Ostatnie wiadomości

Strony: 1 ... 3 4 [5] 6 7 ... 10
41
Hyde Park / Odp: Upadek Cesarstwa Rzymskiego
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Marzec 20, 2019, 05:55:55 pm »
Przepraszam, że się wcinam, ale raczej nie chodzi o to;
Cytuj
że "im nas więcej, tym lepiej" (pobrzmiewa gdzieś w tym idiotyczna obecnie ze względu na rozwój techniki myśl nakazująca przeliczać ludność na liczbę możliwych do wystawienia w ew. wojnie "bagnetów").
Bo to rzeczywiście idiotyczne, a o zwyczajną demokrację i możliwość wpływania na politykę europejską.
Konkretnie np. o to;
https://wiadomosci.onet.pl/swiat/ue-w-zycie-wchodzi-nowy-system-glosowania-korzystny-dla-duzych-panstw/2cedz
Uważam to za wysoce racjonalne działanie, w stosownej skali rzecz jasna.
42
Hyde Park / Odp: Upadek Cesarstwa Rzymskiego
« Ostatnia wiadomość wysłana przez olkapolka dnia Marzec 20, 2019, 05:36:08 pm »
Cytuj
Ale jest chyba jeszcze bardziej fundamentalna kwestia: w pierwszym poście napisałem, że sednem problemu jest znalezienie rozsądnego kompromisu pomiędzy sprzecznymi celami: 1. ograniczeniem liczby ludzi (których jest za dużo, w szczególności w miejscach globu uboższych w zasoby) a 2. jako-takim utrzymaniem systemu emerytalnego (czy też w ogólności: ekonomicznego).
Tylko to dwie skale: światowa i państwowa. I one się nam pomieszały i są poniekąd ekonomicznie sprzeczne. Najłatwiej tę sprzeczność byłoby rozwiązać transferując nie pieniądze - a ludzi. Mrzonki. I pachnie totalitaryzmem globalnym.
W skali lokalnej - wiele państw europejskich ma problem ze starzejącym się społeczeństwem i brakiem rąk do pracy. I ja się skupiłam na tym - gdyż problemy systemów emerytalnych - także ze względu na ich zróżnicowanie, historię - to problemy wewnętrzne państw.
W skali globalnej - ta powinna być realizowana przez organizacje międzynarodowe w porozumieniu z poszczególnymi państwami - występuje ów problem z miejscowym przeludnieniem.
Ponieważ  masowe przenoszenie ludzi z jednej kultury do drugiej to absurd - pozostaje polityka demograficzna na szczeblu lokalnym, ale w związku z sytuacją globalną. Trudne.
A sytuacja jest mniej więcej taka:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_pa%C5%84stw_%C5%9Bwiata_wed%C5%82ug_g%C4%99sto%C5%9Bci_zaludnienia
Odejmując tereny nie nadające się do zamieszkania - widać gołym okiem, gdzie problem jest palący - w większości nie ma tragedii. Ziemia jest ciągle zdolna nas pomieścić - oczywiście nie bez końca, więc ta rozsądna polityka demograficzna. Natomiast istotny problem widzę - co  niedawno sygnalizowałam w innym wątku - w dystrybucji dóbr, nadprodukcji (prowadzącej do wyrzucania ton produktów, żywności) w jednych miejscach, podczas gdy w innych ludzie głodują. Można to określić jako niegospodarność, rozrzutność - na skalę światową.
Takie historie:
https://finanse.wp.pl/burberry-zniszczy-kolekcje-warte-38-mln-dolarow-6273757927061121a
...nie powinny mieć miejsca...a to tylko ubrania (niemniej x surowców i energii do ich wytworzenia została zużyta)...jedzenie, marnowana energia itp...
Cytuj
Nie uważam bowiem - i tutaj pewnie jest zasadnicza różnica pomiędzy mną a np. bezkrytycznymi zwolennikami programów typu 500+ - że "im nas więcej, tym lepiej" (pobrzmiewa gdzieś w tym idiotyczna obecnie ze względu na rozwój techniki myśl nakazująca przeliczać ludność na liczbę możliwych do wystawienia w ew. wojnie "bagnetów").
jasne. Też tak nie uważam. W takim układzie najlepiej byłoby płacić dopiero tak gdzieś od 3 dziecka...cóż emerytury +4 poniekąd taki obłędny pomysł wspierają.
 Nie uważam też, że z automatu wszystkie rodziny wielodzietne to patologia (w ogóle wzbraniałbym się przed używaniem w tym kontekście słów w rodzaju "pasożyty").
Ok - przepraszam jeśli moja wypowiedź zabrzmiała jak prztyczek ad personam - to była tylko ogólna uwaga. Natomiast ja się nie wycofuję ze stwierdzenia o pasożytach. Niestety środowiska patologiczne (słowo się nieco ostatnio zużyło) pasożytują na systemie pomocy społecznej i ten model życia przekazują dzieciom. To nie nowe zjawisko - wchodzi w skład procesu dziedziczenia biedy.
Cytuj
Chodzi mi jedynie o to, że polityka demograficzna powinna być pewną wypowiedzianą wprost, długofalową umową społeczną, w której określi się, co jest jej celem (np. liczba ludności X o określonej strukturze wiekowej w takim-a-takim horyzoncie czasowym*), a nie sprowadzać się do "macie tu kasę do ręki i jazda"
Pełna zgoda. W dodatku powinna być elastyczna,  tzn. nie można stawiać sytuacji tak: damy wam po 500! po 1000!, damy tym, damy tamtym na zawsze, ale musimy wygrać wybory. Opozycja straszakiem, który je zabierze. Po prostu to nie ma związku z racjonalną polityką demograficzną.
Działania zmniejszające/zwiększające dzietność muszą mieć związek z całokształtem polityki państwa. Czyli to, co napisałeś:
Zmierzam do tego, że to jest megaskomplikowane i wychodząc od prostego z pozoru pytania "500 złotych na dziecko czy nie?" szybko dochodzi się do fundamentalnych pytań o całość systemu.
Cytuj
Dziwne pytanie. Ubezpieczenie to ubezpieczenie
Dlaczego dziwne? Prawo do ochrony zdrowia jest prawem konstytucyjnym - szczegóły reguluje ustawa. Ona ustala, że poprzez składkę na ubezpieczenie zdrowotne to prawo jest realizowane.
Cytuj
opieka zdrowotna to nie tylko wizyty i leki, ale też chociażby infrastruktura.
Oczywiście. Ale też źródłem utrzymania służby zdrowia nie są tylko składki...str.4 - z grubsza - struktura finansowania:
http://www.zim.pcz.czest.pl/znwz/files/Finansowanie-ochrony-zdrowia-w-Polsce-w-latach-1999-2015-.pdf
Cytuj
A minimalna odpłatność, o której wspomniałem to miał być jedynie bodziec, który zaszyty w systemie mógłby go trochę bardziej racjonalizować (czyli nie chodzimy do lekarza z błahego powodu, bo mamy taką możliwość, nie kupujemy leków, których i tak nie zużyjemy, etc.). Ale nie chciałbym tutaj otwierać nowego wątku pt. służba zdrowia.
Stąd uważam, że w zamian za składkę powinien być jasno określony darmowy koszyk świadczeń przysługujących ubezpieczonemu, a to co poza nim - płatne albo że tak to ujmę; dopłatne (typu lepszy rodzaj plomby, te szczepionki szczepionki itp. ).
Dlatego napisałam o limicie wizyt lekarskich - oczywiście w powiązaniu z leczeniem chorób przewlekłych.
Hipochondria srogo karana;)
Cytuj
Ale jeszcze analogicznie do uwagi powyżej jako kolejny przykład dziwnych (bezmyślnych?) reguł - prywatna opieka zdrowotna. Jeżeli ktoś ma to szczęście, że pracodawca opłaca mu abonament w prywatnej przychodni, to jest to traktowane jako przychód, więc trzeba od niego zapłacić podatek. Czyli znowu - nie dość, że ktoś odciąża publiczny system opieki zdrowotnej, to jeszcze jest za to karany.
Uhm...a wielokrotne płacenie składki zdrowotnej wynikające np. z etatu i działalności gospodarczej albo kilku działalności? Nie idzie za tym lepsza opieka, np. szybszy dostęp do specjalisty...
Ot, solidarność społeczna, w której pracujący jest właściwie niespełna rozumu;)
43
Forum po polsku / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Marzec 20, 2019, 03:37:00 am »
Myślę, że warto odnotować:
Karen Uhlenbeck jest pierwszą kobietą, która ją [Nagrodę Abela - ol] dostanie.

