Autor Wątek: Sztuczna inteligencja – szanse i zagrożenia  (Przeczytany 8758 razy)

Cetarian

  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 445
    • Zobacz profil
Sztuczna inteligencja – szanse i zagrożenia
« Odpowiedź #15 dnia: Czerwca 15, 2026, 07:18:43 pm »
P.S.

@maziek

Zakazanie używania telefonów komórkowych w szkołach leży w gestii władz krajowych i tak zrobiono na przykład w Wielkiej Brytanii.
 Oczywiście to nie rozwiązuje wszystkich problemów, ale wydaje się sensowne - w powiązaniu z szeregiem innych działań.

https://www.theguardian.com/politics/2026/apr/20/mobile-phones-statutory-ban-schools-england-bill-amendment
Mon 20 Apr 2026
A ban on mobile phones in schools in England is to be introduced by the government to ensure that “critical safeguarding legislation” is passed.

Walka o modyfikacje działań firm informatycznych oczywiście powinna być prowadzona na szczeblu unijnym.
To niełatwe, ale im więcej ludzi będzie miało takie podejście, jak ty „Nic się nie da zrobić, więc nawet nie warto próbować” tym większa szansa, że będzie to samospełniającą się prognozą.

*
W roku 1976 władze prl-u ogłosiły drastyczną podwyżkę cen żywności, wybuchły protesty, podwyżka została odwołana, ale wielu uczestników tych protestów trafiło do więzień.
W reakcji na te masowe aresztowania powstał Komitet Obrony Robotników.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Komitet_Obrony_Robotnik%C3%B3w

Rok później, po tym jak władze PRL wypuściły ostatniego aresztowanego i skazanego za protesty robotnika, zadania KOR-u zostały rozszerzone, a sam KOR przemianowany na Komitet Samoobrony Społecznej KOR.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Komitet_Samoobrony_Spo%C5%82ecznej_%E2%80%9EKOR%E2%80%9D

Członkami założycielami KOR-u było czternaście osób.

Na liście członków i współpracowników KOR jest około dwustu osób.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Cz%C5%82onkowie_i_wsp%C3%B3%C5%82pracownicy_KOR

Trochę więcej niż kompania – uzbrojona tylko w długopisy, maszyny do pisania, później także w powielacze.

Armia sowiecka w 1991 roku miała około 55 tysięcy czołgów, w latach 1976-1977 ich liczba była zbliżona.
https://en.wikipedia.org/wiki/Soviet_Army

Wypadało po ponad dwieście pięćdziesiąt sowieckich czołgów na jednego członka lub współpracownika KOR/KSS KOR (nie licząc czołgów armii peerelu, enerde, czechosłowackiej, itd.)

A jednak dwanaście lat później spora grupa członków i współpracowników KOR/KSS KOR była już senatorami w wybranym w wolnych wyborach Senacie i posłami do Sejmu kontraktowego z puli pochodzącej z wolnych wyborów.

Faktem jest, że niektórzy członkowie i współpracownicy KOR/KSS KOR spędzili po kilka lat z tych dwunastu w więzieniu.

*
Dziś żyjemy w wolnym kraju, obowiązuje wolność zgromadzeń, wolność stowarzyszania się, wolność słowa, druku, papierowego i elektronicznego, itd.
Dzięki internetowi można się stowarzyszać nawet bez wychodzenia z domu.
 
Niestety, ogromna część obywateli najwyraźniej została skażona czarną dżumą czarnowidztwa.

(Anty)wzorem takiej postawy jesteś ty, maziek: „Nic się nie da zrobić, więc nawet nie warto próbować”.

Twój betonowy odlew powinien leżeć w Sevres jako antywzór i przestroga.


« Ostatnia zmiana: Czerwca 15, 2026, 07:28:22 pm wysłana przez Cetarian »

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14311
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Sztuczna inteligencja – szanse i zagrożenia
« Odpowiedź #16 dnia: Dzisiaj o 08:48:26 am »
Jeśli można prosić to zasadniczo wolałbym odlew platynoirydowy choć po zastanowieniu chyba gdybym miał się na dłużej (tysiąclecia?) stać wzorcem (na co niewątpliwie zasługuję) to należałoby zdefiniować 1 maźka za pomocą prędkości światła w próżni i częstotliwości cezowej.

Zdaje mi się, że Tobie się zdaje, że jak Ty napiszesz coś mądrego, to zaraz to ktoś przeczyta i klaskając uszami rzuci się, aby to zrealizować. Nie sądzę abyś był takim megalomanem, aby uważać, że na wszelkich szczeblach władzy w Polsce czy Unii są tylko głupsi od Ciebie. Złe skutki "smarfonizacji" dzieci i młodzieży widać gołym okiem co najmniej od kilkunastu lat i jakoś nikt z tym nic nie zrobił. Rzecz obecna w rozmaitych raportach, artykułach naukowych i prasie, widomo, że problem jest systemowy. Mimo tego że nikt nic z tym dotychczas systemowo nie walczył nie sądzę, abyśmy my we dwóch byli tymi jedynymi na świecie, którzy to widzą i wiedzą. Jak się zastanowisz, dlaczego, pomimo tej obiektywnej wiedzy, nikt nic nie zrobił albo idzie to niemrawo - to sądzę, że sam sobie odpowiesz.

Przypowieść o KORze i ruskich tankach jest ni z gruszki, ni z pietruszki. KOR nie miał żadnego realnego wpływu ani na ruskie tanki ani na władze PRL. To że stało się to co się stało wynikało z obrotów sfer niebieskich i koła historii, które jadąc chwiejnie i zataczając się akurat rozwaliło ZSRR - a KOR miał to szczęście, że nie został wyduszony DDT zanim ZSRR się rozpadł a jego nomenklaturowi wasale zmienili kurs na prawy hals. Potem już tych co siedzieli wypuści i stali się oni, m.in. parlamentarzystami. To jest przypowieść o wygranej w ruskiej ruletce i że to świetna metoda na osiąganie postępu jeśli jednak komora okaże się pusta.

Ale jak już chcesz jakieś wnioski z tego wyciągać to zastanów się, ile w tamtym czasie było tzw. "proliferów" modlących się pod ginekologią, antyszczepionkowców i przeciwników Unii. Nie wspomnę o ostatnich zwrotach mądrości ludowej w kwestii Ukrainy. Choć te ostatnie to raczej nie są ruchy Browna tylko efekty mrówczej, wytężonej pracy u podstaw. I dlaczego to się zmieniło, skoro tak świetnie można się organizować w mediach społecznościowych. Czegóż ta ludzka mądrość tryskająca wówczas na boki w g. się na moich oczach obraca? Może Ty tego nie widzisz, nie wiem jak długo żyjesz, ale ja widzę. Naukowcy alarmują - skala dezinformacji w mediach społecznościowych dotycząca medycyny i żywienia jest tak wielka, że fakty się w tym gubią i są niedostępne dla przeciętnego człowieka. Chodzi o to, że fakt w danej sprawie jest jeden, a bredni w tym samym temacie można sfabrykować dziesiątki. Jak nie wiesz czym się kierować, to nie znajdziesz. Piszę tu dla uproszczenia  tylko o zdrowiu i jedzeniu, pomijam politykę, rząd światowy i cyklistów.
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).