Autor Wątek: Akademia Lemologiczna [Dialogi]  (Przeczytany 1510 razy)

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10005
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Dialogi]
« Odpowiedź #30 dnia: Październik 08, 2019, 03:36:33 pm »
IMHO, nie mogłoby się udać. Przynajmniej jeśli pod słowem „udać się” rozumiemy „prześcignąć istniejący system w sensie wydajności gospodarki”.

W sumie ciężko powiedzieć... Co prawda przytaczane pomysły Cockshotta i Cottrella krytykują nawet inni socjaliści, proponując w to miejsce własne:
https://pressto.amu.edu.pl/index.php/prt/article/view/5403
Ale z drugiej strony zastrzeżenie Lema dotyczy tylko scentralizowanego planowania (co ze zdecentralizowanym, bazującym na badaniach popytu na określone dobra, czy ustalaniu drogą elektronicznego głosowania priorytetów produkcyjnych?), zaś to Suworowa sytuacji gdy decyduje biurokrata (posiadający klasyczne wady biurokratów), a nie fachowcy zdolni stwierdzić, że patefon lepszy jest od gramofonu*.
(Przy czym nie upieram się, bo tylko przysłowiowa historia może takie rzeczy rozstrzygnąć.)

Poniekąd a propos:


* Jeśli kogoś interesuje w/w różnica:
https://www.polskieradio.pl/7/163/Artykul/1957159,Nie-kazdy-gramofon-to-patefon
« Ostatnia zmiana: Październik 09, 2019, 03:27:33 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Dialogi]
« Odpowiedź #31 dnia: Październik 09, 2019, 11:16:35 pm »
Ale z drugiej strony zastrzeżenie Lema dotyczy tylko scentralizowanego planowania (co ze zdecentralizowanym, bazującym na badaniach popytu na określone dobra, czy ustalaniu drogą elektronicznego głosowania priorytetów produkcyjnych?)...
Eee, głosowania, badania... co tam przeciętny konsument może wiedzieć o własnych potrzebach? :)
Tym bardziej o przyszłych potrzebach?
Jedna z podstawowych, moim zdaniem, zasad kapitalizmu:
...potrzeb wielki przemysł, jeśli jest naprawdę wielkim przemysłem, nie zaspokaja po prostu: on je stwarza!
(S. Lem)


* Jeśli kogoś interesuje w/w różnica:
https://www.polskieradio.pl/7/163/Artykul/1957159,Nie-kazdy-gramofon-to-patefon
Zanim przejdziemy do kolejnych rozdziałów Dialogów, pozwolę sobie małą dygresję liryczną ;)

Ciekawa rzecz. Zawsze myślałem, że gramofon – to takie drewniane lakierowane pudło z korbką i tubą w kształcie kwiatu malwy :)
Patefon zaś jest udoskonaloną wersją gramofonu. Taki kompaktny, przenośny, w formie walizki. Bez tuby, za to z sapfirową igłą długotrwałego użytku zamiast stalowej. Rosyjskojęzyczna wikipedia też tak uważa:
https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9F%D0%B0%D1%82%D0%B5%D1%84%D0%BE%D0%BD
https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%93%D1%80%D0%B0%D0%BC%D0%BC%D0%BE%D1%84%D0%BE%D0%BD

Natomiast polska wiki
https://pl.wikipedia.org/wiki/Patefon
podaje wręcz odwrotnie, nazywa oto właśnie urządzenie


patefonem, co znajduje się, moim zdaniem, w pewnej sprzeczności z definicją „przenośne urządzenie” :D 8)

Co do gramofonu, jestem nieco zdziwiony, nie wiedziałem, iż w języku polskim nawet współczesny odtwarzacz płyt winylowych też nazywa się gramofonem:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Gramofon

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10005
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Dialogi]
« Odpowiedź #32 dnia: Październik 10, 2019, 07:05:36 pm »
Eee, głosowania, badania... co tam przeciętny konsument może wiedzieć o własnych potrzebach? :)
Tym bardziej o przyszłych potrzebach?
Jedna z podstawowych, moim zdaniem, zasad kapitalizmu:
...potrzeb wielki przemysł, jeśli jest naprawdę wielkim przemysłem, nie zaspokaja po prostu: on je stwarza!
(S. Lem)

Skoro tak do sprawy podejdziemy, to wyjdzie na to, że kapitalizm tym tylko różni się od tzw. realnego socjalizmu, że skuteczniej potrafi wmawiać ludziom potrzeby 8).

