Autor Wątek: kaganajama  (Przeczytany 8500 razy)

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #15 dnia: Listopad 09, 2019, 05:40:29 pm »
IPN Kr 057/962 (sygnatura poprzednia 2973/SB)

Wojewódzki Urząd Spraw Wewnętrznych w Krakowie [1945] 1983-1990

Tytuł: Akta personalne funkcjonariusza UB - Samuel Lem, imię ojca: Herman, ur. 01-11-1879 r. (zmarły w roku 1954)

Dotyczy lat 1945-1954

Akta znajdują się w Oddziałowym Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej w Krakowie

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #16 dnia: Listopad 09, 2019, 05:42:23 pm »
Samuel Lem
Also Known As:   "Lehm"
Data urodzenia:   1879
Death:   1954 (75)
Najbliższa rodzina:   
syn Herman Lem i Sara Lea Sala Lem
mąż Sabina Lem
ojciec Stanisław Herman Lem
brat Josef Lem; Chaje Lehm; Elke Lehm; Dr Frojem Fryderyk Lehm i Basche v Berta Hescheles
Occupation:   lekarz laryngolog
https://www.geni.com/people/Samuel-Lem/6000000033798737496

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #17 dnia: Listopad 09, 2019, 11:01:10 pm »
Wracając do tematu "Samuel Lem jako funkcjonariusz Urzędu Bezpieczeństwa w latach 1945-1954‎"
Zaczęło się to wszystko, kiedy Ebenzer Rojt, ten niezastąpiony odkrywca wielu niewygodnych ‎faktów z życia znanych osób, w artykule „Wojciech Orliński znowu o Stanisławie Lemie albo ‎zmyśleń ciąg dalszy” (http://kompromitacje.blogspot.com/2018/03/orlinski-znowu-o-lemie.html) ‎napisał: „powojenne koleje losów Samuela Lema czekają jeszcze na wnikliwsze opracowanie. ‎Teraz w najlepszym wypadku plącze się on na obrzeżach życiorysu swego syna jako stary ‎lekarz przyciśnięty biedą i zmuszony do pracy ponad siły. Wiadomo jednak, że w latach 1945-‎‎1954 był (przynajmniej formalnie) funkcjonariuszem Urzędu Bezpieczeństwa.”‎
‎27 marca 2018 Stanisław Remuszko podał zaś link do tegoż artykułu na forum.lem.pl (wątek ‎‎„Lem w/g Orlińskiego czyli pijerwsza bijografia ;)”: Zauważyła to tego samego dnia na tymże ‎forum.lem.pl Kuzynka Pirxa i napisała: „Trafiłam tutaj, bo przeczytałam ostrą recenzję z książki ‎Orlińskiego o życiu Lema i był tam też link właśnie do tego forum i tego wątku. Widzę jednak, ‎że chyba jeszcze tutaj nikt tej recenzji nie skomentował. Była tam także informacja o tym, że ‎ojciec Lema był po wojnie funkcjonariuszem Urzędu Bezpieczeństwa i chciałam zapytać, czy ‎coś więcej o tym wiadomo, bo tam był tylko link do strony IPN.”‎
Stanisław Remuszko napisał z kolei 3 kwietnia 2018 na tymże forum.lem.pl: „Zadzwoniłem ‎zaraz (przed chwilą) do pani doktor Agnieszki Gajewskiej i ona powiedziała, że miała w rękach ‎tę sensacyjnie wyglądającą (internetowo) teczkę i w niej nie ma nic. Ten ‘funkcjonariusz UB’ to ‎był zwykły szpitalny lekarz, a jedyna zawartość teczki, to są rozmaite listy obecności/urlopów ‎pana doktora. W latach pięćdziesiątych - mówiła - wszystkich takich lekarzy zapisywano pod ‎‎‘funkcjonariusz UB’. Podał też link:‎
https://inwentarz.ipn.gov.pl/showDetails?id=2051878&q=lem&page=1&url=[|typ=0‎
I na tym się w zasadzie zakończyła na forum.lem.pl analiza tego arcyciekawego faktu, że ojciec ‎Stanisława Lema, czyli doktor Samuel Lem, był w latach 1945-1954 zawodowym ‎funkcjonariuszem UB. Nikt jednak nie podał na tymże forum dokładniejszej zawartości tej ‎teczki, poza cytatem Remuszki z rozmowy z Gajewską, która twierdzi, że w tej teczce Samuela ‎Lema nic ciekawego nie było. Ale czy aby na pewno? Co jest przecież nieciekawe dla jednej ‎osoby, może być arcyciekawe dla innej osoby. Poza tym, to czy aby na pewno wszystkich ‎lekarzy werbowano wówczas do UB? Co innego jest przecież współpracownik, najczęściej tajny ‎czyli TW owego UB czy też później SB, a co innego funkcjonariusz, czyli etatowy pracownik ‎tegoż UB czy SB. Można sobie wyobrazić państwo policyjne, w którym każdy lekarz musiałby ‎być współpracownikiem tajnej policji, gdyż inaczej nie otrzymałby pozwolenia na wykonywanie ‎swojego zawodu, ale państwo, w którym wszyscy lekarze byliby etatowymi agentami tajnej ‎policji politycznej nie mogłoby funkcjonować, gdyż lekarze nie mieliby czasu na leczenie, w ‎tym nawet innych pracowników i współpracowników owej tajnej policji politycznej, gdyż jak ‎wiadomo, praca funkcjonariusza tajnej policji zabiera ponad 8 godzin dziennie i polega głównie ‎na pisaniu raportów, a wówczas, czyli w latach 1945-1954, to w Polsce było zaledwie kilka ‎prymitywnych komputerów, które nie nadawały się zresztą do edycji tekstu, a więc te raporty ‎trzeba było pisać i przepisywać ręcznie czy też na, deficytowych wówczas, prymitywnych ‎‎„ręcznych” maszynach do pisania.‎
Jedyna więc rada, to sprawdzić samemu zawartość tej teczki, co mam zamiar zrobić wkrótce i ‎złożyć raport z tej kwerendy.‎"

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #18 dnia: Listopad 09, 2019, 11:47:12 pm »
Rozmowa była tutaj.
Zanim się odezwiesz i wrzucisz swoje rewelacje to przejrzyj forum.
Przeczytałaś to:
Nikt jednak nie podał na tymże forum dokładniejszej zawartości tej ‎teczki, poza cytatem Remuszki z rozmowy z Gajewską, która twierdzi, że w tej teczce Samuela ‎Lema nic ciekawego nie było. Ale czy aby na pewno? Co jest przecież nieciekawe dla jednej ‎osoby, może być arcyciekawe dla innej osoby. Poza tym, to czy aby na pewno wszystkich ‎lekarzy werbowano wówczas do UB? Co innego jest przecież współpracownik, najczęściej tajny ‎czyli TW owego UB czy też później SB, a co innego funkcjonariusz, czyli etatowy pracownik ‎tegoż UB czy SB. Można sobie wyobrazić państwo policyjne, w którym każdy lekarz musiałby ‎być współpracownikiem tajnej policji, gdyż inaczej nie otrzymałby pozwolenia na wykonywanie ‎swojego zawodu, ale państwo, w którym wszyscy lekarze byliby etatowymi agentami tajnej ‎policji politycznej nie mogłoby funkcjonować, gdyż lekarze nie mieliby czasu na leczenie, w ‎tym nawet innych pracowników i współpracowników owej tajnej policji politycznej, gdyż jak ‎wiadomo, praca funkcjonariusza tajnej policji zabiera ponad 8 godzin dziennie i polega głównie ‎na pisaniu raportów, a wówczas, czyli w latach 1945-1954, to w Polsce było zaledwie kilka ‎prymitywnych komputerów, które nie nadawały się zresztą do edycji tekstu, a więc te raporty ‎trzeba było pisać i przepisywać ręcznie czy też na, deficytowych wówczas, prymitywnych ‎‎„ręcznych” maszynach do pisania.‎
Jedyna więc rada, to sprawdzić samemu zawartość tej teczki, co mam zamiar zrobić wkrótce i ‎złożyć raport z tej kwerendy.‎

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #19 dnia: Listopad 10, 2019, 03:23:30 pm »
W biedującego lekarza na etacie UB to nigdy nie uwierzę. Jako lekarz musiał mieć bowiem Lem senior etat ‎oficerski i stosowną pensję oraz odpowiednie znajomości. I co więcej lekarze byli UB potrzebni, aby np. ‎doprowadzać do „stanu używalności” osoby przesłuchiwane przez owo UB. A jak to mawiał ‎Towarzysz nad Towarzyszami, czyli sam Felix Dzierżyński, „nie ma ludzi niewinnych, są tylko osoby ‎źle przesłuchane”.‎

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #20 dnia: Listopad 11, 2019, 07:17:40 pm »
@ #654 dnia 11-11-2019 o 12:51:09 pm
Kolaborację którego Lema: Samuela czy Stanisława czy też obu?
« Ostatnia zmiana: Listopad 11, 2019, 07:20:22 pm wysłana przez olkapolka »

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #21 dnia: Listopad 12, 2019, 10:55:00 am »
Remuszko 12-11-2019 04:49:45 am
‎”Rękopis życiorysu doktora Samuela Lehma, sporządzony przez niego po wojnie i dołączony ‎do podania o pracę” (Gajewska „Zagłada i gwiazdy” str. 139)‎. A jak wiadomo, Samuel Le(h)m po wojnie pracował w Polsce tylko w UB.
« Ostatnia zmiana: Listopad 12, 2019, 10:57:14 am wysłana przez olkapolka »

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #22 dnia: Listopad 12, 2019, 11:01:38 am »
Oznajmiam, że dostałem tzw. bana za takowy wpis:
Do niedawna nie miałem pojęcia o tym, że Samuel Lem, ojciec Stanisława Lema, był etatowym ‎funkcjonariuszem UB. Nie pisał bowiem o tym Fiałkowski, nie pisał Orliński, nie pisał Bereś, ‎nie pisała też Gajewska, mimo, że doskonale o tym wiedziała, gdyż przejrzała ona teczki obu ‎Lemów znajdujące się w archiwach IPN. Faktem jest zaś, że Samuel Lem złożył podanie o pracę ‎w UB: ”Rękopis życiorysu doktora Samuela Lehma, sporządzony przez niego po wojnie i ‎dołączony do podania o pracę” („Zagłada i gwiazdy” str. 139).‎
Pisze ona też, że „Mimo zaawansowanego wieku, choroby serca i wycieńczenia kilkuletnim ‎głodowaniem ojciec pisarza podjął pracę w szpitalu i utrzymywał całą rodzinę. W maju 1946 ‎roku Lehm złożył w Towarzystwie Ochrony Zdrowia Ludności Żydowskiej, działającym przy ‎Centralnym Komitecie Żydów w Polsce, wniosek o zapomogę. Akcja pomocowa kierowana ‎była do niezdolnych do pracy lekarzy, wdów i sierot po lekarzach. W wypełnionej ankiecie ‎Samuel Lehm napisał, że przed wojną był prymariuszem żydowskiego szpitala i długoletnim ‎członkiem TOZ-u (Towarzystwa Ochrony Zdrowia Ludności Żydowskiej). Przyznane środki ‎finansowe chciał przeznaczyć na zakup przyrządów lekarskich oraz ubrań i bielizny. We ‎wniosku informował, że mieszka z rodziną w jednym pokoju, a podczas wojny utracił cały ‎trzydziestopięcioletni dorobek życia. Zapomoga została rodzinie Lemów przyznana ze względu ‎na słaby stan zdrowia doktora, uniemożliwiający mu podjęcie pracy” (j.w. str. 143)‎
Ale jak się to ma do faktu, że Samuel Lem był od roku 1945 etatowym funkcjonariuszem UB? ‎Czyżby UB był wtedy aż tak biedny, że jego funkcjonariusze musieli żebrać o pomoc w ‎syjonistycznych organizacjach, czy też Samuel Lem po prostu nie gardził żadnym groszem?‎
Z kolei w nieopublikowanym liście do profesora Władysława Kapuścińskiego, Stanisław Lem ‎tak wspominał losy rodziny po ekspatriacji do Krakowa: „Ojciec pracował w szpitalu do ‎ostatniego dnia życia”. (Stanisław Lem do prof. Władysława Kapuścińskiego, list z 20 sierpnia ‎‎1973 roku, depozyt Muzeum Literatury w Warszawie, nr ewidencyjny 3740). Ale Stanisław Lem ‎nie pisze tu w jakim szpitalu i na czyim etacie...‎
Co więcej, Gajewska w swej książce odwołuje się do akcji inwigilacji Lema o kryptonimie ‎‎„Astronauta” (IPN Kr 010/11912) ale nie wspomina o innych aktach IPN dotyczących Lemów, ‎czyli teczki funkcjonariusza UB Samuela Lema (IPN Kr 057/962), sąsiadującej przecież z teczką ‎Stanisława Lema. A wystarczy przecież wejść na stronę ‎https://inwentarz.ipn.gov.pl/advancedSearch i wpisać „Lem”.‎
Na co więc liczyła Gajewska? Na głupotę i naiwność czytelników jej książki, w której, wbrew ‎obiektywnej prawdzie, starała się zrobić z Lemów ofiary i to zarówno nazizmu jak i ‎bolszewizmu (stalinizmu), zamiast napisać uczciwie, że byli oni oprawcami, tak jak to było ‎przecież w rzeczywistości. Na szczęście jej kłamstwo okazało się mieć bardzo krótkie nogi... Ale ‎co z etyką zawodową pani profesor Gajewskiej? Kto się tym zajmie?‎

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5008
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #23 dnia: Listopad 12, 2019, 12:38:57 pm »
Tylko do tego:
Cytuj
Oznajmiam, że dostałem tzw. bana
Oznajmiam, że nie dostałeś bana i nie zostałeś męczennikiem Prawdy - gdybyś dostał, nie mógłbyś tego napisać (a właściwie wkleić jak powielacz) co wyżej.
Szalom!
Natomiast jeśli będziesz tutaj wklejał, to co już umieściłeś w innych wątkach - usunę.
« Ostatnia zmiana: Listopad 12, 2019, 12:45:26 pm wysłana przez olkapolka »
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8235
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #24 dnia: Listopad 12, 2019, 12:49:34 pm »
@ olkapolka

Cytuj
St jeśli chcesz dyskutować z kaganem - to w wyszalni, proszę.

1. Czemu nie rzekłaś tego maźkowi?

Cytuj
Wysłany przez: maziek
« dnia: Dzisiaj o 07:27:50 » Umieść cytat
Cytat: Kagan w 11 Listopad 2019, 22:42:23
...starała się zrobić z Lemów ofiary i to zarówno nazizmu jak i ‎bolszewizmu (stalinizmu), zamiast napisać uczciwie, że byli oni oprawcami, tak jak to było ‎przecież w rzeczywistości.
Nie masz na to żadnych dowodów. Jesteś kłamcą i oszczercą, w dodatku dotyczy to osób, które nie mogą się już bronić.

2. Nie chcę dyskutować z kaganem. Ale chcę bronić dobrego imienia pana Lema. Taką obronę trzeba zamieszczać w wyszalni?

3. Przypomnę też (z pamięci), że - według olkipolki - "lemosfera to nie miejsce na wygłaszanie opinii jednych forumowiczów o innych forumowiczach".

R.
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5008
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #25 dnia: Listopad 12, 2019, 12:59:15 pm »
1) Decyzja o przenoszeniu była wspólna - moja i maźka. Maziek zakończył swoją dyskusję z Kaganem tamtym postem. Takie podsumowanie. To nie był pojedynczy post, który wtrącił do cudzej rozmowy.

2) Tutaj jest poletko Kagana - chcesz bronić - broń tutaj.
 
3) Otóż - nie jest. Więc Kagan już wyłożył swoje opinie o Lemach w Lemosferze i wystarczy. Knebla nie ma - może to robić tutaj. Ty też.
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8235
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #26 dnia: Listopad 12, 2019, 12:59:29 pm »
@ omnes

Dlaczego pani moderator olkapolka przenosi zaczętą przez nią korespondencję do wyszalni?

R.
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5008
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #27 dnia: Listopad 12, 2019, 01:01:16 pm »
Tutaj masz odpowiedź i przestań to roznosić po różnych wątkach.
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8235
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #28 dnia: Listopad 12, 2019, 02:04:50 pm »
@ olkapolka

Zaprzeczam Twojemu zarzutowi. Głosisz przynajmniej nieprawdę.

Nie będę z Tobą rozmawiał w tym wątku. Do rozmowy trzeba dwóch osób, które aprobują TO SAMO miejsce/sposób dialogu. Mnie ten wątek się nie podoba.

R.


 
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5008
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #29 dnia: Listopad 12, 2019, 02:12:45 pm »
Dobrze. Tylko nie miej pretensji jeśli Twoje ewentualne odpowiedzi do postów Kagana i w związku z Kaganem będą przenoszone do tego wątku.

« Ostatnia zmiana: Listopad 12, 2019, 02:14:16 pm wysłana przez olkapolka »
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)