Autor Wątek: Co tępora, to mores...!  (Przeczytany 291232 razy)

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1518
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1395 dnia: Listopad 25, 2021, 04:52:54 am »
Jakby ciąg dalszy sprawy odejścia W.O. z "G.W.":
https://ksiazki.wp.pl/konflikt-w-agorze-michnik-o-zarzadzie-nie-bedzie-ogon-krecil-psem-6708285649009632a
https://wirtualnemedia.pl/artykul/jerzy-wojcik-zwolniony-gazeta-wyborcza
Odejście WO było skutkiem a nie przyczyną.
Pojawiło się zaś przy okazji pytanie: to kto będzie im płodził tzw. kontent?

Cytuj
- Michnik powiedział nam, że dalej będziemy walczyć o niezależność "Wyborczej" i dalej będziemy ostro walczyć z PiS. Nie będzie zmiany linii na neutralną. Mówił, że zarząd chce od nas pieniędzy, pieniędzy i jeszcze raz pieniędzy, a my jesteśmy od obrony demokracji i jesteśmy właśnie teraz potrzebni jak nigdy.


https://wyborcza.pl/7,162657,27844523,ten-spor-zagraza-nie-tylko-wyborczej-ale-tez-demokracji-w.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=TT_Gazeta_Wyborcza
Cytuj
Ten spór zagraża nie tylko "Wyborczej", ale też demokracji w Polsce i całym regionie
Planecie, sektorze, galaktyce i uniwersum.

Uwaga lotnik kryj się:
https://ekskursje.pl/2021/11/rozkosz-bycia-gdzie-indziej/
Mocno niejasno to wygląda.
W każdym razie Wyborcza jest postrzegana coraz wyraźniej jako balast dla Agory z przyczyn oczywistych, o których nie chcę nawet wspominać.
Michnik kiedyś kreował premierów a tera walczy o Wójcika. Co za upadek.
« Ostatnia zmiana: Listopad 25, 2021, 10:56:16 pm wysłana przez Q »

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13186
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1396 dnia: Listopad 26, 2021, 12:32:39 am »
Odejście WO było skutkiem a nie przyczyną.

Nigdzie nie pisałem o przyczynowości, tylko o związku tych spraw. Jego odejście można liczyć do pierwszych jaskółek, teraz kula śniegowa nabiera masy...

Pojawiło się zaś przy okazji pytanie: to kto będzie im płodził tzw. kontent?

Chętni się zawsze znajdą (skoro TVP i repolonizowana Polskapresse, teraz Polska Press, nie ma problemu z ich napływem). BTW. Znam przypadki lokalnych dziennikarzy, którzy - zwolnieni przez PiSowskie kierownictwo - mieli - dzięki męczeńskiej koronie - łatwiejszy wstęp do poważniejszych tytułów (a może i przeciwnie - strata starej roboty dodała im odwagi by ubiegać się o nową, ambitniejszą?). Pytanie tylko o jakość tego contentu.

Planecie, sektorze, galaktyce i uniwersum.

Możesz prześmiewczo w tarkinowate tony uderzać (zresztą ta sytuacja cokolwiek się o ironię prosi), ale - co byś nie sądził - z samej już listy wyróżnień otrzymanych przez (nad)redaktora A.M. wynika ponadlokalne znaczenie i opiniotwórczość:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Adam_Michnik#Odznaczenia_i_wyróżnienia

Mocno niejasno to wygląda.

Wniosek bez mała filozoficzny: perfekcja nie jest nam dana - nawet dysponując intelektem klasy michnikowej trudno jest zbudować niezawodny system, jak widać.

Michnik kiedyś kreował premierów a tera walczy o Wójcika. Co za upadek.

A stąd znów płyną morały typu marksistowskiego - tyle możemy, na ile nam okoliczności pozwolą (acz prawdą jest też, że różne jednostki rozmaitą zdolność wykorzystania okoliczności mają; zdolności naczelnego "G.W." w przedmiotowym zakresie nazwałbym jednak stanowczo ponadprzeciętnymi). I dalsze, typu biologicznego, że wiek i najsilniejszym skrzydła podcina.
« Ostatnia zmiana: Listopad 26, 2021, 11:39:26 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1518
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1397 dnia: Listopad 26, 2021, 12:00:52 pm »
/.../

Możesz prześmiewczo w tarkinowate tony uderzać (zresztą ta sytuacja cokolwiek się o ironię prosi), ale - co byś nie sądził - z samej już listy wyróżnień otrzymanych przez (nad)redaktora A.M. wynika ponadlokalne znaczenie i opiniotwórczość:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Adam_Michnik#Odznaczenia_i_wyróżnienia

Te czasy się skończyły i już nie wrócą.
Dalej dają w palnik:
https://wyborcza.pl/7,75968,27846416,list-zarzadu-agory-sklada-sie-z-klamstw-i-manipulacji.html
Mitomania autorytetów, którzy się sami trzymają a mają wytrąbione na resztę.

2. https://wyborcza.pl/7,75968,27846427,wojna-zarzadu-agory-z-redakcja-wyborczej-wchodzi-w-faze-czarnego.html

https://www.salon24.pl/u/smocze-opary/1184458,agora-versus-wyborcza

Pokazuję i objaśniam czego nie pojął Redaktor Ziemkiewicz w swej publikacji multimedialnej zatytułowanej  Karma wraca do Michnika:

https://youtu.be/6awxClY9Bzs


Jak uprzejmie donosi Redaktor Orliński (chwilowo na wygnaniu):

https://ekskursje.pl/2021/11/rozkosz-bycia-gdzie-indziej/

kluczową rolę odgrywa spółka Agora-Holding, którą zarządza pięcioro udziałowców: "Seweryn Blumsztajn, Helena Łuczywo, Wanda Rapaczyńska, Barbara Piegdoń, Bartosz Hojka". Kto to jest ta pani Piegdoń? Nie słyszałem o niej. W każdym bądź razie oni mają pakiet złotych akcji które zapewniają kontrolę nad Agorą. W praktyce są to 4 osoby w tym 3 kobiety oraz urzędujący prezes, czyli Hojka. Udziałów w Agorze-Holdingu nie można zbyć, odziedziczyć itp. Jak ktoś zrezygnuje to nowego członka dobierają pozostali po uważaniu. Dlatego nie da się zrobić wrogiego przejęcia i zrobić Ziemkiewicza naczelnym, bo nawet jak się skupi wszystkie akcje które są na giełdzie to ma się mniejszość. Tak to przedstawia Orliński. Mało kto jednak kuma czaczę bo ani Michnik ani Agora nie powołują się zbytnio na Agorę-Holding   z przyczyn oczywistych, o których za chwilę:

Agora-Holding nabrała wody w usta, słuszny zatem jest domysł, że jest tam remis 2:2 co powoduje, że prezes Agory może atakować. Przypuszczalnie jedna osoba nie głosuje i jak ona zagłosuje to przeważy szalę: albo prezes poleci albo Wyborcza. Będzie o tym jeszcze w podsumowaniu.

Akcjonariusze nieuprzywilejowani nie mogą obalić prezesa wprost, ale nacisk wywrą. A to powiedzą, że akcję sprzedadzą, a to to, a to sio. Nie można ich lekceważyć. Ich poczynania mogą mieć sens ekonomiczny - chęć zysku - albo polityczny: pisiory, czyli firmy w rękach reżimu. I tu totalni mają jakieś wyczucie kwicząc.

image

II

Z obrad komisji Rywina pamiętam, że Wanda Rapaczyński domaga się takiej, amerykańskiej, pisowni  nazwiska więc niech ma. Nie tłumaczy ta pisownia jednak paraliżu decyzyjnego  Agory-Holdingu. Paraliż ten powoduje swobodę działania zarządu Agory, który gnębi Wyborczą. Dodatkowy biznes czyli kina i parówki stał się podstawowym źródłem zysków Agory. Wyborcza zaś cienko przędzie.
Wyborcza zaś oczekiwała, że całą Agora będzie robić na nią aby mogła sobie pielęgnować etos, czyli pisać te pierdoły co zwykle, walczyć ze złowrogim Kaczorem i ogólnie pięknie się różnić. Z właściwym sobie dyletantyzmem nie zapewniła sobie odpowiedniej pozycji w Agorze Holdingu. Michnik tam nie wszedł i Kurski. Blumsztajn wszedł. Michnik sobie wyobraża do tej pory, że jak napisze o marcu 68 roku, o metodach, o niegodziwości, o opozycji to porazi swą moralnością oponentów, którzy zostaną sterroryzowani. I tu jest pytanie na logikę: czy jak Michnik pozywał osoby twierdzące, ze terroryzuje pozwami to terroryzował czy nie terroryzował? Słuchajcie on tak od 30 lat pitoli na tą samą nutę i nie dociera do niego, że nie robi to wrażenia na nikim.  Słusznie zauważa RAZ że pełni obecnie rolę Sharkeya. No upadłego Sarumana. Jeszcze w czasach Rywina mniemał, że tego obrzuci błotem, innemu naurąga i tak się wykręci. No nie udało się co do niego nie dociera.

Teraz poszukajmy łagodnego terminu na określenie sitwy. Z sitwą mamy bowiem do czynienia w  tym wypadku. Koncepcja nadczłowieka się pojawia: Michnik, Kurski, Wójcik i ich kumple są ludźmi którzy mają prawo mieć prawa a reszta to jakieś leszcze, stażysty, na smieciówkach, można to doić jak bydło i wywalać. Zaszczytem dla nich jest oddychanie tym samym powietrzem co Michnik więc wypłata niepotrzebna. Stąd  obojętność ich dla fali zwolnień, redukcji i innych takich, dopóki to dotyczy motłochu.

III

O co chodzi Agorze? Wyborcza staje się obciążeniem biznesowym z kilku przyczyn. Trzeba do niej dopłacać, ponieważ stała się mocno deficytowa. Ponieważ wyrodziła się w biuletyn KODu staje się coraz większym obciążeniem wizerunkowym utrudniającym zawieranie kontraktów w branży reklamowej i parówkowej. Jak wywodzi wspomniany Orliński niedostatecznie rezonuje z innymi działaniami koncernu jak wydanie bestsellerowych 365 dni, z czego jest przychód. A we Wyborczej się śmieją z tego. Agora pragnie zatem uzyskać wpływ na linię pisma, nawet może nie po linii politycznej tylko biznesowej. Wymaga to rozprawienia się z obecną redakcją, która nie ma pojęcia o niczym. Portalem gazeta.pl Agora może dyrygować bezpośrednio.

Redaktor Ziemkiewicz ma zaś rację punktując celnie frustrację Wyborczej i jej urojenia wielkościowe. Michnik, który kiedyś powoływał i odwoływał premierów teraz walczy o Wójcika. Co za upadek. Ale sam sobie zgotował ten los zaniedbując stosowną terapię.

PS: Wspomnę legendę o amerykańskiej firmie konsultingowej wynajętej przez Agorę do usprawnień. Stwierdzili, że w sekcie nie pracują.
« Ostatnia zmiana: Listopad 27, 2021, 01:11:09 am wysłana przez Smok Eustachy »