Autor Wątek: Właśnie się dowiedziałem...  (Przeczytany 1165411 razy)

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Re: Właśnie się dowiedziałem...
« Odpowiedź #1140 dnia: Czerwiec 26, 2007, 03:35:28 pm »
Cytuj
Kościół nie potępia swoich "pitbulli" (vide Rydzyk). Kościół macza palce w polityce i ludzie takiego pokroju są mu potrzebni. Kościół to instytucja władcza, nie zapominaj o tym.
Papiez wyraznie potepil dzialania Rydzyka i nakazal polskim wladzom koscielnym poczynienie dzialan.

Cytuj
Mam Ci to opisywać?
Przecież już to zrobiłem w poprzednich postach.
No nie wiem np jak mialby byc wybierany wladca. Opis proces wyboru wladcy lepszy niz ten obecnie.

Cytuj
Jakto?
Czyli jak coś jest racjonalnie wytłumaczalne to jest.... głupie?  ;D
Jakie ma być żeby nie było... głupie?
Glupie bo powoluje sie i tlumaczy cos nie uznajac podstawowej zasady tego czegos. Rozumiem ze racjonalista nie uznajacy istnienia Boga uzna religie za twor ludzki i na tej bazie bedzie ja ocenial i wyciagal wnioski, tylko ze gdy zrzutuje zachowania ludzi na religie i Boga i przez te zachowania bedzie wypowiadal sie o Bogu lub religii to zrobi glupote, popelni blad w rozumowaniu, bo wypowie sie o czyms czego brak byl warunkiem rozpoczecia jego tok myslenia. Moim zdaniem mozna albo wierzyc w Boga, uznawac istnienie i "zasady" jakiejs religii i na tych bazach oceniac koscioly i wyznawcow albo nie wierzyc w Boga i oceniac samych wyznawcow na zasadach ze tak powiem "ludzkich". Inne zachowania sa nielogiczne. Od tego zreszta zaczela sie cala dyskusja - autor wypowiadal sie o religii i Bogu nie wierzac w Boga lecz obserwujac ludzi podajacych sie za jego wyznawcow.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 26, 2007, 03:36:59 pm wysłana przez dzi »

This user possesses the following skills:

Deckard

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1505
    • Zobacz profil
Re: Właśnie się dowiedziałem...
« Odpowiedź #1141 dnia: Czerwiec 26, 2007, 03:56:15 pm »
Cytuj
Cytuj
Kościół nie potępia swoich "pitbulli" (vide Rydzyk). Kościół macza palce w polityce i ludzie takiego pokroju są mu potrzebni. Kościół to instytucja władcza, nie zapominaj o tym.
Papiez wyraznie potepil dzialania Rydzyka i nakazal polskim wladzom koscielnym poczynienie dzialan.

I co na to polski Kościół?


Cytuj
Cytuj
Mam Ci to opisywać?
Przecież już to zrobiłem w poprzednich postach.
No nie wiem np jak mialby byc wybierany wladca. Opis proces wyboru wladcy lepszy niz ten obecnie.

Przecież napisałem: religia ma być oddzielona od władzy. System wyboru pozostaje ten sam.

Cytuj
Cytuj
Jakto?
Czyli jak coś jest racjonalnie wytłumaczalne to jest.... głupie?  ;D
Jakie ma być żeby nie było... głupie?

Glupie bo powoluje sie i tlumaczy cos nie uznajac podstawowej zasady tego czegos. Rozumiem ze racjonalista nie uznajacy istnienia Boga uzna religie za twor ludzki i na tej bazie bedzie ja ocenial i wyciagal wnioski, tylko ze gdy zrzutuje zachowania ludzi na religie i Boga i przez te zachowania bedzie wypowiadal sie o Bogu lub religii to zrobi glupote, popelni blad w rozumowaniu, bo wypowie sie o czyms czego brak byl warunkiem rozpoczecia jego tok myslenia. Moim zdaniem mozna albo wierzyc w Boga, uznawac istnienie i "zasady" jakiejs religii i na tych bazach oceniac koscioly i wyznawcow albo nie wierzyc w Boga i oceniac samych wyznawcow na zasadach ze tak powiem "ludzkich". Inne zachowania sa nielogiczne. Od tego zreszta zaczela sie cala dyskusja - autor wypowiadal sie o religii i Bogu nie wierzac w Boga lecz obserwujac ludzi podajacych sie za jego wyznawcow.

I zgadzam się z wieloma wnioskami jakie wysnuł autor (nie wiem z iloma się będę zgadzać - to zobaczę jak przeczytam książkę). Dlatego prowadzę tą dyskusję. Na przykład mordowanie innych w imię swojego boga i religii to dla mnie... nie wiem czy istnieje w języku polskim określenie tego rodzaju nędzy umysłowej.

Religia sama w sobie nie jest zła. Uważam, że zarówno Chrześcijaństwo jak i Islam mają wiele cech pozytywnych. Niestety ich spuścizna, a przed wszystkim ich niechlubna przeszłość (lub teraźniejszość w przypadku Islamu), przeczy wartościom podawanym przez religię.


PS.
Cytuj
Rozumiem ze racjonalista nie uznajacy istnienia Boga uzna religie za twor ludzki i na tej bazie bedzie ja ocenial i wyciagal wnioski, tylko ze gdy zrzutuje zachowania ludzi na religie i Boga i przez te zachowania bedzie wypowiadal sie o Bogu lub religii to zrobi glupote, popelni blad w rozumowaniu, bo wypowie sie o czyms czego brak byl warunkiem rozpoczecia jego tok myslenia.

To nie tak. Dawkins nie wierzy i nie uznaje Boga, ale obserwuje ludzi, którzy wierzą w boga i podejmujmą często zupełnie irracjonalne akcje w jego imieniu.  Często są to akcje przeczące w 100% zasadom religii. Akcje, które wręcz wypaczają religię.. itd.... itp...
To dla niego argument, potwierdzający tylko nieobecność boga.

CU
Deck
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 26, 2007, 04:14:41 pm wysłana przez Deckert »

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Re: Właśnie się dowiedziałem...
« Odpowiedź #1142 dnia: Czerwiec 26, 2007, 04:09:27 pm »
Cytuj
I co na to polski Kościół?
Nie wiem.

Cytuj
Przecież napisałem: religia ma być oddzielona od władzy. System wyboru pozostaje ten sam.
OK, no to dwie kwestie.
Wyobrazmy sobie ze religia jest oddzielona od wladzy i rzadza tylko ateisci. Konczy sie kadencja i przychodzi pan wierzacy ktory mowi ze jest chrzescijaninem i ze kieruje sie w swoim zyciu naukami Jezusa i w ogole. No i okazuje sie ze pan sie spodobal spoleczenstwu, jak to zwykle bywa z opozycjonistami, i go wybrali. I co teraz?
Plynnie jakby wchodzimy na drugi temat. Siedzi sobie pan religijny na stolku. W jaki sposob z jego decyzji "wydlubiemy" wplywy religijne? Tj. pan np uwaza ze nie wolno zabijac oraz ze plod od 15go dnia jest juz czlowiekiem a wczesniej nie zatem po 15stym dniu nie mozna dokonywac aborcji. W jaki sposob zostanie dokonana ocena czy to jego przekonanie jest religijne czy niereligijne?
Czyli mowiac w skrocie: jesli system wyboru pozostaje ten sam tj. mozemy wybierac kogo chcemy, to jak by mialo wygladac wykonawczo "oddzielanie religii od wladzy"?

(Poza tym maziek juz o tym pisal ze jest to zwyczajnie nierealizowalne...)

Cytuj
I zgadzam się z wieloma wnioskami jakie wysnuł autor (nie wiem z iloma się będę zgadzać - to zobaczę jak przeczytam książkę). Dlatego prowadzę tą dyskusję. Na przykład mordowanie innych w imię swojego boga i religii to dla mnie... nie wiem czy istnieje w języku polskim określenie tego rodzaju nędzy umysłowej.
Tak jak dla religijnego mordowanie w imie ratowania wzroku matki. Kwestia przekonan. No ale tu juz chyba ustalilismy ze chodzi o to abys Ty nie narzucal religijnemu ani religijny Tobie, nawet jesli uwazacie ze przeciwna strona to debile. Tu sie zgadzam, Kosciol Katolicki tez, katolik Giertych nie.

Cytuj
Religia sama w sobie nie jest zła. Uważam, że zarówno Chrześcijaństwo jak i Islam mają wiele cech pozytywnych. Niestety ich spuścizna, a przed wszystkim ich niechlubna przeszłość (lub teraźniejszość w przypadku Islamu), przeczy wartościom podawanym przez religię.
Dobrze to slyszec. Teraz idz i wytlumacz to temu panu ktory nie rozumie ze moze byc religia i ludzie ktorzy podaja sie za religijnych a robiacy inaczej. On uzna ze to ich religia jest zła. Bog oczywiscie tez. Mimo ze Go nie ma.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 26, 2007, 04:10:25 pm wysłana przez dzi »

This user possesses the following skills:

Deckard

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1505
    • Zobacz profil
Re: Właśnie się dowiedziałem...
« Odpowiedź #1143 dnia: Czerwiec 26, 2007, 04:41:49 pm »
Cytuj
Cytuj
I co na to polski Kościół?
Nie wiem.

Ciekawe dlaczego nic się nie dzieje w tym temacie.
A mogłoby się wydarzyć już wielokrotnie...

Cytuj
Cytuj
Przecież napisałem: religia ma być oddzielona od władzy. System wyboru pozostaje ten sam.
OK, no to dwie kwestie.
Wyobrazmy sobie ze religia jest oddzielona od wladzy i rzadza tylko ateisci. Konczy sie kadencja i przychodzi pan wierzacy ktory mowi ze jest chrzescijaninem i ze kieruje sie w swoim zyciu naukami Jezusa i w ogole. No i okazuje sie ze pan sie spodobal spoleczenstwu, jak to zwykle bywa z opozycjonistami, i go wybrali. I co teraz?
Plynnie jakby wchodzimy na drugi temat. Siedzi sobie pan religijny na stolku. W jaki sposob z jego decyzji "wydlubiemy" wplywy religijne? Tj. pan np uwaza ze nie wolno zabijac oraz ze plod od 15go dnia jest juz czlowiekiem a wczesniej nie zatem po 15stym dniu nie mozna dokonywac aborcji. W jaki sposob zostanie dokonana ocena czy to jego przekonanie jest religijne czy niereligijne?
Czyli mowiac w skrocie: jesli system wyboru pozostaje ten sam tj. mozemy wybierac kogo chcemy, to jak by mialo wygladac wykonawczo "oddzielanie religii od wladzy"?

(Poza tym maziek juz o tym pisal ze jest to zwyczajnie nierealizowalne...)


Nie chodzi o to by rządzić mieli ateiści. To jest niemożliwe, bo są w mniejszości.

A jak ma wyglądać oddzielenie religii od władzy? Na przykład podobnie jak we Francji:

Cytuj
Kościół oddzielił się od państwa w 1905 r., co oznacza, że Francja jest państwem świeckim i nie przyznaje priorytetu żadnej religii. Nauczanie religii w szkołach jest zabronione.

Powiem więcej: ateiści w tym kraju to zaledwie ok 15%. Dominują dwie religie Chrześcijaństwo i Islam.

Konstytucja państwa świeckiego zabrania faworyzowania jakiejkolwiek religii, ale nie zabrania np: Chrześcijaninowi zostać prezydentem. Każdemu gwarantuje takie samo prawo. Ale ten Chrześcijanin, nie może propagować swoich zasad religijnych, ze względu na to, że spora część społeczeństwa jest albo ateistami albo buddystami albo muzułmanami i z definicji będą czuli się dyskryminowani.

Powiedzmy, że ich rząd ma większość Chrześcijańską i postanawiają wbrew Konstytucji wprowadzić zakaz aborcji dla wszystkich obywateli, gdyż takie są wartości chrześcijańskie. Nie wiem czy wiesz, ale w Islamie aborcja jest dopuszczalna do 120 dnia ciąży - tak, tak podana jest dokładna liczna dni, po których Allah nadaje płodowi duszę. I co wtedy? Niechybnie - zamieszki, powybijane okna i strach, nie pozwalający Ci wyjść na ulicę. Tak samo: jeśli rząd będzie miał większość Islamską, nie może faworyzować swojej religii.

O to chodzi dzi.

Jak widać niedaleko na Zachodzie jest państwo, z dwoma wielkimi religiami, a nie z jedną jak u nas, i jakoś umieją to pogodzić właśnie dzięki stanowczemu odseparowaniu władzy świeckiej od wpływów religii.
Jak widać problem jest rozwiązywalny.

CU
Deck
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 26, 2007, 04:47:18 pm wysłana przez Deckert »

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Re: Właśnie się dowiedziałem...
« Odpowiedź #1144 dnia: Czerwiec 26, 2007, 04:55:10 pm »
Cytuj
Ciekawe dlaczego nic się nie dzieje w tym temacie.
A mogłoby się wydarzyć już wielokrotnie...
On jest redemptorystą a tam jest jakas inna hierarchia. Chyba jego zwierzchnik jest w Niemczech czy cos. Tak slyszalem, nie weszylem dokladnie tematu.
Tak czy siak w USA jest to taka norma ze nawet sa programy satelitarne temu dedykowane, a u nas jeden robi tyle zamieszania ;)

Cytuj
Cytuj
Cytuj
Przecież napisałem: religia ma być oddzielona od władzy. System wyboru pozostaje ten sam.
OK, no to dwie kwestie.
Wyobrazmy sobie ze religia jest oddzielona od wladzy i rzadza tylko ateisci. Konczy sie kadencja i przychodzi pan wierzacy ktory mowi ze jest chrzescijaninem i ze kieruje sie w swoim zyciu naukami Jezusa i w ogole. No i okazuje sie ze pan sie spodobal spoleczenstwu, jak to zwykle bywa z opozycjonistami, i go wybrali. I co teraz?
Plynnie jakby wchodzimy na drugi temat. Siedzi sobie pan religijny na stolku. W jaki sposob z jego decyzji "wydlubiemy" wplywy religijne? Tj. pan np uwaza ze nie wolno zabijac oraz ze plod od 15go dnia jest juz czlowiekiem a wczesniej nie zatem po 15stym dniu nie mozna dokonywac aborcji. W jaki sposob zostanie dokonana ocena czy to jego przekonanie jest religijne czy niereligijne?
Czyli mowiac w skrocie: jesli system wyboru pozostaje ten sam tj. mozemy wybierac kogo chcemy, to jak by mialo wygladac wykonawczo "oddzielanie religii od wladzy"?

(Poza tym maziek juz o tym pisal ze jest to zwyczajnie nierealizowalne...)


Nie chodzi o to by rządzić mieli ateiści. To jest niemożliwe, bo są w mniejszości.

A jak ma wyglądać oddzielenie religii od władzy? Na przykład podobnie jak we Francji:[...]
No dobrze, ale musi nastapic stwierdzenie ze dane zachowanie jest zachowaniem "religijnym" a nie "normalnym". Wezmy ta aborcje i moj przyklad, jesli typ uwaza ze czlowiek jest od 15go dnia to co, religijne czy niereligijne? A jak od poczecia? A jak od 120go dnia? Rozumiem ze drugie i trzecie by odpadlo a przeszlo pierwsze? Tylko ze pierwsze zawiera trzecie. Hm.

This user possesses the following skills:

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11383
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Właśnie się dowiedziałem...
« Odpowiedź #1145 dnia: Czerwiec 26, 2007, 04:56:40 pm »
Cytuj
Mamy tu do czynienia z ewolucją poglądów. Tydzień 6-dniowy, 10-dniowy, skoro obowiązywały tzn. że istniała odpowiednia siła przekonująca innych do używania tego systemu.
Ewolucją powiadasz? Pan doktor nauk medycznych Józef Ignacy Guillotin wyzwolił tę siłe... która wówczas służyła WIĘKSZOŚCI.
Cytuj
To proste. Aborcja nie jest metodą antykoncepcji. Edukacja, edukacja i jeszcze raz edukacja. [...] Kiedy napisałem, że aborcja i korzystanie z komórek macierzystych powinny być udostępnione to zrozumiałeś to dosłownie. Wszak nie możemy doprowadzać do anarchii w tych kwestiach. Muszą być regulacje prawne.
A jak mam to rozumieć? W przenośni? ;D. Ja terazrozumiem, że Ty uważasz, że aborcji (piszę skrótowo, mam na mysli wszystkie "wrażliwe" sprawy) należy postawić jakąś tamę - tak? Tzn nie uważasz, że to powinno polegać na tym, że kobieta powie "aaa, chyba sobie zrobię aborcję". Bo z poprzedniego posta wynikało, że TYLKO kobieta ma zdecydować. Nie ma tu żadnego znaczenia, w którym miejscu ta tama ma być postawiona O ILE W OGÓLE JAKAŚ TAMA MA BYĆ. Znaczenia dla prowadzonej tu dyskusji. Ty uważasz, że granica jest tu, ja, że tam, a WIĘKSZOŚĆ uważa że jest nią zagrożenie życia kobiety lub trwałe i nieodwracalne uszkodzenie płodu. Tak to chyba teraz jest. Pewna grupa ludzi uważa, że granicą jest sam zabieg (tzn, jest on niemożliwy). Pewna grupa ludzi jest Jako jedyni zainteresowani, będą musieli mocno zaangażować się w propagowanie zmian (całkowitego zakazu). Gdzie widzisz tu ingerencję religii w politykę? Za prawdę tego nie rozumiem. U ciebie w polityke ingeruje nauka, u innych religia, a przeważnie pospołu jedno i drugie w róznych proporcjach. Powitarzam jeszcze raz - żaden chierarcha nie ma w Polsce mocy takiej, aby kazać. Tak samo żaden naukowiec.

Cytuj
Pojęcie przysłowiowego piekła na Ziemi jest bardzo relatywne.
Piekło nie jest relatywne. To miejsce, w którym wstydzisz się, że w ogóle jesteś.
Cytuj
Szkoda, że już porzuciłeś ideały. Ja nie byłbym sobą, gdybym je porzucił.
Źle mnie zrozumiałeś. Ja ich nie porzuciłem. Natomiast zrozumiałem, jak niewiele znaczą w świecie "na zewnątrz". Przeżyłem też kilka spektakularnych sytuacji, kiedy kierując się swoimi ideałami działałem na pożytek "cwaniaków" i dorzuciłem bruku do piekła. Dlatego napisałem, że znam ten ból. I że trzeba być ostrożnym.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Deckard

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1505
    • Zobacz profil
Re: Właśnie się dowiedziałem...
« Odpowiedź #1146 dnia: Czerwiec 26, 2007, 05:04:29 pm »
Cytuj
Cytuj
No dobrze, ale musi nastapic stwierdzenie ze dane zachowanie jest zachowaniem "religijnym" a nie "normalnym". Wezmy ta aborcje i moj przyklad, jesli typ uwaza ze czlowiek jest od 15go dnia to co, religijne czy niereligijne? A jak od poczecia? A jak od 120go dnia? Rozumiem ze drugie i trzecie by odpadlo a przeszlo pierwsze? Tylko ze pierwsze zawiera trzecie. Hm.

Oto jak wygląda więc sprawa abocji we Francji:

Cytuj
Zgodnie z ustawą z 1975 roku w sprawie umyślnego przerwania ciąży, kobieta, którą ciąża stawia w rozpaczliwej sytuacji może zwrócić się do lekarza o przerwanie tej ciąży. Zabieg przerwania ciąży może być dokonany przed upływem 12 tygodnia ciąży, wyłącznie przez lekarza. Według przepisów lekarz, do którego kobieta zwraca się o przerwanie ciąży zobowiązany jest do poinformowania jej o niebezpieczeństwach dla zdrowia, na które narażona jest ona sama i jej przyszłe ciąże oraz do przekazania zainteresowanej poradnika zawierającego informacje o przysługujących jej świadczeniach socjalnych i instytucjach udzielających pomocy. Zgodnie z przepisami, przerwanie ciąży może nastąpić w sytuacji, gdy kobieta po odbytych konsultacjach ponawia prośbę o przerwanie ciąży i wyraża tę prośbę na piśmie.

Przerwanie ciąży może być dokonane także w późniejszym terminie (do końca ciąży), jeśli po przeprowadzeniu badań i po dyskusji dwóch lekarzy stwierdza się, że rozwój ciąży stanowi [ch8222]poważne zagrożenie dla zdrowia kobiety lub gdy istnieje duże prawdopodobieństwo, że mające się urodzić dziecko będzie dotknięte szczególnie ciężkim schorzeniem, uznanym za nieuleczalne w momencie stawiania diagnozy[ch8221].

Reszta zależy od religijnego lub niereligijnego poglądu kobiety.

CU
Deck

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Re: Właśnie się dowiedziałem...
« Odpowiedź #1147 dnia: Czerwiec 26, 2007, 05:55:46 pm »
Rozwiazanie fajne.

Wiec jak z moim pytaniem o rozpoznanie kiedy zachowanie polityka jest religijne a kiedy nie?

