Autor Wątek: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"  (Przeczytany 17977 razy)

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4803
    • Zobacz profil
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"
« Odpowiedź #105 dnia: Listopad 11, 2019, 10:03:07 pm »
Deklaracja Genewska, która obowiązywała od 1948 roku:
https://www.nil.org.pl/__data/assets/pdf_file/0016/125170/Deklaracja-Genewska2.pdf
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4690
    • Zobacz profil
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"
« Odpowiedź #106 dnia: Listopad 11, 2019, 10:05:31 pm »
Cytuj
To jest taka sama zasada, jakby rzec, że 2+2=4.
I chyba o to w przepisach chodzi. By były jasne.
Lekarz nie ma oceniać pacjentów wedle swego upodobania, a leczyć  - amen.
https://www.google.com/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=2ahUKEwju4cCs-uLlAhWGfZoKHXe_DmkQFjAAegQIBBAI&url=http%3A%2F%2Fwww.medycyna.org.pl%2Fmoodle%2Ffile.php%2F1%2Fzasoby_serwisu%2Fprawo%2FZbior_zasad.pdf&usg=AOvVaw1hTkVOPviRYr1Omhfh7TGW
« Ostatnia zmiana: Listopad 11, 2019, 10:07:46 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10891
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"
« Odpowiedź #107 dnia: Listopad 11, 2019, 10:28:49 pm »
No ale dajmy na to jest rok 1944 i do lekarza trafia Hitler. Zgodnie z przysięgą należy leczyć Hitlera czy zdrowie publiczne?
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Kagan

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 438
    • Zobacz profil
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"
« Odpowiedź #108 dnia: Listopad 11, 2019, 10:36:07 pm »
Liv #103 11-11-2019 09:50:43 pm‎
‎1. Jeżeli się wstąpiło, tak jak Samuel Lem, do zbrodniczej organizacji jaką było UB, to brało się ‎na siebie ciężar odpowiedzialności za zbrodnie przez to UB popełniane. Nie pisałem przecież, ‎że Samuel Lem torturował „pensjonariuszy” UB, ale że bardzo jest prawdopodobne, że musiał ‎on brać udział w przesłuchaniach tychże „pensjonariuszy”. Może żyją jeszcze świadkowie tych ‎wydarzeń, może są jakieś informacje na ten temat w archiwach IPN i może one kiedyś ujrzą ‎światło dzienne.‎
‎2. Przesłuchania prowadzono także w szpitalach, kiedy np., złapano „żołnierza przeklętego”, ale ‎był on ciężko ranny, a więc wymagał leczenia szpitalnego.‎
‎3. Poza tym to funkcjonariusz UB nie miał wyboru - musiał np. na rozkaz asystować w ‎przesłuchaniach, gdyż inaczej to z funkcjonariusza szybko stawał się osobą przesłuchiwaną. ‎Funkcjonariusze UB bardziej się bali innych funkcjonariuszy UB niż reszta społeczeństwa, gdyż ‎lepiej znali metody działania UB. Jak to mawiano wówczas Warszawie, kiedy to UB ‎przesłuchiwał na ul. Cyryla i Metodego: Cyryl jak Cyryl, ale te metody...‎
‎4. Lekarz policyjny z UB nie powinien zabijać osób przesłuchiwanych przez UB, gdyż ‎nieboszczyk już żadnych zeznań nie złoży, chyba, że taki lekarz jest podwójnym agentem i ‎wykonuje rozkazy swojego drugiego „chlebodawcy” albo też na prośbę przesłuchiwanego, ale ‎wtedy ryzyko jest zbyt duże dla takiego lekarza. Innych UB-ków musi on zaś leczyć, gdyż tak ‎nakazuje mu etyka lekarska („Przysięga Hipokratesa:). Ma on więc dylemat moralny, ale z ‎takiego dylematu, jak wiadomo, nie ma satysfakcjonującego wyjścia. Jeśli wlazłeś między ‎wrony, musisz krakać jak i one.‎
‎5. Samuel Lem był zaś najprawdopodobniej zmuszony do zostania funkcjonariuszem UB przez ‎innych funkcjonariuszy UB, którzy znali jego okupacyjną przeszłość. Ale tu już za bardzo ‎schodzimy z tematu, niemniej przypominam, że Żyd, który ocalał z Holokaustu na obszarze GG, ‎był bardzo podejrzany i to nie tylko w Polsce, ale też i w Izraelu, gdyż oznaczało to na prawie ‎‎99% kolaborację z nazistami. Z tego przecież powodu, czyli z podejrzenia o kolaborację z ‎nazistami, jego i jego ojca, Stanisław Lem pisał jeszcze ze Lwowa wiernopoddańcze adresy do ‎Moskwy, np. takie - cytuję wstęp:‎
‎„DO KOMISARIATU LUDOWEGO PRZEMYSŁU OBRONNEGO ZSRR - REFERAT
W sprawie ulepszeń technicznych, oraz nowych konstrukcji na polu przemysłu zbrojeniowego. ‎Wstęp.‎
Piszący te słowa został w roku 1941 w mieście Lwowie podczas wkroczenia armii niemieckiej, ‎gdyż z przyczyn od niego niezależnych nie mógł wycofać się z Czerwoną Armią.‎
Straszliwa fala stopniujących się coraz bardziej, sadystycznych prześladowań, nieludzkie ‎katowanie, mordowanie masowe w specjalnych kaźniach a wreszcie całkowite wytępienie ‎obywateli pochodzenia żydowskiego zmusiło mnie do ukrycia się. W owym czasie, tracąc ‎jednego bliskiego za drugim, a przypatrując się z bliska mordowi czterech milionów ludzi ‎wszelkich zawodów, poglądów i pochodzenia, zrozumiałem, że faszyzm w jakiejkolwiek ‎postaci, prowadzący do wychowywania bestyj, chciwych krwi i zawodowych sadystów, jakimi ‎byli wszyscy niemal funkcjonariusze SS i SD, musi zostać zgnieciony i zmieciony.‎
Przez kilkanaście miesięcy wszystkie siły wytężyłem w jedynym kierunku: aby na podstawie ‎skąpych, dostępnych mi danych i obserwacji, stworzyć wzgl. ulepszyć istniejące środki bojowe. ‎Robiąc to, miałem na myśli tę chwilę, gdy Czerwona Armia oswobodzi miasto Lwów.‎
Szczęśliwa ta chwila wybiła obecnie. Wszystkie moje plany, projekty i pomysły ofiaruję ‎Związkowi Radzieckiemu w tym celu, aby, o ile są one zdatne do użytku, przyczynili się do ‎szybszego zlikwidowania najstraszniejszego terroru, jaki zna historia.”‎
‎6. My tu piszemy o praktyce, a nie o teorii. Patrz mój wcześniejszy wpis.‎

Kagan

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 438
    • Zobacz profil
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"
« Odpowiedź #109 dnia: Listopad 11, 2019, 10:54:04 pm »
Maziek #107 11-11-2019 o 10:28:49 pm
Musiałby leczyć Hitlera tak samo jak każdego innego pacjenta. Ale mógłby też przekazać ‎informacje o miejscu pobytu Hitlera osobom, które temu ostatniemu zbyt dobrze nie życzyły...‎
Olkapolka #105 11-11-2019 o 10:03:07 pm
Konwencje Genewskie o ochronie jeńców wojennych i ludności cywilnej obowiązywały ‎podczas II wojny światowej, a co jednak nie przeszkadzało Niemcom w mordowaniu jeńców ‎wojennych i atakowaniu, np. w Warszawie podczas Powstania, ludności cywilnej. Odróżnij ‎teorię od praktyki! Praktycznie na całym świecie nie wolno jest zabijać ludzi, ale ile mamy ‎codziennie na świecie zabójstw, szczególnie w Przodującym Państwie Świata, czyli w USA?‎
Oto lista Konwencji Genewskich sprzed roku 1949:‎
‎1‎   Konwencja genewska z 22 sierpnia 1864 roku
Personel sanitarny jest neutralny w konflikcie, nie może być atakowany i nie bierze udziału w ‎walkach;‎
Cywile, którzy pomagają rannym i chorym żołnierzom powinni być szanowani; zakaz ich ‎atakowania;‎
Ranni w wyniku konfliktu powinni być traktowani jednakowo bez względu na ich narodowość;‎
‎2‎   Konwencja genewska z 6 lipca 1906 roku
Zwiększała zakres ochrony rannych i chorych żołnierzy;‎
‎3‎   Konwencja genewska o polepszeniu losu chorych i rannych w armiach czynnych z 27 ‎lipca 1929 roku
Rozszerzała postanowienia Konwencji z 1906. M.in. dodano: „Strony będą czuwały, aby przed ‎pogrzebaniem albo spaleniem dokładnie zbadano zwłoki zabitych, jeżeli możliwe przez lekarza, ‎celem stwierdzenia śmierci, ustalenia tożsamości i podania jej do wiadomości. Czuwać będą ‎nadto, aby zabici byli pochowani z czcią oraz tak, aby ich groby były ochraniane, aby mogły ‎być zawsze odszukane.”‎
‎4‎   Konwencja dotycząca traktowania jeńców wojennych, podpisana w Genewie dnia 27 ‎lipca 1929 roku
Rozbudowywała postanowienia o jeńcach IV Konwencji Haskiej z 1907. Gdy artykuł 20 ‎konwencji haskiej przewidywał: „Po zawarciu pokoju, odesłanie jeńców do ojczyzny dokonane ‎być winno w możliwie krótkim czasie”, Konwencja z 1929 stanowiła w art. 75: „Zawierając ‎umowę o zawieszeniu broni, strony wojujące powinny w zasadzie umieścić w niej porozumienie ‎tyczące się repatriacji jeńców wojennych. Jeżeli postanowienia w tym względzie nie mogły być ‎zamieszczone w tej umowie, strony wojujące powinny jednak jak najrychlej skomunikować się ‎w tej sprawie. W każdym razie repatriacja jeńców odbędzie się w jak najkrótszym czasie po ‎zawarciu pokoju.”‎
W obu Konwencjach z 1929 zakazano, pod rygorem bezskuteczności, wypowiadania ich przez ‎stronę biorącą udział w wojnie (wypowiedzenie nabierało mocy po upływie roku od zawarcia ‎traktatu pokojowego).‎
Więcej np. tu: ‎
https://pl.wikipedia.org/wiki/Konwencje_genewskie
‎11-11-2019‎

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4690
    • Zobacz profil
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"
« Odpowiedź #110 dnia: Listopad 11, 2019, 10:55:38 pm »
Cytuj
Może żyją jeszcze świadkowie tych ‎wydarzeń, może są jakieś informacje na ten temat w archiwach IPN i może one kiedyś ujrzą ‎światło dzienne.‎
Otóż to.
Może, może, może...
Poprosiłem o choć jeden dowód. Nie dostałem.
Rzetelny badacz historii najpierw zbiera materiały, źródła, a potem je analizuje i tworzy narrację. Pan nie ma żadnych dowodów a stworzył niemal minipowieść. Niestety opartą na powtórzeniach samego siebie.
Kolejny raz czytam to samo w formule paszkwilu nie poparte żadnym dowodem.
W tej sytuacji muszę uznać, że celem pańskich wpisów jest wpisywanie dla wpisywania. Niektórzy nazywają to  śmiecenie. Znany problem na tym forum.
Zatem kończę ten jałowy dialog w wątku.
Chętnie go podejmę jeśli zobaczę jakiekolwiek konkretne dowody. Udanej kwerendy i adieu.
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Kagan

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 438
    • Zobacz profil
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"
« Odpowiedź #111 dnia: Listopad 11, 2019, 11:42:23 pm »
liv 11-11-2019 10:55:38 pm‎
Do niedawna nie miałem pojęcia o tym, że Samuel Lem, ojciec Stanisława Lema, był etatowym ‎funkcjonariuszem UB. Nie pisał bowiem o tym Fiałkowski, nie pisał Orliński, nie pisał Bereś, ‎nie pisała też Gajewska, mimo, że doskonale o tym wiedziała, gdyż przejrzała ona teczki obu ‎Lemów znajdujące się w archiwach IPN. Faktem jest zaś, że Samuel Lem złożył podanie o pracę ‎w UB: ”Rękopis życiorysu doktora Samuela Lehma, sporządzony przez niego po wojnie i ‎dołączony do podania o pracę” („Zagłada i gwiazdy” str. 139)‎
Pisze ona też, że „Mimo zaawansowanego wieku, choroby serca i wycieńczenia kilkuletnim ‎głodowaniem ojciec pisarza podjął pracę w szpitalu i utrzymywał całą rodzinę. W maju 1946 ‎roku Lehm złożył w Towarzystwie Ochrony Zdrowia Ludności Żydowskiej, działającym przy ‎Centralnym Komitecie Żydów w Polsce, wniosek o zapomogę. Akcja pomocowa kierowana ‎była do niezdolnych do pracy lekarzy, wdów i sierot po lekarzach. W wypełnionej ankiecie ‎Samuel Lehm napisał, że przed wojną był prymariuszem żydowskiego szpitala i długoletnim ‎członkiem TOZ-u (Towarzystwa Ochrony Zdrowia Ludności Żydowskiej). Przyznane środki ‎finansowe chciał przeznaczyć na zakup przyrządów lekarskich oraz ubrań i bielizny. We ‎wniosku informował, że mieszka z rodziną w jednym pokoju, a podczas wojny utracił cały ‎trzydziestopięcioletni dorobek życia. Zapomoga została rodzinie Lemów przyznana ze względu ‎na słaby stan zdrowia doktora, uniemożliwiający mu podjęcie pracy” (j.w. str. 143)‎
Ale jak się to ma do faktu, że Samuel Lem był od roku 1945 etatowym funkcjonariuszem UB? ‎Czyżby UB był wtedy aż tak biedny, że jego funkcjonariusze musieli żebrać o pomoc w ‎syjonistycznych organizacjach, czy też Samuel Lem po prostu nie gardził żadnym groszem?‎
Z kolei w nieopublikowanym liście do profesora Władysława Kapuścińskiego, Stanisław Lem ‎tak wspominał losy rodziny po ekspatriacji do Krakowa: „Ojciec pracował w szpitalu do ‎ostatniego dnia życia”. (Stanisław Lem do prof. Władysława Kapuścińskiego, list z 20 sierpnia ‎‎1973 roku, depozyt Muzeum Literatury w Warszawie, nr ewidencyjny 3740). Ale Stanisław Lem ‎nie pisze tu w jakim szpitalu i na czyim etacie...‎
Co więcej, Gajewska w swej książce odwołuje się do akcji inwigilacji Lema o kryptonimie ‎‎„Astronauta” (IPN Kr 010/11912) ale nie wspomina o innych aktach IPN dotyczących Lemów, ‎czyli teczki funkcjonariusza UB Samuela Lema (IPN Kr 057/962), sąsiadującej przecież z teczką ‎Stanisława Lema.‎
A wystarczy przecież wejść na stronę https://inwentarz.ipn.gov.pl/advancedSearch i wpisać ‎‎„Lem”.‎
Na co więc liczyła Gajewska? Na głupotę i naiwność czytelników jej książki, w której, wbrew ‎obiektywnej prawdzie, starała się zrobić z Lemów ofiary i to zarówno nazizmu jak i ‎bolszewizmu (stalinizmu), zamiast napisać uczciwie, że byli oni oprawcami, tak jak to było ‎przecież w rzeczywistości. Na szczęście jej kłamstwo okazało się mieć bardzo krótkie nogi... Ale ‎co z etyką zawodową pani profesor Gajewskiej? Kto się tym zajmie?‎
p.s.
Daruj sobie te ataki ad personam. Ja, w odróżnieniu od Ciebie, cytuję ze źródeł, a Tobie zostały ‎już tylko pomówienia i wyzwiska. Ładnie to tak?‎

« Ostatnia zmiana: Listopad 11, 2019, 11:50:20 pm wysłana przez Kagan »

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7990
    • Zobacz profil
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"
« Odpowiedź #112 dnia: Listopad 12, 2019, 04:49:45 am »
1. Po czym poznać, że "Samuel Lem złożył podanie o pracę w UB"? Jak to twierdzenie zweryfikować?

2.Co to jest "List 23", podpisany rzekomo przez Stanisława Lema?

R.
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10891
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"
« Odpowiedź #113 dnia: Listopad 12, 2019, 08:27:50 am »
...starała się zrobić z Lemów ofiary i to zarówno nazizmu jak i ‎bolszewizmu (stalinizmu), zamiast napisać uczciwie, że byli oni oprawcami, tak jak to było ‎przecież w rzeczywistości.
Nie masz na to żadnych dowodów. Jesteś kłamcą i oszczercą, w dodatku dotyczy to osób, które nie mogą się już bronić.

Co do listu 23 to nie mam jak sprawdzić w tym momencie ale u Orlińskiego jest o tym, na pamięć to chyba list znany obecnie jako list 59, protest przeciw zmianie konstytucji PRL i wpisaniu w nią przewodniej roli matki partii oraz wiecznego sojuszu z ZSRR - którego Lem na początku nie podpisał bo się obawiał konsekwencji - a w końcu podpisał ale dopiero kiedy fala opadła, bo już po przestano go czytać w RWE. W wikipedii na liście osób podpisanych nie widnieje.
« Ostatnia zmiana: Listopad 12, 2019, 08:49:23 am wysłana przez maziek »
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4803
    • Zobacz profil
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"
« Odpowiedź #114 dnia: Listopad 12, 2019, 10:55:11 am »
Sadzę, że Kagan zaprezentował już spektrum swoich poglądów i opinii.

W związku z tym, że to jego prywatne zdanie - wszystkie posty Kagana będą lądowały w jego wątku:  Kaganajamie - jeśli ktoś czuje potrzebę dyskusji z nim - to tam.
« Ostatnia zmiana: Listopad 12, 2019, 12:44:04 pm wysłana przez olkapolka »
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7990
    • Zobacz profil
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"
« Odpowiedź #115 dnia: Listopad 12, 2019, 11:00:47 am »
No właśnie o to mi chodzi. Bo list 59 wszędzie jest identyfikowalny, ale o liście 23 pierwsze usłyszałem.

Z doświadczenia wiem, że nieodpowiadanie na przygważdżające pytania jest pierwszą cechą schizofreników:

Cytuj
1. Po czym poznać, że "Samuel Lem złożył podanie o pracę w UB"? Jak to twierdzenie zweryfikować?

Przypomnę też, że schizofrenia, to nie żadne rozszczepienie osobowości, lecz - cytuję z głowy - stan charakteryzujący się nieadekwatnym postrzeganiem, przeżywaniem, odbiorem i oceną rzeczywistości, połączony z upośledzoną umiejętnością samokrytycyzmu

R.
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4803
    • Zobacz profil
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"
« Odpowiedź #116 dnia: Listopad 12, 2019, 11:02:13 am »
St jeśli chcesz dyskutować z kaganem - to w wyszalni, proszę.
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

lemolog

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 353
  • I love YaBB 1G - SP1!
    • Zobacz profil
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"
« Odpowiedź #117 dnia: Listopad 12, 2019, 02:54:13 pm »
2.Co to jest "List 23", podpisany rzekomo przez Stanisława Lema?
Co do listu 23 to nie mam jak sprawdzić w tym momencie ale u Orlińskiego jest o tym, na pamięć to chyba list znany obecnie jako list 59, protest przeciw zmianie konstytucji PRL i wpisaniu w nią przewodniej roli matki partii oraz wiecznego sojuszu z ZSRR - którego Lem na początku nie podpisał bo się obawiał konsekwencji - a w końcu podpisał ale dopiero kiedy fala opadła, bo już po przestano go czytać w RWE. W wikipedii na liście osób podpisanych nie widnieje.

Kiedys to specjalnie rozbieralem.... List 59 (grudzien 1975) Lem nie podpisywal. Po nim byl List 101 (31 stycznia 1976 - opublikowany z Kulturze Paryskiej w 1976 nr 3 ) - podpisany JJ Szczepanskim - Lem nie podpisal. Ale zatem zeczcial jego podpisac, o czym zwrocil sie znow do JJ Szczepanskiego. I bylo jeszcze organizowane podpisanie - mysle ze ten sam tekst, co List 101. Lem podpisal to 6-8 lutego 1976 r.  - akurat to bedzie ten List 23, wymieniny w dokumentach SB.  A 10 lutego byli przyjete zmiany do Konstytucji. Szczeguly - z opublikowanych dziennikow JJ Szczepanskiego - Tom IV, s.259, 6.II: "List 'srodowisk tworczych' podpisalo w sumie 100 osob. ... Widzialem sie z Tadeuszem Rozewiczem. Dopytuje, gdzie by jeszcze mozna podpisac. To samo Staszek Lem."
« Ostatnia zmiana: Listopad 12, 2019, 02:57:29 pm wysłana przez lemolog »

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7990
    • Zobacz profil
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"
« Odpowiedź #118 dnia: Listopad 12, 2019, 06:04:32 pm »
Zaległości forumowe semantyczne:

https://forum.lem.pl/index.php?topic=1522.msg78374#msg78374

Nie zgadzam się. Wszyscy dorośli ludzie na całym świecie znają wynik mnożenia 2x2 lub dodawania 2+2. Umieszczenie tego faktu notoryjnego (gugle) w przysiędze Hipokrytusa widzi mi się bezsensowne, gdyż wszyscy dorośli ludzie na świecie wiedzą, do czego służy lekarz. Sami zaś lekarze - co do jednego - są ludźmi dorosłymi. Cbdo.

R.
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )