Autor Wątek: Pożegnania  (Przeczytany 58665 razy)

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11020
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Pożegnania
« Odpowiedź #120 dnia: Grudzień 08, 2019, 11:19:44 am »
Liv, póki stoi nie jest źle. W Polsce można znaleźć kupę podobnych obrazków, kościołów znacznych również, zwłaszcza jeśli nie są rzymskokatolickie. Z podobnych powodów - braku gminy, która by to finansowała oraz z powodu, że to trochę "obcy zabytek" - jak dla Ukraińców ślady polskiej obecności więc państwo też nie wyłoży. Pomijam, że potrzeby konserwatorskie są na końcu jako "niebytowe" - a przecież to byt określa świadomość. Ukraina ma napięte finanse z różnych powodów.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4786
    • Zobacz profil
Odp: Pożegnania
« Odpowiedź #121 dnia: Grudzień 08, 2019, 11:56:06 am »
Liv, póki stoi nie jest źle. W Polsce można znaleźć kupę podobnych obrazków, kościołów znacznych również, zwłaszcza jeśli nie są rzymskokatolickie. Z podobnych powodów - braku gminy, która by to finansowała oraz z powodu, że to trochę "obcy zabytek" - jak dla Ukraińców ślady polskiej obecności więc państwo też nie wyłoży. Pomijam, że potrzeby konserwatorskie są na końcu jako "niebytowe" - a przecież to byt określa świadomość. Ukraina ma napięte finanse z różnych powodów.
No ja to wszystko wiem. Kasy, i często chęci, brak. Że są pilniejsze potrzeby. Ale to nie zmienia faktu, że żal.
Musiały być ładne, sądząc po ruinach (w odróżnieniu od tych klocków linkowanych przez kagana). Może nie świątynie Artemidy w Efezie, ale jednak "na poziomie".
 A może tylko dlatego mi żal, że to te tereny oddane ZSRR w 1951? Kilka kilometrów dalej już Polska.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Umowa_o_zmianie_granic_z_15_lutego_1951
Ech, u nas pewnie też by zmarniały...jak to;

Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Odp: Pożegnania
« Odpowiedź #122 dnia: Grudzień 08, 2019, 02:13:23 pm »
Liv, póki stoi nie jest źle. W Polsce można znaleźć kupę podobnych obrazków, kościołów znacznych również, zwłaszcza jeśli nie są rzymskokatolickie. Z podobnych powodów - braku gminy, która by to finansowała oraz z powodu, że to trochę "obcy zabytek" - jak dla Ukraińców ślady polskiej obecności więc państwo też nie wyłoży. Pomijam, że potrzeby konserwatorskie są na końcu jako "niebytowe" - a przecież to byt określa świadomość. Ukraina ma napięte finanse z różnych powodów.
No ja to wszystko wiem. Kasy, i często chęci, brak. Że są pilniejsze potrzeby. Ale to nie zmienia faktu, że żal.
Musiały być ładne, sądząc po ruinach (w odróżnieniu od tych klocków linkowanych przez kagana). Może nie świątynie Artemidy w Efezie, ale jednak "na poziomie".
 A może tylko dlatego mi żal, że to te tereny oddane ZSRR w 1951? Kilka kilometrów dalej już Polska.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Umowa_o_zmianie_granic_z_15_lutego_1951
Ech, u nas pewnie też by zmarniały...jak to;

Zamki to co innego. Koszt ich renowacji i utrzymania jest tak olbrzymi, że często są one zachowywane jako tzw. trwałe ruiny. A kościoły to są przede wszystkim siedliska zabobonów, a więc należy zostawić tylko te, które są dziełami sztuki.

