Autor Wątek: Stan wojenny i okolice  (Przeczytany 64349 razy)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4510
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #75 dnia: Sierpień 05, 2012, 11:33:12 pm »
Może jednak Czesi nie są tak homogeniczni, jak nam się zdaje?
W każdym razie, w czeskim cieście można trafić na rodzynki. A nawet łupiny orzecha.
Polemicznie  ze Szczygłem:
http://niezalezna.pl/31640-listy-z-podziemia-czesi-niezlomni
I moją odchyłką, a może nawet zboczeniem.
Karel Kryl - Bílá Hora
Ostatnia zwrotka.
I pan, który jest, jak piszą, zjawiskiem społecznym. Choć tylko muzyk.
Daniel Landa-Tradice
Daniel Landa - Morituri Te Salutant
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7767
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #76 dnia: Sierpień 05, 2012, 11:49:52 pm »
to jest o wojnie?
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4510
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #77 dnia: Sierpień 05, 2012, 11:55:02 pm »
to jest o wojnie?
Słuszna słuszność.
 Maźku, Gottlanda bynależało wydzielić. W oddzielne.
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7767
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #78 dnia: Sierpień 06, 2012, 12:11:59 am »
Zmaśkiem koniec.
Udaje Greka.
Przez najbliższe dwa tygodnie - chyba że w Atenach czy innym Pireusie są kawiarenki:
http://gredarek.wrzuta.pl/audio/02iH3unDDME/irena_jarocka_-_kawiarenki
A Bolt - 9,63!
VOSM
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10769
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #79 dnia: Sierpień 06, 2012, 12:25:30 am »
Zara, zara, nie tak prentko... ale nie mogę, bo schabowe na suchy prowiant smażę. Cholera z nimi wie... znaczy z Grekami.
Nie mam racji a i tak maździory witosieją w terpentynie!
Z Globalnym uważaj Pan, on tylko udaje tępotę! Potem wciąga do jamy i zagryza!© Remuszko.
Ukłony, maziek

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7767
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #80 dnia: Sierpień 06, 2012, 01:05:30 am »
A masz taką torbę-lodówkę z wkładamy zamrażalnikowymy? A cielęcinę pieczoną? A ususzoną przez siebie kiełbasę? A szprotki podwędzane? A domowy makaron w płóciennym woreczku? A słoik własnych małosolnych? A zapałki? A prąd?
Najważniejsza jednak jest woda. W Grecji jest potwornie droga i słona. Ja bym wziął do bagażnika parę zgrzewek gazowanej.
A czy jedziesz przez Lwuf?
Dobranoc.
R.
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4510
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #81 dnia: Sierpień 06, 2012, 01:30:25 am »
Cytuj
A czy jedziesz przez Lwuf?
Dobranoc.
Zbożnie jedź przez ten Lwuff.
Bo we WSI moskal stoi. ;)
Dobranoc
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4510
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #82 dnia: Sierpień 07, 2012, 12:58:51 am »
Zalinkuję teraz koncert. Nie, żeby zaraz słuchać muzyki.
Ten zresztą nieudany. Śpiewak bez formy.
Ale warto przyjrzeć się publiczności.
Ciekawe, czy uderzy Was to co mnie?
W jego tekstach czasem pada słowo Bóg, częściej Hus, jeszcze częściej tradycja, honor i takie tam... okolice.
Facet sprzedał 600 tysięcy płyt w niespełna 11 milionowym kraju. W dobie masowego piractwa...itd.
Daniel Landa - Vozová hradba tour HD
 
« Ostatnia zmiana: Sierpień 07, 2012, 01:02:05 am wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4552
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #83 dnia: Sierpień 07, 2012, 02:45:32 pm »
Przeglądałam ze suwaczkiem...za każdym razem jak zatrzymywałam na publiczności, to machała flagami - pomyślałam, że chyba jakiś wiec przedwyborczy;) Przeczytałam o Landzie (nomen omen) i trochę się mi rozjaśniło - o ile nie łatkują go tendencyjnie i przesadnie.
Co do homogeniczności Czechów - zresztą chyba dotyczy to każdego narodu - to lekkie uproszczenie. Zahaczające o stereotypy. Te wszystkie "ż" - są pewnym wyróżnikiem, który znajduje odzwierciedlenie w np. sztuce. Ale nie można powiedzieć, że wszyscy Czesi jak jeden mąż wcinają knedliczki z piwem i mają abstrakcyjne poczucie humoru (...a każdy pijak to złodziej;) ) itd. Niemniej, są miejsca i ludzie, w których/z którymi czujemy się lepiej i wydaje się, że jest to związane z ową"mentalnością" i podejściem (wątek muzyczny - dlaczego brytyjczycy dominują?) - dlatego (chyba) Szczygieł opisuje Czechów w taki sposób.
Zresztą, nie napisał książki historycznej - wybrał parę życiorysów, by nakreślić pewne sytuacje, zdarzenia, które składały się na ówczesną atmosferę. Poza tym: czy Czesi z Gottlandu są homogeniczni? Muszę powtórzyć.
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4510
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #84 dnia: Sierpień 07, 2012, 04:06:13 pm »
Cytuj
.za każdym razem jak zatrzymywałam na publiczności, to machała flagami - pomyślałam, że chyba jakiś wiec przedwyborczy;)
Sama młodzież. Znająca teksty.
Cytuj
o ile nie łatkują go tendencyjnie i przesadnie.
To nieuniknione. :)
Cytuj
Co do homogeniczności Czechów - zresztą chyba dotyczy to każdego narodu - to lekkie uproszczenie. Zahaczające o stereotypy. Te wszystkie "ż" - są pewnym wyróżnikiem, który znajduje odzwierciedlenie w np. sztuce. Ale nie można powiedzieć, że wszyscy Czesi jak jeden mąż wcinają knedliczki z piwem i mają abstrakcyjne poczucie humoru (...a każdy pijak to złodziej;) ) itd. Niemniej, są miejsca i ludzie, w których/z którymi czujemy się lepiej i wydaje się, że jest to związane z ową"mentalnością" i podejściem (wątek muzyczny - dlaczego brytyjczycy dominują?) - dlatego (chyba) Szczygieł opisuje Czechów w taki sposób.
Zresztą, nie napisał książki historycznej - wybrał parę życiorysów, by nakreślić pewne sytuacje, zdarzenia, które składały się na ówczesną atmosferę. Poza tym: czy Czesi z Gottlandu są homogeniczni? Muszę powtórzyć.
Jasne, nie ma pełnej homogeniczności. Są za to stereotypy.
Przecież nie mam pretensji do Szczygła. Bardzo lubię jego pisanie. Zresztą, trudno na podstawie jednej książki (czy nawet czech) cokolwiek uogólniać.
Mam tylko wrażenie, że coś przegapił.
Albo, nie pasowało do koncepcji.
Albo, sprawa jest świeża.
A ten stereotyp: niereligijni, niebohaterscy, niehistoryczni, niepatetyczni. I skutki tych nie. Racjonalni, sprytni z pochylonym karkiem, nabijający się ze wszystkiego. W tym z własnego  państwa i historii. Cynicznie bezradni wobec śmierci.
Może tak było.
 Fenomen popularności Landy, każe zastanowić się, czy następne pokolenie nie dokona jakiejś zwrotki (choćby na złość rodzicom, jak to młodzież). Facet chyba trafił w utajone i głęboko schowane kompleksy.
Wycięto im 300 lat (z białą górką) historii. Tak naprawdę, ten naród dopiero zaczyna budować swą historię. Szuka punktów zaczepienia. I Landa im je daje. Tak mi się tylko oczywiście zdaje.
Ciekawe, czy ta ścieżka to schemat, jak nasz.
Inna sprawa, że mu lekko odbiło. Ale wszystkim, tak popularnym, odbija. Jedni idą w charytatywność, inni ratowanie przyrody, wielorybów, jeszcze inni... :)
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7767
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #85 dnia: Sierpień 07, 2012, 06:14:26 pm »
http://forum.lem.pl/index.php?topic=920.msg45949#msg45949
Myślę, że, zaczynając od powyższego, ze trzydzieści ostatnich postów należałoby przenieść do muzyki, ogórów lub co komu podchodzi - lecz nie powinno to tkwić w stanie wojennym.
Za dużo i za długo na boku (OT).
VOSM
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4510
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #86 dnia: Sierpień 07, 2012, 08:16:54 pm »
Cytuj
maziek

    Global Moderator
    God Member
    *****
Re: Stan wojenny i okolice
« Reply #62 on: July 31, 2012, 06:42:24 PM »
Czyszczygły, haha... No trudno mówić, żem się zaszczygnął do klubu, bo w zasadzie tylko to jedno jego szczygłem prócz kilku drobniejszych kawałków, więc co najwyżej mogę drzwi otwierać ;) szczygłom, te, klubowiczom, ale chciałem, o ile ktoś chętny podyskutować o wyłaniającej się z tej książki zasadniczej różnicy pomiędzy reżimami CSRS a PRL.
Maziek zaczął :)
Też wołam, żeby oddzielny wątek założył i poprzenosił. Ale udaje Greka.
Chyba trzeba poczekać, aż skończy te swoje wielkie greckie wakacje. Toć był tam już.
Wraca na miejsce zbrodni?
A sam wołał: Akkropol okkradli, czy inne Delfy...spryciarz.
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7767
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #87 dnia: Sierpień 07, 2012, 09:23:39 pm »
Co robimy z Maźkiem?
Lynch? Lynx? Lunch? A może link? albo linka (czytaj: sznurek, lepiej: Sznur; nie mylić ze Sznukiem!)
VOSM
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4552
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #88 dnia: Sierpień 09, 2012, 04:32:54 pm »
Cytuj
Przecież nie mam pretensji do Szczygła. Bardzo lubię jego pisanie. Zresztą, trudno na podstawie jednej książki (czy nawet czech) cokolwiek uogólniać.
Mam tylko wrażenie, że coś przegapił.
Albo, nie pasowało do koncepcji.
Albo, sprawa jest świeża.
A ten stereotyp: niereligijni, niebohaterscy, niehistoryczni, niepatetyczni. I skutki tych nie. Racjonalni, sprytni z pochylonym karkiem, nabijający się ze wszystkiego. W tym z własnego  państwa i historii. Cynicznie bezradni wobec śmierci.
Może tak było.
Nieno...o pretensjach nikt nie mówił:) W sumie tak można streścić Szczygła.
Zastanawiam się tylko nad: niereligijni, niehistoryczni.
Pytanie czy mówimy o Czechach czy Czechosłowacji? Chociaż...w tej drugiej - połowę ludności stanowili właśnie Czesi.
Niereligijni - to raczej fakt, niż stereotyp. Ze wz. na znacznie mniejsze znaczenie i niechęć (Biała Góra i losy?) do kościóła katolickiego w Czechosłowacji (z różnym regionalnym rozkładem). W tym rozumieniu: niereligijni -w porównaniu do typu polskiego.
W spisie z 2001 czy 2002 roku...w Czechach...jako ateiści (niereligijni) deklaruje się około 60% społeczeństwa, kiedy w Polsce 89% to mniemani katolicy, a niereligijni to podobno tylko około 5 % społeczeństwa.
Tutaj trochę nowsze...tja... dane - ze spisu 2011:
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/wiecej-wyznawcow-jedi-niz-romow,194222.html

Niehistoryczność - ciągle (słusznie, bo jeden z najważniejszych punktów w czeskiej historii) wspominasz o Białej Górze - może nie: niehistoryczność, ale brak ciągłości (Polska też, ale zupełnie inaczej - przeszła ten brak), który na pewno odbił się na kulturze ( np. wpływy).

Czy z tych dwóch "nie" można wysnuć wnioski o różnicach w podejściu do "ż"? Czy religijność narzucała pewne uporządkowanie i sztywność, kiedy brak (czy jej znacznie mniejsze znaczenie i brak własnego państwa) prowadził do większej abstrakcji i cynizmu wobec doczesności?

Oczywiście - Polska kraj katolicki - dyskusyjne w praktyce - niemniej, pewne postawy są ukształtowane, rozpowszechnione, przekazywane i kodowane ( się z Amberem i krzyżem wpisałeś;) ). Silne związanie historii z religią narzuca pewne schematy myślenia i niejako krępuje, usztywnia - w sytuacjach ekstremalnych prowadzi do dodatkowych konfliktów wewnętrznych. Może się mylę.
Powtarzam sobie Zniewolony umysł - Miłosz pisze o wspólnych fluidach w Warszawie i Pradze. Każdy do swojej tezy:) 
Dlatego: albo, nie pasowało do koncepcji.

Znalazłąm taką książkę: http://www.naukowa.pl/Tania-ksiazka,246kt/,224816ks
Może ona rzuciłaby promyk - z opisu:
Zasadnicze pytanie, na które szukano odpowiedzi dotyczy podobieństw i różnic między systemem stalinowskim realizowanym w Czechosłowacji i w Polsce w latach 1948-1956. Stwierdzono, że różnice występowały w sposobie ukształtowania systemu, a później wychodzenia z niego, natomiast sama realizacja była niemal identyczna we wszystkich tych dziedzinach, o których rządzący mogli decydować zwłaszcza w polityce gospodarczej, kulturalnej, działaniu instytucji państwa i partii. Różnice, w sumie niewielkie, pojawiały się w kwestiach, na które nie mieli wpływu, lub mieli tylko pośrednio, przede wszystkim takich jak: skład narodowy społeczeństw, opór społeczny, postawy duchowieństwa, kompetencje i jakość pracy aparatu partyjnego, państwowego i gospodarczego. Różnice wynikały też z uwarunkowań historycznych i ze zróżnicowanej początkowo polityki ZSRR wobec obu państw. Od 1948 r. do 1953 r. uległy one zmniejszeniu. Od 1954 r. zaczęły ponownie narastać, szczególnie w dziedzinach takich jak działalność aparatów przemocy, kultura i sposób działania kierownictwa partyjnego, które w Polsce podzieliło się na grupy o różnych koncepcjach, podczas gdy w Czechosłowacji pozostało jednolite.
Pojawia się: opór, duchowieństwo, historia.

P.S. Pewnie - przenieść - gdzieś:)
« Ostatnia zmiana: Sierpień 09, 2012, 04:34:57 pm wysłana przez olkapolka »
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4510
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #89 dnia: Sierpień 09, 2012, 07:40:25 pm »
A to ci Maziek - pogadać se chciał. I gada...jak najęty wprost. :)
Tak to jest z tymi spisami. Wśród moich znajomych, najciętsi ateiści, figurują jako katolicy w takich zestawianiach.
Ot, biurokracja. Formalnie są.
Na czuja, daję u nas 50%, może z lekką górką.
 Reszta - figuranci. Niezainteresowani tematem. Ktoś ich, kiedyś zapisał + tradycja (śluby, pogrzeby etc.)
Ten linkowany  przez Ciebie artykuł ciekawy. Nawet bardzo.
 Połowa odmówiła odpowiedzi na pytanie o wyznanie.
Dlaczego?
Czyli te dane są z 50% czyli z 5 milionów. W tym 2 miliony coś religijnego deklarują. 3 nie.
2 z 5 - nieco poniżej  50%.
Moje podejrzenie, że coś u nich kipi pod pokrywką. Może właśnie w tej milczącej połówce?
Do tej historyczności (ja cały czas o Czechach, Słowaki to nieco inny temat) taki kamyczek, akurat z Pascala Niekucharskiego.
Język czeski był prawie na wymarciu w końcu XVIII wieku, na skutek ciągłej germanizacji. Dopiero wówczas spisano jego gramatykę, a dla odtworzenia brakujących słów sięgano między innymi do staropolskiego.
   Dziś bardzo dba się o jego czystość. Wiele słów międzynarodowych ma wymyślone swoje czeskie odpowiedniki, np. komputer - počitač. Jednak tak jak czeski jest dla nas śmieszny, tak samo polski jest śmieszny dla Czechów. Przyczyna tkwi m.in. w tym, że jest wiele podobnych słów w obu językach, które mają zupełnie inne znaczenie.
   Żywioł czeski zachował się w przeszłości wśród uboższych warstw społeczeństwa. Kultura czeska, w przeciwieństwie do polskiej, nie miała nigdy charakteru szlacheckiego. Dotyczy to przede wszystkim klasyki literatury, ale widoczne jest nawet dziś w życiu codziennym.

Może w tym wytłuszczeniu pijes pogrzebion?
Co do reżimu.
Tu różnic nie widzę. Przynajmniej w dobie stalinowskiej. Przyszedł z zewnątrz i nie było dyskusji. Na tym polegał stalinizm. Kopiować radzieckie - co do śrubki. Bo to najlepsze - z definicji.
Kto myślał o "narodowych drogach do s", lądował w piachu (Slansky, Rajk). Przy maksimum farta, tylko w ciupie (Gomułka). Jak rozumiem, Maźkowi chodzi o percepcję tego systemu przez... ludzi (publiczność, skoro w poetyce teatru).
Tu rzeczywiście mogło być inaczej. I w tym wypadku wytłuszczenie może być tropem. Kultura chłopska jest z istoty poddańcza.
Cytuj
Od 1954 r. zaczęły ponownie narastać, szczególnie w dziedzinach takich jak działalność aparatów przemocy, kultura i sposób działania kierownictwa partyjnego, które w Polsce podzieliło się na grupy o różnych koncepcjach, podczas gdy w Czechosłowacji pozostało jednolite.
Niby tak ale...Nie do końca tak.  :)
Ten podział się pojawił, tylko później. W 1967. Dopiero wtedy nastąpiła destalinizacja. Co ciekawe, ów podział pokrywał się mocno z narodowością.  Tzw reformatorskie skrzydło, późniejsi autorzy "praskiej wiosny", to prawie wszyscy - Słowacy. Więc faktycznie, ciCzesi, jacyś inni.
Jak pisałem... u nich wszystko później :).
Taka ostrożna przezorność (albo odwrotnie oczywiście), to też chłopska cecha.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 09, 2012, 07:55:34 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią