Autor Wątek: Papież w Rzymie  (Przeczytany 16036 razy)

dr_Edredon

  • Gość
Re: papiez w Rzymie
« Odpowiedź #30 dnia: Kwiecień 14, 2005, 10:35:29 am »
Do pana Biegacza:
MOJE  posty są opatrzone niewidzialnym copyrightem.
Proszę ich cynicznie nie wykorzystywać do celów przeze mnie niesugerowanych, całkowicie innych niż sens/-y, który/-e w nich zawarłem. Nie używać do dyskusji w jakiej nie brałem, de facto, udziału (gryząc się zresztą przy tym boleśnie w język ...tzn. w palce)
Wypraszam sobie takie piractwo.
Takie postępowanie będzie ścigane i bezkompromisowo tępione ! 8) 8) 8)

dr Kaczka  :)

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Re: papiez w Rzymie
« Odpowiedź #31 dnia: Kwiecień 14, 2005, 10:38:52 am »
Swietny cytat.
Tylko tak sie zaczalem zastanawiac, bo np. ja w sumie jestem tez takim sceptykiem, tj. nie wierze w obiektywną prawde. Z tym ze obiektywizm odnosze to jedynie do sfery poznania zmyslowego, bo tylko swiat fizyczny "interesuje" nas pod wzgledem obiektywnym, bo tylko w nim zyjemy wspolnie. Zatem de facto, dla poznania przez powiedzmy wole, obiektywna prawda nie istnieje rowniez przez niemoznosc wprowadzenia terminu "obiektywny" (bo trzeba by miec wiecej ludzi niz tylko siebie). Nie znaczy to jednak ze nie ma prawdy.
No i istnienia Boga jestem pewien. Nie w jakis racjonalny sposob tylko w taki, jak jestem pewien swojego istnienia. Poprostu o tym skąs wiem i tyle. Dodatkowo nie lacze tego z poznaniem zmyslowym czy swiatem fizycznym, bo jak dla mnie, "istnienie" to pojecie duzo szersze niz "istnienie fizyczne".
Po co o tym pisze?
Bo chcialbym sie dowiedziec, czy ktos juz np. nazwal takie podejscie. Czytam definicje agnostycyzmu, i niby lapie sie pod agnostycyzm religijny, ale czytajac slowa Papy zaczynam miec watpliwosci. Zatem, czy takie podejscie nazwalibyscie agnostycyzmem czy nie?

This user possesses the following skills:

Deckard

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1505
    • Zobacz profil
Re: papiez w Rzymie
« Odpowiedź #32 dnia: Kwiecień 14, 2005, 11:42:48 am »
A jak ci się podoba taka definicja:

Cytuj
Deizm to pogląd religijny zakładający istnienie jakiejś nieokreślonej dokładnie duchowej siły sprawczej, która stworzyła świat materialny i prawa nim rządzące, jednak nie ingeruje ona obecnie bezpośrednio w jego działanie. Istnienie tej siły sprawczej wyjaśnia w ich mniemaniu racjonalną strukturę świata i stałość praw fizyki.

Deiści są swoistymi agnostykami poznawczymi, gdyż twierdzą, że bezpośrednie poznanie owej siły sprawczej nie jest możliwe i można ją poznawać jedynie pośrednio, poprzez odkrywanie naukowych praw rządzących materią. Są oni jednak zwykle całkowicie przekonani co do samego istnienia owej siły sprawczej i dlatego nie można ich nazwać agnostykami religijnymi.

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Re: papiez w Rzymie
« Odpowiedź #33 dnia: Kwiecień 14, 2005, 11:48:21 am »
jedno co sie tu nie zgadza to to, ze ów Bog nie wplywa aktualnie na swiat, wg. mnie wplywa, rowniez na ten fizyczny

This user possesses the following skills:

Deckard

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1505
    • Zobacz profil
Re: papiez w Rzymie
« Odpowiedź #34 dnia: Kwiecień 14, 2005, 12:01:47 pm »
W definicji jest napisane, że obecnie nie wpływa bezpośrednio. W takim wypadku definicja obejmuje pośredni wpływa siły sprawczej.