This user possesses the following skills:

Deckard

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1505
    • Zobacz profil
Re: Właśnie się dowiedziałem...
« Odpowiedź #1148 dnia: Czerwiec 26, 2007, 06:13:13 pm »
Cytuj
Cytuj
Mamy tu do czynienia z ewolucją poglądów. Tydzień 6-dniowy, 10-dniowy, skoro obowiązywały tzn. że istniała odpowiednia siła przekonująca innych do używania tego systemu.
Ewolucją powiadasz? Pan doktor nauk medycznych Józef Ignacy Guillotin wyzwolił tę siłe... która wówczas służyła WIĘKSZOŚCI.

Dlaczego ten inny system liczenia czasu nie powrócił już nigdy na wokandę? Bo zniknęła ta mniejszość?
Myślę, że wszyscy zdali sobie w końcu sprawę, że obecny system liczenia czasu sprawuje się doskonale. Gdyby była jakaś słuszność w tym mniejszościowym liczeniu czasu, co jakiś czas ich głosy by się odzywały, ale jakoś nic o tym nie słyszę? A może mniejszość zamieniła się w większość? Ależ ta ewolucja hula to tu, to tam... hehe


Cytuj
Cytuj
To proste. Aborcja nie jest metodą antykoncepcji. Edukacja, edukacja i jeszcze raz edukacja. [...] Kiedy napisałem, że aborcja i korzystanie z komórek macierzystych powinny być udostępnione to zrozumiałeś to dosłownie. Wszak nie możemy doprowadzać do anarchii w tych kwestiach. Muszą być regulacje prawne.
A jak mam to rozumieć? W przenośni? ;D. Ja terazrozumiem, że Ty uważasz, że aborcji (piszę skrótowo, mam na mysli wszystkie "wrażliwe" sprawy) należy postawić jakąś tamę - tak? Tzn nie uważasz, że to powinno polegać na tym, że kobieta powie "aaa, chyba sobie zrobię aborcję". Bo z poprzedniego posta wynikało, że TYLKO kobieta ma zdecydować. Nie ma tu żadnego znaczenia, w którym miejscu ta tama ma być postawiona O ILE W OGÓLE JAKAŚ TAMA MA BYĆ. Znaczenia dla prowadzonej tu dyskusji. Ty uważasz, że granica jest tu, ja, że tam, a WIĘKSZOŚĆ uważa że jest nią zagrożenie życia kobiety lub trwałe i nieodwracalne uszkodzenie płodu. Tak to chyba teraz jest. Pewna grupa ludzi uważa, że granicą jest sam zabieg (tzn, jest on niemożliwy). Pewna grupa ludzi jest Jako jedyni zainteresowani, będą musieli mocno zaangażować się w propagowanie zmian (całkowitego zakazu). Gdzie widzisz tu ingerencję religii w politykę? Za prawdę tego nie rozumiem. U ciebie w polityke ingeruje nauka, u innych religia, a przeważnie pospołu jedno i drugie w róznych proporcjach. Powitarzam jeszcze raz - żaden chierarcha nie ma w Polsce mocy takiej, aby kazać. Tak samo żaden naukowiec.

I nagle.... we Francji udaje się to jakoś skonstruować ustawę aborcyjną? Jak to możliwe?
W jakiś sposób, na pewno nie religijny (bo ustawa nie może mieć akcentu religijnego) - a więc w jaki?
Tych, jak to Ty nazwałeś tam dla aborcji, ustanowili jeszcze kilka.


CU
Deck

Deckard

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1505
    • Zobacz profil
Re: Właśnie się dowiedziałem...
« Odpowiedź #1149 dnia: Czerwiec 26, 2007, 06:15:36 pm »
Cytuj
Rozwiazanie fajne.

Wiec jak z moim pytaniem o rozpoznanie kiedy zachowanie polityka jest religijne a kiedy nie?

Rozwiązanie fajne, ale nie u nas prawda?
Dlaczego?

Bo zachowanie polityków jest takie, że faworyzują swój pogląd religijny

Zaczynają mi ręce opadać przy tłumaczeniu tego...

CU
Deck

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11383
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Właśnie się dowiedziałem...
« Odpowiedź #1150 dnia: Czerwiec 26, 2007, 06:19:37 pm »
Źle mnie Deck zrozumiałeś. Pisząc WIĘKSZOŚĆ nie twierdzę (tzn. nie mówię, że ja sądzę, czy też ja wiem, czego chce większość), a tylko opisuję stan faktyczny, który istniał w momencie, gdy dana rzecz była decydowana. Co z tego, że we Fracji jest inna WIĘKSZOŚĆ, skoro nasza jest jaka jest... Ale gdzie w tym jakikolwiek argument w dyskusji? (Bo rozumiem, że dyskusja jest ciągle w temacie Polski jako państwa wyznaniowego, czyli takiego, które wdraża zasady religijne w formie prawa).
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Deckard

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1505
    • Zobacz profil
Re: Właśnie się dowiedziałem...
« Odpowiedź #1151 dnia: Czerwiec 26, 2007, 06:29:10 pm »
Cytuj
Źle mnie Deck zrozumiałeś. Pisząc WIĘKSZOŚĆ nie twierdzę (tzn. nie mówię, że ja sądzę, czy też ja wiem, czego chce większość), a tylko opisuję stan faktyczny, który istniał w momencie, gdy dana rzecz była decydowana. Co z tego, że we Fracji jest inna WIĘKSZOŚĆ, skoro nasza jest jaka jest... Ale gdzie w tym jakikolwiek argument w dyskusji? (Bo rozumiem, że dyskusja jest ciągle w temacie Polski jako państwa wyznaniowego, czyli takiego, które wdraża zasady religijne w formie prawa).

Próbuję na tej podstawie wytłumaczyć, że kiedy państwo rozdzielone jest od religii, pojawią się nowe - obiektywne - warianty tworzenia ustaw, które są akceptowalne przez większość (i mniejszości) chrześcijańską, islamską, buddyjską i ateistyczną. Wynik: demokracja działa z poszanowaniem swojej zasady o niedyskryminowaniu religijnym.

A u nas: demokracja działa, ale utrzymanie zasady o niedyskryminacji religijnej trochę szwankuje. Rozwiązanie: patrz wyżej.

CU
Deck
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 26, 2007, 06:29:49 pm wysłana przez Deckert »

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11383
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Właśnie się dowiedziałem...
« Odpowiedź #1152 dnia: Czerwiec 26, 2007, 06:57:39 pm »
Własnie tego za diabła nie rozumiem. Uważasz, że we Francji głosuja tylko niewierzący? Ja sądzę, że wierzących jest tam po prostu mniej. Odmawiasz wierzącym uczestnictwa w polityce? Bo jak im nie odmawiasz, tzn. że zgadzasz się, że będą kierowali się swoimi ideałami. Tak jak Ty kierujesz sie własnymi. Ze ich są bardziej skanalizowane? Ty też swoich sam nie wymyśliłeś. Wydaje mi się, że patrzymy na dwa końce tego samego kija...
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Re: Właśnie się dowiedziałem...
« Odpowiedź #1153 dnia: Czerwiec 26, 2007, 07:08:48 pm »
Cytuj
Rozwiązanie fajne, ale nie u nas prawda?
Dlaczego?

Bo zachowanie polityków jest takie, że faworyzują swój pogląd religijny

Zaczynają mi ręce opadać przy tłumaczeniu tego...
U nas tez do cholery! Czy ja glosowalem na Kaczynskich?!

Odpowiesz jak rozrozniac czy nie?!

This user possesses the following skills:

Deckard

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1505
    • Zobacz profil
Re: Właśnie się dowiedziałem...
« Odpowiedź #1154 dnia: Czerwiec 26, 2007, 07:11:48 pm »
Cytuj
Własnie tego za diabła nie rozumiem. Uważasz, że we Francji głosuja tylko niewierzący? Ja sądzę, że wierzących jest tam po prostu mniej. Odmawiasz wierzącym uczestnictwa w polityce? Bo jak im nie odmawiasz, tzn. że zgadzasz się, że będą kierowali się swoimi ideałami. Tak jak Ty kierujesz sie własnymi. Ze ich są bardziej skanalizowane? Ty też swoich sam nie wymyśliłeś. Wydaje mi się, że patrzymy na dwa końce tego samego kija...

Nie. Wierzący Katolicy to większość we Francji. Na drugim miejscu jest Islam. Potem inne religie.
Prawdziwi niewierzący czyli ateiści stanowią we Francji, tak samo jak wszędzie, mały procent społeczności.
A więc jak widzisz na załączonym obrazku: nikt nikomu tam nie zabrania uczestnictwa w polityce.
Nie rozumiem o co Ci chodzi?

CU
Deck