Zasadniczo podobnież mając skończony ciąg można wymyślić nieskończenie wiele reguł jego stworzenia (jest zdaje się jakieś twierdzenie na ten temat).
Typ jaki odrzuciłem, to że parzyste wyrazy (parzyste w sensie kolejności, drugi, czwarty etc.), poza ostatnim, są połową poprzedzającego nieparzystego. Z czego byłby wniosek, że nieparzyste (w sensie kolejności) wyrazy powinny być parzyste (podzielne przez 2) albo - jak w ostatniej dwójce - jeśli nie jest podzielny przez 2 to mnożymy go przez 4. Co by rzecz sprowadzało do pytania o kontynuację ciągu 6, 10, 16, 4, 1... Mogłaby ona być na przykład taka, ze wyraz nr 1 + nr 2 daje wyraz nr 3, po czym to samo dla wyrazów nr 4-6 - wówczas pierwszą brakującą liczbą w pierwotnym ciągu (liczbą po 4) byłoby 5 a tym samym kolejną 20. No ale to się nie trzyma kupy bo nie ma jak wyznaczyć kolejnej liczby, gdyby ciąg miał się nie kończyć na 12-tym wyrazie.