Autor Wątek: Szkice genealogiczne  (Przeczytany 89764 razy)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6612
    • Zobacz profil
Odp: Szkice genealogiczne
« Odpowiedź #135 dnia: Września 06, 2022, 06:17:17 pm »
Hehe, nawiążę sam do siebie z czasu, gdy linkowałem biogram Lema w prezentacji ArchiwówPaństwowych.
Całkiem solidny biogram zamiesciły Archiwa Państwowe.
Acz drobnego błędu nie uniknęły  :)
https://agad.gov.pl/LEM/

Ten błędzik  (podkkresliło...to może błądek?) , o który zapytał Q dotyczył pobytu Lemów w gettcie.
Cytuj
Nie, Tylko to: Pomimo żydowskiego pochodzenia, Stanisław i jego rodzice uniknęli osadzenia w getcie
Ponieważ już kolejny raz ten błądek wpadł mi w oczy, postanowiłem potropić - a skąd on?
Wszak fundamentalna Gajewska (ZiG - 2016) sprawę już wyjaśniła.
Odpowiedż wydaje się prosta - wszyscy zaciągają błądek z Wikipedii.
Pomimo żydowskiego pochodzenia, wykorzystując fałszywe dokumenty jego rodzina uniknęła osadzenia w getcie[4]
Stan na dzisiaj.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Lem
Poszedłem za przypisem..i zgadnijcie gdzie doprowadził?
No...do nas  ;D
Znaczy nie forum a do sąsiedniej komnaty, gdzie artykuł Fiałkowskiego:
4. Tomasz Fiałkowski: Stanisław Lem, czyli życie spełnione (pol.). solaris.lem.pl. [dostęp 2011-04-03].
Czyliże znany spec by wprowadzał zamęt?
https://solaris.lem.pl/o-lemie/artykuly/60-artykuly/232-artykul-fialkowski
No nie - leży czytanie ze zrozumieniem  >:(
U Fiałkowskiego stoi tak (z powołaniem na samego Lema; 
Gdy kończy pierwszy rok, do Lwowa wkraczają Niemcy. Studia zamienić trzeba na pracę mechanika w garażach niemieckiej firmy Rohstofferfassung, zajmującej się odzyskiwaniem surowców. „W tym okresie – pisał po latach w „Autobiografii” – w sposób bardzo bezpośredni i »praktyczny« dowie-działem się, że nie jestem »Aryjczykiem«. Moi przodkowie byli Żydami, choć ja nie miałem pojęcia ani o judaizmie, ani, niestety, o kulturze żydowskiej. Właściwie dopiero nazistowskiemu ustawodawstwu zawdzięczam świadomość, że w moich żyłach płynie żydowska krew. Udało nam się jednak uniknąć uwięzienia w getcie – dzięki fałszywym dokumentom zdołałem przetrwać ten czas wraz z rodzicami”.

Cóż mistrz w zwodzeniu, napisał prawdę. Tylko komuś pomieszało się osadzenie z uwięzieniem.
Otóż, przez jakiś czas getto lwowskie było gettem "otwartym" i dopiero jesienią 42 roku definitywnie je zamknięto.
Problem zamknięcia ludności żydowskiej w getcie powrócił w czasie akcji Reinhard. Nowe zarządzenie wydał 21 sierpnia 1942 r. dowódca SS i policji w dystrykcie Fritz Katzmann, ustalając ostateczny termin na 7 września, 16 listopada wydał „zarządzenie uzupełniające” o karze śmierci dla pozostających po stronie aryjskiej Żydów i osób ich ukrywających. Przesiedlenie do getta (znacznie zmniejszonego w porównaniu z dawną dzielnicą żydowską, otoczonego drewnianym, wysokim na 2,5 m płotem) zakończyło się ostatecznie 17 października 1942
https://ipn.gov.pl/pl/publikacje/ksiazki/12366,Rozwiazanie-kwestii-zydowskiej-w-dystrykcie-Galicja.html
 Do tego czasu, na szczęście, rodziców Lema udało się ewakuować.
Więcej o tej sprawie w "Operacji dorożka"
Swoją drogą, wiki mogłaby nadążać za nowymi ustaleniami, jednak 6 lat to chyba wystarczający szmat czasu, ę?
« Ostatnia zmiana: Września 11, 2022, 10:18:10 am wysłana przez liv »
Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6866
    • Zobacz profil
Odp: Szkice genealogiczne
« Odpowiedź #136 dnia: Września 08, 2022, 04:13:07 pm »
Otwartość i zamkniętość getta tutaj rozważaliśmy:
https://forum.lem.pl/index.php?topic=2138.msg88698#msg88698

Ale trop z osadzony/uwięziony potwierdzałby tamte rozważania.

Poprawna linka do Katzmana;)
https://ipn.gov.pl/pl/publikacje/ksiazki/12366,Rozwiazanie-kwestii-zydowskiej-w-dystrykcie-Galicja.html

Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Zorro2212

  • YaBB Newbies
  • **
  • Wiadomości: 1
    • Zobacz profil
Odp: Szkice genealogiczne
« Odpowiedź #137 dnia: Czerwca 04, 2023, 02:03:00 pm »
Mam pytanie o Mariana Hemara. Jak wiemy z biografii Agnieszki Gajewskiej (via Anna Mieszkowska, WZWZ s. 176-188) kontakt po wojnie udało się Lemom z nim nawiązać. Po serii listów od wuja Samuela w końcu odpisał (choć nie wiadomo co). Pytanie brzmi: dlaczego potem zamilkł? Czy zgadzacie się z podaną przez Gajewską opinią Mieszkowskiej, że nie zdawał sobie sprawy jak wyglądała sytuacja Żydów w okupowanym Lwowie? Czyli w domyśle: obraził się na wuja Lema, że nie podjął próby uratowania jego matki? Czy są możliwe inne teorie?

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6612
    • Zobacz profil
Odp: Szkice genealogiczne
« Odpowiedź #138 dnia: Czerwca 05, 2023, 06:08:54 pm »
Mam pytanie o Mariana Hemara. Jak wiemy z biografii Agnieszki Gajewskiej (via Anna Mieszkowska, WZWZ s. 176-188) kontakt po wojnie udało się Lemom z nim nawiązać. Po serii listów od wuja Samuela w końcu odpisał (choć nie wiadomo co). Pytanie brzmi: dlaczego potem zamilkł? Czy zgadzacie się z podaną przez Gajewską opinią Mieszkowskiej, że nie zdawał sobie sprawy jak wyglądała sytuacja Żydów w okupowanym Lwowie? Czyli w domyśle: obraził się na wuja Lema, że nie podjął próby uratowania jego matki? Czy są możliwe inne teorie?
Trudno odpowiedzieć na pytanie „dlaczego zamilkł?”- w sytuacji braku bezpośrednich faktów.
Czyli słów samego Hemara.
Może i one gdzieś są, bo chyba upubliczniono jedynie część jego archiwum? Z braku konkretów pozostaje co najwyżej snuć domysły.
Oczywiście nawet domysły muszą się na czymś opierać i bywają mniej lub bardziej prawdopodobne. Trudno powiedzieć na czym opierała swoje Anna Mieszkowska skoro znamy je tylko pośrednio, z prywatnego listu do Agnieszki Gajewskiej.
 Bez uzasadnienia.
Trudno też powiedzieć, dlaczego ominięto najbardziej prawdopodobną wersję. Przynajmniej dla mnie.
Hemar ("Polak z wyboru", jak sam o sobie pisał), poza tym, że bardzo kochał matkę, znany był na emigracji z radykalnego antykomunizmu.
Takiego w stylu nieomal Józefa Mackiewicza (z komunistami się nie gada, do...) i takim pozostał do śmierci.
Tu nie było kompromisów nawet wobec znajomych, być może też i rodziny?
 Wystarczy zerknąć, jak wtedy – czyli tuż po wojnie -  potraktował Antoniego Słonimskiego (za sprawą którego zresztą, Sa. Lem z Hemarem się skontaktował).
 Frazy utworu dedykowanemu Słonimskiemu najbardziej znanego z fragmentu „co to za szmata pod pozorami literata” są aż nadto wyraziste.
Dlatego sądzę, że Hemar dowiedziawszy się o uwikłaniach Lemów w ustrój którego nienawidził, podjął taką właśnie decyzję.
A mógł mieć dokładne informacje, gdyż jego brat Fredek odwiedził Lemów w Krakowie jeszcze w 1945. Ponieważ Fredek i Hemar korespondowali, ta droga przepływu informacji jest możliwa. Czy mogło chodzić o ojca, czy bardziej o syna? -  trudno orzec. 
Zależy kiedy korespondencja została „zerwana”. Bo Stanisław zaczął publikować w 1946.
Oczywiście są też możliwe inne powody owego milczenia hemarowego.
Warto pamiętać, że z bratem Fredkiem i siostrzeńcem Stefanem Koronczewskim korespondował także później.
« Ostatnia zmiana: Czerwca 05, 2023, 09:32:23 pm wysłana przez liv »
Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 15924
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Szkice genealogiczne
« Odpowiedź #139 dnia: Września 06, 2023, 03:33:31 pm »
Pozostając przy Hemarze... Lem napisał "Korzenie", a on coś takiego:

Marian Hemar
Cud z drugiej ręki


Towarzysz – Staaalin! Podnosi
Rękę!!! Ach, ludzie-ż wy, mili!
Podnosi dłoń! I słońce
Jaśniej świeci w tej chwili.
Słońce, kula ognista –
Pomyślcie, ludzie roztropni –
Zwiększa swą temperaturę
O kilka milionów stopni.
Dlatego, że jemu, słońcu
Ogromnej ognistej kuli,
Łapką dał sygnał
Kacyk w czerwonej koszuli.
Cud. W radzieckim ustroju
Cudy mają swój przydział.
Tego Engels nie wiedział.
Marks tego nie przewidział.
Dopiero towarzysz Stalin,
Jako słońca koleżka –
Bo on także słoneczko,
Tyle, że na Kremlu mieszka.


Mimo wszelkich różnic te same absurdy dostrzegli i nazwali.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6612
    • Zobacz profil
Odp: Szkice genealogiczne
« Odpowiedź #140 dnia: Października 01, 2023, 05:06:58 pm »
Ciekawa rozmowa z wątkami biograficznymi.
Przeprowadził ją Eugeniusz Tuzow-Lubański w roku 1996.
 Niektóre sprawy nieco odbiegają od "wiedzy potocznej".  :)

- Pochodzę, teraz już można powiedzieć, z rodziny burżuazji średniej. Mój ojciec był bardzo znanym lekarzem we Lwowie, właścicielem dwóch kamienic w mieście. To oczywiście potem wszystko przepadło.

- Władza sowiecka rujnowała wszystko co polskie Mój ojciec nada] w tym okresie pracował w szpitalu. Matka była gospodynią. Natomiast ja w 1939 r. po maturze zdałem egzaminy na Politechnikę Lwowską, ale mnie nie przyjęto, bo niby to miałem złe pochodzenie - burżuazja. Wtedy ojciec, który był asystentem na Akademii Medycznej we Lwowie - wepchnął mnie na medycynę, bo najbardziej się bałem poboru do Armii Czerwonej. Gdybym się tam dostał, to wtedy ślad by po mnie zaginął

- Nasza uczelnia mieściła się bardzo blisko Cmentarza Łyczakowskiego. Bardzo lubiłem tam chodzić. Spędzałem całe dni na tym cmentarzu. Pamiętam do dziś napisy na grobach. I dlatego bardzo przeżywałem zniszczenie przez władzę sowiecką Cmentarza Obrońców Lwowa.

- W niedługim czasie zacząłem pracować fizycznie jako monter w garażach niemieckich. Pracowałem tam dwa lata. Robiłem coś lam w małym sabotażu przeciwko Niemcom, ale nie miałem broni w ręku. Dostarczałem dla ruchu oporu amunicję, proch artyleryjski. Miałem stale kontakty z polskim podziemiem.

- Do Polski wyjechaliśmy z opóźnieniem. Wtedy już nie było tych wygodnych warunków, że można było zabrać ze sobą urządzenia domowe, tylko jakieś parę skrzynek, trochę książek, ale bardzo mało, bo zbieraliśmy w wielkim pośpiechu. Wyciągnął naszą rodzinę ze Lwowa PUR (Państwowy Urząd Repatriacyjny), wagonem towarowym - ojca, matkę i mnie w 1945 r. przywieziono do Krakowa. Byliśmy zupełnie "goli i bosi". Zamieszkaliśmy rodziną w Krakowie na ulicy Śląskiej w dwupokojowym mieszkaniu u krewnych.

Tu więcej, ale nie wszystko.
https://www.lwow.home.pl/semper/lem.html

Wszystko można sobie zobaczyć na e-stronach Dziennika Kijowskiego z ktorego pochodzi oryginalny wywiad:
https://www.dk.com.ua/dkpdf.php

Numery 8-10 1996 (w trzech odsłonach)
Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 15924
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Szkice genealogiczne
« Odpowiedź #141 dnia: Grudnia 24, 2023, 01:18:31 pm »
« Ostatnia zmiana: Grudnia 24, 2023, 04:12:04 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki