Autor Wątek: Ludzkość jako gatunek  (Przeczytany 183629 razy)

NEXUS6

  • Gość
Re: Ludzkość jako gatunek
« Odpowiedź #75 dnia: Kwiecień 22, 2006, 08:59:54 am »
Likaony poluja nieco inaczej, "przekazuja" sobie ofiare, dzieki czemu nie gonia wszystkie na raz. Buszmeni natomiast maja pojedynek na wycienczenie 1 na jednego ze zwierzyna, przy czym dystans az do konca pomiedzy ofiara i mysliwym jest za duzy na strzal. Wlasciwie to przez prawie caly czas zwierz jest poza zasiegiem wzroku

draco_volantus

  • Gość
Re: Ludzkość jako gatunek
« Odpowiedź #76 dnia: Kwiecień 22, 2006, 02:50:15 pm »
Nexus6 -> racja
W "Źródłach kulturowych ludzkiego poznawania" Michaela Tomasello pisało, że podstawową różnicą pomiędzy nami a małpami jest to, że my mamy inny system (praktycznie nie dopuszcza myśli, że może być on po protu gorszy ilościowo, a nie jakosciowo) poznawczy. Podczas gdy wszystkie zwierzęta uczą sie życia same, człowiek uczy się przez naśladowanie. Zastanawiam się czy nowy sposób poznawania powstał po opisanej preadaptacji, czy też żeby tak właśnie jak nexus napisał inteligentnie polować trzeba było mieć już ten "inny niż reszta" system poznawczy. Bo jeżeli druga opcja (do której się skłaniam) jest prawdziwa to teoria z preadaptacją jest fałszywa  :-/
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 22, 2006, 02:52:39 pm wysłana przez draco_volantus »

maziek

  • Gość
Re: Ludzkość jako gatunek
« Odpowiedź #77 dnia: Kwiecień 22, 2006, 04:55:14 pm »
Cytuj
Podczas gdy wszystkie zwierzęta uczą sie życia same, człowiek uczy się przez naśladowanie.
Ależ małpy doskonale uczą się przez naśladowanie. Inne zwierzęta również. Co do małp to przykladów jest cała masa. Np wybieranie ziaren kukurydzy z piasku. Kiedy jedna małpa odkryła, że wystarczy wrzucić mieszaninę do wody a kukurydza wypłynie, cała jej grupa szybko się tego nauczyła. Inne, izolowane "przestrzennie" grupy nie wpadły na to. Co do psów np. to zaobserwowałem że w swoim czasie jeden z moich psów usiłował się wspinać na drzewa (jak kot z którym dzielił władanie działką), kot natomiast zagustował w kopaniu sobie jam do mokrej ziemi, w których się ukłądał by się ochłodzić - a tego z kolei nauczył się od psa. Nota bene tenże pies z początku nie znał tej sztuczki, ale szybko się nauczył od mojego poprzedniego psa, z którym przez jakiś czas współdzielił obowiązki... A lwica, która uczy lwiątko jak zapolować na jeżozwierza aby nie umrzeć w mękach z pyskiem objętym gangreną?... Oj długo by tak mozna!

draco_volantus

  • Gość
Re: Ludzkość jako gatunek
« Odpowiedź #78 dnia: Kwiecień 29, 2006, 12:04:48 am »
Cytuj
Ależ małpy doskonale uczą się przez naśladowanie.

No czytałem o makakach myjących banany czy coś i Tomasello liczył stosunek zwiększania sie ilości osobników, które zaczęły myć te owoce i wyszło mu na to, że to nie dokońca jest naśladownictwo.
Hmm, lecz główny nacisk przy opisywaniu różnic kładł na to, że zwierzęta nie mają świadomości istnienia innych osób i siebie równocześnie (ciężko to napisać w kilku słowach), -> to nie jest to samo co egzamin lustra, który zdają tylko ludzie, delfiny i bodajże orangutany? Sam nie wiem co myśleć szczerze pisząć. Kiedyś myślalem, że różnica jest faktycznie tylko ilościowa, ale jeżeli tak mało nam brakuje do małp :] to po co preadaptacja? lekka zmiana sposobu uczenia się i cyk! mamy dzidziusia powtarzającego miny matki i kopiującego wiernie każdy jej ruch. Nic mądrego co zostanie w naszej kulturze wymyslone nie zginie, to jest teoria Tomasello zwana "zapadką kulturową".
Danke
Uzdrawiam

maziek

  • Gość
Re: Ludzkość jako gatunek
« Odpowiedź #79 dnia: Kwiecień 29, 2006, 10:08:17 pm »
Cytuj
No czytałem o makakach myjących banany
w ostatnim n-rze świata nauki jest duży artykuł dokłądnie na ten temat, ale na razie go tylko przejrzałem...

paszta

  • Gość
Re: Ludzkość jako gatunek
« Odpowiedź #80 dnia: Sierpień 18, 2006, 10:19:31 am »
Przypominam o tym wątku dla porządku.
Jest jeszcze "Ewolucjonizm".
I wszędzie Dzi twierdzi to samo. Dzi, jesteś kreacjonistą ? To przyznaj to i wtedy stanowiska dyskutantów będą jaśniej sprecyzowane. Sam (jako intelektualny tchórz) gotów jestem przyznać, iż Bóg w powstaniu człowieka mógł gdzieś, kiedyś, jakoś "maczać palce" skoro powiedziano, że się nie brzydził lecz szukam innych, "naturalnych" wyjaśnień z wiadomych przyczyn.
Ustawiasz się w wygodnej pozycji tego, co wątpi a nie czuje się zobowiązany do stawiania hipotez wyjaśniających jak człowiek powstał "naturalnie". Jeśli bowiem przyjmie się, że tak powstał to tezę o przepaści wypada włożyć między bajki. Pozostaje raczej wyjaśnić bądź zniwelować pozorną przepaść dzielącą człowieka od reszty.
NEXUS odpowiedział sensownie. Zignorowałeś Jego argument o wiosce w buszu.
Dodam jeszcze: człowiek chowany sam, bez swego stada jest jeszcze bardziej podobny do małp.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 18, 2006, 10:51:43 am wysłana przez paszta »

dzi

  • Gość
Re: Ludzkość jako gatunek
« Odpowiedź #81 dnia: Sierpień 18, 2006, 12:53:03 pm »
Czyli argument z muzyka byl zly? Albo ze sportem? To jest inteligencja! Wlasnie to nas rozni, to ze potrafimy robic BEZSENSOWNE rzeczy. Wlasnie dlatego poszlismy dalej, dlatego latamy w kosmos, bo ktos kiedys o tym pomyslal mimo ze nie byl glodny.

A moje stanowisko jest: nie wiem. Tylko ze ja nie boje sie tego powiedziec. Owszem, jestem wierzacy, ale nie jestem kreacjonista w obecnie obowiazujacym to slowo znaczeniu, chociaz tez tego nie odrzucam (no predzej odrzucam niz nie).

Co do mojego ciagniecia dyskusji to zawsze (no moze do bana ;) ) na tym forum bede zachowywal sie tak, ze jak sie z czyms nie zgadzam, albo jest wrecz absolutnie błędne, to bede to wytykal i obalal.

Tak wiec ja nie mam swojej teorii, ale argumenty przeciw teoriom nie trzymajacym sie kupy owszem.

A Nexus mogl pociagnac temat muzyki i pewnie bylaby ciekawa dyskusja. Moim zdaniem tego typu zachowania swiadcza wlasnie o roznicach.

Oczywiscie jestem za tym by ten temat kontynuowac tutaj.

draco_volantus

  • Gość
Re: Ludzkość jako gatunek
« Odpowiedź #82 dnia: Sierpień 18, 2006, 01:16:30 pm »
Cytuj
(Odpowiedzialem juz w tamtym watkujest tam juz tez "wybicie innych inteligentnych gatunkow" ale sie do tego nie przyznaje bo dotychczasowi dyskutanci by szybko to podchwycili i nagle byloby to Ich stanowisko ;) ).
TU

Co (edit) kurna? Przepraszam ale zbulwersowałem sie, nie od tego mam gruczoły żeby być sto(l)ikiem. Może źle zrozumiałem, ale mam wrażenie ze to ja pisałem o Robustusie. Chyba też nie przeczytałeś, albo nie zrozumiałeś. Nie po raz pierwszy z resztą mam takie wrażenie.
Cytuj
A co do posta Nexusa to byl swietny, tylko chcialbym pociagnac temat muzyki i sportu (mimo ze juz czesciowo na to odpowiedziales). No i wolalbym zeby odpowiedza nie bylo: mamy muzyke i sport bo jestesmy bardziej inteligetni. ;)

