Autor Wątek: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...  (Przeczytany 689936 razy)

ANIEL-a

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 701
  • a może tak pomóc dzieciakom? kliknij ikonkę IE ;)
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #1020 dnia: Maj 13, 2010, 05:46:26 pm »
Q, masz rację, zwracałeś na to uwagę :) Ale ponieważ nigdy nie poznawałam się systemowo z założeniami ezoterycznymi (coś-tam-coś-tam, aura, duchy....), a z Daenikenem lubiłam się we wczesnej mlodości i został mi w głowie raczej jako zbiór miejsc, pojedynczych wydarzeń i ciekawostek, a nie ogólny zarys historii świata, to wtedy zupełnie nie widziałam tej analogii. Teraz oświeconam ;-)

Liv, dokładnie chodzi o tego typu wyjątki z Biblii :D  Tylko - żeby nie było nieporozumień - ja nie twierdzę, że "coś w nich jest". Osobiście uważam, że są doskonale wytłumaczalne na gruncie odchodzenia od politeizmu do monoteizmu i niezdarnych prób ukrycia tego faktu przez kastę kapłanów, poprzez twórcze wykorzystanie dawnej tradycji (coś jak zaadaptowanie pogańskich choinek, jajek i zajączka przez KK)

Evangelos - wiesz, ta mniej chwalona ;) przeze mnie książka to zbiór artykułów, więc każdemu dawałam szansę z osobna. Aczkolwiek czytałam ją długo, bo parę razy robiłam sobie przerwę po bardziej wstrząsających kawałkach.

A ogólnie to ja też w dzieciństwie i młodości uważałam, że pewnie coś w tych kosmitach jest... i bardzo chciałam, żeby tak było, o ile ciekawszy byłby świat!

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11692
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #1021 dnia: Maj 13, 2010, 07:01:50 pm »
Ev, ANIEL-u, nie jesteście odosobnieni. I ja czytałem i nadzieję miałem ;). Zwłaszcza, że to modne wtedy było. Poza literaturą "faktu" (Daeniken, Mostowicz, Znicz, Donimirski, zamieszczane przez prasę - nieraz poważną np. "Problemy" - artykuły, posiadających czasem jakieś tytuły naukowe, "daenikenistów" radzieckich), poza wspomnianym cyklem komiksów o "bogach" (głównym scenarzystą był tu wspomniany Mostowicz, rysownikiem - późniejszy rysownik przygód Funky'ego Kovala - B. Polch), były komiksy Z. Kasprzaka (robiącego dziś w Belgii karierę jako Kas) - "Bogowie z gwiazdozbioru Aquariusa", dwie odmienne wersje "Zagłady Atlantydy" (bez ufoków, ale zawsze) i liczne opowiadania SF (w "Młodym Techniku", w "Politechniku") sięgające po wiadome hipotezy (sam Fiałkowski, wtedy druga gwiazda rodzimej SF po Lemie, sięgał). Był Mostowicz w TV dyskutujący panelowo ze sceptycznymi naukowcami. Była wizyta Daenikena w Polsce, która obrosła potem prasowymi dyskusjami (z udziałem m.in. - apolitycznego jeszcze wtedy - W. Łysiaka).

Potem padało coraz więcej głosów sceptycznych, wytykających "daenikenistom" metodologiczne braki, czy wręcz świadome konfabulacje, więc gdy w latach '90 - na fali otwarcia granic - nastąpił wysyp zachodniej literatury na ten temat - mnóstwo "dzieł" samego Daenikena, także autorzy znani głównie z mostowiczowych streszczeń - Sitchin, Alford, Chatelain, kupowałem to wszystko z sentymentu, ale czytałem już tylko jako SF. No może w 95% SF ;). (Zwł, że "przepowiednie" Chatelaina, cytowanego prze Mostowicza z szacunkiem jako "astroarcheolog poważny" i "wybitny fachowiec" właśnie się dezaktualizowały. Ogólnie zresztą ci autorzy lepiej prezentowali się w krajowych streszczeniach, niż gdy mówili własnym głosem - krajowi popularyzatorzy wyciągali z ich, mętnych nieraz, pism najsensowniejsze argumenty. Ponadto Daeniken z wiekiem coraz bardziej popadał w jakieś dziwaczne mistycyzmy - linie telluryczne, Gaja wzywająca w sukurs kosmicznych "bogów" - wolałem gdy udawał scjentystę.)

ps. co do Manziego natomiast, to nie jest tak, jakobym był od tego (znaczy teozofii) jakimś szczególnym specem, ot dorwałem kiedyś i przeczytałem (chyba na klozecie, serio) jego - kupioną gdzieś przez Matkę z przeceny - książczynę (cieniutkie to było, więc szybko), zauważylem podobieństwo do hipotez Daenikena z jednej, a wątków atlantydzko-mistycznych obecnych we wczesnodwudziestowiecznej SF ("Głębina Maracot" Conan Doyle'a, jakieś powieści A. Merritta) z drugiej, to pogrzebałem conieco (wiadomo: odpowiedzi szukaj w bibliotece), by ustalić skąd to...

ps.2. wątek Henocha w w/w komiksach rozwijają tomy (zeszyty) "Bunt olbrzymów" i "Zagłada Wielkiej Wyspy"
« Ostatnia zmiana: Maj 13, 2010, 07:30:15 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11738
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #1022 dnia: Maj 13, 2010, 07:14:27 pm »
Anielu, ja też doczytałem :) .

Ale po prawdzie pisze, aby wyrazić niekłamany podziw dla Q (zbiera mi się od dawna). Nawet nie chodzi o to, jak dużo czytasz, bardziej podziwiam, że PAMIĘTASZ. "W młodości" przeczytałem wagony s-f ale prawie nic nie pamiętam  ;D .
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5475
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #1023 dnia: Maj 13, 2010, 08:51:51 pm »
Chce sie podpisac pod Panami ze : i ja i ja i ja (jesli kojarzycie odpowiedni czyli pociagowy fragment Dnia swira;)) doczytalam do konca...gratulacji nie przyjmuje bo chociaz mialam dwa podejscia do analizy roznic/podobienstw to czytalam z przyjemnoscia:)
Co do meritum:
Cytuj
Natomiast to, czego mi w książce zabrakło, to odpowiedzi na pytanie, dlaczego ludzie w to wszystko wierzą, tak uparcie i tak powszechnie.
Bo w cos wierzyc musza;)Dodalabym wiec jeszcze lenistwo.Lenistwo umyslowe.Teoria (miejscami spiskowa wrecz) przyjmowana bez potrzeby weryfikacji faktow.Cos jak z komunizmem ktory przed 30' jest porywem serca a pozniej glupota - bo pana D. (jak i komunizmu;))chyba nikomu przedstawiac nie trzeba;)
 P.S. Trzeba urzadzic konkurs czego Q nie czytal;)
Z łezka w oku zegnam was na jakis czas :-*
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5464
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #1024 dnia: Maj 13, 2010, 09:33:35 pm »
Cytuj
pisze, aby wyrazić niekłamany podziw dla Q (zbiera mi się od dawna). Nawet nie chodzi o to, jak dużo czytasz, bardziej podziwiam, że PAMIĘTASZ. "W młodości" przeczytałem wagony s-f ale prawie nic nie pamiętam
Dołanczam się do hołdu i wyrazów podziwu, takoż uznania, wyrażonych przez Moderatora.
Mam to co Maziek, tylko bardziej zaawansowane.
Filutek mógłby niezbicie udowodnić że jest Filutkiem, jednak Filutkowi szkoda życia  na udowadnianie że jest Filutkiem, w końcu to nie jego problem.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11692
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #1025 dnia: Maj 14, 2010, 02:21:32 am »
Wybaczcie, że w podziękowaniu za miłe słowa nie będę całować ;).

Ale wracając do tematu. Jednym z czołowych rosyjkojęzycznych autorytetów "daenikenistycznych" stanowił Włodzimierz Awiński (vel Władimir Awiński vel Władimir Awińskij, bo różnie spolszczano to nazwisko). Owszem jest to autentyczny naukowiec z niejakim dorobkiem, ale - sądząc z tego co teraz ogłasza - przypadek trochę w stylu rodzimego prof. Jacyny-Onyszkiewicza:
http://www.principle-alpha.ru/eh00.html

Edit: jak widać Manzi wiecznie żywy (vimany napędzane energią psychiczną, Atlantyda), czyli dobry "kit" nigdy sie nie starzeje:
http://www.eioba.pl/a78029/wimana_latajace_pojazdy_starozytnosci
« Ostatnia zmiana: Maj 16, 2010, 03:28:43 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Hoko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2552
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #1026 dnia: Maj 14, 2010, 03:06:21 pm »
he he, te komiksy to ja nawet gdzieś by jeszcze znalazł - w stanie co prawda mocno zużytym. A Ramy do dzisiej mi szkoda, fajny gość był...  A rakiety jakie fajne mieli, takich rzeczy się nie zapomina ::)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11692
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #1027 dnia: Maj 14, 2010, 06:42:48 pm »
A Ramy do dzisiej mi szkoda, fajny gość był...

Ha! Zaczynałem od "Walki o planetę", a że moja szkolna miłość przypominała Ais z urody (tak mi się przynajmniej wtedy zdawało ;)), sam rozumiesz z kim się utożsamiałem ;). Jak zobaczyłem, że Ramie został tylko nóż, natychmiast sprawiłem sobie finkę. Też mi było szkoda chłopa - taki pilot to prawie Pirx ;).

ps. tytułem przypomnienia:
http://relaz.pl/ksiazka,komiks,retro,walka-o-planete,31
http://www.kzet.pl/2003_03/ekspedycja.html
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

miazo

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 347
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #1028 dnia: Maj 14, 2010, 06:46:23 pm »
Cytuj
ciekawy opis twórczości Eliade

O, Eliade. Możesz trochę więcej napisać, co tam o nim było? Dzięki.

I jeszcze trochę w temacie, cytat z Tarkowskiego:

"Kultura nie może istnieć bez religii. W jakimś sensie kultura sublimuje się w religię, a religia wyraża się w kulturze. Kultura bez religii umiera. Społeczeństwo pozbawione religii staje się bezideowe, ma nie ideały, ale plany, które maja to do siebie, że mogą być zrealizowane albo i nie. Kultura i sztuka są nierozerwalnie związane ze strefą duchową, ta zaś rodzi się ze sztuki. Jeżeli jest inaczej nie ma sztuki, rośnie liczba ludzi nienasyconych, którzy wolą umrzeć, aniżeli żyć." [A. Tarkowski o sobie]

Bezwstydnie przepisałem z http://www.filmweb.pl/blog/entry/331162/Poeta+obrazu,+filozof+s%C3%85%C2%82owa..html.
Ken sent me.

Hoko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2552
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #1029 dnia: Maj 15, 2010, 03:30:48 pm »
A Ramy do dzisiej mi szkoda, fajny gość był...

Ha! Zaczynałem od "Walki o planetę", a że moja szkolna miłość przypominała Ais z urody (tak mi się przynajmniej wtedy zdawało ;)), sam rozumiesz z kim się utożsamiałem ;). Jak zobaczyłem, że Ramie został tylko nóż, natychmiast sprawiłem sobie finkę. Też mi było szkoda chłopa - taki pilot to prawie Pirx ;).

ps. tytułem przypomnienia:
http://relaz.pl/ksiazka,komiks,retro,walka-o-planete,31
http://www.kzet.pl/2003_03/ekspedycja.html

ja zaczynałem od "ludzi i potworów", i skończyłem na "olbrzymach" - wyrosłem czy co  ::)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11692
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #1030 dnia: Maj 15, 2010, 06:14:39 pm »
ja zaczynałem od "ludzi i potworów", i skończyłem na "olbrzymach" - wyrosłem czy co  ::)

No, ja byłem twardy zawodnik i skolekcjonowalem do końca co się dało. Ale faktycznie to co powyżej "Buntu..." (a i uchodzącego za białego kruka "Lądowania..." to dotyczy) jest gorsze od tej klasycznej trójki, bo przekombinowane.

(Ciekawe też jestem czy zwócileś uwagę na podobieństwo emblematów bohaterów w/w cyklu i... przodków Thorgala. Do dziś sądzę, że Rosiński wykorzystał tu projekty stworzone gdy przymierzał się do rysowania serii daenikenowskiej - bo był do tego zaproszony przed Polchem i zrezygnował na rzecz "Thorgala" właśnie.)


Edit: z (zupełnie) innej beczki:
pan, który straszył nas Osobliwością, teraz straszy jej nienadejściem:
http://www.kurzweilai.net/meme/frame.html?main=/articles/art0696.html
(i dogódź mu tu)
« Ostatnia zmiana: Maj 18, 2010, 07:57:40 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

ANIEL-a

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 701
  • a może tak pomóc dzieciakom? kliknij ikonkę IE ;)
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #1031 dnia: Maj 18, 2010, 08:50:29 am »
Cytuj
ciekawy opis twórczości Eliade

O, Eliade. Możesz trochę więcej napisać, co tam o nim było? Dzięki.


Streszczając: wg Stoczkowskiego Eliade również był wyznawcą idei (wierzeń?) ezoterycznych, co przebija z jego pism. Co gorsza - też stosował metodę "najpierw wiara, potem wspierające je fakty". Religioznawstwo porównawcze, którym się parał, w dużej mierze było dążeniem do pokazania, że za wszystkimi rodzajami religii leży jedna "pierwotna i autentyczna" przedwieczna wiara, stara się punktować podobieństwa, a zamazywać różnice. Eliade w pracach naukowych nie powoływał się na pisma ezoteryczne (nie chciał się może z nimi afiszować), ale jeżeli ktoś je zna, to łatwo zauważy wpływy poszczególnych autorów.  Pod koniec życia wspominał także, że ezoteryka zafascynowała go we wczesnej młodości i pozostał jej wierny.

Tyle Stoczkowski, nie jestem w stanie ocenić, czy ma racje - Eliade'go czytałam zbyt mało.

Terminus

  • Gość
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #1032 dnia: Maj 20, 2010, 12:23:45 pm »
Właśnie przeczytałem (skończyłem wczoraj), krótką powieść Strugackich pt. 'Koniec Akcji <Arka>'. Takie mikrostudium sytuacji kontaktu między ludźmi i inną cywilizacją. Mikro, bo rozpisane, niczym teatr, na 5 osób i bardzo krótkie, ale jak zwykle w przypadku Strugackich, czyta się wyśmienicie. Muszę chyba zrobić sobie przerwę w Lemie i poczytać trochę więcej braci, ten swojski język i znacznie mniej intelektualne podejście mnie urzekają.
Wracając do 'Arki' - fabuła w skrócie przedstawia się tak że na 'jakiejś planecie' ląduje ludzki stateczek, celem ustalenia czy planeta nadaje się do pewnych celów. Uznawana jest za niezamieszkałą. Głównym bohaterem jest pokładowy cybernetyk, opiekujący się budującymi pas startowy na dziewiczym terenie robotami. Facet zaczyna mieć dziwne omamy, halucki słuchowe i wzrokowe, i czuje się nietęgo, alienuje się od reszty załogi. Jakaż jest jego ulga gdy po jakimś czasie wychodzi na jaw, że nie miał wcale halucynacji - to po prostu planeta nie jest niezamieszkana.
Polecam każdemu, na półtora wieczora czytania.
Pozdrówka.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11692
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #1033 dnia: Maj 20, 2010, 01:55:55 pm »
Muszę chyba zrobić sobie przerwę w Lemie i poczytać trochę więcej braci, ten swojski język i znacznie mniej intelektualne podejście mnie urzekają.

Zatem zapraszam :):
http://forum.lem.pl/index.php?topic=656.0
(Pcham się tak z linką ;) pod nos, bo dawno Cię nie było, a wątek nieco spadł.)

Może urządzimy tam sobie jaką mini-Akademię Strugackologiczną?
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5464
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #1034 dnia: Maj 20, 2010, 03:24:23 pm »
Co za zbieg okoliczności.  ;)
Ja właśnie kończę powtórkę z "Poniedziałku...". Operację Arka, kiedyś czytałem. Jak niezadługa, to wrzucę na ząb(oko znaczy).
« Ostatnia zmiana: Maj 20, 2010, 03:26:54 pm wysłana przez liv »
Filutek mógłby niezbicie udowodnić że jest Filutkiem, jednak Filutkowi szkoda życia  na udowadnianie że jest Filutkiem, w końcu to nie jego problem.