Autor Wątek: www.atvn.pl - wykłady w internecie  (Przeczytany 10747 razy)

Terminus

  • Gość
Re: www.atvn.pl - wykłady w internecie
« Odpowiedź #30 dnia: Wrzesień 25, 2007, 06:51:29 pm »
Że zacytuję dzi, "nie chce mi się tego czytać"  :P

Q

  • Gość
Re: www.atvn.pl - wykłady w internecie
« Odpowiedź #31 dnia: Wrzesień 25, 2007, 07:34:18 pm »
To ja se pozwolę ab ovo wrócić

Cytuj
mogę z czystym sumieniem polecić następujące wykłady:
Przyczyny i następstwa awarii reaktora w Czarnobylu - 6-częściowy, moim zdaniem skutecznie odczarowujący energetykę jądrową z otaczającego ją irracjonalnego odium powstałego w wyniku tytułowej awarii.
Czy Polskę stać na rezygnację z energetyki jądrowej? - 2-częściowy, również bardzo ciekawy...

O ile nad tezami doktora Jonesa się pastwiłem o tyle faktycznie te dwa wykłady są znakomite i faktycznie "odczarowują". Choć ja tam, jak sądzę podobnie do większości Forumowiczów, się nijakich atomów nie bojam (przynajmniej odkąd wiem z grubsza jak działa reaktor).

Swoją drogą, skoro o irracjonalnym odium mowa trzeba zauważyć, że pojawiło się ono chyba dopiero na fali lęków zimnowojennych, wcześniej był krótki moment zachłyśnięcia atomistyką, kiedy to nie tylko pisarze SF fantazjowali np. o stosach atomowych mieszczących sie w latarni ulicznej czy w klamrze od paska - świadectwem tej epoki pozostały np. powieść "Ludzie Ery Atomowej" (sam tytuł jest signum temporis) Romana Gajdy czy niektóre opowiadania Borunia i Trepki u nas; zaś pewne fragmenty trylogii "Fundacja" Asimova w USA. A także np. artykuły z ówczesnych gazet (zostały mi się po rodzinie) czy  teksty ze słynnej wtedy popularnonaukowej ksiazki "Kto, kiedy, dlaczego".

Oczywiście mnóstwo było w tym przesady i hurraoptymizmu, a także wishful thinking (obawiam się zresztą chwialami czy zachwyt niektórych prerspektywami biotechnologii czy raczkującej nanotechnologii nie okaże się równie przedwczesny, a optymizm "Diaspory" równie bezzasadny co optymizm "Obłoku Magellana").

Z dwojga złego jednak, postawa dziecinnego zachwytu faktem, że "te uczone, panie, to już umio i taki maluśki atom rozbić", była lepsza od zabobonnego strachu przed "atomami" który nastał potem.

Q

  • Gość
Re: www.atvn.pl - wykłady w internecie
« Odpowiedź #32 dnia: Wrzesień 29, 2007, 08:47:51 am »
Kolejne znalezisko mojej kobity (pochodzące ze strony "Rzeczypospolitej"), a'propos ewolucji człowieka:

Cytuj
BIOLOGIA
[size=14]Tasowanie genów, czyli czym się różnimy[/size]

Genetyczne zróżnicowanie między poszczególnymi ludźmi jest dużo większe, niż dotąd uważali naukowcy. U jednych może brakować całych fragmentów DNA, podczas gdy u innych pojawiają się dodatkowe kopie genów - wynika z najnowszych badań specjalistów z Yale University

-Poprzednie analizy ludzkiego genomu, opierające się na badaniu mutacji punktowych, szacowały zróżnicowanie między ludźmi na ok. 0,1 proc. Nasze nowe wyniki pokazują, że poziom zróżnicowania jest od dwóch do nawet pięciu razy wyższy - powiedział prof. Michael Snyder z Yale University.

Zespół naukowców z tego uniwersytetu przedstawił efekty analizy DNA dwóch kobiet - jednej pochodzącej z Europy, drugiej z Afryki - na łamach magazynu "Science".

Dotąd genetycy sądzili, że podstawową formą zmian w ludzkim genomie są niewielkie, punktowe mutacje. To tzw. polimorfizmy pojedynczego nukleotydu (w skrócie SNP). Polega on na wymianie pojedynczych "literek" (adeniny, guaniny, cytozyny i tyminy) tworzących łańcuchy DNA.

Mutacje większe, niż sobie wyobrażaliśmy

- Różnice genetyczne tradycyjnie przypisywano tym punktowym mutacjom, zmianom w pojedynczych zasadach w pojedynczych genach - tłumaczy prof. Snyder. - Ale nasze badanie dowodzi, że znacznie większe różnice między ludźmi wynikają z rearanżacji dużych fragmentów DNA. Co najdziwniejsze, te znaczące zmiany genetyczne nie odbijają się w równie dużym stopniu na zdrowiu czy wyglądzie człowieka.

Interesujących wyników dostarczyło porównanie materiału genetycznego dwóch badanych kobiet. -Zaskoczyło nas to, że strukturalne zmiany były znacznie częstsze, niż sądziliśmy i że niektóre warianty są niezwykle stare. Wiele spośród odnalezionych przez nas różnic da się prześledzić aż do czasów, gdy populacja ludzi migrowała z Afryki -podkreśla Jan Korbel z Wydziału Biofizyki Molekularnej i Biochemii Yale University.

Coraz bardziej skomplikowana mapa

Odkrycie amerykańskich naukowców ma znaczenie wykraczające poza samą genetykę. Oznacza, że z powodu dużej zmienności sporych fragmentów naszego DNA trudniej będzie zidentyfikować geny czy grupy genów odpowiedzialne za powstawanie chorób.

- Rezultaty tych badań wpłyną na to, w jaki sposób bada się wady i choroby genetyczne - tłumaczy Alex Eckehart Urban należący do zespołu prof. Snydera. - Wcześniej sądziliśmy, że punktowe mutacje -SNP -są mniej więcej równo rozłożone w DNA człowieka. Ale teraz, gdy poszukujemy genów odpowiedzialnych za różne choroby, musimy wziąć pod uwagę, że strukturalne różnice mogą zamazywać genetyczną mapę, wprowadzając większą odmienność między ludźmi - mówi Urban.

Naukowcom udało się też zlokalizować specyficzne miejsca w ludzkim DNA (nazywają je hot spotami), w których występują szczególnie duże różnice między ludźmi. - Te regiony mogą nadal podlegać szybkiej ewolucji - twierdzi Korbel. -Są one też związane z niektórymi wadami i chorobami genetycznymi -dodał.

Jak uważają naukowcy, brak dużych fragmentów genów w hot spotach obejmuje m.in. regiony odpowiedzialne za złożone wady genetyczne -na przykład tzw. zespół DiGeorge'a charakteryzujący się m.in. wrodzonymi wadami serca, zaburzeniami rozwoju podniebienia i niedoborem odporności.

Inny hot spot obejmuje regiony odpowiedzialne za tzw. zespół Williamsa. Dotknięci nim ludzie mają charakterystyczne rysy (często określane jako twarz elfa), wrodzone wady serca, upośledzenie umysłowe i... zdolności muzyczne.

Ale nawet u zdrowych ludzi występują mutacje polegające na usunięciu genu lub jego części albo na połączeniu sekwencji dwóch genów. Najdziwniejsze jest to, że dzieje się to bez uszkodzenia funkcji biologicznych komórki, z którymi geny są powiązane - uważają naukowcy z Yale University. Ich zdaniem świadczy to o wyjątkowej elastyczności ludzkiego genomu.

PIOTR KOŚCIELNIAK, na podst. "Science"
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 29, 2007, 08:50:39 am wysłana przez Q »