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Re: papiez w Rzymie
« Odpowiedź #35 dnia: Kwiecień 14, 2005, 12:04:44 pm »
heh no ale co znaczy posrednio i bezposrednio?

This user possesses the following skills:

dr_Edredon

  • Gość
Re: papiez w Rzymie
« Odpowiedź #36 dnia: Kwiecień 14, 2005, 12:13:56 pm »
    Dyskusja, jaka się tu rozwiązała jest trochę nie na temat.
Rozumiem jednak, że Gumiskiej trudno było coś sensownego odpowiedzieć.
Poza tym nie ma tego złego...
Najlepsze co z tego wynikło to ten cytat Terminusa. Chyba muszę tą encyklikę mieć w domu.  

Nie chcę nadal podejmować tu tematu religii i wiary.

Co do zdefiniowania Dzi jestem na razie za głupi.

   Ośmielony przytoczę jednak moją wypowiedź z innego zupełnie forum gdzie raz nie strzymawszy napisałem (w odpowiedzi na puste i chamskie wypowiedzi młodych zapewne ludzi):

   "Co Was tak razi u Papieża?; że stary i chory? To jest śmieszne? Starych i chorych to trzeba gdzieś chować po kątach. I Papież też ma się nie pokazywać ? A może to winno niektórych czegoś uczyć? Czy stary i chory człowiek przez Boga wspierany nie powienin być z jakichś powodów papieżem? Ktoś mi poda dobry powód?  
Dlaczego uważacie, że to jest rażące, że to "przedstawienie", "cyrk", "pośmiewisko" że to niesmaczne, że On jeszcze jest głową Kościoła? Niby dlaczego? Estetyczny ma być tylko czysty aryjczyk w wieku 15-40 lat? To niby co w człowieku ma być najważniejsze? Co Was jeszcze tak b. w świecie razi? Bieda, kalectwo, kolorowi, żydzi (dla niektórych porządnych Niemców byli bardzo rażący), emeryci.
A chamstwo Urbana i niesmaczne wypowiedzi na forum -to nie razi???
Ja rozumiem - młody człowiek chce się koniecznie przeciw czemuś/komuś ustawić by się zdefiniować ale kochani postarajcie się "minimalizować straty". Po co macie się siebie dzisiejszych wstydzić za 5-10-20 lat. Dobry smak jest ważny.
A jeśli Bóg istnieje? To co On na to? "

koniec cytatu

   Gumiska, dla Ciebie ta odpowiedź lecz nie obraź się, że Ciebie jakby tą odpowiedzią wtłoczyłem w grupę tych osób w niej opisanych.
Chodzi o to po prostu, że pytanie przez media, czy nie wiem przez kogo pierwszy raz postawione, które przytaczasz tak jakoś, jakby od razu się zrosło z takimi pustymi na nie odpowiedziami.
Nie sądzę żebyś miała coś złego na myśli ale może jednak takie pytanie trochę wywołuje określone odpowiedzi. Ja uważam, że gadania wokół tego pytania.
były niepotrzebne. W najlepszym wypadku to było bicie piany.
   Może te moje banały tu niepotrzebne ale, zaglądają na to forum przecież okazjonalnie różni ludzie tom i napisał.
   Panoszący się w mediach, czasem już przesadnie, kult młodości, zdrowia oraz estetycznego wyglądu chyba niektórym b. młodym ludziom żle robi.

Bladyrunner

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 507
    • Zobacz profil
Re: papiez w Rzymie
« Odpowiedź #37 dnia: Kwiecień 14, 2005, 12:52:26 pm »
Cytuj
heh no ale co znaczy posrednio i bezposrednio?


Wpływ bezpośredni oznacza ciągłe czynne przekształcanie wszechświata przez siłę sprawczą a więc boga, natomiast wpływ pośredni to podtrzymywanie jego istnienia.