TU

ja to napisałem juz wcześniej, o tym człowieku wychowanym bez innych ludzi. Czuję się jak Pumba, który wymyśla jakis fajny powmysł, a Timon mu mówi
- nie stary, do bani, czekaj mam lepszy pomysł!
i mówi to samo
WTF?
« Ostatnia zmiana: Sierpień 18, 2006, 01:21:51 pm wysłana przez draco_volantus »

draco_volantus

  • Gość
Re: Ludzkość jako gatunek
« Odpowiedź #83 dnia: Sierpień 18, 2006, 01:21:18 pm »
Cytuj
Czyli argument z muzyka byl zly? Albo ze sportem? To jest inteligencja! Wlasnie to nas rozni, to ze potrafimy robic BEZSENSOWNE rzeczy.

wkleję kawałek mojego opowiadania:
- A muzyka co z poezją?
- Cykanie świerszczy, głupie rykowisko jeleni.
rozumiesz?
SPORT - nic innego niz współzawodnictwo, tygryski gryzące się na oczach matki, sprawdzanie kto jest lepszy, kto zostanie na górze wyścigianie się tygrysków, to wszystko sie opłaca z punktu widzenia ewolucji!
To nie jest bezsens, chyba masz klapki na oczach! (kolejny atak ad personam  ::))
sorki za taki ostry ton, mam zły dzień :]

dzi

  • Gość
Re: Ludzkość jako gatunek
« Odpowiedź #84 dnia: Sierpień 18, 2006, 01:27:44 pm »
Ja tam lubie ostry ton. ;)

Tylko my do muzyki i sportu uzywamy narzedzi.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 18, 2006, 01:27:54 pm wysłana przez dzi »

draco_volantus

  • Gość
Re: Ludzkość jako gatunek
« Odpowiedź #85 dnia: Sierpień 18, 2006, 01:31:24 pm »
co nie zmienia faktu ze sie zapętliłeś i tym samym juz dostałeś odpowiedzi na wszystkie pytania, bo jak poszukasz wyzej na to pytanie też znajdziesz odpowiedź  8)

dzi

  • Gość
Re: Ludzkość jako gatunek
« Odpowiedź #86 dnia: Sierpień 18, 2006, 01:43:24 pm »
a ja ciagle odnosze wrazenie ze otrzymuje odpowiedzi podajace skutki a nie przyczyny ;)

ale moze to ja nie rozumiem...

paszta

  • Gość
Re: Ludzkość jako gatunek
« Odpowiedź #87 dnia: Sierpień 18, 2006, 02:03:46 pm »
Cytuj
a ja ciagle odnosze wrazenie ze otrzymuje odpowiedzi podajace skutki a nie przyczyny ;)

ale moze to ja nie rozumiem...


Z dwóch powodów:
1. Ewolucja nie ma przyczyn tylko mechanizmy
2. mamy jako próbę badaną oraz kontrolną tylko jedną planetę
3. za wrażenia nie ponoszę odpowiedzialności :)

draco_volantus

  • Gość
Re: Ludzkość jako gatunek
« Odpowiedź #88 dnia: Sierpień 18, 2006, 02:08:00 pm »
lepiej dzi myśl np. nad tym co to jest masa, albo czas

a nuż jakis nobel wpadnie?

dzi

  • Gość
Re: Ludzkość jako gatunek
« Odpowiedź #89 dnia: Sierpień 18, 2006, 02:14:41 pm »
Jeszcze chcialem zwrocic uwage, ze gdy pytam "dlaczego jest tak duza roznica miedzy nami a innymi" to nie tyle chodzi mi o wyjasnienie skad wziela sie u nas inteligencja lecz bardziej o odpowiedz na pytanie "dlaczego u innych sie nie wziela?".

Ale ja chyba nie mam jakistam podstaw skoro wciaz Was nie rozumiem ;)

Edredon: czyzbys zblizal sie do "nie wiem"? ;)