Autor Wątek: LEM-100. Bibliografia Non-fiction S.Lema  (Przeczytany 52 razy)

lemolog

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 333
  • I love YaBB 1G - SP1!
    • Zobacz profil
LEM-100. Bibliografia Non-fiction S.Lema
« dnia: Wrzesień 19, 2019, 09:24:59 pm »
Do Setnej rocznicy Stanisława Lema składam jego ogólnoświatową bibliografię NON-FICTION.

Część polska zawiera już 2080 rekordów: książki, czasopisma, gazety - czyli monografie, artykuły, wywiady, listy, wypowiedzi...
W tym wątku podzielę się ciekawymi materiałami-anegdotami bibliograficznymi, zadam pytania lub poproszę o pomoc, aby bibliografia w wyniku była jak najbardziej kompletna.

Pytanie I.
Tak więc: czy to nie nasz Stanisław Lem jest autorem artykuła niżej?
Czy w "Tygodniku Powszechnym" byli jacyś autorzy czy pracowniki, którzy mogliby tak pisać i podpisywać (St.L.)?
Przecież Lem znalazł się w Krakowie pod koniec lipca 1945 roku. W poszukiwaniu pracy na początku września mógł znalazć się w redakcji "Tygodnika Powszechnego" i zapytać o pracę. Jako test  jemu mogli powierzyć przygotować artykuł o polakach poza granicami Polski po wojnie, co może i zrobił (czy ktoś inny?)...
St.L, Polonia w Niemczech. - Tygodnik Powszechny (Kraków), 1945, nr 26 (16 września), s.4:
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 20, 2019, 01:06:09 pm wysłana przez lemolog »

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4586
    • Zobacz profil
Odp: LEM-100. Bibliografia Non-fiction S.Lema
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 20, 2019, 05:58:30 pm »
Cytuj
Do Setnej rocznicy Stanisława Lema składam jego ogólnoświatową bibliografię NON-FICTION.
I git!  :D
A ja sobie wymyśliłem, by z tej okazji "wyprodukować" Wysoki Zamek z przypisami, zwłaszcza dotyczącymi opisanych tam osób. I jest to na wyciągniecie ręki, choć na razie nieco "wykładam się" na cioci Hani i Mundku.
No, ale jest jeszcze trochę czasu.  :)
Cytuj
Tak więc: czy to nie nasz Stanisław Lem jest autorem artykuła niżej?
Moim zdaniem to bardzo prawdopodobne. Oczywiście metodą eliminacji, bo dowodu wprost chyba nie będzie.
Cytuj
Czy w "Tygodniku Powszechnym" byli jacyś autorzy czy pracowniki, którzy mogliby tak pisać i podpisywać (St.L.)?
Jedyny Stanisław, który się w tym kręgu wtedy kręci to Stanisław Stomma. Ale to nie "L".
 Innych Stanisławów brak. To główny argument.
Cytuj
Przecież Lem znalazł się w Krakowie pod koniec lipca 1945 roku. W poszukiwaniu pracy na początku września mógł znalazć się w redakcji "Tygodnika Powszechnego" i zapytać o pracę. Jako test  jemu mogli powierzyć przygotować artykuł o polakach poza granicami Polski po wojnie, co może i zrobił (czy ktoś inny?)...
Mógł, zwłaszcza, że rodzina była wtedy w dużej biedzie i każdy grosz się liczył (wszak Stanisław rozważał nawet robotę spawacza). Poza wprawką pisarską, taki zlecony artykuł mógł być formą doraźnej pomocy finansowej (Zofia S-M "matkowała" pisarzowi). W końcu to zwykła kompilacja z polskiej prasy wydawanej na Zachodzie. Trudno mi coś orzec o stylu, czy on lemowy? Powiedziałbym, że nie ma przeciwwskazań, ale jakichś specjalnych cech nie wyłapałem.
Natomiast już rok później Lem wydaje w TP pierwsze regularne opowiadanie. Zatem nic dziwnego chyba, że coś tam by skrobnął wcześniej?
• Stanisław Lem debiutuje opowiadaniem „Obcy” (nr 43). Helena Blumówna recenzuje „Wystawę Młodych Plastyków”. Tekstowi towarzyszy reprodukcja „Koników” Jaremianki, która wzbudzi zastrzeżenia w Kurii (nr 44, 3 listopada).
http://www.tygodnik.com.pl/redakcja/kalendarium/45-55.html

Rozumiem, że przeglądasz kolejne wydania? Może jest więcej takich sygnatur St. L. przed X-46?
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 20, 2019, 06:01:01 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9959
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: LEM-100. Bibliografia Non-fiction S.Lema
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 20, 2019, 06:15:39 pm »
Do Setnej rocznicy Stanisława Lema składam jego ogólnoświatową bibliografię NON-FICTION.

A ja sobie wymyśliłem, by z tej okazji "wyprodukować" Wysoki Zamek z przypisami, zwłaszcza dotyczącymi opisanych tam osób.

Kibicuję zatem obu tym zacnym przedsięwzięciom :)

Trudno mi coś orzec o stylu, czy on lemowy? Powiedziałbym, że nie ma przeciwwskazań, ale jakichś specjalnych cech nie wyłapałem.

Mnie się na oko (nie robiłem skanów i nie przepuszczałem w/w tekstu przez analizatory, o których była mowa) wydał kompletnie nie-lemowy, bardzo neutralny (i nawet wypracowaniowy trochę - może autosugestia związana z tym, że czytając pamiętałem o ówczesnym wieku naszego St.L.), ale o niczym to nie świadczy, bo artykuł - ktokolwiek go spłodził - pisany był na zamówienie, co niekoniecznie sprzyja wybuchom stylistycznej inwencji, czy demonstracjom literackiego indywidualizmu (zwł. jeśli w istocie tworzył go chcący dostać robotę stażysta*).

* Lem piszący na starość to co innego... Był już... Lemem ;), mógł sobie pozwolić (ba, nie wypadało Mu pisać mało lemowato ;) ).
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 20, 2019, 06:22:29 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki