Mnie w pamięci też słabo idzie. Na dowód zapodam coś z aktualnej lektury (Haim Shapira, "Osiem lekcji o nieskończoności").
Znajdź następną liczbę ciągu:
1, 2, 4, 8, 16, 23, 28, 38, 49...
Z rumieńcem wstydu wyznam, że nie znalazłszy w ciągu 2-3 minut poddałem się i sprawdziłem rozwiązanie. Jest naprawdę bardzo proste, ale łatwo pobłądzić, jeśli zaczyna się nadmiernie kombinować (zwłaszcza właśnie w pamięci).