Sądzę, że tak. Przy czym warto też dodać, że jest to druga już pani, która otrzymała wysoki matematyczny laur. Pierwszą była Maryam Mirzakhani, zdobywczyni Medalu Fieldsa (2014), która niestety - w 2017 - przedwcześnie zmarła na raka:
https://en.wikipedia.org/wiki/Maryam_Mirzakhani
https://www.mathunion.org/fileadmin/IMU/Prizes/Fields/2014/news_release_mirzakhani.pdf
44
Forum po polsku / Odp: "Koniugator Hardena" - muzyka inspirowana opowiadaniem "Przyjaciel".
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Marzec 20, 2019, 01:53:14 am »
Cytuj
Też się przełączyłam na 3;)
A tu link do audycji dla tych co nie zdążyli
https://www.polskieradio.pl/9/4757/Artykul/2280911,Studio-el-muzyki-19-marca-godz-2309
45
Forum po polsku / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez olkapolka dnia Marzec 20, 2019, 01:33:15 am »
Myślę, że warto odnotować:
Karen Uhlenbeck jest pierwszą kobietą, która ją [Nagrodę Abela - ol] dostanie. "Za pionierskie osiągnięcia w geometrycznych równaniach różniczkowych cząstkowych, teorii cechowania i układów całkowalnych oraz za jej fundamentalny wpływ na analizę, geometrię i fizykę matematyczną" - czytamy w informacji prasowej komitetu Nagrody Abela.


Jest też akcent polski:
Rozpoczęła studia fizyki na Uniwersytecie Michigan, ale na pierwszym roku zafascynował ją wykład z matematyki. Wtedy zakochała się w tej dziedzinie nauki.

Być może przyczynił się do tego też nieco jej ówczesny chłopak, który pochodził z Polski i był na studiach doktoranckich z matematyki. Pod jego wpływem drugi rok studiów spędziła zagranicą - w Monachium.


 http://wyborcza.pl/7,75400,24562841,karen-uhlenbeck-z-usa-pierwsza-kobieta-dostala-nagrode-abela.html?disableRedirects=true
46
Forum po polsku / Odp: "Koniugator Hardena" - muzyka inspirowana opowiadaniem "Przyjaciel".
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Marzec 20, 2019, 01:12:27 am »
I ja z przyjemnością (ponownie) posłuchałem :).
47
Forum po polsku / Odp: "Koniugator Hardena" - muzyka inspirowana opowiadaniem "Przyjaciel".
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Marek Kwiatkowski dnia Marzec 20, 2019, 12:30:30 am »
Gratulacje!:)
Też się przełączyłam na 3;)

Dziękuję :)
48
Forum po polsku / Odp: "Koniugator Hardena" - muzyka inspirowana opowiadaniem "Przyjaciel".
« Ostatnia wiadomość wysłana przez olkapolka dnia Marzec 20, 2019, 12:28:11 am »
Gratulacje!:)
Też się przełączyłam na 3;)
49
Forum po polsku / Odp: "Koniugator Hardena" - muzyka inspirowana opowiadaniem "Przyjaciel".
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Marek Kwiatkowski dnia Marzec 20, 2019, 12:23:24 am »
Dziękuję :) Tak, tak, miłego słuchania :) Pozdrawiam!
50
Forum po polsku / Odp: "Koniugator Hardena" - muzyka inspirowana opowiadaniem "Przyjaciel".
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Marzec 20, 2019, 12:21:39 am »
Heh - Panie Marku!
Właśnie teraz słucham Pana płyty w radiowej trójce.
Kordowicz puszcza, o Lemie też coś tam snuje... fajna pętelka.  :)
Strony: 1 ... 3 4 [5] 6 7 ... 10