Autor Wątek: Summa Technologiae  (Przeczytany 47929 razy)

Pirx

  • Juror
  • Junior Member
  • *****
  • Wiadomości: 99
  • I love YaBB 1G - SP1!
    • Zobacz profil
Summa Technologiae
« dnia: Kwiecień 26, 2005, 12:12:46 am »
Właśnie czytam Summę i jestem pod wrażeniem jej ciągłej aktualności. Nic dziwnego, że to najpopularniejszy esej Lema. A jak wy uważacie?
« Ostatnia zmiana: Styczeń 07, 2006, 07:08:12 pm wysłana przez Terminus »

Terminus

  • Gość
Re: Summa
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 26, 2005, 03:45:28 am »
Odpowiem to samo, co na forum angielskim. Nie czytałem ::)

To może podałbyś jakowy przykład tej aktualności, możemy sobie o tym poklachać.

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Re: Summa
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 26, 2005, 09:06:53 am »
Dla mnie maxymalnie podstawowa ksiazka. W prawdzie mozilwe ze zrobila na mnie takie wrazenie przez rodzaj "szoku", bo jednak byla to moja pierwsza "konkretna" ksiazka Lema. Potem czytalem np. Okamgnienie i Bombe ale juz tak nie ruszaly, co nie znaczy ze nie ruszyly by gdyby byly moimi "pierwszymi". Tak czy siak, poki co tego nie sprawdze, bo sa ciekawsze rzeczy do czytania niz drugi raz Summa.
Ale wracajac do tematu, ksiazka dla mnie esencjonalna ze tak powiem ;) Chetnie podyskutuje na jej temat i powspominam :)

ps: w ogole jak to mozliwe ze to nie ja zalozylem thread o Summie?!  :o ;)

This user possesses the following skills:

Deckert

  • Gość
Re: Summa
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 26, 2005, 10:37:04 am »
Cytuj
To może podałbyś jakowy przykład tej aktualności, możemy sobie o tym poklachać.


No... choćcie se pogodomy!

Ja też nie czytałem, ale mam za sobą Bombę megabitową co jest pewną kontynuacją Summy. Z chęcią podyskutuję.

Pirx

  • Gość
Re: Summa
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 26, 2005, 11:02:41 am »
No więc (hehe dzisiaj i jutro nie ma szkoły, więc będę cały dzień),  najbardziej aktualnym zagadnieniem, poruszanym również w okamgnieniu jest statystyka cywilizacji kosmicznych i problem sztucznej inteligencji. Na razie nie powiem nic więcej. Czekam na wasze opinie.                                                  

Deckert

  • Gość
Re: Summa
« Odpowiedź #5 dnia: Kwiecień 26, 2005, 11:21:47 am »
No, Pirx! Nieźle zagaiłeś dyskusję.

dzi

  • Gość
Re: Summa
« Odpowiedź #6 dnia: Kwiecień 26, 2005, 11:29:30 am »
No rozwazania dlaczego nie obserwujemy astroinzynierii sa conajmniej ciekawe, ale Lem wie o tym tyle co wspolczesna nauka, czyli mniej wiecej nic :) Choc jego "wersja" jest jak dla mnie jak najbardziej do przyjecia (choc jej teraz nie pamietam :D ).
Co do AI natomiast, to Lem IMHO jest niezly, i bardzo realny. Z tym ze znowu, o AI nie wiemy nic, wiec ciezko stwierdzic ze cos "sie zgadza".
Najbardziej rzucajacy sie w oczy jest jednak "zlozenie" ewolucji technologicznej z ewolucja biologiczna, tj. stworzenie calkowitej analogii miedzy nimi. To jest chyba najbardziej nowatorskie no i jest to jakby dominujacy temat calosci, omawiany potem w szczegolach.

Deckert

  • Gość
Re: Summa
« Odpowiedź #7 dnia: Kwiecień 26, 2005, 01:26:06 pm »
Zastanawiałem się gdzie to wpisać, bo przecież o AI pisaliśmy już tu i ówdzie. Wątek "Szok prędkości..." jest już jednak długi więc myślę, że może warto tutaj coś zapoczątkować.
Przeczytajcie tekst na stronie http://www.internetstandard.pl/artykuly/10121.html

Jest to artykuł zatytułowany "Bestia w sieci" i traktuje o sztucznej inteligencji. Co więcej, w tekście powołują się na Mistrza. Oto cytat: "Stanisław Lem niejednokrotnie pisał, że rozwój technologiczny jest całkowicie niezależny od ludzkiej woli. Raz zapoczątkowany, sam się rozwija."

Tekst artykułu jest moim zdaniem miejscami nieco paranoiczny, głoszący niechybną zagładę ludzkości z powodu wynalezienia AI. Oto końcówka tekstu: "Ten dramatyczny koniec ludzkości ma nastąpić za ok. 30 lat. "Mam nadzieję, że tego nie dożyję" - pisze V. Vinge. Ratunkiem może być tylko totalna awaria. Nic jednak na to nie wskazuje. Zwycięsko przeszliśmy bowiem przez problem roku 2000, gdy były poważne obawy, że systemy komputerowe nie wytrzymają. Ale V. Vinge nawet tutaj nie daje cienia szansy. Załamanie się systemów komputerowych także może świadczyć - jego zdaniem - o nadejściu Bestii.

To ona byłaby ich przyczyną. Superinteligencja mogłaby celowo zniszczyć pojmowalny przez nas system, by przejąć kontrolę nad światem. I pomyśleć, że to ludzie ludziom gotują taki los."

Co o tym sądzicie?

Terminus

  • Gość
Re: Summa
« Odpowiedź #8 dnia: Kwiecień 26, 2005, 01:37:06 pm »
Sądze, ze Vinge to paranoik, a jego wizja jest kretyńska.

dzi

  • Gość
Re: Summa
« Odpowiedź #9 dnia: Kwiecień 26, 2005, 02:00:18 pm »
Nie czytalem artykulu ale mysle ze dwa cytowane zdania wystarcza by stwierdzic ze mozna nie zwracac na niego uwagi.

Luca

  • Gość
Summa Technologiae
« Odpowiedź #10 dnia: Maj 06, 2005, 04:53:58 pm »
No jeśli ktoś nie czytał Summy to ja nie wiem na jakiej podstawie mógłby się uważać za wielbiciela lub/i znawcę Lema... Toż to podstawa fundamentów;-) Największe dzieło Mistrza. Pokłony. I to sprzed 40 lat co ociera się już o profetyczne klimaty...

dzi

  • Gość
Re: Summa
« Odpowiedź #11 dnia: Maj 06, 2005, 05:00:40 pm »
Kurcze, zachwycasz mnie.
Powiedz ze pomyliles sie przy zaznaczaniu pola "plec" ;) (bo nick jakby zenski)

Pirx

  • Gość
Re: Summa
« Odpowiedź #12 dnia: Maj 06, 2005, 05:07:50 pm »
Do stwierdzenia, że Summa jest najlepsza poczekam aż do skończenia ostatniej książki. Obecnie niewiele mi brakuje. Gdzieś napisałem swój zbiór. Teraz mogę do niego dopisać Summę i niedługo już (mam to na co od dawna czekałem, teraz tylko czytać) Obłok Magellana.

I choć postanowiłem, że wcześniej przeczytam Blade Runnera Dicka i Koniec Dzieciństwa Clarke'a, które wreszcie udało mi się znaleźć to poważnie się nad tym zastanawiam. Cóż, Lem jest the best.

Luca

  • Gość
Re: Summa
« Odpowiedź #13 dnia: Maj 06, 2005, 06:26:56 pm »
Płeć jest odpowiednia podobnie jak i nick. A ja poważam się wychwalać "Summę" jako pierwszą między pierwszymi, bo lekturę znacznej większości dzieł Lema, podobnie jak i zakup, mam już za sobą;) A poza tym to książka/gigaesej bez przeczytania której nie jestem w stanie wytrzymać pół roku...

To najczystsza krystalizacja myśli LEMologicznej: nie barwiona fabułą, nie hamowana ciśnieniem przystępności dla w-miarę-przeciętnego-odbiorcy, nie owijana w żadne wystawowe fatałaszki. Tu błyszczą tylko czyste idee przelane przez Mistrza na papier. Najlepsza i najbardziej niesamowita rzecz jaką w życiu widziałem - może tak:)

Pirx

  • Gość
Re: Summa
« Odpowiedź #14 dnia: Maj 06, 2005, 07:39:21 pm »
 Moją ulubioną książką Lema jest... No właśnie rudno się zdecydować, bo każda jest tak samo dobra. I choć największy sentyment mam do "Opowieści o Pilocie Pirxie"  :) trudno się zdecydować. A Summa to oczywiście extra esej.