Dopiero zobaczyłem, więc odpowiadam.
Zacznijmy od tego, że to Ty bawisz się w prokuratora, ja natomiast nie bawię się ani w sąd, ani w adwokata, tylko zauważam braki w Twoim "akcie oskarżenia", który (tylko w ostatniej odsłonie) zawiera 3 tyś. znaków nie licząc spacji lub jak by rzekł Remuszko, zajmuje 2 bite strony maszynopisu. Mówiąc inaczej są dziury w Twoim rozumowaniu, braki logiczne. Bawisz się w prokuratora więc to Ty masz obowiązek wskazać niezbicie ciągłość logiczną wywodu, bo sąd zwróci do uzupełnienia. Jeśli więc twierdzisz, że Remuszko niesłusznie napisał o fejkniusach wymienionych gazet to musisz niezbicie udowodnić, że o żadnym takim Remuszko nie mógł wiedzieć, a więc skłamał i pomówił. Nie ja to mam zrobić, tylko Ty.
Wg Twojej opinii Remuszko mógł być ruskim trollem, szpiegiem z Krainy Deszczowców i czymkolwiek innym - nic mi do tego - chodzi tylko o to, czy na pewno odróżniasz swoją opinię, czyli własne wyobrażenia, od faktów. Zresztą nic mi do tego nawet gdybyś nie odróżniał - ale wówczas uznałbym dyskusję za bezprzedmiotową.
Z takim zastrzeżeniem, że Erystykę Schopenhauera czytałem dekady temu, jestem przekonany, że użyłeś jednego ze skatalogowanych tam
niemerytorycznych sposobów prowadzenia dyskusji, a mianowicie próbujesz rozciągnąć do absurdu stanowisko osoby, z którą dyskutujesz/przeciwnika w debacie (czyli moje) i próbujesz to zrobić w dwóch płaszczyznach, przedmiotowej i podmiotowej.
W przedmiotowej podczepiłeś pod Remuszkę „
szpiega z Krainy Deszczowców”, co ma sugerować, że opowieści o trollu Remuszce to też bajka.
A podmiotowo to sformułowanie, że ja się, cytuję, „
Bawię w prokuratora”.
Idąc tym niemerytorycznym tropem mógłbym odpowiedzieć, że ty z kolei bawisz się w adwokata rosyjskiego trolla.
A można by to rozwinąć w taki sposób, że bawisz się w rosyjskiego adwokata, który z urzędu broni rosyjskiego trolla, bo przecież Remuszko nie żyje i ci nie płaci.
Proponuję, Matwieju Władimirowiczu, żebyście nie szli w tym kierunku.
(A może powinienem zwracać się do was per „
gospodin”? Wybaczcie, nie znam zwyczajów w rosyjskiej palestrze, nie chciałem was urazić).
I to wy, Matwieju Władimirowiczu, wprowadziliście do dyskusji rozważania o tym, jak wypowiedzi Remuszki zostałyby ocenione przez sąd.
Nie nie stawiam niczego na głowie. Powtórzę jeszcze raz: o ile mówił szczerze, to znaczy w swoim mniemaniu prawdę, to nie kłamał, ponieważ kłamać to znaczy mówić nieprawdę świadomie. Kłamstwo jest zarezerwowane wyłącznie dla sytuacji, gdy mówiący zdaje sobie sprawę, że mówi nieprawdę. To ma także odbicie w systemie prawnym. Twoje argumenty jak sądzę zostałyby odrzucone przez niezawisły sąd z braku wyczerpania conditionis sine qua non takiej kwalifikacji czynu. [bold mój - C.]
Czyli zaczęliście się „bawić w adwokata”.
**
Tak na wszelki wypadek zaznaczam, że Matwiej to rosyjski odpowiednik Macieja (lub Mateusza).
Ten konkretny patronimik, imię odojcowskie, („
otczestwo”) „
Władimirowicz”, dodałem, ponieważ Władimir Władimirowicz Putin był idolem waszego/twojego klienta, Remuszki.
Jak ma lub miał na imię twój ojciec - nie wiem i w najmniej mierze nie chciałem go urazić. Ani ciebie z jego powodu.
**
Proponuję jednak, żebyśmy omijali niemerytoryczne sposoby dyskutowania.
Ja się oczywiście nie bawię w żadnego prokuratora.
Po prostu
zależy mi na tym, żeby obraz Remuszki w oczach tych paru osób, które tutaj zaglądają, był w miarę kompletny i zrównoważony.liv zalinkował wywiad z Remuszką.
Pierwotnie tylko przejrzałem ten wywiad, ale, jak już pisałem poprzednio, kupiłem i przeczytałem jego książkę i zgadzam się z jego tezą, że Michnik ze swoją ekipą zawłaszczył gazetę, która miała być przeznaczona dla całej opozycji.
I że można powiedzieć, że Remuszko w 1990 roku postąpił jakoś tam w miarę pryncypialnie, odchodząc z GW wbrew swoim interesem ekonomicznym, choć w 1990 roku prawie na pewno nie mógł przewidzieć, że 10 lat później Wyborcza wejdzie na giełdę, Niemczycki dostanie pakiet akcji wart
sto siedemdziesiąt milionów złotych, a nawet szeregowi pracownicy GW, który rozpoczęli pracę w Wyborczej w pierwszych dniach czy tygodniach jej funkcjonowania, otrzymają pakiety, których wartości nie znam dokładnie, ale przypuszczam, że to było co najmniej kilkaset tysięcy złotych na osobę, i to kilkaset tysięcy złotych o sile nabywczej z 2000 roku, w związku z tym dzisiaj to byłoby chyba bliżej miliona zł.
Teraz, ze skrupulatności, obejrzałem cały ten wywiad.
Dalej zgadzam się, że ekipa Michnika zawłaszczyła gazetę dla całej opozycji.
W wywiadzie przewija się też wątek, który kojarzę albo z książki Remuszki, albo z jego bloga, o tym, że szereg gazet nie chciało przyjąć płatnej reklamy kolejnego wydania książki Remuszki. (I tu też zgadzam się, że, co do zasady tak nie powinno być).
Ok. 30min00sek. Remuszko wymienia gazety, które nie przyjęły ogłoszenia:
Gazeta Polska, Rzeczpospolita, Wprost, Nasz dziennik, Polityka, Newsweek, Życie Warszawy.
Remuszko procesował się z tymi gazetami i w wywiadzie mówił o tym, że sprawa (co najmniej jedna ze spraw) dotarła do Sądu Najwyższego, ale w chwili nagrywania wywiadu SN jeszcze nie zajął stanowiska.
*
Zalinkowany przez liv-a wywiad przeprowadził Jerzy Zalewski,
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Zalewskiktóry w latach 2005-2007 prowadził w telewizji Puls program „Pod prąd” w latach 2005-2007.
Wywiad miał zostać (i zapewne został) wyemitowany siódmego grudnia 2006 roku. Remuszko mówił o tym ok. 32min25sek.
*
Gdyby ktoś obejrzał wywiad i nie wiedział o Remuszce nic więcej, to niewykluczone, że zacząłby wymachiwać transparentem „Santo subito”.
Więc
ja dla kompletności obrazu podaję informację, że Remuszko był rosyjskim trollem.Od zalinkowanego wywiadu do publikacji posta Remuszki z 8 lipca 2017 r.
https://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69741#msg69741zacytowanego przeze mnie 30 grudnia 2025 r.
posta, w którym Remuszko zachwycał się Putinem i Trumpem,
minęło ponad dziesięć lat.
W świetle przywołanych przez Ciebie wyimków powinieneś nazywać go pożytecznym idiotą, ponieważ z pierwszego wynika, że miał twarde zasady etyczne i zgodnie z nimi postępował, nie bacząc na osobistą korzyść - a to nie pasuje do ruskiego trolla, chyba że widzianego oczami russkoj propagandirowki.
Ludzie się zmieniają, nie zawsze na lepsze.
Dość spektakularnym przykładem może być historia jednego ze współpracowników, wielbionego przez Remuszkę, Trumpa.
Rudy Giuliani,
https://en.wikipedia.org/wiki/Rudy_Giulianibył kiedyś prokuratorem zwalczającym zorganizowaną przestępczość, potem dobrze ocenianym burmistrzem Nowego Jorku, został wybrany na drugą kadencję, co jest podstawowym kryterium oceny polityka.
Natomiast dwadzieścia lat później był już nawet nie tyle karykaturą polityka, co po prostu karykaturą człowieka, czymś w rodzaju żałosnego pajaca, ociekającego farbą do włosów.
Wymiernym elementem oceny jego działalności w drugiej połowie poprzedniej dekady było to, że odebrano mu prawo wykonywania zawodu adwokata w stanie Nowy Jork.
"On June 24, 2021, a New York Appellate Court suspended Giuliani's law license. The panel of five justices found that there was "uncontroverted" evidence that Giuliani made "demonstrably false and misleading statements to courts, lawmakers and the public" and added, "These false statements were made to improperly bolster (Giuliani's) narrative that due to widespread voter fraud, victory in the 2020 United States presidential election was stolen from his client."[66][464][465] The court concluded that Giuliani's conduct "immediately threatens the public interest and warrants interim suspension from the practice of law".[66][464][465] His license was also suspended in Washington, D.C., on July 7, 2021.[67] On July 2, 2024, a New York state appeals court disbarred Giuliani as a result of his efforts to subvert the 2020 election by making false allegations about mass voter fraud."Toczyły się i chyba dalej toczą przeciwko Giulianiemu procesy karne i cywilne, o których można sobie poczytać, jeśli ktoś ma ochotę.
*
Zatem to, że Remuszko w 1990 roku, a może jeszcze i w 2006 roku miał, jak to ująłeś. „
twarde zasady etyczne” nie oznacza, że miał je do końca życia.
Nie miał.Wywiad, przeprowadzony przez Zalewskiego, nagrano i zapewne wyemitowano w grudniu 2006 roku.
Ponad półtora roku przed atakiem Rosji na Gruzję.
I przed „incydentem gruzińskim” absurdalnym, żenującym, nie licującym z godnością urzędu prezydenta, itd. itp.
Ale, kiedy w końcu Lesio dotarł do Tbilisi, wygłosił tam dobre przemówienie z kluczowym zdaniem „
Dziś Gruzja, jutro Ukraina, a pojutrze my”.
W 2014 roku Rosja zajęła Krym i zorganizowała wojnę na wschodzie Ukrainy.
Ponad trzy lata później, 8 lipca 2027 r. Remuszko napisał:
https://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69741#msg69741Putin – wiadomo: zło wcielone i wszechstronne [bold Remuszki – C.], a kto powie o nim jedno marne dobre słowo, ten agent i zdrajca.
Każdy agent to zdrajca, prawdopodobnie nie każdy zdrajca to agent (gdybyśmy analizowali prawne definicje, czego proponuję nie robić).
Ale jak najbardziej w lipcu 2017 roku było już bardzo dobrze wiadomo, że Putin to
„zło wcielone i wszechstronne”.
dyktator państwa, które zaatakowało Gruzję i Ukrainę,
zleceniodawca zabójstw m.in.
Anny Politkowskiej
https://en.wikipedia.org/wiki/Anna_Politkovskaya(zmarła 7 października 2006 roku)
Aleksandra Litwinienki
https://en.wikipedia.org/wiki/Alexander_Litvinenko(zmarł 23 listopada 2006 roku)
Borysa Niemcowa
https://en.wikipedia.org/wiki/Boris_Nemtsov(zmarł 27 lutego 2015 roku)
i wielu innych osób.
*
Jakie, według ciebie,
maziek, powody miał Remuszko w lipcu 2017 roku, żeby wypowiedzieć o Putinie choćby „
jedno marne dobre słowo”?
Co do zasady można nie kłamać, mówiąc nieprawdę, ale to NIE jest przypadek Remuszki, „
dziennikarza z czterdziestoletnim stażem”.
*
Bawisz się w prokuratora więc to Ty masz obowiązek wskazać niezbicie ciągłość logiczną wywodu, bo sąd zwróci do uzupełnienia. Jeśli więc twierdzisz, że Remuszko niesłusznie napisał o fejkniusach wymienionych gazet to musisz niezbicie udowodnić, że o żadnym takim Remuszko nie mógł wiedzieć, a więc skłamał i pomówił. Nie ja to mam zrobić, tylko Ty.
To nieprawda – i nonsens.
Remuszko oskarżył trzy redakcje o publikowanie „
fejkniusów”.
Te redakcje oczywiście nie procesują się z trollami, ale gdyby teoretycznie taka redakcja, powiedzmy, The New York Times, wytoczyła proces Remuszce, to wystąpiłaby do sądu z następującym stanowiskiem:
Remuszko nas zniesławił twierdząc, że publikujemy nieprawdziwe informacje/kłamstwa/fejkniusy, to niech wskaże, o które konkretnie publikacje mu chodzi.
Data publikacji, numer strony, autor, tytuł i treść artykułu.Jeśli Remuszko nie potrafiłby wskazać żadnych „fejkniusów”,
albo,
gdyby wskazał jakieś publikacje, ale sąd nie uznałby ich za „fejkniusy”
to oznaczałoby, że zniesławił redakcję.
(jest sprawcą zniesławienia/oszczercą, a ponieważ zniesławiał te media, wychwalając Putina, w potocznym języku był rosyjskim trollem).
Remuszko nie żyje, więc to ty, jako jego obrońca (w sensie debatowym, nie procesowym) musisz wskazać te fejkniusy.
Musisz w tym sensie, że to jedyny sposób wykazania, że Remuszko nie był sprawcą zniesławienia/oszczercą.
I to konkretnie „fejkniusami”, których „twardym przeciwnikiem” według Remuszki, był Trump.
Znów braki logiczne. Wskaż proszę, w którym miejscu cytowanej wypowiedzi Remuszki jest napisane, że to Trump był obiektem fejkniusów wymienionych gazet.
Owszem, braki logiczne, ale twoje.
Remuszko nie napisał, że „fejkniusy” dotyczyły Trumpa.
I ja tak nie twierdziłem i nie twierdzę.
Jako (debatowy) obrońca Remuszki wyjaśnij, o co Remuszce chodziło, kiedy napisał, to co napisał, czyli cytuję:
Trump (...) [to] twardy przeciwnik [bold Remuszki – C]skisłego mleka od wszechwładnych dotychczas świętych krów (fejkniusy NYT+CNN+WP)
Jeśli domniemane „
fejkniusy” nie dotyczyły Trumpa, to może był ich przeciwnikiem w ramach ogólnego podnoszenia standardów?
Którym to podnoszeniem standardów, jak wiadomo, Trump zajmował się intensywnie (oczywiście w czasie wolnym od łapania nieznanych kobiet za c*py).
To się akurat nagrało i Trump nigdy nie zaprzeczał, że wypowiedział te słowa.
https://en.wikipedia.org/wiki/Donald_Trump_Access_Hollywood_tape “I don't even wait. And when you're a star, they let you do it. You can do anything. Grab 'em by the pussy. You can do anything.”