Stanisław Lem - Forum

Polski => Forum po polsku => Wątek zaczęty przez: vart w Kwiecień 14, 2009, 05:17:33 pm

Tytuł: [M] Praca maturalna - Ewolucja stylu i tematyki Lema
Wiadomość wysłana przez: vart w Kwiecień 14, 2009, 05:17:33 pm
Witam.

Jako temat pracy na maturę ustną z języka polskiego wybrałem "ewolucję stylu i tematyki w twórczości Stanisława Lema". Wybór nie był przypadkowy, Lema zawsze lubiłem i ceniłem. Jednak przygotowując się do prezentacji, zauważyłem, że nie będzie to takie proste jak zakładałem. Dużo można mówić o filozofii Lema, o wyjątkowości i głębi jego dzieł, ale według mnie ciężko odnaleźć w jego twórczości ewolucję. Na pewno zmianie ulegały jego poglądy polityczne - najpierw potępiał kapitalizm, potem pisał satyry na komunę. Ale poza tym przykładem ciężko mi znaleźć cokolwiek innego.

Bardzo prosiłbym o jakieś sugestie, także dotyczące tezy, jaką miałbym postawić w mojej pracy.

Z jego dzieł przeczytałem: "Szpital Przemienienia", "Wizję lokalną", "Pokój na ziemi", "Solaris", "Opowieści o pilocie Pirxie", "Wielkość urojoną" i "Bajki robotów". Zawsze mogę coś doczytać, mam jeszcze cały miesiąc ;)

Z góry dziękuję za pomoc!

Tytuł: Re: [M] Praca maturalna - Ewolucja stylu i tematyki Lema
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Kwiecień 14, 2009, 05:44:03 pm
Przemysl dobrze temat, bo na przyklad potepianie kapitalizmu w niektorych dzielach moze nie byc az tak oczywiste - prof. Jarzebski dobrze podpowiedzial w ostatnim dzi-mazkowym programie, ze o ile mozna sie zasugerowac, ze w np. Obloku Magellana promowany jest socjalizm, to trzeba zwrocic uwage, ze system panujacy jest od czerwonych wolny i wyidealizowany, wiec ciezko tak naprawde stwierdzic, czy Lem tak bardzo potepia zgnily zachod, czy mowi o czym innym, trzecim.
Skoro przeczytales Szpital, Solaris i Bajki robotow, to masz spora podstawe do wypowiedzenia sie. Zalecam uzupelnienie listy lektur o ostatnio odkryty "Sknocony kryminal" (ktory nie jest najwybitniejszym dzielem Lema na pewno, ale to dobra odskocznia od science fiction i cos innego, tak, jak Szpital) i nie jest dlugi :) Polecam tez Lema silnie filozofujacego w Golemie lub Summie Technologiae (czy pozniejszym, niejako jej odpowiedniku, czyli w Bombie megabitowej) oraz typowe science fiction (ale nie star, Q wybaczy, trekowo glupiutkie, ale na najwyzszym poziomie) w Niezwyciezonym lub, jeszcze lepiej, Fiasku (to pierwsze chyba krotsze, jak bylem w Twoim wieku zajelo mi nie wiecej, niz 4-5 godzin, bo bardzo wciaga).
Nie znam jeszcze Wizji i Wielkosci urojonej - byc moze kolezanki i koledzy podpowiedza Ci cos sensownego do tych dwoch pozycji, bo ja nie umiem ich jeszcze stylistycznie i tematycznie zakwalifikowac.
I zajrzyj do Akademii Lemologicznej, poczytaj watki, moze znajdziesz cos dla siebie.

Powodzenia!
Tytuł: Re: [M] Praca maturalna - Ewolucja stylu i tematyki Lema
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 14, 2009, 05:47:15 pm
Witaj.

Będzie ciężko ale coś się da zrobić. Najpierw trzeba zauważyć, że Lem pisał różne "gatunki" książek. Szpital w ogóle jest "odstrzelony" od całej reszty, czym innym jest Summa, czym innym Cyberiada czy Podróże Tichego a czym innym "poważne książki" jak Niezwyciężony, Solaris czy Fiasko. Trzeba zdecydować się, czy pisanie róznych "gatunków" to już ewolucja. Czy tez starać się wykazać tą ewolucję w ramach jednego "gatunku", co IMO (przepraszam Anielu ;-) ) jest lepsze.

Z drugiej strony ta ewolucja polegała na tym, że Lem zaczął od opowiadań, potem książek, wreszcie doszedł do wniosku, że zamiasta całych książek wystarczy pisać ich recenzje, a na koniec przestał pisać je zupełnie i skupił sie na felietonach...
Tytuł: Re: [M] Praca maturalna - Ewolucja stylu i tematyki Lema
Wiadomość wysłana przez: vart w Kwiecień 14, 2009, 07:05:37 pm
W gruncie rzeczy to wiem, co mógłbym umieścić w stylu - charakterystyczne dla Lema słowotwórstwo i gry słowne, brak opisów przyrody (z drobnymi wyjątkami), długie monologi bohaterów i narratora, itd. Różnorodność gatunków literackich, a także eksperymenty literackie takie jak wstępy czy recenzje, to także część stylu pisarza. Tematyka - też spoko. Tylko nie mogę się tu dopatrzeć ewolucji tego wszystkiego.

Hm.. mam pomysł... Może po prostu udowodnię, że styl i tematyka u Lema się właściwie nie zmieniała? :)
Tytuł: Re: [M] Praca maturalna - Ewolucja stylu i tematyki Lema
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 14, 2009, 07:29:40 pm
To dobry pomysł, ze sporą dozą szansy powodzenia. Naprawdę tak sądzę. Co do stylu to uzupełniłbym o fantastyczne neologizmy.
Tytuł: Re: [M] Praca maturalna - Ewolucja stylu i tematyki Lema
Wiadomość wysłana przez: skrzat w Kwiecień 14, 2009, 09:04:09 pm
Hm.. mam pomysł... Może po prostu udowodnię, że styl i tematyka u Lema się właściwie nie zmieniała? :)

Równie dobrze możesz próbować udowodnić na prezentacji z geografii, że Ziemia jest płaska i spoczywa na grzbiecie olbrzymiego żółwia. Polecam "Wszechświat Lema" Jarzębskiego, ze szczególnym uwzględnieniem eseju pt. "Science Fiction a polityka - wersja Stanisława Lema". Inna sprawa, że temat jest zbyt obszerny, właściwie możesz go potraktować jedynie w sposób opisany w "Kongresie futurologicznym":

Cytuj
Każdy mówca dysponował czterema minutami czasu dla wyłożenia swych tez, co i tak było sporo, zważywszy, że zgłoszono 198 referatów z 64 państw. Aby przyspieszyć tempo obrad, referaty należało przestudiować na własną rękę, przed posiedzeniem, orator zaś mówił wyłącznie cyframi, określając w ten sposób kluczowe ustępy swej pracy; dla ułatwienia recepcji tak bogatych treści wszyscyśmy nastawili swoje podręczne magnetofony oraz komputerki — między tymi ostatnimi dojść miało potem do zasadniczej dyskusji. Stanley Hazelton z delegacji USA zaszokował od razu salę, powtarzając z naciskiem: — 4, 6, 11, z czego wynika 22; 5, 9, ergo 22; 3, 7, 2, 11, skąd wynika znowuż 22!! — Ktoś wstał wołając, że jednak 5, ewentualnie 6, 18 i 4; Hazelton odparował zarzut błyskawicznie, tłumacząc, że tak czy owak 22. Poszukałem w jego referacie klucza numerycznego i dowiedziałem się, że cyfra 22 oznacza katastrofę ostateczną.
Tytuł: Re: [M] Praca maturalna - Ewolucja stylu i tematyki Lema
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Kwiecień 14, 2009, 09:09:40 pm
Ewolucja stylu: pierwsze opowiadania/powieści np: [a]Astronauci[/i] (nie czytałam, tu strzelam ;) )Obłok Magellana, Eden, Formuła Limfatera, Przyjaciel (opowiadania do znalezienia w jakichś dziełach zebranych na pewno) charakteryzują sie typowym dla wczesnej SF stylem: prosty język, "przejrzysty" (tzn uroda języka czy budowa zdań nie przesłania treści, tylko ją przekazuje), brak zawiłych metafor czy porównań, występują tylko takie zwykłe, będące składową potocznego języka, np. blady jak ściana, bohaterowie często nie mają imion, tylko "funkcje", np. Doktor, Fizyk (Eden) Brak charakterystyk bohaterów, zwykle ludzie są tylko nośnikami dla idei, nie mają swoich charakterów, jeżeli pojawiają się neologizmy to tylko jako nazwy nowych urządzeń/technologii, tworzone zwykle na podstawie istniejących słów, łatwe do zrozumienia... Jak widać, styl był niezbyt wyszukany, prosty, wręcz nieciekawy.

Potem: rozpoczęły się eksperymenta formalne, stylizowanie na teksty starożytne (Dialogi), teksty bajkowe, baśniowe i fantastyczne-w znaczeniu fantasy(Cyberiada, Bajki robotów, Maska), teksty groteskowe (będące parodią np. powieści podróżniczych czy tych wczesnych prostych powieści SF - Ijon tichy). Następnie styl "gęstnieje" - nawet jeżeli nie ma stylizacji i powieść jest w tonacji serio pojawia się więcej metafor, własnych określeń, neologizmów, wyszukanych opisów przyrody i ludzi - Solaris!!!, Fiasko (zwł. pierwszy rozdział) i Szpital przemienienia. Szpital jest wcześniejszy, ale dojrzalszy stylowo, może dlatego, że LEm pracował nad nim bardzo długo i bardzo dużo...

W nie-beletrystyce: tym bardziej styl staje się bardzo bogaty, gęsty, zdania w Fantastyce i futurologii zajmują parę stron!, pojawiają się liczne dygresje, bogate słownictwo, wyrazy rzadkie lub specjalistyczne, w tym naukowe oraz dawne (chjoć może dawne dla nas, dla Lema, ucznia przedwojennego gimnazjum nie musiały mieć takiego wydźwięku) liczne wtrącenia w językach obcych: dużo łaciny, poza tym głównie niemieckie i (mniej) angielskie, czasem francuskie... (często są to powiedzenia czy przysłowia, które się w języku polskim zadomowiły, np. łacińskie sentencje czy francuskie powiedzonka)
Tytuł: Re: [M] Praca maturalna - Ewolucja stylu i tematyki Lema
Wiadomość wysłana przez: vart w Kwiecień 15, 2009, 02:36:34 am
Dzięki wielkie za odpowiedzi!

Zostanę więc przy wersji z ewolucją ;) Moja ignorancja wynika z prostego faktu nieznajomości wielu lektur Lema, co też z pewnością się zmieni. Na maturze nie skończy się na pewno moja przygoda z tym - co już zdążyłem zaobserwować - niepowtarzalnym i wybitnym twórcą...

Jeśli macie jeszcze jakieś sugestie - walcie śmiało :) Zaświtał mi już ogólny pomysł na pracę, szczególnie dzięki dwóm ostatnim postom. Jutro spróbuję napisać plan wypowiedzi.
Tytuł: Re: [M] Praca maturalna - Ewolucja stylu i tematyki Lema
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Kwiecień 15, 2009, 01:31:57 pm
Madziu powinnaś więcej na forum pisać.
Tytuł: Re: [M] Praca maturalna - Ewolucja stylu i tematyki Lema
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 15, 2009, 01:49:46 pm
Witajcie kolejny Maturzysto ;).

Ewolucje stylu pięknie już opisała ANIEL-a, więc skupię się na ewolucji tematyki.

Zauważmy, że w twórczosci Lema pewne tematy przewijają się stale (np. wątek Sztucznej Inteligencji, wątek prób budowy społeczeństwa idealnego, wątek Kontaktu z Obcymi, wątek ograniczoności ludzkich zdolności poznawczych, wątek Przypadku, wątek krytyki człowieczych uroszczeń wielkościowych, wątek Boga/religii). Nie od rzeczy byłoby prześledzić jak sposób przedstawienia tych wątków ewoluował przez kolejne dzieła (i nie chodzi tu tylko o przejście optymizmu w pesymizm).
Tytuł: Re: [M] Praca maturalna - Ewolucja stylu i tematyki Lema
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Kwiecień 15, 2009, 07:32:06 pm
Hm.. mam pomysł... Może po prostu udowodnię, że styl i tematyka u Lema się właściwie nie zmieniała? :)
Równie dobrze możesz próbować udowodnić na prezentacji z geografii, że Ziemia jest płaska i spoczywa na grzbiecie olbrzymiego żółwia.

No, myślę, że ktoś ze zdolnościami prawniczymi mógłby się na to porwać - znaczy na Lema, nie na płaską Ziemię. "Literatura" nie jest nauką ścisłą, więc i udowodnić to i owo wcale nie tak trudno...  ::)

Ewolucja to jakaś zmiana względnie ciągła, z dającymi się wyodrębnić etapami, tymczasem u Lema mamy skoki: różnice stylu między Cyberiadą, Edenem i Golemem to nie są różnice "ewolucyjne", bo każdy z nich jest z innej parafii. To jest różnorodność stylistyczna, a nie ewolucja stylistyczna. Między Edenem i Fiaskiem, powieściami z tej samej kategorii tematycznej i stylistycznej, różnica istnieje, ale wynika raczej z udoskonalenia warsztatu pisarskiego, a nie z "ewolucji stylu". Warsztat może się sprowadzać do stylu (albo odwrotnie), ale czym innym jest taka ewolucja warsztatowa, a czym innym ewolucja "od stylu do stylu".
Z tematyką powinno być jeszcze łatwiej, bo w zasadzie cała twórczość Lema to są wariacje na kilka zasadniczych tematów - owszem, na tyle zasadniczych, że wychodząc z tych samych punktów można zawędrować w zupełnie odmienne rejony, ale takie "wędrowanie" to też jakaś ogólna cecha Lemowego pisarstwa.

Jedynym ewolucyjnym konkretem jest chyba to przejście optymizm - pesymizm. Chociaż gdyby się za to wziąć dialektycznie...


A płaska Ziemia na żółwiu to się będzie chybotać  ::)
Tytuł: Re: [M] Praca maturalna - Ewolucja stylu i tematyki Lema
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 15, 2009, 08:04:46 pm
A płaska Ziemia na żółwiu to się będzie chybotać  ::)

Przecie tego da sie dowieść empirycznie. Skąd niby trzęsienia ziemi, przypływy itp? ;D

ps. z tą ewolucja optymizm-pesymizm to też nie tak linearnie wcale, np. jak się dobrze przyjrzeć to wizja człowieka/ludzkości w "Bajkach.../Cyberiadzie" jest nawet czarniejsza niż we "Fiasku". We "Fiasku" starają się jak mogą, i wychodzi antygłowa (Lem używał tego słowa, więc i ja zaryzykuję), w "Cyberiadzie" nawet się nie starają. Najpierw stworzyli te roboty by je gnębić i uciskać (i swoimi wadami mimochodem zarazili), a teraz jeszcze latają i je niszczą ("Dwa potwory", "Biała pleśń"), bo "śmiały się zbuntować". (A równolegle do "Bajek.." optymistyczne "Pirxy" powstają...)
Tytuł: Re: [M] Praca maturalna - Ewolucja stylu i tematyki Lema
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Kwiecień 15, 2009, 08:21:05 pm
A płaska Ziemia na żółwiu to się będzie chybotać  ::)

Przecie tego da sie dowieść empirycznie. Skąd niby trzęsienia ziemi, przypływy itp? ;D

ps. z tą ewolucja optymizm-pesymizm to też nie tak linearnie wcale, np. jak się dobrze przyjrzeć to wizja człowieka/ludzkości w "Bajkach.../Cyberiadzie" jest nawet czarniejsza niż we "Fiasku". We "Fiasku" starają się jak mogą, i wychodzi antygłowa (Lem używał tego słowa, więc i ja zaryzykuję), w "Cyberiadzie" nawet się nie starają. Najpierw stworzyli te roboty by je gnębić i uciskać (i swoimi wadami mimochodem zarazili), a teraz jeszcze latają i je niszczą ("Dwa potwory", "Biała pleśń"), bo "śmiały się zbuntować". (A równolegle do "Bajek.." optymistyczne "Pirxy" powstają...)

Bo Cyberiada i Fiasko to są własnie te różne parafie - tego nie można tak literalnie zestawić i porównać, gdyż od strony konstrukcyjnej za tymi rzeczami stoją różne paradygmaty. Cyberiada to groteska, parodia  i pewne rzeczy są tu wyolbrzymione nie z intencji czarnowidztwa, lecz z wymogów/możliwości, jakie daje przyjęta formuła. Ale mimo wszystko wydaje mi się, że w Cyberiadzie też się starają - tylko na trochę innej płaszczyźnie  :)
Tytuł: Re: [M] Praca maturalna - Ewolucja stylu i tematyki Lema
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 19, 2009, 05:08:26 pm
Bo Cyberiada i Fiasko to są własnie te różne parafie - tego nie można tak literalnie zestawić i porównać, gdyż od strony konstrukcyjnej za tymi rzeczami stoją różne paradygmaty. Cyberiada to groteska, parodia  i pewne rzeczy są tu wyolbrzymione nie z intencji czarnowidztwa, lecz z wymogów/możliwości, jakie daje przyjęta formuła.

Niby tak, ale pamiętasz zapewne zdanie o "wykrzykiwaniu ze śmiechem tego, czego nie śmiałoby się wyszeptać serio", więc pesymizm i optymizm musiały współistnieć w umyśle Lema od jakiegoś czasu. Vide choćby poważny "Eden", w którym ludzie przylatują na obcą planetę, zastają paskudne rodzime porządki, ale jedyne co mogą zrobić, to pomóc w samobójstwie tubylcowi. Czy to jest perspektywa szczególnie optymistyczna?

A znów taki "GOLEM XIV", niewiele wcześniejszy od "Fiaska", i też serio... Przecie tam GOLEM wygłasza jednak tym ludziskom kazania zanim odejdzie, czyli mimo to "uważa" (w cudzysłowie, po wszak był to Nikt), a raczej sobie wykalkulował, że jednak warto, że jest do kogo gadać, że zrozumieją... Nie spisał ich (tzn. nas) do cna na straty.



Edit: pozwoliłem sobie powtórzyć post, bo jednak merytorycznie pasował bardziej tu, niż do, nowo wydzielonego, "Golema", tam dałem link, który ew. można wyciąć, wtedy golemologiczna dyskusja zacznie się od pytania Evangelosa.
Tytuł: Re: [M] Praca maturalna - Ewolucja stylu i tematyki Lema
Wiadomość wysłana przez: vart w Maj 10, 2009, 02:01:37 pm
Drodzy lemolodzy, już jutro nadchodzi moja godzina zero, a ja mam opracowane wszystko oprócz dwóch ważnych rzeczy. Piszecie tutaj o ewolucji optymizm-pesymizm. Możecie podać kilka konkretnych przykładów w postaci dzieł i postawach Lema w nich zawartych?
Po drugie, często mówi się o 'okresie dojrzałym' w twórczości Lema. Możecie napisać, czym dokładnie charakteryzuje się ten okres i od którego momentu się zaczyna?

Z góry dzięki, odpowiedzi na te pytania będą dla mnie baaardzo pomocne.
Tytuł: Re: [M] Praca maturalna - Ewolucja stylu i tematyki Lema
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Maj 10, 2009, 02:25:08 pm
Jeśli idzie o powieści, to to przejście optymizm - pesymizm nie jest tak bardzo widoczne, bo juz  Eden jest mocno sceptyczny. Więc to trzeba ukierunkować - chodzi o nastawienie do technologii i jej możliwości w "ulepszaniu świata". Tutaj mamy Summę, która, rysując pewne zagrożenia, jest jednak wizją w miarę optymistyczną. A na drugim końcu będą wypowiedzi Lema ostatnie, gdzie zauważa, iz technologia jest w zasadzie ślepą uliczką i że procesy "postępu" usamodzielniają się i stają się niesterowalne. Tyle że tego nie ma w powieściach, ten pogląd jest niejako rozrzucony po rozmaitych tekstach dyskursywnych (np. w Tako rzecze Lem jest tego sporo) Może najbardziej jeszcze pasowałoby tu Fiasko, stamtąd też można ten rodzaj pesymizmu wyłuskać.


Tytuł: Re: [M] Praca maturalna - Ewolucja stylu i tematyki Lema
Wiadomość wysłana przez: liv w Maj 10, 2009, 05:40:47 pm
Witaj biedaku
Co do optymizmu. W "Człowieku z marsa" dało się rozwalić obcych. W "Edenie" jeszcze też by się dało, ale po co. W "Niezwyciężonym" już nie da się ich rozwalić, chyba że razem z planetą. W Solaris, to obcy robi z ludźmi co chce i nawet nie wiadomo po co i czym on jest. W "Golemie XIV", to ludzie tworzą obcych, a te nie chcą z nimi gadać. Jak już jeden coś powiedział, to same złe rzeczy o swych stwórcach (niewdzięcznik jeden). Potem jest jeszcze gorzej. ;)
Nie zapomnij jutro napisać, ile punktów dostaliśmy :)
P i kwd
P.S. Co do okresu dojrzałego. Hm, są na tym forum dużo lepsi fachowcy niż ja ale jak dla mnie...Dojrzały Lem, był już po wojnie tyle że realia stalinizmu zmuszały go nieco do udawania. Więc koniec tej epoczki(1956) to mógłby być początek dojrzałego Lema.Po tym roku powstają jego najbardziej znane dzieła literackie jak też filozoficzne. Więc schyłek lat 50tych, do końca 60tych? Tak to się potocznie chyba przyjmuje. W l. 70tych autor redukuje powoli warstwę fabularną na rzecz skrótowego przedstawiana koncepcji jako np recenzje nienapisanych książek, czy wstępy do nieistniejących książek (Wielkość Urojona, Próżnia doskonała"). Ale parę fabuł jeszcze będzie do lat 80tych (np."Fiasko", "Pokój na Ziemi"). Zresztą jak już był dojrzały, to później mógł już być tylko dojrzalszy, więc cezury końcowej ci nie podam.
A co ty, wikipedii nie masz?
Tytuł: Re: [M] Praca maturalna - Ewolucja stylu i tematyki Lema
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 10, 2009, 06:01:46 pm
Więc powiadasz liv, że rozwalanie Obcych jest zasadniczo optymistyczne?  ;D
Tytuł: Re: [M] Praca maturalna - Ewolucja stylu i tematyki Lema
Wiadomość wysłana przez: liv w Maj 10, 2009, 06:10:24 pm
Więc powiadasz liv, że rozwalanie Obcych jest zasadniczo optymistyczne?  ;D
Mój kwantowy móżdżek dopuszcza taki punkt widzenia :D, zwłaszcza jak Obcy chcą rozwalić nas. Poza tym nie chodzi o rozwalanie ale możliwość rozwalenia (taki komfort psychiczny).
 E, w wojsku byłem, więc szczególnie niebieskich rozwalałem (na mapach oczywiście) ;)
Tytuł: Re: [M] Praca maturalna - Ewolucja stylu i tematyki Lema
Wiadomość wysłana przez: liv w Maj 10, 2009, 07:46:17 pm
I już na koniec, pesymistycznie
Obcy są na Marsie i przylecieli, żeby nas rozwalić (człowiek z Marsa).
Obcy są na Wenus, chcieli nas rozwalić ale nie zdążyli bo rozwalili się sami (Astronauci).
Obcy są gdzieś daleko i się nami nie interesują bo maja własne problemy (Eden). Ale z biedą da się z nimi pogadać.
 Obcy są gdzieś...Trochę się nami interesują (solaris)ale bez możliwości zrozumienia. Lub też przesyłają komunikaty, ale czy do nas ?(Głos pana) i też bez możliwości zrozumienia.
 Na tym etapie obcy są wielcy oraz niezrozumiali i raczej mają nas gdzieś ,bo jesteśmy dla nich "wróblami galaktyki" ewentualnie "piknikiem na skraju drogi" - Uwaga, to z książek innych autorów!!!
 W końcu obcy istnieją albo i nie, ale to ludzie są zagrożeniem:
Dla innych (Fiasko)
Dla siebie,  zbrojąc się nieustannie (Pokój na Ziemi, ale też odwrócenie roli z Astronautów). Może da się to opanować i ludzie nie zginą, jeśli pewien dzielny podróżnik mający wiedzę, dojdzie dogada się ze swoim mózgiem (ciągle Pokój...). Nie da się tego opanować i katastrofa nuklearna jest tylko kwestią czasu (Rasa drapieżców. Teksty ostatnie).
 
Wnioski:
 Co nie udało się tym z Marsa, uda się nam samym.
Inni tez mają nielekko (Wizja Lokalna)
I co? Może to jednak optymistycznie wyszło ;)
Tytuł: Re: [M] Praca maturalna - Ewolucja stylu i tematyki Lema
Wiadomość wysłana przez: vart w Maj 12, 2009, 03:39:21 pm
No i jestem po.
75%.  :)

Liczyłem wprawdzie na więcej, ale nie zmieściłem się w czasie i z ewolucji tematu musieli mnie troszkę dopytać. Dzięki wszystkim, odwaliliście kawał dobrej roboty.
Tytuł: Re: [M] Praca maturalna - Ewolucja stylu i tematyki Lema
Wiadomość wysłana przez: liv w Maj 12, 2009, 04:14:15 pm
Znaczy co, 15 pkt?
 Burnyje apładismienty, no biez apłałza ;)
Tytuł: Re: [M] Praca maturalna - Ewolucja stylu i tematyki Lema
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 12, 2009, 06:43:31 pm
@vart

Moje najszczersze granulacje ;) (rozumiem, że to ocena pozytywna?). I nie ma za co dziękowac - mądrzyć się lubię i tak ;).

ps. z tym optymizmem to cuś jest na rzeczy... za największego optymistę amerykańskiej SF uchodził Heinlein, a u niego wciąż się naparzają i Obcym tyłki kopią ;D, drugi optymista Bester, u którego Foyle też pokazał im wszystkim (choć Obcych akurat zabrakło) ;D.