@xetras, ale tu chodzi, mnie w każdym razie, o logikę a nie kwestię, czy Stanisław R. jest winny i jeśli tak, to czy można go ukarać. Zwłaszcza nie interesuje mnie to w ujęciu nacechowanym jakkolwiek uczuciowo. Chodzi o definicje i ich skutki. Samo badanie życiorysów osób publicznych przed czy po śmierci jest powszechne i prowadzi czasem do przewartościowania oceny osoby - nic w tym zdrożnego o ile badacz posługuje się dowodami i logiką.
PS xetras ta "naga kropka" w ostatnim poście to kiks czy jest to kropka na miarę "kropki Remuszki" - który w pewnym momencie tak właśnie komentował niektóre posty? Czyli kropka znacząca, w istocie będąca skoncentrowaną do granic możliwości wypowiedzią? Bo nie wiem, czy ją usunąć (jeśli kiks) czy zostawić (jeśli to deklaracja)?