Autor Wątek: O Lemie napisano  (Przeczytany 243695 razy)

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12300
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #855 dnia: Styczeń 04, 2021, 06:43:29 pm »
Tyrmand o Mistrzu

Tyrmand był już cytowany.
https://forum.lem.pl/index.php?topic=172.msg71562;topicseen#msg71562
Przy czym może i dobrze się stało, że skan wrzuciłeś, bo to kisielowe podsumowanie bardzo a propos.

Nawiasem: zaciekawił mnie zjechany Gruszczyński.
http://www.encyklopediateatru.pl/autorzy/2075/krzysztof-gruszczynski
https://filmpolski.pl/fp/index.php?osoba=1110866
https://staremelodie.pl/teksciarze/371/Krzysztof_Gruszczyński
https://www.sfp.org.pl/osoba,4684,1,53841,Krzysztof-Gruszczynski.html
https://wyborcza.pl/1,75248,138426.html?disableRedirects=true
Kariery wielkiej nie zrobił, a flirt z ustrojem smutno mu się pomarcowo skończył - z tego co widzę. Ale "Milionami rąk" - dość ironicznie - się unieśmiertelnił, przynajmniej na parę dekad. Ha, może po który z filmów z jego scenariuszem (pewnie po "Powrót..."), z ciekawości, sięgnę?
« Ostatnia zmiana: Styczeń 04, 2021, 09:35:28 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

DobryCzłowiek

  • YaBB Newbies
  • **
  • Wiadomości: 16
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #856 dnia: Styczeń 10, 2021, 06:02:25 pm »
Lem u klasycznych liberałów i libertarian z FEE (foundation of Economical Education)
https://fee.org/articles/science-fiction-and-communist-reality
Lem na stronie klasycznych liberałów i libertarian.

Więcej Lema
https://www.google.com/doodles/60th-anniversary-of-stanislaw-lems-first-publication
https://www.kirkusreviews.com/news-and-features/articles/stanislaw-lem-and-his-push-deeper-thinking/



Trochę pózno ale ten cytat o którym mówiliście w 2014 roku z Titowa widnieje na moim wydaniu Dzienników Gwiazdowych z PRL-u
Oto, co mówi na temat  Lema przedstawiciel najbardziej „przyszłościowego” zawodu na świecie:
„Chodzi tu w rzeczywistości o najbardziej pasjonujące i złożone problemy współczesnego społeczeństwa, współczesnej nauki. A my niepostrzeżenie, śmiejąc się, zostajemy wciągnięci w kołowrót śmiałych idei, ostrych spięć.
Książki Lema odkrywają przed czytelnikiem NIEZNANE — to, co może się zdarzyć jutro lub nie zdarzyć się nigdy. Jego książki uczą myśleć głębiej, zmuszają czytelnika do zastanowienia się nad złożonością przyrody i historii człowieka”.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 10, 2021, 06:27:48 pm wysłana przez Q »

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5712
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #857 dnia: Styczeń 10, 2021, 07:54:01 pm »
Lem u klasycznych liberałów i libertarian z FEE (foundation of Economical Education)
https://fee.org/articles/science-fiction-and-communist-reality
Witaj Dobry Człowieku:)

W sumie to mnie nieco dziwi ten fragment:
In November 1986, I spent nearly two weeks in Poland with the anticommunist underground.(...)One night during my visit, I met in a private home with a half-dozen underground printers. They were eager to impress me with examples of many great pro-freedom books they had illegally translated, printed, and distributed throughout the country.(...)The impressive stack of illegally printed books those printers showed me included works by great scholars of liberty from the West(...)But there were books, essays, and ideas by native Poles that the underground took risks to disseminate as well. Stanislaw Lem was one of them.

Co z Lema kolportowano podziemnie w 1986? :-\
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

DobryCzłowiek

  • YaBB Newbies
  • **
  • Wiadomości: 16
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #858 dnia: Styczeń 10, 2021, 09:40:14 pm »
A bo ja wiem . Nie było mnie wtedy na świecie.

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5712
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #859 dnia: Styczeń 10, 2021, 11:47:24 pm »
A bo ja wiem . Nie było mnie wtedy na świecie.
A co to ma do rzeczy? Czy byłeś - czy nie byłeś?
Czy teraz - kiedy jesteś - to osobiście uczestniczysz we wszystkich zdarzeniach o których czerpiesz wiedzę?
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

DobryCzłowiek

  • YaBB Newbies
  • **
  • Wiadomości: 16
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #860 dnia: Styczeń 11, 2021, 10:32:51 am »
Nie ,ale i tak nie wiem . Skąd ja miałbym to wiedzieć ? Może jest coś czego nie wiemy o Lemie ?

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5712
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #861 dnia: Styczeń 13, 2021, 12:11:35 pm »
Michał Zych: Zdawałem sobie sprawę ze znaczenia dyktand wuja, Stanisława Lema [WYWIAD]:
https://culture.pl/pl/artykul/michal-zych-zdawalem-sobie-sprawe-ze-znaczenia-dyktand-wuja-stanislawa-lema-wywiad
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12300
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #862 dnia: Styczeń 14, 2021, 10:14:05 am »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5712
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #863 dnia: Styczeń 16, 2021, 12:24:07 pm »
Napisano, ale nie przeczytano - może ktoś ma dostęp:

Pojechałem dużo wcześniej autobusem, by się nie spóźnić. Zapukałem, otworzył mi drzwi. Otwarty, uśmiechnięty, żadnego gwiazdorstwa - wspomina spotkanie z mistrzem Bolesław Lutosławski, fotograf.
https://plus.gloswielkopolski.pl/boleslaw-lutoslawski-jak-stanislaw-lem-zostal-moim-sponsorem/ar/c15-15390887
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12300
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #864 dnia: Styczeń 17, 2021, 02:40:46 pm »
Nono, wygląda na to, że fotokawiarenka pasuje nam do Forum bardziej niż się zdawało ::).

ps. Znalezisko (dla mnie) świeże, ale tekst sprzed lat...

Marilyn Jurich "The Pseudo-Utopian Cosmographies of Stanislaw Lem":
https://www.jstor.org/stable/20719765
« Ostatnia zmiana: Styczeń 20, 2021, 11:01:39 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5712
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #865 dnia: Styczeń 23, 2021, 03:54:09 pm »
Krótko - o zakupach i brakach:

Lem kupił samochód. Zabrakło książeczek rejestracyjnych, więc wydali mu maleńki świstek, na którym napisane: "stwierdza się, że książeczek kierowcy zabrakło" - i nieczytelny podpis.

J.J.Szczepański "Dziennik. Tom II: 1957-1963",  wpis z 22 IX 1958, str. 205

Można? Można.
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

xetras

  • Full Member
  • ****
  • Wiadomości: 205
    • Zobacz profil
~ a priori z zasady jak ? ~

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5619
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #867 dnia: Styczeń 28, 2021, 08:21:07 pm »
A to mnie Orliński zaskoczył - tym
Cytuj
W jednym z filmów dokumentalnych mówił, że bał się, że go wtedy wezmą w kamasze, czyli wcielą do wojska.
-Nie wierzę w taką motywację.
Szkoda, że nie rozwija swych domysłów, jak to lubi robić w innych tematach  :)

Natomiast co do innego stwierdzenia;
Cytuj
"W pierwszym wpisie na ten temat z Dzienników Jana Józefa Szczepańskiego ich autor wspomina, że na spotkaniu w ZLP Lem nawracał go „na jakąś formę marksizmu”, przy czym warto podkreślić, że Szczepański, jako katolicki konserwatysta, widzi wówczas marksizm trochę tak jak dzisiejsza prawica gender, czyli widzi go wszędzie."
Jako, że akurat jestem świeżo po lekturze niniejszego pamiętnika rzeknę, że Szczepański nie był katolickim konserwatystą. I miał bardzo trzeźwy ogląd rzeczywistości.
Z zapisów jawi się nawet jako osoba niewierząca. No chyba, że ktoś go myli z żoną Danutą.
Późniejszy zapis w temacie jest taki - " Byłem u Lema. Powiedział : Rok temu ty byłeś na tych samych pozycjach co teraz, a ja byłem czerwony. Dziś jesteśmy na tych samych pozycjach. Wszystko dzięki zręcznej polityce KC. Zrobili wreszcie front narodowy."
- 13-04-1956

I przy okazji - ciekawostka. Skoro pierwsze wyszło od Orlińskiego to i drugie - tym razem z biografii
Cytuj
"W październiku 1978 gruchnęła wieść, że Polak został papieżem. Dlaczego to było ważne dla Lema - ateisty i fantasty? Przede wszystkim dla tego, że władze wpadły w panikę, nie wiedząc jak na to zareagować. Gorylium po raz pierwszy poczuło się skonfundowane..."
Ok. - ale może też  z tego powodu?
Zapis z 26-grudnia-1957

"Dziś wieczorem Lemowie, Jerzy Turowicz i ks. Wojtyła - dziwna kompania do kolędowania."

Wyobraziłem sobie  8)


« Ostatnia zmiana: Styczeń 28, 2021, 08:28:13 pm wysłana przez liv »
Filutek mógłby niezbicie udowodnić że jest Filutkiem, jednak Filutkowi szkoda życia  na udowadnianie że jest Filutkiem, w końcu to nie jego problem.

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5712
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #868 dnia: Styczeń 28, 2021, 09:18:33 pm »
A to mnie Orliński zaskoczył - tym
Cytuj
W jednym z filmów dokumentalnych mówił, że bał się, że go wtedy wezmą w kamasze, czyli wcielą do wojska.
-Nie wierzę w taką motywację.
Szkoda, że nie rozwija swych domysłów, jak to lubi robić w innych tematach  :)
Lem mówi o tym w "Beresiu":
— Zaraz, zaraz, ale przecież pan był studentem, to po co jeszcze pieczątkaw dowodzie?
— To nie było takie proste. W 1949 roku miałem już absolutorium studiów medycznych, ale ponieważ wszystkich moich kolegów brano do czynnej służby wojskowej, i to nie na rok albo dwa, ale tak, że na zawsze już zostawali w wojsku, postanowiłem nie zdawać ostatniej grupy egzaminów.
— Dobrze słyszę? Po medycynie szło się dożywotnio w kamasze?
— Tak, dożywotnio, bo wtedy bardzo brakowało lekarzy w wojsku. Ja się o tym dowiedziałem na krótko przed sesją. Od razu sobie pomyślałem, że nikt mnie nie może zmusić do tego, żebym zdał końcowe egzaminy, więc po prostu do nich nie przystąpiłem. Owszem, wzywano mnie, marszczono surowo brwi, kiwano palcem, ale jak można nakazać absolwentowi zdanie ostatnich egzaminów? Dlatego też nigdy dyplomu lekarskiego nie otrzymałem.


Wstręt do służby wojskowej - nawet lekarskiej - na pewno był, a argumenty Orlińskiego, że w tym wojsku to było tak fajnie, bo jego: wujek  lekarz wojskowy, dostawał co chwila talony na samochody, miał spluwę w biurku i pozwalał się bawić amunicją, a jak go zabierali na ćwiczenia, to miał lepiej niż kwatermistrz i każdy chciał z nim dobrze żyć....uważam za...hę...niewystarczające;)

Więc ten wstręt i pewnie pociąg do pisania...całe szczęście;)

Do tego:
W pierwszym wpisie na ten temat z Dzienników Jana Józefa Szczepańskiego ich autor wspomina, że na spotkaniu w ZLP Lem nawracał go „na jakąś formę marksizmu”, przy czym warto podkreślić, że Szczepański, jako katolicki konserwatysta, widzi wówczas marksizm trochę tak jak dzisiejsza prawica gender, czyli widzi go wszędzie.

też się chciałam odnieść - jak napisałeś: może myli z żoną...albo nie czytał całych pamiętników jeno fragmenty otagowane Lemowo...ja na razie przeczytałam całe dwa tomy i Szczepański wyraźnie pisze, że nie wierzy, nie potrafi, nie może...a nawet - przy okazji scysji w "Tygodniku Powszechnym" z Kubiakiem zanotował :
Może to jest ostrzeżenie, że nie będąc wierzącym, nie powinno się współpracować z pismem katolickim.

Ot, takie to metkowanie ludzi.
[chyba co jest taka metka: niewierzący katolik;)]

Z tego samego wpisu Szczepańskiego:
To ciągłe usztywnianie frontów czyni świat coraz ciaśniejszym i surowszym...

Psss:
Zapis z 26-grudnia-1957
"Dziś wieczorem Lemowie, Jerzy Turowicz i ks. Wojtyła - dziwna kompania do kolędowania."

Wyobraziłem sobie  8)
Nie styka mi wyobraźni;)
---------
Jeszcze a propos Lema i Systemu:
Wieczorem u Lemów, samotnie. (...) Mówi:
- Kapitalizm jest wstrętny, ale ma jedną zaletę: można mieć nadzieję...na socjalizm. W komunizmie nie ma już na nic nadziei.

18 III 1963, J.J. Szczepański "Dziennik"
« Ostatnia zmiana: Styczeń 28, 2021, 11:21:28 pm wysłana przez olkapolka »
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12300
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #869 dnia: Styczeń 29, 2021, 01:27:34 am »
Chyba tu pasuje :

No, ładne znalezisko :).

A to mnie Orliński zaskoczył - tym
Cytuj
W jednym z filmów dokumentalnych mówił, że bał się, że go wtedy wezmą w kamasze, czyli wcielą do wojska.
-Nie wierzę w taką motywację.

