Autor Wątek: Śmierć jak z "Pirxa", czyli: czy ufać maszynom?  (Przeczytany 7589 razy)

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8769
    • Zobacz profil
Odp: Śmierć jak z "Pirxa", czyli: czy ufać maszynom?
« Odpowiedź #15 dnia: Lipiec 09, 2016, 09:10:03 pm »
Co ten "A"?
R.
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1287
    • Zobacz profil
Odp: Śmierć jak z "Pirxa", czyli: czy ufać maszynom?
« Odpowiedź #16 dnia: Lipiec 10, 2016, 11:57:05 pm »
Co ten "A"?
R.
No rozbił się w sposób pirxowy. Czekajcie poszukam wam filmu.

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1287
    • Zobacz profil
Odp: Śmierć jak z "Pirxa", czyli: czy ufać maszynom?
« Odpowiedź #17 dnia: Lipiec 11, 2016, 02:24:30 am »
O to:

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11934
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Śmierć jak z "Pirxa", czyli: czy ufać maszynom?
« Odpowiedź #18 dnia: Lipiec 11, 2016, 12:38:25 pm »
Ten wypadek jak dla mnie bardziej podpada, bo maszyna dawała sprzeczne i błędne informacje - ale z drugiej strony były to czynniki nie wychodzące poza zakres objęty szkoleniem pilotów a katastrofa była spowodowana niewłaściwą reakcją (niezgodną z obowiązującymi procedurami i szkoleniem). Gdyby zastosowali procedury jakich byli (a w każdym razie powinni być) nauczeni - do wypadku by nie doszło. Naczelną zasada jest, że jeśli dane są sprzeczne i nie można ustalić które są dobre - powinno się je pomijać. Druga rurka Pitota nie jest do losowania, z której brać odczyt, tylko do tego, aby zgodny wynik świadczył, że jest OK, a różniący się - że odczytu nie można brać pod uwagę.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12453
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Śmierć jak z "Pirxa", czyli: czy ufać maszynom?
« Odpowiedź #19 dnia: Luty 25, 2021, 01:02:50 am »
...tym razem śmierć muchy. Dostała się jakimś cudem, po kablu, przez stosowny otwór, do podstawy czajnika (elektrycznego). Wywołała spięcie - w efekcie po niej, i po czajniku. Korki, co ciekawe, nie poszły. "Test" jak żywy ;).
« Ostatnia zmiana: Luty 25, 2021, 02:24:39 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki