Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - olkapolka

Strony: 1 [2] 3 4 ... 298
16
Forum po polsku / Odp: Wokół Lema się dzieje
« dnia: Kwiecień 05, 2019, 01:51:01 pm »
Lem (i m.in. Wiedźmin;)) w prezentacji o Polsce przeznaczonej dla izraelskich szkół:

https://www.tvp.info/42070930/magierowski-przygotowalismy-prezentacje-o-polsce-ktora-bedziemy-pokazywac-izraelskim-uczniom

P.S.  Książka już dotarła do mnie - dziękuję:)
Po przeczytaniu podzielę się wrażeniami - z lektury - nie opinią o współautorze.

17
Hyde Park / Odp: O muzyce
« dnia: Kwiecień 04, 2019, 12:23:18 am »
Cytuj
Ale gdzie zniekształcili? Bo nie widzę.
Pierwszy ma różowy trójkąt - homo, drugi dwa nałożone żółte - tworzące gwiazdę,
Ten dzióbkiem do góry to nie trójkąt a czworokąt wklęsły - tak mi się widzi. Ale to też może być kolejny element uszczęśliwiania.  :)
Ten róż też mi tak bardziej w czerwień - wtedy polityczny?
Róż w czerwień...tja...zostaję przy różu - tą wklęsłością mnie zaskoczyłeś - teraz - zasugerowana - coś tam widzę, jakiś maz - ale jednak pierwsze wrażenie jest proste: żółta gwiazda.
Trzeci ma coś kolorowego, na jakby białym, ale dopiero teraz przesunęłam w lewo - co ma czwarty? Nic? Prócz numeru?
Cytuj
Łoamtko Pendragon!!!!  8)
Co z nim?

18
Forum po polsku / Odp: Wokół Lema się dzieje
« dnia: Kwiecień 04, 2019, 12:07:33 am »
Stanisław Remuszko wydał książkę z listami Lema.
https://www.goodreads.com/book/show/43790472-lem---remuszko
Wprawdzie nakład nie powala, ale może być ciekawa
http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=5702
A to w sumie fajne info, bo na takie coś czekałam od pojawienia się St. na forum. Tylko jak to zdobyć?  :-\

19
Hyde Park / Odp: O muzyce
« dnia: Kwiecień 03, 2019, 06:24:44 pm »
Cytuj
Nie, redhoty chyba nie...ale mnie teraz rzuciło w Still Corners...tylko nie wiem czy w ten:
Ten Still...może by i pasował, ale skoro pierwszy raz słyszę to raczej nie...marginesem, milutkie-słodziutkie.  :)
A ja bym sobie dała obciąć paznokieć, że to tutaj byliśmy w tym cornerze. Hm.
 
Cytuj
A jeden, LAwomen, kupiony od samego Walendziaka jak był jeszcze biedny student :)
Na chleb potrzebował? Że pozbywał się w sumie całkiem dobrej płyty?
Cytuj
Z wyczytanego, zależnie od opcji...chodzi o obraz. Jedni złośliwie piszą, że Niemców oburzają niemieckie mundury w Oświęcimiu - wszak to był polski obóz. Drudzy, że profanacja pasiaków i symboli - szczególnie gwiazdy Dawida. To drugie mnie zaciekawiło, poprawiłem obraz i widzę - sprytnie zniekształcili rzeczoną gwiazdę.
Może to zupełnie inna gwiazda? A trójkąt - polityczny?
Tak, najbardziej chyba ludziki poróżniły się w tym fragmencie.
Ale gdzie zniekształcili? Bo nie widzę.
Pierwszy ma różowy trójkąt - homo, drugi dwa nałożone żółte - tworzące gwiazdę, trzeci - jakiś trudny do wychwycenia? Fioletowy/różowy na białym? To nie wiem...

To na wyciszenie...po tych dojczlandach - a właściwie dla: dzień dobry, jak się mamy...czyli akcent polski, a nawet śląski - w tekście:
https://www.youtube.com/watch?v=cE8NL-lcPYA

20
Hyde Park / Odp: O muzyce
« dnia: Marzec 30, 2019, 12:54:27 am »
Cytuj
A rififi...coś Toma z Petem?
O to to to...gdzieś tu, bingo!
Sęk w bingu ten, że słyszę konkretny kawałek - nic, przesłucham jakąś składan a nóżkę się objawi?
Jeszcze z RHCP miałem jakieś zlepy, ale to może przez tytuł?
Nie, redhoty chyba nie...ale mnie teraz rzuciło w Still Corners...tylko nie wiem czy w ten:
https://www.youtube.com/watch?v=V5YOhcAof8I
W każdem to najlepsza muląca piosnka;))
Cytuj
Hmm, zlepeq popkulturowych obrazków w komiksowym stylu - nic nie skumałem. Ta rzynka, jak jeden majkel co ostatnio do...   :-\ nie, od czci... jednym słowem, ni z gruszki ale chyba ma bulwersować, to bulwersuje. Dodatkowo przejrzałem tłumaczenie tekstu - nic to nie wniosło.
Widać za głupi jestem na takie iberallesy (hiszpanianadewszywszysięjąkam?stko)
Nie wiem co spożyłeś - ale zgadzam się;))
Nie widzę/słyszę ni potępienia, ni pochwały...może inny odbiór jak sam odsłuch, a inny z obrazowaniem...ale tekst?! Może to była zła dykcja? Bo też nie wiedzą czego chcą:
Deutschland – mein Herz in Flammen
Will dich lieben und verdammen 

Chyba co...ostatnie słowa:
Deutschland – meine Liebe
Kann ich dir nicht geben
Deutschland! 

Cytuj
Betlejem fajne, ale numer coś obrzeźnięty wyszedł  :-\ ... pierwsze skojarzonko, że morrisonowaty, ale patrzę że też grejtfule grali w te kanadyjke.
Faktycznie - jakowyś brak - nie, nie morrisnowaty...ichniejszy - inne wersje jakieś nie takieś...chyba co pan w keczupowej kurtce?
https://www.youtube.com/watch?v=eF1RX5hx3-Q
Cytuj
W sumie fajnie, że nazarejscy też kiedyś byli młodzi i jeszcze im się chciało
Jak byli starsi - też im się chciało - brazylijsko:
https://www.youtube.com/watch?v=lO7tXwZsqPo
E, pusta beczka, to nie beczka...wywołany Jaszczur:
https://www.youtube.com/watch?v=7ceAK3-7DEM

21
Hyde Park / Odp: O muzyce
« dnia: Marzec 29, 2019, 02:08:40 pm »
JJ i Gary - fajne beczki...ten Mullins jednak trochę muli;)
Mnie ten początek nie wiedzieć dlaczego pachnie DCD...chyba tym:
https://www.youtube.com/watch?v=E2IVCyFt2Os
A rififi...coś Toma z Petem? Później jakby Marka K?
Z dziwnych - dzisiaj premiera płyty Beth Gibbons z Portishead (które zdarzało się mi tutaj linkować)...nagrana po polsku...w dodatku to: album koncertowy "Henryk Górecki: Symphony No. 3 (Symphony of Sorrowful Songs)". (...)
Gibbons nie znająca języka polskiego nauczyła się całości tekstu fonetycznie, a naturalny kontralt porzuciła na rzecz sopranu.
https://www.youtube.com/watch?v=lCt_mQpIDso
https://www.polskieradio.pl/169/3077/Artykul/2255360,Beth-Gibbons-z-Portishead-wyda-album-z-Narodowa-Orkiestra-Symfoniczna-Polskiego-Radia
Z wywołujących od kilkunastu godzin zamęt - czarnoskóra Deutschland - co ma być rozliczeniem, potępieniem...a ja słyszę tylko mocne D-land. Hm.
W każdem jutjub blokuje teledysk - tzn trzeba się zalogować by potwierdzić wiek...
https://muzyka.interia.pl/wiadomosci/news-rammstein-zobacz-teledysk-deutschland-skandal-wokol-nowego-w,nId,2907868
Poza tym od wczoraj nie chce się odrzepić:
https://www.youtube.com/watch?v=YJTe_VYH-24

22
Forum po polsku / Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« dnia: Marzec 27, 2019, 12:59:40 pm »
Maziek żyje :) .

Nie wierzcie, to atrapa jest.
Ale się dałam złapać...a nawet użył trzeciej osoby...hę.

23
Cytuj
Split...to dalece wykracza poza Pokój na Ziemi.
O, u nas mówiom "pomroczność jasna", ale ona nigdzie nie wykracza...
Dyć to nie to samo - to jak ma wykraczać? :-\
Chcesz powiedzieć, że znika np. płytka miażdżycowa?  :D
To by byłoby!
Spróbuj. Możesz być pierwszy...tymczasem bywają i znikają zaniewidzenia:
Przykładem zaburzenia dysocjacyjnego może być utrata wzroku bez żadnej organicznej przyczyny.
https://portal.abczdrowie.pl/osobowosc-wieloraka

Jeśli ktoś polubił pozostałe 23 odsłony i wniesie akt oskarżenia...

24
Szczególnie spodobał mi się rozdział pierwszy z jego artykułu. Split-brain, corpus callosum, Gazzaniga... zapachniało Pokojem na Ziemi :)
Split...to dalece wykracza poza Pokój na Ziemi.
Akurat zobaczyłam film "Split":
https://www.filmweb.pl/film/Split-2016-750258
Film jak film - oglądliwy bez fajerwerków - na motywach życiorysu tego wielokrotnego pana:
https://en.wikipedia.org/wiki/Billy_Milligan
i jego rozczłonkowanej osobowości:
https://en.wikipedia.org/wiki/Dissociative_identity_disorder
To, że 24 psychiki - jedna wyłączająca drugą a ta jedenastą - niech będzie, ale zastanowił mnie fakt, iż każdej z osobowości towarzyszył inny fizjologiczny akcent. Tzn. jedna mogła mieć np. cukrzycę i potrzebowała insuliny - inna nie. Jedna mogła nie widzieć, druga - bez przeszkód. Czy to tylko scenariusz filmu? W opracowaniach psychiatrycznych mówi się o np. zróżnicowanym na osobowości -  ciśnieniu, nie o chorobach związanych z daną odsłoną. Powstaje pytanie czy psyche ma tak decydujący wpływ na to co dzieje się w organizmie...decydujący to mało powiedziane - determinujący?

26
Forum po polsku / Odp: Odbiór felietonów Lema
« dnia: Marzec 23, 2019, 03:46:39 pm »
Wybrałem grupę o ponadprzeciętnym standardzie
Ponadprzeciętnym standardzie - czego?

27
Forum po polsku / Odp: Odbiór felietonów Lema
« dnia: Marzec 22, 2019, 05:37:38 pm »
Wg mnie wyciągasz błędne wnioski.

28
Hyde Park / Odp: Upadek Cesarstwa Rzymskiego
« dnia: Marzec 21, 2019, 01:12:46 am »
Cytuj
Na pewno dostaliśmy już żółtą kartkę i powinniśmy - w skali globu, nie naszego podwórka - przewartościować bezmyślną konsumpcyjną politykę.
No to tutaj się różnimy - nie co do istoty problemu, ale jego pilności, bo moim zdaniem ta kartka nie jest żółta, tylko wściekle czerwona.
:)
Napisałam "czerwona" i zmieniłam na "żółta" - doszłam do wniosku, że czerwona oznacza wyrzucenie z boiska, a my jednak ciągle na nim jesteśmy.
Cytuj
Ta liczba podana na stronie Wikipedii (49 osób na km2) to po prostu liczba ludności (7.3 mld) podzielona przez całkowitą powierzchnię globu, która nie jest wodą (148 mln km2). To nie jest chyba dobry wskaźnik,
Tak - masz rację. Dlatego napisałam wcześniej: "odejmując tereny nie nadające się do zamieszkania". Wtedy ten wskaźnik podskoczy - czy np. 100os/ km2  to dużo czy jeszcze do przyjęcia?
Właśnie:
 
Cytuj
Piszesz o marnotrawstwie związanym z nadmiarem produkcji np. ubrań (czy żywności), ale z tego, że aż tyle produkujemy nie wynika, że jedynym problemem do rozwiązania jest ich późniejsza efektywna dystrybucja (stąd ich marnowanie), bo tak poza tym, to starczyłoby dla wszystkich. Ta produkcja nie jest obojętna dla globu.
Oczywiście - dlatego przy podanym przykładzie z niszczeniem ubrań przez firmę B. - dodałam, że to również zużyta  energia i surowce, a nie tylko fakt, że ktoś nie ubierze czapki w kratkę.
Niemniej - skoro już zużyto te zasoby, to firma przyznająca się do systematycznego i celowego niszczenia swoich produktów powinna zostać po prostu zamknięta, a jej właściciele pociągnięci do odpowiedzialności karnej. Ale nie...oni obiecali, że po latach palenia [sic!] swoich ubrań...rezygnują z tego...nice...
Kluczowe jest stwierdzenie z drugiego linkowanego przez Ciebie artykułu:
An optimum population size is not the same as the maximum number of people that could be packed onto Earth at one time.
Ponieważ maximum jest skazane na egzystencję - nie życie -  na dogorywanie, na umierającej Ziemi.
A określenie optimum jest ściśle związane ze stylem życia, z potrzebami, świadomością powiedzmy: ekologiczną, z tym co rozumiemy pod owym "dobrostanem" - tu widzę związek z ową nadkonsumpcją i nadprodukcją o której pisałam. Gdyby to ograniczyć + owo kryterium nie pełnej, bo nierealnej, ale wysokoprocentowej odnawialności zasobów?
2 mld? To stan gdzieś z początku XX wieku. Nieosiągalny. Chyba, że światowy kataklizm, pomór. Wojna? Chyba ostateczna. 5 mld to Chiny, Indie, Unia Europejska, USA...i jeszcze kilka państw na deser...albo: cała Azja.
Hm...trudno odpowiedzieć na pytanie o konkretną liczbę, ale wydaje się, że optimum nie pokrywa się z liczbą ludzi potrzebnych by utrzymać jakikolwiek system emerytalny;)

Na marginesie - taka stronka prezentująca dane dotyczące populacji Ohydków:
https://www.populationof.net/pl


29
Hyde Park / Odp: Upadek Cesarstwa Rzymskiego
« dnia: Marzec 20, 2019, 10:24:25 pm »
Cytuj
A sytuacja jest mniej więcej taka:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_pa%C5%84stw_%C5%9Bwiata_wed%C5%82ug_g%C4%99sto%C5%9Bci_zaludnienia
Odejmując tereny nie nadające się do zamieszkania - widać gołym okiem, gdzie problem jest palący - w większości nie ma tragedii.
W jaki sposób na podstawie tej mapy i zestawienia doszłaś do tego wniosku (że nie ma tragedii)?
Pierwsza pozycja w tabelce: gęstość zaludnienia na świecie: 49os/km2.
Osiągnęliśmy na pewno masę krytyczną. Tragedia jest już na pewno lokalna - w dużych przeludnionych miastach (np. miasto Meksyk, Acapuclo w stosunku do zaludnienia całego państwa), w których ludzie żyją w urągających dla XXI wieku warunkach.
Jednak w skali globu - sądzę, że jesteśmy w stanie jeszcze się pomieścić - jeśli ludzie zajęliby tereny sprzyjające życiu ( część Afryki?). Sęk w nierównym (eufemizm) rozwoju cywilizacyjnym, możliwościach - i koncentracji, która przeradza się w katastrofę.
Na pewno dostaliśmy już żółtą kartkę i powinniśmy - w skali globu, nie naszego podwórka - przewartościować bezmyślną konsumpcyjną politykę.

30
Hyde Park / Odp: Upadek Cesarstwa Rzymskiego
« dnia: Marzec 20, 2019, 05:36:08 pm »
Cytuj
Ale jest chyba jeszcze bardziej fundamentalna kwestia: w pierwszym poście napisałem, że sednem problemu jest znalezienie rozsądnego kompromisu pomiędzy sprzecznymi celami: 1. ograniczeniem liczby ludzi (których jest za dużo, w szczególności w miejscach globu uboższych w zasoby) a 2. jako-takim utrzymaniem systemu emerytalnego (czy też w ogólności: ekonomicznego).
Tylko to dwie skale: światowa i państwowa. I one się nam pomieszały i są poniekąd ekonomicznie sprzeczne. Najłatwiej tę sprzeczność byłoby rozwiązać transferując nie pieniądze - a ludzi. Mrzonki. I pachnie totalitaryzmem globalnym.
W skali lokalnej - wiele państw europejskich ma problem ze starzejącym się społeczeństwem i brakiem rąk do pracy. I ja się skupiłam na tym - gdyż problemy systemów emerytalnych - także ze względu na ich zróżnicowanie, historię - to problemy wewnętrzne państw.
W skali globalnej - ta powinna być realizowana przez organizacje międzynarodowe w porozumieniu z poszczególnymi państwami - występuje ów problem z miejscowym przeludnieniem.
Ponieważ  masowe przenoszenie ludzi z jednej kultury do drugiej to absurd - pozostaje polityka demograficzna na szczeblu lokalnym, ale w związku z sytuacją globalną. Trudne.
A sytuacja jest mniej więcej taka:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_pa%C5%84stw_%C5%9Bwiata_wed%C5%82ug_g%C4%99sto%C5%9Bci_zaludnienia
Odejmując tereny nie nadające się do zamieszkania - widać gołym okiem, gdzie problem jest palący - w większości nie ma tragedii. Ziemia jest ciągle zdolna nas pomieścić - oczywiście nie bez końca, więc ta rozsądna polityka demograficzna. Natomiast istotny problem widzę - co  niedawno sygnalizowałam w innym wątku - w dystrybucji dóbr, nadprodukcji (prowadzącej do wyrzucania ton produktów, żywności) w jednych miejscach, podczas gdy w innych ludzie głodują. Można to określić jako niegospodarność, rozrzutność - na skalę światową.
Takie historie:
https://finanse.wp.pl/burberry-zniszczy-kolekcje-warte-38-mln-dolarow-6273757927061121a
...nie powinny mieć miejsca...a to tylko ubrania (niemniej x surowców i energii do ich wytworzenia została zużyta)...jedzenie, marnowana energia itp...
Cytuj
Nie uważam bowiem - i tutaj pewnie jest zasadnicza różnica pomiędzy mną a np. bezkrytycznymi zwolennikami programów typu 500+ - że "im nas więcej, tym lepiej" (pobrzmiewa gdzieś w tym idiotyczna obecnie ze względu na rozwój techniki myśl nakazująca przeliczać ludność na liczbę możliwych do wystawienia w ew. wojnie "bagnetów").
jasne. Też tak nie uważam. W takim układzie najlepiej byłoby płacić dopiero tak gdzieś od 3 dziecka...cóż emerytury +4 poniekąd taki obłędny pomysł wspierają.
 Nie uważam też, że z automatu wszystkie rodziny wielodzietne to patologia (w ogóle wzbraniałbym się przed używaniem w tym kontekście słów w rodzaju "pasożyty").
Ok - przepraszam jeśli moja wypowiedź zabrzmiała jak prztyczek ad personam - to była tylko ogólna uwaga. Natomiast ja się nie wycofuję ze stwierdzenia o pasożytach. Niestety środowiska patologiczne (słowo się nieco ostatnio zużyło) pasożytują na systemie pomocy społecznej i ten model życia przekazują dzieciom. To nie nowe zjawisko - wchodzi w skład procesu dziedziczenia biedy.
Cytuj
Chodzi mi jedynie o to, że polityka demograficzna powinna być pewną wypowiedzianą wprost, długofalową umową społeczną, w której określi się, co jest jej celem (np. liczba ludności X o określonej strukturze wiekowej w takim-a-takim horyzoncie czasowym*), a nie sprowadzać się do "macie tu kasę do ręki i jazda"
Pełna zgoda. W dodatku powinna być elastyczna,  tzn. nie można stawiać sytuacji tak: damy wam po 500! po 1000!, damy tym, damy tamtym na zawsze, ale musimy wygrać wybory. Opozycja straszakiem, który je zabierze. Po prostu to nie ma związku z racjonalną polityką demograficzną.
Działania zmniejszające/zwiększające dzietność muszą mieć związek z całokształtem polityki państwa. Czyli to, co napisałeś:
Zmierzam do tego, że to jest megaskomplikowane i wychodząc od prostego z pozoru pytania "500 złotych na dziecko czy nie?" szybko dochodzi się do fundamentalnych pytań o całość systemu.
Cytuj
Dziwne pytanie. Ubezpieczenie to ubezpieczenie
Dlaczego dziwne? Prawo do ochrony zdrowia jest prawem konstytucyjnym - szczegóły reguluje ustawa. Ona ustala, że poprzez składkę na ubezpieczenie zdrowotne to prawo jest realizowane.
Cytuj
opieka zdrowotna to nie tylko wizyty i leki, ale też chociażby infrastruktura.
Oczywiście. Ale też źródłem utrzymania służby zdrowia nie są tylko składki...str.4 - z grubsza - struktura finansowania:
http://www.zim.pcz.czest.pl/znwz/files/Finansowanie-ochrony-zdrowia-w-Polsce-w-latach-1999-2015-.pdf
Cytuj
A minimalna odpłatność, o której wspomniałem to miał być jedynie bodziec, który zaszyty w systemie mógłby go trochę bardziej racjonalizować (czyli nie chodzimy do lekarza z błahego powodu, bo mamy taką możliwość, nie kupujemy leków, których i tak nie zużyjemy, etc.). Ale nie chciałbym tutaj otwierać nowego wątku pt. służba zdrowia.
Stąd uważam, że w zamian za składkę powinien być jasno określony darmowy koszyk świadczeń przysługujących ubezpieczonemu, a to co poza nim - płatne albo że tak to ujmę; dopłatne (typu lepszy rodzaj plomby, te szczepionki szczepionki itp. ).
Dlatego napisałam o limicie wizyt lekarskich - oczywiście w powiązaniu z leczeniem chorób przewlekłych.
Hipochondria srogo karana;)
Cytuj
Ale jeszcze analogicznie do uwagi powyżej jako kolejny przykład dziwnych (bezmyślnych?) reguł - prywatna opieka zdrowotna. Jeżeli ktoś ma to szczęście, że pracodawca opłaca mu abonament w prywatnej przychodni, to jest to traktowane jako przychód, więc trzeba od niego zapłacić podatek. Czyli znowu - nie dość, że ktoś odciąża publiczny system opieki zdrowotnej, to jeszcze jest za to karany.
Uhm...a wielokrotne płacenie składki zdrowotnej wynikające np. z etatu i działalności gospodarczej albo kilku działalności? Nie idzie za tym lepsza opieka, np. szybszy dostęp do specjalisty...
Ot, solidarność społeczna, w której pracujący jest właściwie niespełna rozumu;)

Strony: 1 [2] 3 4 ... 298