Deckard

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1505
    • Zobacz profil
Re: papiez w Rzymie
« Odpowiedź #38 dnia: Kwiecień 14, 2005, 12:57:54 pm »
Cytuj
heh no ale co znaczy posrednio i bezposrednio?


Ha, niestety na to ci nie odpowiem. Pisałem o tym trochę w wątku Życie i entropia (na stronie 2), ale to takie moje wyłącznie wywody.

Może jednak podam to w skrócie:
Początek świata i wszechświata i w ogóle wszystkiego był zapoczątkowany przez pierwotną siłę sprawczą. Możesz nazywać to Bogiem. Wtedy był to bezpośredni wpływ na wszechrzecz. Z biegiem eonów wpływ zmniejszał się. W skali naszej historii (mówię o historii całej naszej cywilizacji) było wiele przypadków dziwnych, niewytłumaczalnych zjawisk, które moim zdaniem mogłyby być interpretowane jako wpływ pośredni. W sumie, to dla każdego pośredni czy bezpośredni będzie zależeć od punktu odniesienia. Jeśli coś niezwykłego zdarzy się w twoim życiu to będziesz mógł przypisać temu wpływ bezpośredni, ale dla innych może to być tylko wpływ pośredni, lub w ogóle zbieg okoliczności.

Deckard

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1505
    • Zobacz profil
Re: papiez w Rzymie
« Odpowiedź #39 dnia: Kwiecień 14, 2005, 01:02:39 pm »
Cytuj

Wpływ bezpośredni oznacza ciągłe czynne przekształcanie wszechświata przez siłę sprawczą a więc boga, natomiast wpływ pośredni to podtrzymywanie jego istnienia.


No tak. Zgadzam się z tym.

Bladyrunner

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 507
    • Zobacz profil
Re: papiez w Rzymie
« Odpowiedź #40 dnia: Kwiecień 14, 2005, 01:26:36 pm »
Dzięki za cytaty Terminusie, są bardzo interesujące, jednak się do nich nie ustosunkuję ponieważ musiałbym wcześniej przeczytać kompletne dzieło. Za dużo jest bowiem niewiadomych, ot chociażby co JP ma na myśli używając określenia  prawda ostateczna.

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Re: papiez w Rzymie
« Odpowiedź #41 dnia: Kwiecień 14, 2005, 01:51:59 pm »
No dobra, czyli deizm nie, bo uwazam ze ma wplyw bezposredni.

This user possesses the following skills:

Terminus

  • Gość
Re: papiez w Rzymie
« Odpowiedź #42 dnia: Kwiecień 14, 2005, 02:34:48 pm »
Cytuj
Dzięki za cytaty Terminusie, są bardzo interesujące, jednak się do nich nie ustosunkuję ponieważ musiałbym wcześniej przeczytać kompletne dzieło. Za dużo jest bowiem niewiadomych, ot chociażby co JP ma na myśli używając określenia  prawda ostateczna.


Cóż, Fides et Ratio jest ze wszech miar godna przeczytania. Można łatwo ściągnąć z sieci całość. (Polski tytuł to ,,Wiara i Rozum". Polecam.

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Re: papiez w Rzymie
« Odpowiedź #43 dnia: Kwiecień 14, 2005, 03:13:41 pm »
Cytuj

Cóż, Fides et Ratio jest ze wszech miar godna przeczytania. Można łatwo ściągnąć z sieci całość. (Polski tytuł to ,,Wiara i Rozum". Polecam.
link
tak pobieznie zerknalem i kurcze chyba bardzo interesujaca lektura bedzie jak dla mnie...
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 14, 2005, 03:16:10 pm wysłana przez dzi »

This user possesses the following skills:

Bladyrunner

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 507
    • Zobacz profil
Re: papiez w Rzymie
« Odpowiedź #44 dnia: Kwiecień 14, 2005, 11:30:30 pm »
Ten deizm to całkiem niegłupia koncepcja, jako sposób oddawania należytej czci bogu przyjęto w nim moralne postępowanie, ale nie zagłębiłem się w niego na tyle żeby dojść jak to umotywowano.