Ja rozumiem przecież, że Tobie się marzy takie gniazdko jak mają samochody, że podpinasz terminal i wszystko widać na ekraniku, co szwankuje, co trzeba wymienić itd. - mniej więcej. Na to bym poszedł tylko to by się dało zaimplementować od człowieka dopiero właśnie, ze względu na pojmowanie. że to możliwe tak w ogóle to sadzę że tak, wszak roboty przemysłowe nie myślą i nie czują a łapek nie wkładają gdzie nie trzeba. Zresztą poniekąd ku temu idzie, już sporo czujników które już można nosić na sobie w celach medyczno-rozpoznawczych i czytać na smartfonie jak jest (np. stały pomiar cukru, ciągłe EKG itd.). Tylko że my jesteśmy ewolucyjnie obciążeni a pytanie jest kiedy to obciążenie z "automatyzmu" przeskoczyło na "czucie" - czy jak to zwał. Pojawienie się bólu tak w ogóle sugeruje, że był ewolucyjnie przydatny i lepszy od tej "automatyki", która była pierwsza. Bo gdyby wystarczała owa "automatyka" to nie zostałby "wynaleziony" - zgodzisz się? Ewolucja nie hoduje a już na pewno nie żywi niepotrzebnych ficzersów.