Tak, to zwraca uwagę, zwł. w kontekście tego, o czym piszecie, ale wynotowałbym jeszcze te fragmenty:
Cytuj
Ówczesny Uniwersytet Jagielloński z przedwojennymi profesorami potrafił doskonale takiego dumnego lwowiaka upokorzyć, inaczej niż w takim Wrocławiu, gdzie głównie lwowiacy budowali uniwersytet praktycznie od zera.
Co to znaczy? I czemu upokorzyć?
Przedwojenna kadra osadzona w Krakowie dała Lemowi coś, czego przekonany już wtedy o swoim geniuszu – choćby i niebezpodstawnie – bardzo potrzebował, czyli przywrócenia proporcji. Ktoś musiał mu dać tę mukę w czoło, czyli pokazać skalę niewiedzy i niekompetencji. I tym kimś był jego mentor, dr Mieczysław Choynowski, który uświadomił Lemowi: pan nic nie rozumie z tego, jak działa nauka. Gdyby Lem tej szkoły nie przeszedł, to ze swoją błyskotliwością i erudycją mógłby zostać jakimś szarlatanem.
Ale na czym to właściwie polegało? Poza tym, że starsi pokazali młodszemu miejsce w szeregu?
Na przykład powiedzieli mu, że jak chce się zajmować nauką na poważnie, to musi czytać po angielsku. „Ale jak to pan nie zna?!” – powiedział Lemowi Choynowski, dał mu książki w tym języku oraz słownik, a potem kazał przyjść na rozmowę o lekturach, jak już się nauczy i przeczyta.

Cytuj
À propos radzieckiej nauki ciekawe jest co innego – on w jednym z listów do kolegi pisze zniesmaczony, że tam nawet poważny fizyk może wierzyć w UFO czy telepatię.
Bo?
Bo oni nie dostali tej muki w czoło, co Lem w Krakowie, a bez przejścia tej konserwatywnej szkoły metodologii nie potrafili odróżniać nauki od pseudonauki, nawet jeśli w swoich dziedzinach byli faktycznie specjalistami.

Pierwszy, bo każe wrócić myślami do wspomnień - jeśli pomnę - Feynmana, który opowiadał o młodych geniuszach co chwila (w czasie pierwszych lat studiów) dokonujących, w oparciu o świeżo przyswojoną wiedzę, jakichś przełomowych - w sumie przynoszących chlubę ich intelektom - odkryć, i latających z tym do profesorów, by przekonywać się raz za razem, że wyważają otwarte drzwi, bo ktoś te kropki zdążył już (przed laty, albo i przed wiekami) połączyć. (Co też stanowiło lekcje pokory.)
A przy tym sugeruje, że wiele z Lema musiało być w Topolnym. I potwierdza, że opanowanie przezeń mechanizmów myślenia naukowego (i metanaukowego), którym na tle kolegów od science fiction błyszczał (pamiętacie pochwały vitrifaxowego McIrvina?) to w dużej mierze zasługa Choynowskiego*.

* Sławetnemu Johnowi W. Campbellowi, prominentnemu wydawcy amerykańskiej SF najwidoczniej podobnego mentora zabrakło, stąd, choć niegłupi, nabrał się na Hubbarda i Dean drive. Biedny Snerg ze swoją JTC również w tym momencie przychodzi na myśl.

Drugi, bo pokazuje skąd, i dlaczego w ZSRR właśnie, wzięli się Agrest, Awiński i Zajcew, a także późniejsi ufolodzy i okultyści z naukowymi tytułami.

I może również ten passusik:
Cytuj
Nie chodzi mi o batiary ani o Szczepcia i Tońcia. I nie tylko o matematyków i logików z kawiarni Szkocka, bo tam wynaleziono też rafinerię ropy naftowej.

Bo z wątkiem o Szkole Lwowskiej ładnie się zazębia.

I jeszcze jedno: "Człowieka z Marsa" fanfiction bym nie nazwał, ale faktem jest, że można go sobie bez trudu wyobrazić w "Astouding", wciśniętego między Asimova, Heinleina, Simaka, wczesnego Clarke'a i wznowienia Wellsa. Pasowałby tam.

Jako, że akurat jestem świeżo po lekturze niniejszego pamiętnika rzeknę, że Szczepański nie był katolickim konserwatystą.

Może to i kwestia tego, gdzie politycznie stoicie? Dla Ciebie zdrowe centrum, dla W.O., patrona młodych z Razem, skrajne prawo?
« Ostatnia zmiana: Styczeń 29, 2021, 11:39:45 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki