Autor Wątek: Religijna Rzeźba  (Przeczytany 614169 razy)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4945
    • Zobacz profil
Odp: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #2970 dnia: Marzec 16, 2020, 09:09:24 pm »
Cytuj
Naprawdę tak ostro to odebrałeś? W kategoriach kariery, korzyści, zdrady? Hm.
Ostro?
Normalnie, pal sześć zdradę to duże słowo; korzyści, biznesu etc.
Cytuj
A w sumie o jakim katolicyzmie ma mówić Polak? O czeskim?
Jezuici, to organizacja międzynarodowa. Z 5 lat przebywał w Rzymie, więc może by porównał katolicyzmy? W czym polski gorszy od włoskiego? Zirytował mnie, bo ja jakoś najbardziej lubię w polskim katolicyzmie tę przaśność i jarmarczność. To jest element mojego pejzażu, a ja chyba jestem "patriota pejzażu" (kto to wymyślił :D)
Poza tym też kiedyś odszedłem od kościoła i ani przez myśl nie przeszło by pisać o tym książki.
Cytuj
Zwłaszcza, że uczestniczył w budowaniu tego konkretnego wycinka KK.
A przeprosił gdzieś?
Cytuj
Jego kryzys wynika z polskiej części tej instytucji - to o jakiej ma mówić?
Oczywiście nie wiem, z czego wynika jego kryzys, ale coś przemilczał. Mianowicie, że się ożenił. Bez odejścia  z stanu duchownego nie mógłby tego zrobić - i teraz ja nie wiem, czy dorabia intelektualno-moralne pobudki do zwykłej, ludzkiej decyzji społecznej?
Czy ożenek był tylko ubocznym efektem odejścia?
Niestety, skoro to przemilczał to...wiadomo. Być może w książce rozwinie wątek, ale ja odnoszę się do wywiadu.
Cóż, wszystko układa mi się w typowy schemat. Ba, Jestem mało uduchowiony.  :-[
Cytuj
No ale tu oceniasz już intencje, o których nic nie wiesz. Każdego można tak ocenić z papieżem na czele, że został nim dla kasy. A można też ocenić, że to w celu zbawienia świata. Jeden Bóg to (ewentualnie) wie.
Jasne, że oceniam - mam prawo chyba, co? Obirek nie ocenia?
Papieżą, papieża... pewnie, że też został nim dla kasy i prestiżu.
Maziek jest znacznie gorzej - ja nawet Ciebie podejrzewam, że robisz swoją robotę dla pieniędzy. I może paru innych rzeczy. Ubocznie.
Ano sytuacja Obirkowa wydaje mi się jasna. Trzeba z czegoś żyć, napisał kolejną książkę. A ta, by się sprzedać musi być kontrowersyjna i mieć promocję. Linkowany artykuł jest elementem tej promocji. I może mój wpis, też - a wiesz to?  ;D
Dwie sprawy które budzą moje opory - jedną już napisałem przy odpowiedzi Oli - wątek rodziny. Przemilczany, jakbyśmy mieli do czynienia z samotnym jeźdźcem sprawiedliwości żyjącym cnotą i pneumą.
Ta druga - wstąpił do zakonu jezuitów. Po 20 latach zorientował się, ze on ma stalinowskie zasady?
Chodziło głównie o to, że napisałem w tej ankiecie, zgodnie z prawdą, że ponad 20 lat temu wstępowałem do zakonu z pełną świadomością, dojrzałością i przemyśleniem tej decyzji i teraz, po długich latach namysłu, doszedłem do wniosku, że dalsze pozostawanie w nim nie ma sensu. To się nie spodobało. Pewnie lepiej by było, gdybym odpowiedział, że się załamałem, że miałem jakiś kryzys albo że moja decyzja była pochopna i nieprzemyślana.
Uznałem wtedy, że instytucja, która domaga się wręcz stalinowskiego pokajania, nie jest dla mnie partnerem i odpisałem, by natychmiast odesłano mi wszystkie papiery, ponieważ niniejszym kończę formalne kontakty z zakonem.

Mój Boże - jak on pokończył te magisterki. Z taką spostrzegawczością?
I jeszcze to;
Polski katolicyzm nie jest religią, ponieważ w odbiorze społecznym Kościół stał się przedłużeniem jednej partii politycznej.
Religia nie jest religią bo sympatyzuje, ma zwiazki z polityką?
Toż to rewelacja.
- Prawosławie nie jest religią, właściwie to żadna religia nie jest religią.
 W takim warunku.
Ze szczegółów widzę, że Pan dobrze wie, gdzie frukta i kogo uderzyć.  Cóż - główny autorytet - Pani Diduszko z Krytyki Politycznej. Chyb marzy mu się nowa religia...świecka.
I OK.
Ma do tego prawo. Niech założy kościół, jak kiedyś Jezus. Niech sobie znajdzie wyznawców, skoro, obecny kościół go rozczarował. Jezus też zaczynał od krytyki judaizmu. Widać taka kolej rzeczy. Choć osobiście to zdaje mi się , że bardziej liczy na zdobycie nabywców swojej kolejnej książki, niż apostołów.
O Q się włączył  :)
Cytuj
Do tego pijesz, jak sądzę?
Nie do tego - piję do profesji Pani Obirkowej
https://pl.wikipedia.org/wiki/Shoshana_Ronen

« Ostatnia zmiana: Marzec 16, 2020, 10:03:59 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10596
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #2971 dnia: Marzec 16, 2020, 09:29:11 pm »
Do tego pijesz, jak sądzę?
Nie do tego - piję do profesji Pani Obirkowej
https://pl.wikipedia.org/wiki/Shoshana_Ronen

Czyli do tego, tylko chciałem subtelniej, bo przecież w świat judaizmu wnika S.O. (tak głęboko) właśnie za sprawą małżonki (czemu pod linkami sam daje wyraz). Przy czym o ile w wypadku tekstu barmicwowego może nawet bym się z nim zgodził, że to cenne (abstrahując od kwestii istnienia p. Bozi):

W długich modlitwach i tekstach Tory zdumiała mnie ich koncentracja na chwale Boga, którego człowiek jest wybranym od zawsze partnerem. Nic o grzechu, nieprawości świata. Czysta afirmacja wielkości Stwórcy i stworzenia.
Pomyślałem sobie, że szkoda, że akurat o tym aspekcie swoich korzeni chrześcijaństwa nie zawsze pamięta.


O tyle w wypadku:

myślałem o tym jak to się stało, że różni pogardzani w chrześcijańskiej Europie (zwłaszcza Wschodniej i Środkowej) Chaimy, Abrahamy i Mośki tak poważnie wzbogacili religijną i literacką Amerykę, a słowiańskie Franki i Wołodie potrafili tylko celebrować swoje chrześcijańskie wyznania (katolicyzm i prawosławie) w zastygłych formach – i w ogóle nie wypracowali jakichś nowych form religijności.

Mam wrażenie, że przeoczył np. to:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Polski_Narodowy_Kościół_Katolicki#Powstanie_(przełom_XIX_i_XX_wieku)
Owszem, nie był to twórczy ferment teologiczny, raczej ferment... organizacyjny, ale to w sumie rzecz gustu - jedni cenią innowacyjność, drudzy stabilność (i przypuszczam, że można próbować to jakoś wiązać ze stylem życia grup, które tych Chaimów, Abrahamów i Mośków z jednej, a Franków i Wołodiów - z drugiej, wydały - kłaniają się Jasza Mazur z Józefem Ślimakiem*).

* Gdzie, rozwijając to pop-psycho-/socjologizowanie samemu Obirkowi przypisałbym - przy pochodzeniu z kręgu ślimakowego, konsekwentne ciążenie ku mazurowemu, na zasadzie przeciwwagi, i nie religię - czy kwestie etniczne - mam na myśli, a lajfstajla.
« Ostatnia zmiana: Marzec 16, 2020, 10:45:48 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11183
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #2972 dnia: Marzec 16, 2020, 10:10:50 pm »
O w mordę liv, aleś się rozeźlił :) .


Pewnie że możesz oceniać intencje, chodziło mi tylko o to, że czym innym jest ocena jakiegoś tekstu pod kątem jego zgodności z faktami czy logiki wywodu - a czym innym pod kątem "a po co ten gość to napisał?" i "co mu tam w duszy siedzi?". Prawie każdemu, ktokolwiek napisał kiedykolwiek, jakąkolwiek książkę można przypiąć łatkę, że dla pieniędzy. Względnie dla ego (inna forma wynagrodzenia). W innym wypadku w grę wchodzi tylko przymus. Czy to jednak natychmiast i nieodwracalnie unieważnia jej treść, nawet gdyby taka książka była "fałszywa", to znaczy nie prezentowała poglądów autora, który był ją napisałpod publiczkę? A co z szarzyznami (pół na pół szczera 100% treść i zarobek przy okazji)?
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER