Autor Wątek: Poradnia językowa  (Przeczytany 21615 razy)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4397
    • Zobacz profil
Odp: Poradnia językowa
« Odpowiedź #180 dnia: Marzec 30, 2019, 02:23:52 pm »
Cytuj
Kto wie, jesteś przecież niezwykle czujny na złe intencje, o czym dawniej pisałeś. Jak ktoś tam na trufle :)
;D
Otóż, dlatego nie wiedziałem o co Ci chodzi z tym obrażaniem, i pomyślałem że proste skojarzenie kot-miau; pies-hau było "nie na miejscu" choć tam uśmiechałem się szeroko emotikonką.
Cytuj
is closed
closed .. klozet - wpadł pomysł na biznes życia.  8)
"Inteligentny klozet". Deska plus ta reszta co jest milcząco spuszczana...Taki co rejestruje i analizuje każde użycie, zapamiętuje, robi statystyki i w razie potrzeby służy danymi przed wizytą u lekarza. Na pstryknięcie.
Jest coś takiego?
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9552
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Poradnia językowa
« Odpowiedź #181 dnia: Marzec 30, 2019, 05:08:58 pm »
"Inteligentny klozet". Deska plus ta reszta co jest milcząco spuszczana...Taki co rejestruje i analizuje każde użycie, zapamiętuje, robi statystyki i w razie potrzeby służy danymi przed wizytą u lekarza. Na pstryknięcie.
Jest coś takiego?

Jest:
https://www.nbcnews.com/mach/science/here-s-how-smart-toilets-future-could-protect-your-health-ncna961656
Nawet już na handel:
https://s-there.com/
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 514
    • Zobacz profil
Odp: Poradnia językowa
« Odpowiedź #182 dnia: Marzec 30, 2019, 10:08:07 pm »
Cytuj
is closed
closed .. klozet - wpadł pomysł na biznes życia.  8)
"Inteligentny klozet". Deska plus ta reszta co jest milcząco spuszczana...Taki co rejestruje i analizuje każde użycie, zapamiętuje, robi statystyki i w razie potrzeby służy danymi przed wizytą u lekarza. Na pstryknięcie.
Jest coś takiego?

Jest:
https://www.nbcnews.com/mach/science/here-s-how-smart-toilets-future-could-protect-your-health-ncna961656
There’s no doubt that human waste contains lots of clues about our health. Many ailments leave their mark in urine and feces, including diabetes, infections, kidney disease and cancer.
/.../
Berry envisions smart toilets for use in private residences. His dream is an internet-connected toilet that safeguards health by using discreetly placed sensors and artificial intelligence to analyze waste. Such a toilet could detect early signs of disease and help people manage chronic conditions such as diabetes.


Nie jestem pewien, ale wydaje się, Lem pisał o czymś podobnym. O pewnym urządzeniu z przyszłości, zdolnym do automatycznej identyfikacji w fekaliach pojedynczych komórek rakowych.
Gdzie to czytałem? Bij zabij, nie pamiętam. Skleroza. Chyba w Summie? Przewertowałem pobieżnie książkę, ale nie znalazłem. Może gdzie indziej? ::)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9552
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Poradnia językowa
« Odpowiedź #183 dnia: Marzec 31, 2019, 12:56:56 am »
Lem pisał o czymś podobnym. O pewnym urządzeniu z przyszłości, zdolnym do automatycznej identyfikacji w fekaliach pojedynczych komórek rakowych.
Gdzie to czytałem? Bij zabij, nie pamiętam. Skleroza. Chyba w Summie? Przewertowałem pobieżnie książkę, ale nie znalazłem. Może gdzie indziej? ::)

Jeśli mnie pamięć nie myli była o tym wzmianka w jednym z przekrojowych felietonów. (Ale może mylić.)
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4397
    • Zobacz profil
Odp: Poradnia językowa
« Odpowiedź #184 dnia: Kwiecień 06, 2019, 10:57:59 pm »
Cytuj
Taa? A u nas wiosna ruszyła cała naprzód, pełna parą :)
Od tygodnia kwitną forsycje
Tu też.
Śnieg zupełnie stopniał, lodo-śnieżarka nie działa...nie mam czego przerzucać - chyba muszę poprosić o czas. Tak z tydzień, dwa... na nastruganie płatków.
Tylko może to
Cytuj
Nie trzeba przecież grzebać się w archiwach, nie trzeba wyszukiwać ściśle tajnych dokumentów. Wystarczyłoby po prostu trochę pomyśleć.
Racja, ale czasem takie myślenie bez bazy faktograficznej prowadzi na manowce. Lub w las, lub w epicykle  ;)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Epicykl
Tymczasem, raz jeszcze polecę, choćby pierwsze 15 minut faceta, który mieszkał na granicy podczas dyskutowanych zdarzeń - w Wilnie. Ma fotograficzką pamięć, aż czuje się ówczesne powietrze w jego zdaniach.
Opisuje i końcówkę władzy radzieckiej i początek niemieckiej - i nie ma nic nadzwyczajnego, żadnego szykowania się sowietów do wojny, żadnych butów, żadnych samolotów żadnej obrony przeciwlotniczej - rutynka, akurat trwa wywózka do łagrów, przerwana atakiem niemieckim - totalne zaskoczenie. Naprawdę, wystarczy pierwsze kilkanaście minut z tego;
https://www.youtube.com/watch?v=ekNiMDk8LRI
Facet jest wiarygodnym świadkiem zdarzeń. Relacjonuje jak zapamiętał, ot. Plus dodatkowe wstawki z późniejszych badań historycznych w oddzielnych rozdziałkach.
Ni śladu cienia - tej mitycznej szykowanej pono ofensywy. A coś widać by musiało - gdyby było  :)
z for sycją
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 514
    • Zobacz profil
Odp: Poradnia językowa
« Odpowiedź #185 dnia: Kwiecień 23, 2019, 09:36:37 pm »
Racja, ale czasem takie myślenie bez bazy faktograficznej prowadzi na manowce. Lub w las, lub w epicykle  ;)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Epicykl
:)
Święta racja, livie.
...duch nie obciążony solidnymi ołowiankami wiadomości leci, dokąd mu się chce, przeważnie ku nieodpowiedzialnym fikcjom. Najważniejszy jest złoty środek.

Cytuj
Tymczasem, raz jeszcze polecę, choćby pierwsze 15 minut faceta, który mieszkał na granicy podczas dyskutowanych zdarzeń - w Wilnie. Ma fotograficzką pamięć, aż czuje się ówczesne powietrze w jego zdaniach.
Opisuje i końcówkę władzy radzieckiej i początek niemieckiej - i nie ma nic nadzwyczajnego, żadnego szykowania się sowietów do wojny, żadnych butów, żadnych samolotów żadnej obrony przeciwlotniczej - rutynka, akurat trwa wywózka do łagrów, przerwana atakiem niemieckim - totalne zaskoczenie. Naprawdę, wystarczy pierwsze kilkanaście minut z tego;
https://www.youtube.com/watch?v=ekNiMDk8LRI
Facet jest wiarygodnym świadkiem zdarzeń. Relacjonuje jak zapamiętał, ot. Plus dodatkowe wstawki z późniejszych badań historycznych w oddzielnych rozdziałkach.
Ni śladu cienia - tej mitycznej szykowanej pono ofensywy. A coś widać by musiało - gdyby było  :)
Cóż, dziękuję, po troszku podczytuję Mackiewicza. Uszyma ;)
Hm...żadnego szykowania się?
Cytuję tak jak usłyszałem:
...rozbudowę lotniska w Porubanku. Przyjmowano każdego, kto się zgłosił do roboty. Płacono dniówki, bo tempo rozbudowy wzięto było „po stachanowsku”, jak żartowano. I w dzień powszedny, i niedzielami, i w nocy przy reflektorach. (od 3:25)
Imho, rozbudowa lotniska wojskowego w pasie przygranicznym jest niezbitą oznaką szykującego się natarcia. Gdyż dla osiągnięcia sukcesu w ofensywie wojska lądowe koniecznie potrzebują wsparcia powietrznego. Tym bardziej, że Porubanek to bynajmniej nie pojedyńczy przykład. Wzdłuż nowej granicy na terytorium Besarabii, Polski, Białorusi, Litwy, Łotwy, Estonii budowano przed wojną całą sieć lotnisk. Zarówno polowych, jak i wyposażonych w betonowe pasy startowe. I tak samo w trybie przyśpieszonym, w dzień i w nocy.

...ćwiczenia? Jakie tobie ćwiczenia!? Jak dali w samą guszczę! (od 7:55)
O-pa! W samą guszczę – czego? Czasem nie wojsk radzieckich? A co, za przeproszeniem, robiła ta „guszcza” przy samej granicy?

Cytuj
z for sycją
for sycja – for ever :D

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4397
    • Zobacz profil
Odp: Poradnia językowa
« Odpowiedź #186 dnia: Kwiecień 28, 2019, 12:22:57 am »
Cytuj
Najważniejszy jest złoty środek.
Zgodzę się na srebrny mimośrodek.  ;)
Świat nie jest kulisty, życie tym bardziej.
Ot, list tak zasypany, że odgrzebałem teraz dopiero. I to już nie spod zasp śniegu, stopniał, a łach...piasku?
Dobrać, ważne, że odkopałem.
Cytuj
Hm...żadnego szykowania się?
Tak myślałem, że wyjmiesz te lotnisko  ;D   No, niech będzie...budowali w pośpiechu - fakt. Ale to trochę słaby dowód na ofensywę za-trzy-tygodnie. Równie dobrze, na za-rok.
Cytuj
Zarówno polowych, jak i wyposażonych w betonowe pasy startowe. I tak samo w trybie przyśpieszonym, w dzień i w nocy.
Z tym nie polemizuję.
Cytuj
O-pa! W samą guszczę – czego? Czasem nie wojsk radzieckich? A co, za przeproszeniem, robiła ta „guszcza” przy samej granicy?
Wojsko często stoi na granicy, zwłaszcza świeżo podbitego kraju i gdy pachnie kolejną wojną.
Ale czy wydało Ci się te wojsko, wojskiem ofensywnym? Bo mi nie. Co to jest ta guszcza u licha???  ;)
Poza tym przyjemnego poczytywania i z wiosną. A właściwie latem.
 Ostatnio Odessa była tu na ustach wielu ...ale nie wiem, czy gratulować?

Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 514
    • Zobacz profil
Odp: Poradnia językowa
« Odpowiedź #187 dnia: Kwiecień 28, 2019, 09:52:45 pm »
Cytuj
Zgodzę się na srebrny mimośrodek. ;)   
:))
O, znowu mimośrodki. Le sentiment de déjà-vu :)
Niedawno miałem okazję pracować jako stolarz-meblarz-amator. Ileż powkręcałem tych mimośrodów, aż strach przypomnieć :o

Cytuj
Świat nie jest kulisty
No tak, nie jest. On jest hiperkulisty :)
Jeśli wierzyć Einsteinowi i innym wybitnym, nasz dear old wszechświat jest niczym innym, jak czterowymiarową hipersferą. Pełzamy tu po powierzchni hiperkuli jak hipermrówki :)
Ot, proszę, czytadełko na dobranoc:
https://www.filozofiawnauce.pl/files/attachment/marek_demianski_nieprzewidywalny_wszechswiat.pdf

Cytuj
No, niech będzie...budowali w pośpiechu - fakt. Ale to trochę słaby dowód na ofensywę za-trzy-tygodnie. Równie dobrze, na za-rok.
W takim razie, po co taki pośpiech? ;)
Sam w sobie, osobno wzięty, ten dowód jest oczywiście słaby. Ale, moim zdaniem, sęk w tym, że takich drobnych poszlak jest wiele. Nawet bardzo wiele.

Zwyciężców się nie sądzi. Niestety. Niemniej ciekaw jestem, gdyby tak – hipotetycznie, w trybie przypuszczającym – odbył się proces poszlakowy, czy wystarczyłoby dowodów dla orzeczenia sądowego co do agresywnych zamiarów sowietów w roku 41?
A przecież pytanie wydaje się w pewnej mierze zasadniczym. Jeśli, jak Ty piszesz, istniały zamiary na za-rok, czyli na odległą przyszłość, wtedy dzieje Niemców to czystej wody niesprowokowana agresja wobec pokojowo śpiącego ZSRR. Jeżeli natomiast 22 czerwca to odpowiedź na bezpośrednie zagrożenie, wtedy...co innego...

Cytuj
Wojsko często stoi na granicy, zwłaszcza świeżo podbitego kraju i gdy pachnie kolejną wojną.
Hm... O ile wiem, garnizony wojsk okupacyjnych zazwyczaj zostają ulokowane w dużych i małych miastach, pokrywając całe terytorium świeżo podbitego kraju. Wojsko może stać na granicy tylko w dwóch przypadkach: gdy przygotowuje się do obrony albo szykuje się do ofensywy.

Wariant obrony chyba odpada. Beze mnie udowodniono, że Stalin do 22 czerwca nie wierzył w hitlerowską agresję. I po tej dacie też nie wierzył, stąd rozkazy „nie poddawać się prowokacjom”, „nie otwierać ognia”, „nie strącać niemieckich samolotów”.
Mackiewicz też ani jednym słowem nie wspomina o fortyfikacji polowej, o okopach o pełnym profilu, o drucie kolczastym, polach minowych i innych takich niezbędnych w obronie rzeczach.

Więc jeżeli nie obrona, co pozostaje? ;)

Cytuj
Ale czy wydało Ci się te wojsko, wojskiem ofensywnym? Bo mi nie. Co to jest ta guszcza u licha???   ;)
Nie wiem, livie. A jak wyglądała A.Cz. w 45? Taka sama guszcza jak w 41, tłumy świeżo rekrutowanych, kompletnie niewyszkolonych żołnierzy. A tym niemniej – wojsko jak najbardziej ofensywne, co udowadniają wyniki wojny.

Cytuj
Ostatnio Odessa była tu na ustach wielu ...ale nie wiem, czy gratulować?
A co się stało? Dlaczego była na ustach? Dopiero parę dni temu powróciłem z Polski, może coś przegapiłem?

Cytuj
Poza tym przyjemnego poczytywania i z wiosną. A właściwie latem.
Wzajemnie, drogi Kocie Behemocie :)
Pozdrawiam wielkanocnie, oczywiście wg kalendarza juliańskiego :)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9552
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Poradnia językowa
« Odpowiedź #188 dnia: Kwiecień 29, 2019, 01:52:06 am »
Cytuj
Świat nie jest kulisty
No tak, nie jest. On jest hiperkulisty :)

A różnie, Panie, bają... ;)
https://www.youtube.com/watch?v=SEfxxNDxjv4
https://www.nature.com/articles/nature01944
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 29, 2019, 05:24:47 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 514
    • Zobacz profil
Odp: Poradnia językowa
« Odpowiedź #189 dnia: Kwiecień 29, 2019, 09:44:36 pm »
A różnie, Panie, bają... ;)
A niech sobie bają :)
Ale bądź co bądź, kula jest idealną formą geometryczną, kształtem doskonałym. Przynajmniej tak uważał Platon. A przecież ten wujek znał się na takich rzeczach :)
Demiurg ukształtował świat jako kulę. Kulistość jest najdoskonalszym kształtem, ponieważ obejmuje w sobie wszystkie inne kształty i spośród wszystkich innych, jest najbardziej jednostajny. ("Uważał (demiurg), że taki kształt jednostajny jest bez porównania piękniejszy od niejednostajnego")
https://pl.wikipedia.org/wiki/Timajos_(dialog)

To z punktu widzenia estetyki. No, a pod względem matematycznym, jak wiadomo, kula (hiperkula) przy danym polu powierzchni ma największą objętość. Właśnie dlatego zarówno gwiazdy jak i krople płynu w nieważkości są kuliste, gdyż w takim kształcie mają najmniejszą swobodną energię powierzchniową.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Swobodna_energia_powierzchniowa

A więc kula, hiperkula, a nie jakieś tam hiperstożek czy hiper-hiperboloida obrotowa :)

A co dotyczy Wszechświata w kształcie dodekaedra...hm-hm, coś w tym chyba jest :))
Istnieje wreszcie piąta bryła foremna - dodekaedr, zbudowana z 12 pięciokątów regularnych, którą Platon uznał za zespolenie całości, bryłę łączącą wszystkie elementy.
http://www.math.edu.pl/bryly-platonskie

Ot tak, ni mniej ni więcej - łączącą wszystkie elementy.
Człowieku, co za wizjoner z tego Plato! Starszych ludzi trzeba słuchać ;)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9552
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Poradnia językowa
« Odpowiedź #190 dnia: Kwiecień 29, 2019, 10:01:45 pm »
Przynajmniej tak uważał Platon. A przecież ten wujek znał się na takich rzeczach

Z tym wujkiem to bym uważał... Chociaż, prawda, jak tu dyskutujecie o wujku Adolfie i wujaszku Joe, to i ich - przynajmniej zdaniem Poppera - prekursor do kompletu pasuje ;).
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4490
    • Zobacz profil
Odp: Poradnia językowa
« Odpowiedź #191 dnia: Maj 12, 2019, 03:03:21 am »
Chcę powrócić na chwilę do eseju Eco. Chociaż pytanie nieco odbiega od tematu dyskusji i chyba bardziej pasuje do Poradni :)
Zaciekawił mnie ten oto fragment z przypisem:
Innym typem wroga jest obcokrajowiec. Już na rzymskich płaskorzeźbach barbarzyńców przedstawiano jako płaskonosych brodaczy, a samo określenie „barbarzyńca", jak wiadomo, odnosi się do wady wymowy, a dalej, przez przeniesienie, do upośledzenia umysłowego*.
* Łacińskie barbarus pochodzi od greckiego barbaros, bełkotliwy, a więc niezrozumiały (przyp. tłum.).


Natomiast czytałem gdzieś, że słowo „barbarus” wywodzi się nie od  greckiego βάρβαρος, jak podaje m.in. wikipedia, tylko od łacińskiego barba – broda. Zatem "barbarzyńca" w pierwotnym znaczeniu znaczy "brodacz". Por. Barbarossa, Ahenobarbus itp.
Więc która wersja, Twoim zdaniem, jest poprawna? :)
To odpowiem na to tutaj:)
Też zwróciłam uwagę na ten fragment i przypis, bo mnie to słowo nie kojarzy do mowy czy zarostu tylko do człeka prymitywnego.
Wg mojego ulubionego "Słownika wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych" Kopalińskiego:
- łac. barbaria "obce kraje; barbarzyńcy" i gr. barbarismos "barbaryzm" od barbaros "cudzoziemiec: nieokrzesany; ignorant"

O zniekształconej mowie i brodzie ani słowa - tylko o człowieku niecywilizowanym.

Co do łacińskiej brody... barbarus to człek nieokrzesany, a barbarius to cyrulik, golarz, ale może i łączy ich barba czyli broda?
A stąd prosta droga do słowa "barber", które nabiera teraz nowego znaczenia...nie tylko pogromca bród, ale i brodaczy?;)
W każdym razie ładnie się to plecie , a taka potargana broda pasuje nawet do obrazu barbarzyńcy...bełkoczącego w obcym języku;)

Z kolei nazwa "Barbados" - ma związek z brodą...hm.
Bonusowo przypomniał mi się...Barbapapa.
Co oznacza - barbe à papa - watę cukrową...w kształcie brody?;))
« Ostatnia zmiana: Maj 12, 2019, 03:04:57 am wysłana przez olkapolka »
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10671
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Poradnia językowa
« Odpowiedź #192 dnia: Maj 12, 2019, 09:13:48 am »
Tak tylko na marginesie - bo nie wiem jak jest (ale może się dowiem, bom nabył "Barbarzyńską Europę" Karola Modzelewskiego) - ale Rzymianie stykali się z ludami, które chadzały brodate na różne sposoby, a barbarzyńcami zdecydowanie nie były - np. z Grekami (brody dzikie, rustykalne) czy Egipcjanami i Asyryjczykami (brody wymuskane).
Nie mam racji a i tak maździory witosieją w terpentynie!
Z Globalnym uważaj Pan, on tylko udaje tępotę! Potem wciąga do jamy i zagryza!© Remuszko.
Ukłony, maziek

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4397
    • Zobacz profil
Odp: Poradnia językowa
« Odpowiedź #193 dnia: Maj 12, 2019, 09:30:59 am »
Cytuj
Też zwróciłam uwagę na ten fragment i przypis, bo mnie to słowo nie kojarzy do mowy czy zarostu tylko do człeka prymitywnego.
Takie jest współczesne znaczenie, z tymże - w różnych czasach prymitywizm oznaczał co innego.
W tych najdawniejszych była to zdolność do posługiwania się mową (moją ;D ) i mocno odmienny wizerunek. Przynajmniej tak to wygląda w świetle ustaleń fachowców.
Zatem może i jest jakiś związek z łacińską brodą, choć moim zdaniem słaby. Rzymianie też przecież nosili brody zatem liche to odróżnienie i ten trop bym odrzucił, choć widzę silne podobieństwo słowne (barba).
Jednak kluczem do rozróżnienia swój/obcy jest najprawdopodobniej  język (tu ukłon w stronę Dukaja).
Stosując zasadę paralelizmu - tak powstało słowo Niemcy wśród Słowian;
    (1.1–3) od prasł. *němьcь → niemówiący (po słowiańsku), od przymiotnika prasł. *němъ → niemy
    (1.1–3) por. białor. немец, bułg. немец, chorw. Nijemac, czes. Němec, mac. Немец, ros. немец, scs. нѣмьць, słc. Nemec, słń. Nemec i ukr. німець

Rzymianie kopiowali w sporej części Greków stąd dość prawdopodobny wydaje mi się ten trop;
< gr. βαρβάρους (bárbaros) → nie mówiący po grecku
Korzystając z okazji, skoro już takie mijanki i skojarzanki, przypomnę postać historyka-mediewisty który niedawno zmarł. jednego z twórców Solidarności. Może nawet kluczowego. Karola Modzelewskiego.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Karol_Modzelewski
I stosowny do tematu fragment jego pracy;
Grecki wyraz barbaros wywodził się z naśladowania niezrozumiałego bełkotu: bar-bar-bar... W ten sposób starożytni Grecy przedrzeźniali tych, których mowy nie mogli zrozumieć. I tak nazywali wszystkie ludy obcojęzyczne. Od Greków zapożyczyli ten termin Rzymianie i używali go w nowym znaczeniu, osnutym na przeciwstawieniu barbarzyństwa i cywilizacji. Zachowała się jednak, przynajmniej wśród wykształconych elit, pamięć o pierwotnym znaczeniu słowa „barbarzyńcy”. Do tej pamięci odwołał się Owidiusz*, gdy na wygnaniu, samotny wśród Getów**, napisał: „To ja jestem tu barbarzyńcą, którego nikt nie rozumie/ i śmieją się głupi Getowie z brzmienia łacińskich słów.
https://bnd.ibe.edu.pl/tool-page/258

Maziek...wlazłeś mi w głowę????8) I to tak synchronicznie  ;D  !!!
« Ostatnia zmiana: Maj 12, 2019, 09:33:28 am wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10671
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Poradnia językowa
« Odpowiedź #194 dnia: Maj 12, 2019, 09:44:14 am »
Haha, wiem, gdzie trzymasz pieniądze ;) ... Mało tego o "niemcach" też miałem napisać :) . O tym bar-bar też zresztą, tylko właśnie nie byłem pewien, czy przeczytałem to we fragmencie książki Modzelewskiego (który niedawno czytałem), czy wiem to "nieoficjalnie" z dawna od swoich pszemondrych dzieci. Z czego w domu wykształcił się sposób na nawiązywanie komunikacji pomiędzy członkami rodziny poprzez zagadanie do kogoś "bar-bar-bar". Na co należy odpowiedzieć "bar-bar".
Nie mam racji a i tak maździory witosieją w terpentynie!
Z Globalnym uważaj Pan, on tylko udaje tępotę! Potem wciąga do jamy i zagryza!© Remuszko.
Ukłony, maziek