Autor Wątek: Q (było: "Forumowe spotkanie) - wydzielony wątek  (Przeczytany 15977 razy)

HokoPoko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2377
    • Zobacz profil
Re: Forumowe spotkanie
« Odpowiedź #15 dnia: Listopad 05, 2008, 05:41:47 pm »
Kurde, Q, startuję właśnie z pewną stroną, na której wartałoby zrobić trochę ruchu i tak mi przyszło do głowy, że byś się nadał - a przy okazji forum by się odciążyło. Tylko nie wiem, czy czasem całej reszty nie wystraszysz  ;D

A tak na marginesie - czym Ty się zajmujesz, że masz czas na wszystkie wątki odpowiadać? Ja ostatnio nawet nie mam kiedy tu dobrze poczytać.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9885
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Forumowe spotkanie
« Odpowiedź #16 dnia: Listopad 05, 2008, 05:47:46 pm »
A tak na marginesie - czym Ty się zajmujesz, że masz czas na wszystkie wątki odpowiadać? Ja ostatnio nawet nie mam kiedy tu dobrze poczytać.

Kiedy wchodziłem na Forum to giełdą (co oznaczało, że i tak siedziałem przy kompie non stop), potem gdy przeraziły mnie pikujące indeksy - niczym. Potem popracowałem sobie w "Agorze" (dyżury redakcyjne dają czas na sporo zajęć), teraz znów nic (nie licząc zajęć dorywczych dla zabicia nudy), ale (choć śmierć głodowa mi nie grozi) przymierzam się do założenia działalności gosp. - niewykluczone, że z braku czasu odpoczniemy wtedy nieco od siebie.

A kwestię rozruszania strony możemy omówić drogą PM ;)

ps. a w sumie to przykro mi z powodu Terminusa, bo nie pisałem się wcale na wrednego lepniaka co przyzwoitym robotom zabawę psuje, zaś najbardziej mi żal Evangelosa i jego arcyzacnej inicjatywy (do wystąpienia z którą sam go drogą prywatną przekonywałem, bo się wahał był)
« Ostatnia zmiana: Listopad 05, 2008, 06:26:19 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

ANIEL-a

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 701
  • a może tak pomóc dzieciakom? kliknij ikonkę IE ;)
    • Zobacz profil
Re: Forumowe spotkanie
« Odpowiedź #17 dnia: Listopad 05, 2008, 06:43:23 pm »
To ja się wtrącę i poprę kolegów - Q ja też uważam, że przeginasz. Denerwuje mnie Twoje nawiązywanie w każdym albo prawie każdym wątku do ST i to jeszcze obrazkowe, denerwuje mnie wrzucanie obszernych i zwykle kiczowatych fragmentów książek, denerwują mnie obrazki ilustrujące co druga wypowiedź, denerwuje mnie, kiedy wchodzę na forum i doprawdy WSZYSTKIE wątki (poza jednym z kłódką) mają jako "last reply" - Q. Denerwuję mnie, kiedy wrzucasz odwołanie do wiersza w dyskusji o ekonomii i twierdzisz, że to jest wypowiedź na temat. Bo Tobie się akurat skojarzyło. Mamy wolność wypowiedzi, ale nie KAŻDE skojarzenie jest wiekopomne. Denerwuje mnie to wszystko nie dlatego, że to są Twoje posty/obrazki/cokolwiek, tylko dlatego, że powodują, że gubię wątek dyskusji, zwłaszcza jeśli nie jestem na forum codziennie. Jeżeli ktoś nie cytuje tekstu, na który odpowiada albo nie cytuje go w całości, a pomiędzy pytaniem a odpowiedzią pojawiają się liczne efekty Twojej aktywności, to przestaję rozumieć, o czym jest dyskusja. Muszę wracać do poprzednich stron, szukać o co chodziło... Oczywiście, jakoś sobie radzę, ale jest to denerwujące.

Tak, każdemu z nas zdarza się wrzucić obrazki jako głos w dyskusji. Jeden na - bo ja wiem? - miesiąc powiedzmy. A nie co najmniej ze 3 na tydzień... Tak, każdemu zdarzają się  offtopy, żarty i inne takie, ale nie są nagminne. Niespecjalnie mnie obchodzi co dzieje się na forum ST, jeżeli lubicie tam mieć bałagan i nabijacie sobie statystyki, to wasz problem. Tutaj nie liczy się ilość, ale jakość wypowiedzi.

Powiedzmy, że taki masz styl i idąc tropem dzi mam cierpliwość wobec tego, czego nie mogę zmienić. Ale odpowiadanie na zarzuty hasłami: "nie lubisz mnie, bo cię pokonałem w dyskusji" jest naprawdę poniżej pewnego poziomu (już abstrahując od tego, czy Cetarian czuł się pokonany). I obrażanie się o stare powiedzonko, które mi się też nasunęło - przecież nikt Ci nie zarzuca alkoholizmu, chodzi nam tylko o wskazanie pewnego wzorca postępowania. Przenośne. A jeżeli naprawdę tego nie zrozumiałeś, no to rzeczywiście wszyscy mamy problem.

Nie chciałabym, żebyś poczuł się obrażony i wyrzucany, ale przyjęłabym z radością zmniejszenie Twojej aktywności - zwłaszcza w części obrazkowo/cytatowej.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9885
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Forumowe spotkanie
« Odpowiedź #18 dnia: Listopad 05, 2008, 07:18:48 pm »
ANIEL-u, przeczytawszy Twoją odpowiedź widzę potwierdzenie tego co mówiłem do dzi nt. różnic estetycznych.

Wy (zakładam, że forumowa większośc) lubicie raczej małomówność, ja jestem z natury gadułą. Wy żywicie do kiczu zimną pogardę, ja umiem w kiczu wyłuskać jakąś perełkę, albo użyć kawałka kiczu jako ilustracji do nie-kiczowatej tezy (lub pokazania, że dana sprawę juz ktoś kiedyś madrzej czy głupiej analizował). (Mam nadzieję, że zgodzisz się jednak ze mną, że w SF kicz formy nie zawsze idzie w parze z kiczem treści.) itd.itp. Jednak to pewnie nie budziło by aż takich zastrzeżeń, gdyby nie...

druga (chyba istotniejsza) róznica ilościowa, po prostu (tak się złożyło, bez mojej winy ani zasługi), że mam probably więcej wolnego czasu niż większość z Was co idzie w parze z możliwościami większej aktywności... Naprawdę na tyle (naogół ;)) lubię z Wami pisać (i Was czytać), że pisząc każdą ze swoich (mądrych czy głupich) wypowiezi mam Was nadzieję wciągnąć w dyskusję dzięki której miło spędzę czas. Nie jest to z mojej strony ani złośliwe zalewanie Forum zwałami liter, ani akt sabotażu przeciw Moderacji, ani chęć zwrócenia na siebie uwagi czy "zagarnięcia" Forum dla siebie, bo przecie zauroczyło mnie ono wtedy, gdy na nim wszyscy dobrze się bawili, a dyskusje kwitły w najlepsze (np. "wczesnego Terminusa" czytam z niekłamana przyjemnością). Miałem nadzieję przywrócić ducha tej zabawy, a osiągnąłem efekt wręcz odwrotny. Wierz mi, nieintencjonalnie...

Cóż mi zatem pozostaje? Jak mówiłem postaram się ograniczyć aktywność, by zwolnić do Waszego tempa (choć i tak starałem się pisać - dziwnie zabrzmi - w sposób mocno samoograniczający: np. nie wracać na siłę do danej dyskusji, jeśli nikt wątku nie tykał; nie liczę tu wątków starych, które uznałem za godne przypomnienia; gdybym pisał wedle swych możliwości prawdopodobnie pisałbym ze 3 - lub więcej - razy tyle).

ps. a akurat z wierszem to się czepiasz - zawierał fundamentalne pytanie o etyczną podstawę istnienia państwa :P
« Ostatnia zmiana: Listopad 05, 2008, 07:27:34 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

lilijna

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 312
    • Zobacz profil
Re: Forumowe spotkanie
« Odpowiedź #19 dnia: Listopad 05, 2008, 08:46:10 pm »
Q, wypowiadający się wyżej mają rację. Niedosyt bywa lepszy od przesytu. Nie chodzi przy tym o Twoją osobę, ale o Twoją aktywność, więc z pewnością nie jest to powód do obrażania się, albo do upartego bronienia swoich racji. Przegadać można każdego. Tworzymy tutaj na Forum społeczność, której ma być ze sobą dobrze i jeśli komuś coś nie odpowiada, mówi o tym. A po przeczytaniu Twojej wypowiedzi, w której stwierdzasz, że postarasz się ograniczyć aktywność, sprawę uznałabym za zamkniętą i niewartą dalszej dyskusji. Piszę to z całą dla Twojej osoby sympatią.

Terminus

  • Gość
Re: Q (było: "Forumowe spotkanie) - wydzielony wątek
« Odpowiedź #20 dnia: Listopad 05, 2008, 08:56:35 pm »
Jeśli chodzi o wczesnego Terminusa... - Wczesny Terminus może by się i cieszył dłużej z obecności Q.
... późny Terminus zaś pieprznął by Q bana na ip, a nawet na całe jego miasto, gdyby tylko mógł.
Ale nie może.


Najbardziej smieszy mnie to, jak skrzat przywalił Q w "Kolekcji...".
Przecież fakt, iż skrzat wysłał PM-a do Q a nie do kogokolwiek innego świadczy dobitnie,
że to własnie Q winny jest floodingu tego wątku (a i całego forum, co skrzata z wiadomych względów tak bardzo nie interesuje).
I co? Jakie są konsekwencje tego PM-a od skrzata do Q?
Ha!
Q od razu zaprzestał procederu w rzeczonym wątku i podwinął ogon.
Interpretuję to tak: skrzat się odezwał => Q posłuchał. Natomiast gdy my się odzywamy, Q reaguje jak zwykle.
To chyba jasne, dlaczego; przecież skrzat to Wojciech Zemek, sekretarz (były) Lema. A my? My jesteśmy nikim, tylko
nickami, lemowskimi fantomami, które czytają posty Q. Po cóż się przed nami korzyć, zatańczymy, jak nam Q zagra i tak...

Hm, jest oczywiście jeszcze jedna opcja, ale o tym potem. Zostawmy niespodzianki na czas Świąt.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9885
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Q (było: "Forumowe spotkanie) - wydzielony wątek
« Odpowiedź #21 dnia: Listopad 05, 2008, 09:16:02 pm »
Lil. sprawę faktycznie uważam, za niebyłą. I nie bronię swoich racji - pytano mnie to odpisałem, gwoli wyjaśnienia.

Term - nic do Ciebie nie mam (i wbrew pozorom ciekaw jestem kim jesteś IRL) więc nie baw się w kopanie kogoś kto z Tobą ani z nikim innym walki toczyć nie zamierza (vide to co powyżej sążniście powypisywałem), bo to nie w Twoim stylu.

(BTW. różnica jest jedna - skrzat uprzejmie poprosił, bez napastliwego tonu, choć jako gospodarz mógł i na przysłowiowy pysk wywalić. Ty wolisz być "wielki".)

Z mojej strony to wszystko, Ty pisz i rób co chcesz (nie trać w tym jednak klasy, za którą Cie ceniłem, gdy byłem tylko czytelnikiem Forum).

Pozdrawiam.
« Ostatnia zmiana: Listopad 06, 2008, 11:10:34 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2215
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Re: Q (było: "Forumowe spotkanie) - wydzielony wątek
« Odpowiedź #22 dnia: Listopad 06, 2008, 03:16:01 am »
Proponuje kolege Q przeniesc do sekcji gimnastycznej :)

skrzat

  • YaBB Administrator
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 355
  • I love YaBB 1G - SP1!
    • Zobacz profil
Re: Q (było: "Forumowe spotkanie) - wydzielony wątek
« Odpowiedź #23 dnia: Listopad 06, 2008, 01:08:48 pm »
Pomimo tego, że raczej rzadko się wypowiadam, bardzo uważnie śledzę wszystkie wątki na forum. Nie da się ukryć, że pojawienie się Q drastycznie obniżyło merytoryczny poziom i zakres dyskusji. Sytuację, w której zabierał on głos we wszystkich bez wyjątku wątkach, traktowałem jako patologię, uważałem jednak, że Forumowicze powinni rozwiązać ten problem we własnym zakresie.

Obietnicę ograniczenia aktywności ze strony Q przyjmuję z ulgą i nadzieją, że forum odzyska swój dawny klimat i blask. Mam również wrażenie, że gdyby tylko Q bardziej postawił na Q(uality), a nie Q(uantity) swoich postówi, okazałoby się, że ma wiele ciekawego do powiedzenia.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9885
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Q (było: "Forumowe spotkanie) - wydzielony wątek
« Odpowiedź #24 dnia: Listopad 06, 2008, 02:05:26 pm »
Dziękuję skrzacie, Twoja opinia jako ex-sekretarza Sam-Wiesz-Kogo, jest dla mnie wiążąca. (I to bynajmniej nie z przyczyn jakie sugerował Terminus. A po prostu dlatego, że tyś tu gospodarz,)

Będzie tak jak mówisz. Choć przyznaję, że będzie mnie czasem klawiatura świerzbieć ;).

Pozdrawiam.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Evangelos

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 639
  • Mistyk! Wierzy, ze istnieje.
    • Zobacz profil
Re: Q (było: "Forumowe spotkanie) - wydzielony wątek
« Odpowiedź #25 dnia: Listopad 07, 2008, 03:27:24 pm »
Mysle, ze Q nie mial nigdy zlych intencji, a po prostu taki styl pisania. Zdarzalo mi sie przelatywac niektore Qowe posty (najbardziej filmowe z plakatami na cala strone) scrollem, ale zaakceptowalem to komentowanie wszystkiego i zalu nie mam do Q na pewno. Wrecz przeciwnie, bo cenie sobie Jego posty dyskursywne i uwazam, ze ma wiele ciekawego do powiedzenia oraz jest oczytany.
Dobrze, ze sytuacja osiagnela kompromis, elegancko podsumowal sprawe Skrzat. Przykro troche tylko, ze niektorzy bawia sie w personalne zlosliwosci, w mojej opinii niepotrzebne i nieeleganckie zwlaszcza, ze Q nie jest zlem wcielonym, ktore trzeba zwalczac, tylko gadula. A najbardziej mi sie nie chce wierzyc, ze Terminus moze nie zjawic sie na spotkaniu, bo ktos inny tam bedzie...
« Ostatnia zmiana: Listopad 07, 2008, 03:33:44 pm wysłana przez Evangelos »

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10842
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Q (było: "Forumowe spotkanie) - wydzielony wątek
« Odpowiedź #26 dnia: Listopad 07, 2008, 09:55:47 pm »
... późny Terminus zaś pieprznął by Q bana na ip, a nawet na całe jego miasto, gdyby tylko mógł.
Ale nie może.
Jakże to, na przywłóczyny kondensatorowe - nie może?! (z ciekawości, nie żeby zaraz pieprznąć...)
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Luca

  • Juror
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 143
  • Odi profanum vulgus et arceo.
    • Zobacz profil
Re: Q (było: "Forumowe spotkanie) - wydzielony wątek
« Odpowiedź #27 dnia: Listopad 07, 2008, 11:01:28 pm »
Nadal wchodzę na forum dosyć często. Na własne wypowiedzi nie mam już jednak takiej ochoty, a powodem jest głównie Q i odmieniony przez niego klimat tego forum. Żaden temat i żaden post nie może pozostać bez jego wypowiedzi. Czy wprowadza ona cokolwiek do tematu, czy też sprawia wrażenie raczej dowolnego skojarzenia z wyżej zamieszczoną treścią - musi nastąpić.

Początkowo broniłem Q między innymi przed gniewem Terminusa, bo miałem wrażenie, że nieco ponoszą go emocje, a poza tym wolność wypowiedzi to taki piękny ideał... Teraz nie jestem taki pewien czy dobrze czyniłem...

@Cetarian
Błagam, tylko nie Lucy ;-)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9885
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Q (było: "Forumowe spotkanie) - wydzielony wątek
« Odpowiedź #28 dnia: Listopad 07, 2008, 11:06:32 pm »
Luca, z całym szacunkiem to teraz wstecz działasz (w przeciwieństwie do prawa), bo moją deklarację powyżej - i jej dzisiejsze efekty (wypowiedzi sążniste i tylko w paru wątkach, nie chwalęcy) chyba widziałeś ;).
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

HokoPoko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2377
    • Zobacz profil
Re: Q (było: "Forumowe spotkanie) - wydzielony wątek
« Odpowiedź #29 dnia: Listopad 08, 2008, 04:22:28 pm »
... późny Terminus zaś pieprznął by Q bana na ip, a nawet na całe jego miasto, gdyby tylko mógł.
Ale nie może.
Jakże to, na przywłóczyny kondensatorowe - nie może?! (z ciekawości, nie żeby zaraz pieprznąć...)

Na banowanie miast jest chyba jakiś paragraf...  ::) Jakby Ci kto przez takiego Q chciał Chełm zbanować, to co byś powiedział?