Autor Wątek: Lepiej z ACTA czy bez?  (Przeczytany 17169 razy)

HokoPoko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2377
    • Zobacz profil
Re: Lepiej z ACTA czy bez?
« Odpowiedź #30 dnia: Styczeń 26, 2012, 01:20:26 pm »
Olka,
ano dlatego że prawo zmienia się za pomocą lobbingu, co drogo kosztuje i stać na to tylko największych, czyli tych, co działają globalnie. Gdyby wszyscy wydawcy książek się zmobilizowali, to i tak by do żadnego wydawniczego ACTA nie byli w stanie doprowadzić, bo działają lokalnie i nie mają wpływów w polityce - sam krzyk nie wystarczy, trzeba jeszcze posmarować, jeśli nie wprost, to przynajmniej potencjalnie. Jedynym "wydawnictwem" globalnym jest obecnie Amazon, z czasem pojawi się pewnie też paru innych graczy, nie sądze jednak, by szli oni w tę stronę - a to z tej przyczyny, że będą to podmioty wyrosłe w tych dzisiejszych realiach internetu, rozumiejące jego działanie i potrafiące wykorzystać jego potencjał, a przede wszystkim żyjące w synergii z internetową społecznością.

No i oczywiście wydawnictwa jak najbardziej interesują się tym drugim obiegiem i głośno płaczą, tylko że do niczego konstruktywnego nie sa w stanie doprowadzić. Przykładem ten nasz Chomik, który przeniósł się na Cypr i sobie na wszystkich bimba. Notabene Cypr zdaje się podpisywac ACTA nie ma zamiaru.


Co do ebooków, to "klasycznych" pozycji za darmo masz trochę tutaj:
http://www.wolnelektury.pl/katalog/

Ceny ebooków są rzeczywiście wysokie, ale jaki to ma sens, to już należałoby pytać wydawców.

« Ostatnia zmiana: Styczeń 26, 2012, 03:05:14 pm wysłana przez Hokopoko »

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4601
    • Zobacz profil
Re: Lepiej z ACTA czy bez?
« Odpowiedź #31 dnia: Styczeń 26, 2012, 01:41:30 pm »
Jasne Hoko zgadzam się co do ograniczonych możliwości wywierania globalnego nacisku przez lokalne wydawnictwa. Amazon...pewnie. Tylko po prostu nie wyobrażam sobie by któryś podmiot dysponującymi prawami (o ile one nie zostaną zniesione - a nic na to nie wskazuje) oddawał je w jakiejkolwiek formie za darmo i nie ścigał tych, co te prawa obchodzą. Stąd jeśli te nowe podmioty na e-rynku będą tylko miały prawa do zarabiania na czymś, to nie sądzę by je oddawały darmo. Raczej mogłyby wypracować inne stawki, formy płatności (np. za transfer - nie konkretne ebooki).
Zgadzam się, że piractwa nie da się wyzerować - można mu tylko wytrącić broń za pomocą np. tych działań co wyżej.

Tę biblioteczkę już przerobiłam;) Ale za to od 31 grudnia - o czym pewnie wiesz -  Joyce i wielu innych się upubliczniło:)

http://domenapubliczna.org/zasoby/
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

HokoPoko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2377
    • Zobacz profil
Re: Lepiej z ACTA czy bez?
« Odpowiedź #32 dnia: Styczeń 26, 2012, 01:48:48 pm »
Joyce tylko po angielsku, na polski przekład przyjdzie nam poczekać... długo. Na osłodę: ma się wreszcie pojawić polski Finnegans Wake - oczywiście w książce papierowej. Aż się boję, czy podołam...  ::)

 Za to Proust w przekładzie Boya (pierwsze pięć tomów) juz jest w domenie publicznej. W Wolnych Lekturach był nawet przez moment pierwszy tom, ale to był falstart, bo okazało się, że to tylko pół pierwszego tomu - i chyba na razie wycofali, aż zredagują całość.

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4601
    • Zobacz profil
Re: Lepiej z ACTA czy bez?
« Odpowiedź #33 dnia: Styczeń 26, 2012, 02:27:57 pm »
Joyce tylko po angielsku, na polski przekład przyjdzie nam poczekać... długo. Na osłodę: ma się wreszcie pojawić polski Finnegans Wake - oczywiście w książce papierowej. Aż się boję, czy podołam...  ::)

 Za to Proust w przekładzie Boya (pierwsze pięć tomów) juz jest w domenie publicznej. W Wolnych Lekturach był nawet przez moment pierwszy tom, ale to był falstart, bo okazało się, że to tylko pół pierwszego tomu - i chyba na razie wycofali, aż zredagują całość.

No właśnie - zdaje się, że możemy nawet nie doczekać albo mieć już wtedy poważne kłopoty z czytaniem...chyba, że jakiś samorodny talent literacki o niezwykłych zdolnościach lingwistycznych ma już gotowe - darmowe - tłumaczenie i tylko czeka na zielone światło żeby je wrzucić do netu;) I tutaj też niestety kolejny sęk - w rozbiegających się czasowo prawach:)
Hm...też myślałam o FW...w sumie: skoro tłumacz temu podołał, to czytelnik nie ma wyjścia - musi podjąć trud ::)
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9879
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Lepiej z ACTA czy bez?
« Odpowiedź #34 dnia: Styczeń 26, 2012, 02:50:55 pm »
To nie zadne demonizowanie, tylko zwieksza to mozliwosci wladzy i kontrole, chyba nie zaprzeczysz? Czytales to ACTA?

Jasne, że nie zaprzeczę. Tyle, że SF od dawna szykowała nas na te wizje; pamiętasz jakie możliwości miał na GOD we "Fiasku" i wszystkie te inne pokładowe komputery?

(Nie mówię, że mnie to zachwyca, ale jest to de facto naturalna pochodna stanu technicznego. Ku temu będzie szło. Można najwyżej eksperymentować z koalangiem ;).)

Inna sprawa, że są w ACTA okazje do nadużyć, dlatego mówię, że to bubel.

(Dziwię się natomiast, że Ty się przeciwisz. W końcu to regulacja, za którą lobbowali kapitaliści z Holiłud, by broniła ich świętych praw własności ;).)

Zreszta kiedy dla Ciebie totalitaryzm bedzie panowal oficjalnie? Wiesz kiedy dokladnie sie zacznie, jakie bedzie mial atrybuty? Dla niektorych wspolczesna Polska czy UK juz jest totalitarna, bo te panstwa kontroluja duzy obszar prywatnego zycia obywateli i rozszerzaja go, inni nie czuli sie przytloczeni totalitaryzmem nawet w czasach stalinowskich. Kiedy zaczynasz byc lysy?

Powiedzmy tak: dla mnie totalitaryzm to jednak niedościgła trójca Stalin - Hitler - Pol-Pot. Jeśli zobaczę, że ktoś serio czerpie z ich wzorców pierwszy krzyk podniosę (jak zdążę ;)).

To, że inni są lepsi, bo są gorsi nie jest żadnym usprawiedliwieniem dla własnych poczynań - zwłaszcza dla osoby publicznej. Europosła.

olka, toteż ja nie mówię, że ten - nomen omen? - Migalski to jakiś maj hiroł (nawet tym ironicznym tonem kapitanka Reynoldsa z "Firefly'a"), zmieniać miejsca zameldowania by mieć okazję nań głosować tem bardziej nie zamiaruję ;), wskazuję tylko, że nie jest on przypadkiem odosobnionym. (Kręcimy się tu chyba wokół tego samego problemu, który z innej strony odsłoniło ujawnienie porządków panujących w wiadomym specpułku, czyli wokół kwestii jak się u nas - na różnych szczeblach - sprawy toczą.)

ps. tymczasem jednak ACTA podpisano:
http://www.tvn24.pl/0,1732672,0,1,acta-juz-podpisane,wiadomosc.html
niektórzy jednak nadal jej nie czytali ;):
http://www.tvn24.pl/0,1732716,0,1,pis-chce-referendum-prezes-acta-nie-czytal,wiadomosc.html
(Pan Prezes J.K. móglby - zdaje się - powtórzyć za poetą: A było, jak opowiem — bo wszystko wiem z prasy. Ciekawe w ilu jeszcze sprawach opiera się na mediach i kto jeszcze...*)

* bo np. Pan Minister Boni, też chyba nie bardzo wiedział kto i kiedy ACTA podpisał:
http://polska.newsweek.pl/boni--nie-mozemy-nie-podpisac-acta,87574,1,1.html
przynajmniej jeśli wierzyć szwedzkim piratom parlamentarnym ;):
http://christianengstrom.wordpress.com/2012/01/25/polish-minister-telling-lies-to-get-acta-signed/
« Ostatnia zmiana: Styczeń 26, 2012, 06:09:06 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2215
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Re: Lepiej z ACTA czy bez?
« Odpowiedź #35 dnia: Styczeń 26, 2012, 07:42:46 pm »
Kiedy zaczynasz byc lysy?
Jak laski mówią do ciebie "proszę pana"  ;) ...

Prosze Pana, prosze Pana
Nakrzyczala na mnie mama
Ze ze szkoly miast do domu
Poszlam sobie dodac sromu*
I to z kim? Ze starym prykiem!
Cozem sie nasmiala przy tem...
Stary juz byl, lysiejacy
Zar w nim: Ledwie pelgajacy
Ale co tam, trudna sprawa
Ni to pogrzeb, ni zabawa
Bo mowila mi to mama:
Szanuj wiek, od tegos dama!

*Srom, sromota: Wstyd (zeby nikt nie mial gorszych skojarzen)  ;)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9879
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Lepiej z ACTA czy bez?
« Odpowiedź #36 dnia: Styczeń 26, 2012, 08:43:18 pm »
Tylko po prostu nie wyobrażam sobie by któryś podmiot dysponującymi prawami (o ile one nie zostaną zniesione - a nic na to nie wskazuje) oddawał je w jakiejkolwiek formie za darmo i nie ścigał tych, co te prawa obchodzą.

Różne zresztą obrona ta przybiera formy i choć - prawdę mówiąc - niekoniecznie podzielam oburzenie wyrokiem w tej konkretnej sprawie (bo puszczenie oka było jednak za duże, a cel jawnie zarobkowy), podzielam obawę, że dalsze pójście tą drogą może prowadzić do groźnych absurdów:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,11037752,Kary_za_robienie_podobnych_zdjec___Szalony_wyrok_sadu_.html
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

trx

  • Juror
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 246
  • wytwór ponowoczesny
    • Zobacz profil
Re: Lepiej z ACTA czy bez?
« Odpowiedź #37 dnia: Styczeń 27, 2012, 01:57:45 am »
Ja pozwolę sobie znów tylko na chwilkę, niestety nie mam aktualnie czasu na branie czynnego udziału w dyskusji:

https://docs.google.com/viewer?a=v&pid=explorer&chrome=true&srcid=0B_xPW83jYkJLMTEwMWU2YzEtY2Y5MS00NDYxLWIxZDgtY2M5NWJkMTUxYzgz&hl=en_US&pli=1 - nie czytałem tego oprócz pierwszej strony, ale wydaje się być całkiem interesujące.

Oraz smutno-zabawny cytat jakiejś Wandy Nowickiej, rzekomo posłanki Ruchu Palikota: "Jeśli chodzi o własność intelektualną, to nie mamy zbyt wiele do ochrony".

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9879
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Lepiej z ACTA czy bez?
« Odpowiedź #38 dnia: Styczeń 27, 2012, 05:14:50 am »
jakiejś Wandy Nowickiej, rzekomo posłanki Ruchu Palikota

Fajnie to sformułowałeś. Od razu ustawia parlamentarzystów w odpowiedniej skali ;).

ps. A tymczasem coraz zabawniej - ACTA może upaść na poziomie UE:
http://www.tvn24.pl/0%2C1732732%2C0%2C1%2Cprzelomowy-wyrok-trybunalu-acta-niezgodne-z-prawem-ue%2Cwiadomosc.html
(Ale cwaniaki z tych wrednych unijnych globalistów, sami sobie kłody pod nogi rzucają ;).)

Zaś u nas rządowy ekspert podaje się do dymisji w proteście:
http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/376807,mieczyslaw-muraszkiewicz-przestaje-byc-rzadowym-ekspertem.html
Nie koniec na tym... Jeśli wierzyć w to co pisze "Rzeczpospolita" spór o ACTA sięga samego rządu:
http://www.rp.pl/artykul/796028,798716-Czy-minister-kultury-zaplaci-dymisja-za-ACTA-.html
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

HokoPoko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2377
    • Zobacz profil

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9879
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Lepiej z ACTA czy bez?
« Odpowiedź #40 dnia: Styczeń 27, 2012, 10:42:14 am »
Jak już rozszerzamy temat na piratów...

Horace Walpole napisał w jednym ze swoich listów (datowanym na 31.12.1769): "The world is a comedy to those that think; a tragedy to those that feel." (niektóre źródła twierdzą, że to zdanie jako pierwszy sformułował wcześniej Jean de La Bruyère - "La vie est une tragédie pour celui qui sent, et une comédie pour celui qui pense."), zatem może coś o ciągu dalszym tego, co odbieram jako okołopiracką komedię:
http://www.chip.pl//chip/news/internet-i-sieci/witryny-internetowe/2012/01/filesonic-zamknal-sie-sam-przestraszyl-sie-federalnych
http://tech.wp.pl/kat,126394,title,Anonimowi-szykuja-nastepce-Megaupload,wid,14192290,wiadomosc.html

Jednym słowem: historia z - cytowanej przez Tuwima - fraszki

"Jak to na wojence ładnie,
Ten zwycięży, tamten padnie.
Pełne sierot są kołyski,
A bankier oblicza zyski."


powtarza się w wirtualnej miniaturze, jako farsa. (Piraci chcący zarabiać na hackerach i ich mołojeckiej sławie - bezcenne ;D.)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 27, 2012, 10:48:31 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

HokoPoko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2377
    • Zobacz profil
Re: Lepiej z ACTA czy bez?
« Odpowiedź #41 dnia: Styczeń 27, 2012, 05:14:50 pm »

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2215
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Re: Lepiej z ACTA czy bez?
« Odpowiedź #42 dnia: Styczeń 27, 2012, 05:26:58 pm »
Tekst dosc sensowny, poza sporym babolem w pkt. 5, gdzie ACTA jest zupelnie nieslusznie przypisawane wolnemu rynkowi, zamiast odwrotnie: Centralnemu regulowaniu rynku przez  wladze i lobbystow. Na wolnym rynku najwazniejszy jest klient, to on decyduje o ksztalcie tegoz i w przypadku ACTA to on dostaje po dupie.

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4560
    • Zobacz profil
Re: Lepiej z ACTA czy bez?
« Odpowiedź #43 dnia: Styczeń 28, 2012, 01:01:55 am »
ALEA i ACTA est.
Ba, taka gra.
 8)
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4601
    • Zobacz profil
Re: Lepiej z ACTA czy bez?
« Odpowiedź #44 dnia: Styczeń 28, 2012, 02:47:42 am »
Hm...ja jeszcze chciałam krótko o Dostojewskim - wiedziałam, że gdzieś/kiedyś/coś czytałam...dzisiaj miałam czas żeby sprawdzić. A czytałam u Mackiewicza w Dostojewskim. Otóż w XIX wieku w Rosji chyba jednak słyszano o prawach autorskich/wydawniczych...skoro za nie płacono:

Pomimo nieludzkich wysiłków Dostojewskiego "Epoka" musiała przestać wychodzić na wiosnę 1865 r. Dostojewski bierze na swe utrzymanie wdowę i dzieci brata; stara się zaprzedać nie napisaną przez siebie jeszcze powieść Krajewskiemu do "Ojczystych Zapisek". Ten odmawia. Przyciśnięty zewsząd do muru pod względem pieniężnym, Dostojewski podpisuje w czerwcu 1865 z wydawcą-aferzystą-lichwiarzem Stellowskim fantastyczny kontrakt. Stellowski ma wypłacić mu 3 000 rubli częściowo gotówką, częściowo wekslami. Dostojewski uprawnia go do wydania wszystkich swoich dotychczasowych utworów oraz obowiązuje się dostarczyć mu do dnia 1 listopada 1866 nową powieść, wielkości nie mniejszej od dziesięciu arkuszy druku, przy tym gdyby nie spełnił w umówionym terminie tych warunków Stellowski zyskuje prawo wydawania w przyszłości bezpłatnie wszystkich utworów Dostojewskiego, zarówno tych, które Dostojewski już napisał, jak tych, które kiedykolwiek by w przyszłości napisał. Dostojewski podpisuje ten szaleńczy kontrakt u rejenta, po czym Stellowski, rozgłosiwszy warunki tego kontraktu wśród wierzycieli Dostojewskiego i tym poderwawszy u nich resztkę zaufania do ich dłużnika, skupuje za bezcen weksle Michała i Teodora Dostojewskich i tymi wekslami spłaca większość tych 3 000 rubli.

P.S. Hoko  - widziałeś to: http://ha.art.pl/sklep/index.php?p338,finneganow-tren-przedsprzedaz ? Termin dostawy dosyć oryginalny;) Hm...
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)