A co do gramofonu z patefonem, chyba pozostanie nam przyjąć konkluzję, że panuje tu de facto nazewnicza dowolność/umowność.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Dialogi]
« Odpowiedź #33 dnia: Październik 11, 2019, 09:25:08 pm »
Skoro tak do sprawy podejdziemy, to wyjdzie na to, że kapitalizm tym tylko różni się od tzw. realnego socjalizmu, że skuteczniej potrafi wmawiać ludziom potrzeby 8).
Skuteczniej wmawiać – i skuteczniej zaspokajać 8)

Pozostaje wprawdzie otwarte pytanie, czy owo kreowanie ad infinitum zupełnie nowych potrzeb jest czynnikiem pozytywnym, czy też nie. Z jednej strony, potrzeby materialne, chęć posiadania wciąż więcej dóbr, w tym luksusowych, różni człeka od zwierząt. W tym sensie są one poniekąd motorem, napędem rozwoju cywilizacji.
Od dawna zauważono, że primum edere, deinde philosophari. To prawda, ale chyba nie cała prawda. Najawność pożywienia jest warunkiem niezbędnym, ale nie wystarczającym. Wszakże efektywność i wydajność, dajmy na to, pracy umysłowej rośnie, gdy się jej zajmuje, siedząc po sutym obiedzie w wygodnym fotelu, w klimatyzowanym pokoju, z filiżanką espresso w dłoni, niż w ciemnym, zimnym baraku w stalinowskiej szaraszce. Dowodem – na przykład wyniki prac nad bronią atomową w Stanach i w Związku w pierwszej połowie lat 40-tych.

Z drugiej strony, intuicja podpowiada, że istnieje pewne optimum konsumpcji, po przekroczeniu którego komfort materialny staje się hamulcem rozwoju. Obrazowo rzecz ujmując, mózg obrasta w tłuszcz :)
Nie mówiąc już o tym, że nadprodukcja dóbr zwiększa entropię środowiska, czyli po prostu niszczy go...

* * *

FILONOUS: /.../ Sieć neuronowa człowieka nie jest aparaturą tak sprawną, tak dowolnie podległą świadomości, jak to niektórzy usadzą. Jak zostało wykazane eksperymentalnie, pamięć ludzka zawiera około milion razy więcej elementów utrwalonych od ich liczby dostępnej usiłowaniom dowolnego przypominania. W hipnozie człowiek może przypominać sobie przejścia i zjawiska, do których na jawie nie ma żadnego dostępu. Tak np. w badaniach psychologów amerykańskich okazało się, że murarze potrafią, zahipnotyzowani, dokładnie opisać wygląd poszczególnych cegieł, które kładli przed 8–10 laty jako jedne z dziesiątków tysięcy podczas budowy. Człowiek taki opisze ci pewną cegłę w murze domu, który stawiał, powiedzmy szóstą od rogu w ósmej warstwie na trzecim piętrze, jako posiadającą czerwonawą plamkę, na krawędzi i drobne wykruszenie lewego narożnika, co oczywiście można sprawdzić — i co zostało sprawdzone! Te fenomenalne wyniki wskazują, że pamięć przeciętnego człowieka zawiera do 1015 elementów, a zaledwie około milionowej części z nich ów człowiek może stać się dowolnie świadomy dzięki przypomnieniu na jawie, tj. w stanie normalnym.

Zaskakująco, moim zdaniem. Jeśli to, o czym pisze Lem, odpowiada rzeczywistości – a nie mam powodów wątpić w to, – znaczy, cała informacja, odebrana przez narządy zmysłów w ciągu życia, zostaje zapisana na jakimś nośniku materialnym? Przede wszystkim chodzi o informacji wzrokowej. Znaczy, podobnie jak rejestrator samochodowy, nasz mózg nagrywa „wideo” wszystkiego, co znajdzie się w polu widzenia dwóch jego „obiektywów”, wszystkiego, co zobaczyliśmy nawet skrajem oka? :o

Hm... setki tysiąc godzin panoramicznego, stereoskopowego „wideo” wysokiej rozdzielczości kryją się gdzieś w głębi mózgu...
Do czego można porównać to wideo? Z grubsza, w dużym uproszczeniu – do filmu w jakości co najmniej Full HD, a może nawet 4 lub 8K Ultra HD.
Spróbujmy obliczyć. Przyjmiemy, że jedna godzina filmu HD „waży” powiedzmy 10 GB = 1010 bajtów = ca. 1011 bitów (elementów, wg Lema).
Dalej, średnia trwałość życia, dajmy na to, 70 lat. 24*365*70, minus osiem godzin snu... mniej więcej 400 000 godzin aktywnego „nagrania wideo”. Wychodzi, że przeciętna pojemność pamięci wynosi wielkość rzędu 1016..1017 bitów. To nie bardzo się różni zarówno od lemowskich 1015 elementów, jak i od współczesnej oceny:
https://www.mobimaniak.pl/158310/ile-terabajtow-ma-mozg-pojemnosc-mozgu/

Gdzie się mieści, na jakim nośniku, podłożu zostaje zapisana ta ogromna ilość informacji? Wygląda na to, że cała czaszka wypchana jest obwodami scalonymi NAND flash :)
A przecież mózg to nie tylko „pamięć”, ale także „procesor”, i obwody zasilania-chłodzenia, czyli naczynia krwionośne, i tkanka tłuszczowa jako materiał konstrukcyjny, itd... Hmm...
Na serio:

FILONOUS: /.../ Natomiast ośrodkowy układ nerwowy, sieć człowieka, posiada 1010 elementów (neuronów)...

Pytanie: czy może „klasyczny”, w sensie nie-kwantowy, układ, składający się z 1010 elementów, zawierać ilość bitów (nadającej się do odczytu) informacji o 5..7 rzędów większą?

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10005
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Dialogi]
« Odpowiedź #34 dnia: Październik 12, 2019, 11:11:47 pm »
Z drugiej strony, intuicja podpowiada, że istnieje pewne optimum konsumpcji, po przekroczeniu którego komfort materialny staje się hamulcem rozwoju. Obrazowo rzecz ujmując, mózg obrasta w tłuszcz :)

I tu nam znów w oczy zaglądają orchidee Frankego i wallmartowe ludziki od WALL-Ego...

Jeśli to, o czym pisze Lem, odpowiada rzeczywistości – a nie mam powodów wątpić w to, – znaczy, cała informacja, odebrana przez narządy zmysłów w ciągu życia, zostaje zapisana na jakimś nośniku materialnym?

Na trudny teren z Lemem nas prowadzicie... Bo, owszem, jest od lat wyznaczający kierunek badań model Atkinsona-Shiffrina:
http://www.rca.ucsd.edu/selected_papers/2_Human_memory_A_proposed_system_and_its_control_processes.pdf
Jest uzupełniająca go standardowa teoria konsolidacji wspomnień najlepiej chyba wyłożona w poniższej pracy Dudaia:
https://www.annualreviews.org/doi/10.1146/annurev.psych.55.090902.142050
Wiadomo też to czy owo na temat roli hipokampu...
Ale ogólnie wszystko to dość spekulatywne, kwestionowane...*
(Na odcinku konsolidacji np. takimi badaniami:
https://www.nature.com/articles/nn739)
Więc jak się tu z czystym sumieniem o mechanizmach ludzkiej pamięci wypowiadać? ???

* Niezgorzej zresztą streszcza tę grę hipotez mądrzejąca z wiekiem Wikipedia:
https://en.wikipedia.org/wiki/Memory
https://en.wikipedia.org/wiki/Atkinson–Shiffrin_memory_model
https://en.wikipedia.org/wiki/Memory_consolidation
https://en.wikipedia.org/wiki/Neuroanatomy_of_memory
https://pl.wikipedia.org/wiki/Przechowywanie_informacji
« Ostatnia zmiana: Październik 12, 2019, 11:35:51 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki