobiście, nie mógł być autorem np. „Solaris”, że ‎te i inne najlepsze książki, wydane jako dzieła Stanisława Lema. musiał napisać ktoś inny, ‎znacznie bardziej inteligentny i znacznie lepiej wykształcony niż ten Stanisław Lem poznany ‎przeze mnie w Krakowie w lecie roku 1996 i z którym Remuszko prowadził korespondencję. ‎Ale to tylko taka moja hipoteza.
Pana hipoteza?
O ile wiem, podobną hipotezę nieco wcześniej wysunął niejaki Philip K. Dick:
https://lekturaobowiazkowa.pl/ksiazki/dick-lem-nie-istnieje-czyli-spisek-i-fbi/

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #40 dnia: Listopad 14, 2019, 10:15:23 am »


Znów powraca do mnie myśl, że Stanisław Lem, którego znałem osobiście, nie mógł być ‎autorem np. „Solaris”, że te i inne najlepsze książki, wydane jako dzieła Stanisława Lema. ‎musiał napisać ktoś inny, znacznie bardziej inteligentny i znacznie lepiej wykształcony niż ten ‎Stanisław Lem poznany przez mnie w Krakowie w lecie roku 1996 i z którym Remuszko ‎prowadził korespondencję. Ale to tylko taka moja hipoteza.‎

Pana hipoteza?‎
O ile wiem, podobną hipotezę nieco wcześniej wysunął niejaki Philip K. Dick:‎
https://lekturaobowiazkowa.pl/ksiazki/dick-lem-nie-istnieje-czyli-spisek-i-fbi/

Nie tylko P.K. Dick. Także Kandel to sugerował w „Two Meditations on Stanisław Lem‟ ‎‎(Science-Fiction Studies of November 1986, pp. 374-381).‎
Cytuję z mojej książki “Visions of the Future in the Writings of Stanisław Lem”:‎
‎“The second meditation by Kandel is titled „On Lem’s ‘Fiasco’‟ (...). At this point I note only ‎Kandel’s classification of Lems, as given in the introduction to this meditation. Kandel defines ‎the following Lems:‎
‎1. The philosophical-detective: Śledztwo - Opowieści o pilocie Pirxie - Katar;‎
‎2. The straight-philosopher-essayist: Dialogi - Summa technologiae;‎
‎3. The silly-but-politically-bitter-satirist: Dzienniki gwiazdowe - Pokój na Ziemi;‎
‎4. The literary critic: Filozofia przypadku - Fantastyka i futurologia;‎
‎5. The sophisticate who plays on the edge of fiction and non-fiction: Doskonała
próżnia
- Wielkość urojona - Prowokacja;‎
‎6. The carefree comedian-of-science: Bajki robotów - Cyberiada;‎
‎7. The („mainstream‟ or „genre‟) science fiction writer (defined by Kandel as “Lem's first ‎public „voice‟”): Człowiek z Marsa - Astronauci - Eden - Solaris - ‎‎Fiasko.”‎
Oczywiste jest, a co wyraźnie tu Kandel sugeruje, że jeden człowiek nie byłby stanie napisać tak ‎różnych dzieł. Zastanawia także ogromna różnica w jakości pomiędzy, nie tak przecież ‎odległymi w czasie powieściami jak bardzo tandetny Człowiek z Marsa i artystycznie niemalże ‎doskonały Szpital Przemienia a także ogromna już różnica w jakości pomiędzy np. ‎‎Dialogami czy Summą a praktycznie wszystkim, co Lem wydał w „wolnej” Polsce, ‎czyli po roku 1989 (See my paper „The Decline of Stanisław Lem‟ presented at the Conference ‎‎“Contemporary Literature” (Study Group for Literature of the Twentieth Century and Beyond, ‎British Association for Slavonic and East European Studies) at Mansfield College (Oxford) in ‎September 2008).‎
Teraz trochę więcej po angielsku: „See Science-Fiction Studies vol. 23 (1996), p. 310 for ‎an exchange of letters between Lem and Rottensteiner. Those letters not only provide some kind ‎of evidence of Rottensteiner's authorship of many works officially signed by Lem alone, but ‎also shed some light on the so-called ‘Lem Affair’‟.‎
Także wiadomo jest, że znani autorzy posługują się, szczególnie pod koniec kariery, tzw. ‎ghostwriters, którzy piszą za nich książki oraz że znane są, także w SF ,„duety” autorskie takie ‎jak np. Bracia Strugaccy, Boruń-Trepka, Asimov-Silverberg czy też Clarke-Lee. Możliwe jest ‎więc, że jacyś „ghostwriters” czyli po naszemu „pisarze-widma” (Zemek? Tomasz Lem?) pisali ‎te późniejsze „dzieła” Lema (razem z nim albo nawet i bez niego) i stąd też ta ich coraz to gorsza ‎jakość.‎

« Ostatnia zmiana: Listopad 14, 2019, 10:17:48 am wysłana przez Kagan »

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #41 dnia: Listopad 14, 2019, 10:19:15 am »
Ja mam techniczne pytanie do St. - ponieważ nie jest potrzebna kolejna awantura - zasadniczo wszystkie posty Kagana mają swoje miejsce w Kaganajamie - więc zapytuję czy życzysz sobie z nim kontynuować rozmowę w tym wątku czy mogę je przenieść? Bo akurat tutaj mi jedno.
Znów ingerencja zwolenników metod z ul. Mysiej?

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #42 dnia: Listopad 14, 2019, 10:28:17 am »
I jeszcze co do faktu, że ojciec Stanisława Lema był przez prawie 10 lat etatowym ‎funkcjonariuszem UB. Przecież zupełnie inaczej czyta się takie poniższe słowa jeśli zostałyby ‎one napisane przez młodego, naiwnego Żyda, mało jeszcze wiedzącego o ówczesnej ‎rzeczywistości, a inaczej, kiedy zostały one napisane przez syna długoletniego funkcjonariusza ‎UB:‎
‎„Jechali Jeepem: Marcinów, porucznik Serenka z Bezpieczeństwa, młody rumiany blondyn oraz ‎Inżynier Ponorski. (...) Odezwał się Serenka - Mogę wam coś niecoś powiedzieć, przypadkiem ‎znam tę sprawę. W styczniu było śledztwo, bo tam rozkradli akumulatory. W warsztatach ‎pracowało paru przefarbowanych foksów i jeden leśny. Taki ptaszek: zimą grzał się na fabryce, ‎w lecie siup do lasu. Wczasy, wiecie...‎
‎- No i cóż z nimi?‎
‎- Ech - rzekł z żalem porucznik i tęsknie obejrzał się za uciekającym drzewem, obsypanym ‎błyskającymi wśród liści jabłuszkami - rozpłynęło się bractwo. Nawiało”.‎
‎(Dalej kilka, jakże trafiających do serca czytelnika, prawd o sojuszu proletariacko-ubeckim):‎
‎„- Wy jesteście z Komitetu Wojewódzkiego?‎
‎- Tak.‎
‎- To powiedzcie im (...), żeby nam głowy nie moczyli. (...) Niech Bezpieką nie straszą! Bezpieka ‎nam robotnikom nie straszna. (...)‎
‎- Tak. Bezpieczeństwa nie macie się co bać”.‎
‎(I wreszcie kulminacja - partyjny, bolszewicki orgazm):‎
‎„- Dokonano u was sabotażu, towarzysze, i podejrzewamy, że w innych kotłach także są ‎podcięte nity lub są inne uszkodzenia. Kotłownia może wylecieć w powietrze. (...) Towarzysze! ‎Powiedziałem wam wszystko, co sam wiem. Oni chcą nas zadusić. Ale teraz my atakujemy na ‎wszystkich frontach Indonezji, Chin, Grecji, odbudowanej Warszawy i fabryk. Teraz, ‎towarzysze, musicie wybierać sami. Ja wam powtarzam, co już mówiłem: nikt nie ma prawa ‎zmuszać was do pracy, kiedy w każdej chwili grozi wybuch. Tutaj kładę dwa arkusze papieru, ‎towarzysze. Każdy, kto chce zostać w Michałowicach i pracować według tego ułożonego planu, ‎podpisze się na pierwszym. Kto nie chce, podpisze się na drugiej liście. Imieniem Polskiej ‎Zjednoczonej Partii Robotniczej ręczę, że każdy robotnik dostanie pracę w swoim fachu, ‎najdalej do kilku tygodni. Wiecie, że partia nigdy jeszcze nie złamała danego słowa. I jeszcze ‎jedno. Ja towarzysze zanim pracowałem w Wojewódzkim Komitecie byłem palaczem”.‎
Cytuję tu fragmenty opowiadania Stanisława Lema „Kocioł”, czyli fragment (początek ze ‎zmianami) z rozdziału „Stary cmentarz” z trzeciego tomu „Powrót” jego socrealistycznej trylogii ‎‎„Czas nieutracony”.‎

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #43 dnia: Listopad 14, 2019, 01:04:03 pm »
@ olkapolka

Nie chcę obecności pana kagana na swoim podwórku. Chcę jego tu nieobecności.

R.

pjes: uprzejmie proszę także moderatorstwo o usunięcie z mojego podwórka rozmów forumowiczów z panem kaganem
To weź-że te swoje zabawki i wyprowadź się łaskawie z tej piaskownicy razem z księżmi na (sztuczny) księżyc, senilny dzieciaku w mocno emerytalnym wieku.  ;)

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #44 dnia: Listopad 14, 2019, 01:05:49 pm »
@ olkapolka

Nie chcę obecności pana kagana na swoim podwórku. Chcę jego tu nieobecności.

R.

pjes: uprzejmie proszę także moderatorstwo o usunięcie z mojego podwórka rozmów forumowiczów z panem kaganem
Takoż - zgol wąsy & take a Snickers! ;)