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11020
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Pożegnania
« Odpowiedź #123 dnia: Grudzień 08, 2019, 02:21:16 pm »
Wiesz liv mój koleżka postanowił odwiedzić z aparatem zabytki architektury woj. lubelskiego ze wskazaniem na powiaty położone niżej i na prawo od I stolicy PRL. Z konserwatorskim wykazem takowych w ręce. I, jak mi relacjonuje, poza kościołami i takimi "pierwszoklasowymi" zabytkami większość to są porośnięte trawą wzgórki z cegieł lub jeszcze nieporośnięte kupy gruzu - pod stałą ochroną konserwatorską. Dotyczy to zwłaszcza siedzib szlacheckich, których nikt po 90-tym nie odkupił od państwa (albo odkupił, ale poległ na remoncie - częste). Bo w Polsce o zabytek ma dbać jego właściciel. Co jest słuszne. Z tym że, póki tym właścicielem jest państwo lub samorząd - patrzy się na to przez palce i słabo egzekwuje choćby utrzymanie w stanie niepogarszającym się.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Odp: Pożegnania
« Odpowiedź #124 dnia: Grudzień 08, 2019, 02:55:00 pm »
Wiesz liv mój koleżka postanowił odwiedzić z aparatem zabytki architektury woj. lubelskiego ze wskazaniem na powiaty położone niżej i na prawo od I stolicy PRL. Z konserwatorskim wykazem takowych w ręce. I, jak mi relacjonuje, poza kościołami i takimi "pierwszoklasowymi" zabytkami większość to są porośnięte trawą wzgórki z cegieł lub jeszcze nieporośnięte kupy gruzu - pod stałą ochroną konserwatorską. Dotyczy to zwłaszcza siedzib szlacheckich, których nikt po 90-tym nie odkupił od państwa (albo odkupił, ale poległ na remoncie - częste). Bo w Polsce o zabytek ma dbać jego właściciel. Co jest słuszne. Z tym że, póki tym właścicielem jest państwo lub samorząd - patrzy się na to przez palce i słabo egzekwuje choćby utrzymanie w stanie niepogarszającym się.
O kościoły (jako budynki) dbają zaś od roku 1989 wszyscy polscy podatnicy, niezależnie od wyznania czy też jego braku. Stąd też jestem zwolennikiem podatku kościelnego - niech siedziby swoich zabobonów i i swoich szarlatanów (magów) utrzymują tylko zabobonni.

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 736
    • Zobacz profil
Odp: Pożegnania
« Odpowiedź #125 dnia: Grudzień 08, 2019, 07:27:39 pm »
To zdrowy objaw - kościoły i klasztory, czyli siedliska zabobonu w ruinie.
Runą i w łunach spłoną pożarnych
Krzyże kościołów, krzyże ofiarne…
I w bezpowrotnym zgubi się szlaku
Z ziemi lechickiej Orzeł Polaków…

vs
Runą i w łunach spłoną pożarnych
Na ziemskim globie flagi czerwone
Krzyże kościołów, krzyże ofiarne
Będą we wichrach grały jak dzwony…


Ja zdecydowanie wolę ten drugi scenariusz.
A Pan?

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Odp: Pożegnania
« Odpowiedź #126 dnia: Grudzień 08, 2019, 07:58:22 pm »


Krzyż NIE jest znakiem Lechitów a tylko pewnej żydowskiej sekty, która pozbywając się, tego ‎zbyt sztywnego dla ogromnej większości laikatu, gorsetu Talmudu, rozrosła się do rozmiarów ‎przytłaczających tradycyjny, talmudyczny judaizm. Nie jestem entuzjastą rewolucji, gdyż one ‎zawsze kończą się tym, że „zjadają” swoje własne dzieci, ale obecne i ciągle rosnące ‎nierówności materialne oraz tragiczne już wręcz przeludnienie naszej planety oznaczają, że ‎kolejne rewolucje są nieuniknione, gdyż garstka bogaczy, którzy nami dziś rządzą ze swoich ‎zacisznych a dobrze strzeżonych gabinetów na Wall Street w New York City, okolicach Bank of ‎England w City of London i okolicach Bahnhofstrasse w Zurychu, nie zrezygnują przecież ‎dobrowolnie ze swoich bogactw i siły którą im te bogactwa dają. A że kontrolują oni także ‎kościoły, szczególnie zaś rzymski, zwący się buńczucznie a bezpodstawnie „katolickim” czyli ‎‎„powszechnym”, który też jest przecież i to od setek lat w ich brudnych rękach, to stąd też ta ‎moja wrogość do zorganizowanych kościołów, które przecież z Bogiem czy Bogami nie mają i to od dawna ‎nic wspólnego.‎

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10351
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Pożegnania
« Odpowiedź #127 dnia: Grudzień 09, 2019, 04:22:57 pm »
Kolejna śmierć osoby związanej z "ST". Tym razem jest to René Auberjonois najbardziej znany z roli zmiennokształtnego Odo w "Stacji kosmicznej".

Tu warto chyba odnotować, że dość specyficzna fizjologia gatunku, w którego sztandarowego przedstawiciela Zmarły się wcielał, a konkretnie zdolność wypychania nadmiarowej masy ciała do kieszeni czasoprzestrzennych (cytując jednego z producentów: "Changelings use some sort of subspace 'pocket' to store additional mass during a morph") mogła mieć pewien wpływ na sposób opisania czterowymiarowej formy Jana Hermana Trudnego z dukajowego "Zanim noc" (który ją przyjąwszy też większą część siebie pozostawiał poza dostępnymi nam wymiarami).
« Ostatnia zmiana: Grudzień 10, 2019, 03:03:07 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Odp: Pożegnania
« Odpowiedź #128 dnia: Grudzień 09, 2019, 05:20:09 pm »
Kolejna śmierć osoby związanej z "ST". Tym razem jest to René Auberjonois najbardziej znany z roli zmiennokształtnego Odo w "Stacji kosmicznej".

Tu warto chyba odnotować, że dość specyficzna fizologia gatunku, w którego sztandarowego przedstawiciela Zmarły się wcielał, a konkretnie zdolność wypychania nadmiarowej masy ciała do kieszeni czasoprzestrzennych (cytując jednego z producentów: "Changelings use some sort of subspace 'pocket' to store additional mass during a morph") mogła mieć pewien wpływ na sposób opisania czterowymiarowej formy Jana Hermana Trudnego z dukajowego "Zanim noc" (który też większą część siebie pozostawiał poza dostępnymi nam wymiarami).
Stanisław Lem ST nie oglądał, jeśli zaś oglądał, to go nie lubił, a i tak udawał, że o tym nie pamięta.

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 736
    • Zobacz profil
Odp: Pożegnania
« Odpowiedź #129 dnia: Grudzień 09, 2019, 06:56:36 pm »
Krzyż NIE jest znakiem Lechitów a tylko pewnej żydowskiej sekty, która pozbywając się, tego ‎zbyt sztywnego dla ogromnej większości laikatu, gorsetu Talmudu, rozrosła się do rozmiarów ‎przytłaczających tradycyjny, talmudyczny judaizm.
HORACY
Tak brać rzeczy, byłoby to brać je za ściśle.

(Hamlet, akt piąty, scena pierwsza)

Cytuj
obecne i ciągle rosnące ‎nierówności materialne /.../ oznaczają, że ‎kolejne rewolucje są nieuniknione, gdyż garstka bogaczy, którzy nami dziś rządzą ze swoich ‎zacisznych a dobrze strzeżonych gabinetów na Wall Street...
Pan jest marksistą?

Cytuj
A że kontrolują oni także ‎kościoły, szczególnie zaś rzymski, zwący się buńczucznie a bezpodstawnie „katolickim” czyli ‎‎„powszechnym”, który też jest przecież i to od setek lat w ich brudnych rękach, to stąd też ta ‎moja wrogość do zorganizowanych kościołów, które przecież z Bogiem czy Bogami nie mają i to od dawna ‎nic wspólnego.‎
Z tym że kościoły nie mają nic wspólnego z Bogiem, zgadzam się od razu i w stu procentach :)
A co do powyższego: czy za czasów Wielkiego Inkwizytora Tomasza Torquemady, w roku powiedzmy 1492, KK też znajdował się w owych „brudnych rękach”? Jak Pan sądzi?

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10351
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Pożegnania
« Odpowiedź #130 dnia: Grudzień 10, 2019, 01:32:12 am »
Stanisław Lem ST nie oglądał, jeśli zaś oglądał, to go nie lubił, a i tak udawał, że o tym nie pamięta

"Do jego ulubionych filmów, które można by zakwalifikować do kategorii rozrywkowej, należały rozmaite wariacje na temat King Konga, którego ojciec darzył uczuciem. Nie bez znaczenia był zapewne fakt, że najpierwszego King Konga oglądał już w dzieciństwie i film ten wywarł na nim duże wrażenie; z podobnie ciepłym odbiorem spotkała się późniejsza seria filmów z Jamesem Bondem. Zaciekawiły go również „Gwiezdne wojny” George’a Lucasa, choć zarówno wszechobecność ciążenia na przemierzających próżnię statkach kosmicznych, jak i latające w poprzek ekranu „strzały laserowe” oraz „laserowe miecze” wzbudzały w nim niesmak jako jawne lekceważenie przez scenarzystów fundamentalnych praw fizyki. Z podobnych powodów nie zachwycał się serialem „Star Trek”, który jednak oglądał, zwłaszcza gdy był już w podeszłym wieku, podobnie jak występy cyrku Soleil, Charliego Chaplina i rozmaite kreskówki. Kiedy akcja stawała się dramatyczna, zdarzało mu się na chwilę zmieniać kanał albo nawet wychodzić do drugiego pokoju lub do kuchni. Niby po to, żeby porozmawiać z domownikami, jednak co chwilę zerkał za framugę, czy niebezpieczeństwo minęło, a jeśli tak – wracał przed telewizor, niejednokrotnie zostawiając rozmówcę w pół słowa."
https://www.tygodnikprzeglad.pl/lem-przybysz-innego-wymiaru/
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Odp: Pożegnania
« Odpowiedź #131 dnia: Grudzień 10, 2019, 09:14:09 am »
1. Czyli że zgoda, iż chrześcijaństwo jest sektą judaistyczną, tyle że przerosło ono swoją sektę-matkę gdyż odrzuciło niepraktyczne zasady "koszerności".
2. Tak, jestem. Ale nie leninistą, stalinistą, trockistą czy maoistą. Jestem marksistą oryginalnym, czyli zwolennikiem teorii ekonomicznej i (częściowo) filozofii Karola Marksa, z którą polityka bolszewików czy też maoistów nigdy nie miała nic wspólnego i stąd też mamy nieuchronny upadek ZSRR i konieczność zbudowania kapitalizmu w Chinach, tyle że drogą "pruską", czyli odgórną - w przypadku Chin przez partię komunistyczną.
3. Widzę, że zgadzamy się co do tego, że kościoły (jako instytucje a także i budynki) nie mają nic wspólnego z Bogiem.
4. KK zawsze znajdował się w brudnych rękach, tyle że nie zawsze byli to finansiści. Bywały czasy, gdy w Watykanie rządzili fanatycy religijni na przemian ze zwolennikami wolnego seksu. Absolutne dno KK osiągnął zaś, jak dotąd, za nierządów papieża Hitlera, czyli Piusa XII a przybliżył się do niego za nierządów Jana Pawła II - agenta CIA na tronie "piotrowym", protektora księży-pedofilów i wroga ruchu księży-robotników.
Pozdrawiam.

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Odp: Pożegnania
« Odpowiedź #132 dnia: Grudzień 10, 2019, 09:19:19 am »
„Star Trek” NIE  lekceważył fundamentalnych praw fizyki.
Lawrence M. Krauss, Stephen Hawking (Introduction) The Physics of Star Trek New York: HarperPerennial, 1995.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10351
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Pożegnania
« Odpowiedź #133 dnia: Grudzień 11, 2019, 02:06:53 pm »
Cytacik z Kraussa zatem:

"Dlaczego zajmując się fizyką podróży międzygwiezdnych, zagłębimy się w świat Star Trek? Dzieło Gene'a Roddenberry'ego jest przecież fantastyką i nie przedstawia faktów naukowych. Wiele cudów techniki w tym serialu odwołuje się więc z konieczności do pojęć, które mogą być niewłaściwie zdefiniowane lub w inny sposób pozostają w sprzeczności z naszą obecną wiedzą o Wszechświecie. Nie chciałem napisać książki poświęconej tylko wyliczeniu kwestii, w których twórcy Star Trek nie mieli racji. Nie mogłem jednak uwolnić się od myśli o tej książce. Przyznam się, że tak naprawdę oczarował mnie transporter. Myślenie o tym, jakim wyzwaniom należałoby sprostać tworząc taką fantastyczną technologię, zmusza do rozważenia szerokiego wachlarza tematów: od komputerów i przekazu informacji po zagadnienia fizyki cząstek elementarnych, mechaniki kwantowej, fizyki jądrowej, budowy teleskopów, zawiłości biologii, a nawet problem istnienia ludzkiej duszy! Do tego doszły jeszcze takie pojęcia, jak zakrzywiona czasoprzestrzeń i podróże w czasie, i tak temat ten wciągnął mnie bez reszty. Wkrótce zdałem sobie sprawę, że to, co było dla mnie tak fascynujące, bliskie jest temu, co niezmiennie pociąga dzisiejszych wielbicieli Star Trek, prawie trzydzieści lat po wyemitowaniu pierwszego odcinka serialu. Tym czymś, jak to ujął Q, wszechmocny żartowniś ze Star Trek, jest „badanie nieznanych możliwości istnienia”. Q zapewne zgodziłby się ze mną, że samo wyobrażanie sobie tych możliwości to już dobra zabawa."



Tymczasem zmarł Adam Słodowy:
http://next.gazeta.pl/next/7,151243,25500569,nie-zyje-adam-slodowy-przypominamy-jego-najciekawsze-wynalazki.html
« Ostatnia zmiana: Grudzień 11, 2019, 02:22:39 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Odp: Pożegnania
« Odpowiedź #134 dnia: Grudzień 11, 2019, 03:27:38 pm »
Lawrence M. Krauss to prawdziwy uczony, szczególnie, że nie ma on habilitacji.
I żal, że odszedł od nas Pan Adam Słodowy.  :(