Ostatnie wiadomości

Strony: 1 ... 5 6 [7] 8 9 10
61
Hyde Park / Dobre słowo o Putinie
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Cetarian dnia Grudnia 30, 2025, 11:21:03 am »
Zdaje mi się, że nie rozumiesz wyrażenia "pożyteczny idiota". Pożyteczny idiota nie jest idiotą.

Może nie rozumiem.

Ale materiał dowodowy nie pozostawia wątpliwości co do tego, że Remuszko był świadomym kłamcą.

To nawet gorzej niż troll, bo każdy troll jest szkodliwy, ale troll może być skrzywiony psychicznie i czerpać chorą przyjemność z konfliktów, nie prowadząc przy tym propagandy na rzecz wrogiego mocarstwa.
62
Hyde Park / Odp: Ja, Remuszko :-)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Grudnia 30, 2025, 11:10:56 am »
Zdaje mi się, że nie rozumiesz wyrażenia "pożyteczny idiota". Pożyteczny idiota nie jest idiotą.
63
Hyde Park / Dobre słowo o Putinie
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Cetarian dnia Grudnia 30, 2025, 10:59:38 am »
W świetle przywołanych przez Ciebie wyimków powinieneś nazywać go pożytecznym idiotą, ponieważ z pierwszego wynika, że miał twarde zasady etyczne i zgodnie z nimi postępował, nie bacząc na osobistą korzyść - a to nie pasuje do ruskiego trolla, chyba że widzianego oczami russkoj propagandirowki.

Nie wiem, czy sztuczny pół-inteligent osiągnął już taki poziom sprawności, że można by mu zlecić, żeby policzył, ile razy na tym forum Remuszko powoływał się na swój czterdziestoletni staż dziennikarski i nie chce mi się tego sprawdzać, ale pamięć mi dopisuje i z pewnością powoływał się co najmniej kilkakrotnie, a być może powyżej dziesięciu razy.

Więc nie, dziennikarza z czterdziestoletnim stażem nie można nazywać pożytecznym idiotą.
Noo, może gdyby spędził te czterdzieści lat w redakcji Trybuny Ludu albo Żołnierza Wolności.

Ale Remuszko, wg Wikipedii, pisał w latach osiemdziesiątych do prasy opozycyjnej/podziemnej.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Remuszko

Po maturze zdanej w wieku 17 lat studiował bez powodzenia astronomię na Uniwersytecie Warszawskim, by ostatecznie w 1972 ukończyć nauczycielskie studia matematyczno-fizyczne na tej uczelni.
Następne dziesięć lat pracował jako dziennikarz – z początku w tygodniku „Zorza”, potem w gazecie „Słowo Powszechne”. W latach 1983–1989 zatrudniony był w charakterze kustosza w Głównym Urzędzie Statystycznym, publikował w prasie podziemnej pod kilkoma pseudonimami: Andrzej Piast, Ewa Bilińska, Ewa Rajska, J. Luty, Maciej Drzewiec, Mikołaj Białostocki, Redaktor, Referendarz, Sekretarka, Stanisław


Mnogość pseudonimów sugeruje, że pisał sporo, ale jeśli miał w miarę pewny kanał przekazywania tych tekstów, to ryzykował stosunkowo niewiele i spokojnie sobie przepracował w GUS-ie do 1989 roku.

Musiał być jakoś tam rozpoznawalny w środowisku, skoro przyjęto go do pracy w Gazecie Wyborczej w pierwszych dniach czy tygodniach od jej powstania.

Jeżeli ktoś przez „x” lat pisze do podziemnej pracy, a potem przechodzi do świeżo powstałego wolnego medium, a w ogóle to jest dziennikarzem z czterdziestoletnim stażem, to nie może być aż takim idiotą, żeby nie wiedzieć, co to jest pożyteczny idiota, i nie zdawać sobie sprawy z tego, co czyni.

Jeżeli Remuszko nie był świadomy tego, co robi, to kto miał być świadomy? Trzeba było mieć minimum pięćdziesiąt lat stażu dziennikarskiego? Sześćdziesiąt? Siedemdziesiąt?

Sam termin powstał dekady temu i francuscy „intelektualiści”, (bo to chyba ich głównie dotyczyło), mieli cień usprawiedliwienia, że jak jeździli do Sowietów, to tam się wszyscy do nich uśmiechali. Zapewne tak było, ponieważ mieli do czynienia tylko z aparatczykami i tamtejszą ubecją (czasami grającą robotników w potiomkinowskiej fabryce, a może także kołchoźników, itp.) 

Ale w 2017 roku nikt już się nie mógł się tak tłumaczyć.
I nikogo tak się nie da wytłumaczyć.

Remuszko był świadomym kłamcą.
W swoim czasie zadawałem mu szereg pytań, na które nie odpowiadał, jak to troll.

Nie chce mi się już szukać tej korespondencji, ale zacytowany post Remuszki jest w zasadzie wszystko-mówiący.

Jeżeli dziennikarz z czterdziestoletnim stażem pisze, że The New York Times, CNN i Washington Post (zakładam, że chodziło mu o Washington Post, chociaż akurat ten tytuł był zazwyczaj skracany do WaPo, a nie do WP) publikowały kłamstwa, to powinien podać przykłady.
Remuszko nie potrafił podać żadnego.

Przy okazji dodam, że Remuszko m.in. twierdził, że, nieudany na szczęście, zamach na Skripala to prowokacja rządu brytyjskiego.

Pisałem o tym za życia Remuszki, już po tym, jak Bellingcat zidentyfikował sprawców i linkowałem te materiały o sprawcach i ten absurdalny wywiad z nimi, w którym opowiadali, że pojechali coś tam zwiedzać w okolicy.

Ale on szedł w zaparte, jak to troll.

https://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69741#msg69741
Odp: Ja, Remuszko :-)
« Odpowiedź #30 dnia:
Lipca 08, 2017, 02:00:07 pm »

Putin – wiadomo: zło wcielone i wszechstronne, a kto powie o nim jedno marne dobre słowo, ten agent i zdrajca.
64
Hyde Park / Odp: Bracia mniejsi
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Grudnia 30, 2025, 10:48:58 am »
gdzie napisałem, że zjadliwość toksyny musi być powiązana z bólem? chyba z tego, co odpisałem Q, wynika coś przeciwnego - są niezależne.
Oparłem się na Twoim twierdzeniu, że żaba żre szerszenie azjatyckie zdolne zabić większe od niej zwierzęta bo nie czuje bólu. Ergo wynika mi z tego, że uważasz że żabę nie boli dlatego, że jad jest bezbolesny, tylko dlatego, że nie posiada świadomości faktu, że ją boli. Chyba tak należy to interpretować?

Cytuj
he he, z karpiem nie wyszło, to teraz wizja piekielnych mąk przypiekanych dżdżownic  ;D ale spoko, dżdżownica z obciętą 'głową' też będzie się wić. a kura  z obciętą głową zrobi nawet 'szalony rajd dookoła podwórza'.
To była odrobina metaforyki, skromnie nawet powiem, że literatury pięknej, a nie próba wzbudzenia w Tobie ludzkich uczuć, na co nie mam już nadziei.

Cytuj
Ten warunek konieczny - jak już pisałem, nie zetknąłem się z tezą, że można mieć jakieś wrażenie, odczucia... - że można mieć to, nie mając świadomości tego.
Ja tylko pytam, już po raz setny, jak to rozdzielasz, te 1/99 od 99/1, gdzie jest granica.

Cytuj
... gdyż twierdzenie, że skoro my coś mamy, to i inne zwierzęta również muszą to mieć, to moim zdaniem myślenie magiczne.
Po pierwsze to się na ogół potwierdza, bo jesteśmy zwierzętami. Po drugie najpierw twierdziłeś, że ssaki i ptaki czują, bo mają korę, ptaki nie mają kory ale mają paliusz, ale powiadasz, że to jedno i to samo, bo funkcjonalnie podobne, a nawet wypowiedziałeś coś a la że nie wykluczasz "jakiegoś rodzaju świadomości" u żaby itd. ale równocześnie stawiasz całkowicie niefizyczną granicę - że ma korę to OK, a nie ma, to nie. Przecież ewolucja mózgu jest ciągła. Gady na ten przykład mają jej zaczątki na kresomózgowiu, a płazy mają bardziej rozwinięte kresomózgowie itd. Rozumiesz, ja nie wiem jak jest, ale tego typu ostre odcięcie mi się nie podoba. I albo jest jakiś fizyczny dowód, albo nie i wówczas możemy sobie gadać do us.śm. czy to automatyzm, czy czucie. Zwłaszcza, że brak ścisłej definicji świadomości. Ja tej granicy nie widzę. Stopniowy zanik tak, ale przypuszczam, że nawet wśród jednej gromady zwierząt (gadów, płazów itd.) może być różnie zależnie od gatunku. Skoro zwierzę (dany osobnik) może się nauczyć czegoś nowego a potem tego unikać to... "to tylko automatyzm" to brzmi trochę jak niewiele lat temu "AI, która by przeszła test Turinga, nigdy nie powstanie".
Cytuj
Swoją drogą, jeśli uznamy, że proste kręgowce, a tym bardziej owady mają świadomośc, to tym bardziej należy brać poważnie wszelkie domniemania na temat świadomości w już istniejących sieciach neuronowych.... A że nie mają 'funkcji przeżywalnościowych' - to nie ma nic wspólnego ani ze świadomością, ani z inteligencją. Więc albo-albo, w przeciwnym razie zaczyna to pachnieć jakims biologicznym mistycyzmem.
Zasadniczy problem polega na braku definicji "świadomości". Ale ogólnie zgadzam się. Jeśli w ogóle świadomość, czy nawet samoświadomość jest możliwa na podłożu sieci neuronalnej, to owszem tak, należałoby.

Cytuj
szerszeń dmuchnięty wiatrem wyrżnął łbem o krawędź przy wlocie do gniazda. rozwalił się w kącie i myśli: 'Głowa mnie boli, czułka se obiłem, to dziś już nie idę do roboty.'
Szerszenie mają bardzo twarde łby a poza tym korzystają na skalowaniu - ze względu na mikrą masę i rozmiary może znieść znacznie większe przyspieszenia, zanim rozboli go głowa. A w ogóle to antropomorfizujesz. Barany na ten przykład trykają się w pełnym pędzie i im nie szkodzi.
65
Hyde Park / Odp: Ja, Remuszko :-)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Grudnia 30, 2025, 08:34:02 am »
W świetle przywołanych przez Ciebie wyimków powinieneś nazywać go pożytecznym idiotą, ponieważ z pierwszego wynika, że miał twarde zasady etyczne i zgodnie z nimi postępował, nie bacząc na osobistą korzyść - a to nie pasuje do ruskiego trolla, chyba że widzianego oczami russkoj propagandirowki.
66
Hyde Park / Odp: Ja, Remuszko :-)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Cetarian dnia Grudnia 30, 2025, 03:07:59 am »
Remuszko miał rację, że grupa krewnych i znajomych królika/Michnika uwłaszczyła się na Gazecie Wyborczej.

Kupiłem i przeczytałem jego książkę.

Odszedł z gazety, która już wtedy prawie na pewno płaciła przyzwoicie i miała perspektywę wzrostu, chociaż  jeszcze bardziej prawie na pewno (na 99,99%) nie wyobrażał sobie, że gdyby został, to w 1999 roku, kiedy GW wchodziła na giełdę, dostałby pakiet akcji, który uczyniłby go zamożnym człowiekiem.
A może i tak by odszedł, nawet gdyby wiedział/przewidywał wejście na giełdę i pakiety akcji dla pracowników?

*
Nie zmienia to jednak faktu, że Remuszko był rosyjskim trollem.

Scripta manent.

Pogrubienia w poniższym tekście wykonał sam Remuszko.

https://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69741#msg69741

Odp: Ja, Remuszko :-)
« Odpowiedź #30 dnia
: Lipca 08, 2017, 02:00:07 pm »

Bardzo znamienne były wczoraj główne wydania wieczornych serwisów informacyjnych Polsatu, TVN i TVP. Poświęciły one mikroskopijny czas wydarzeniu niezwykle znamiennemu właśnie. Wszystkie stacje podały wprawdzie (trudno było przemilczeć), że pierwsze spotkanie przywódców Rosji i USA trwało pięć razy dłużej niż zaplanowano, ale tego doniosłego faktu praktycznie nikt nie komentował i temat wyczerpał się w minutę.

Moim zdaniem, stało się tak wskutek dubeltowej rozbieżności między stałą naczelną polityczną linią czołowych zachodnich (w tym polskich) mediów, a fatalnymi zamierzeniami Putina i Trumpa.

Putin – wiadomo: zło wcielone i wszechstronne, a kto powie o nim jedno marne dobre słowo, ten agent i zdrajca. Trump z kolei jest dla poprawnego świata wciąż potrójnie podejrzany: jako polityczny nielegał (wygrać miała pani Clinton), jako nieoczekiwany twardy przeciwnik skisłego mleka od wszechwładnych dotychczas świętych krów (fejkniusy NYT+CNN+WP) oraz jako człowiek, który może chcieć rzeczywistego polepszenia stosunków z Rosją. Każdy z tych dwóch zdrowych sześćdziesięciolatków* ma na dodatek osobistą realną władzę (formalną i praktyczną) większą niż pozostali liderzy G-20 razem wzięci. Zawiadują przy tym dwiema najpotężniejszymi militarnie potęgami świata. No i co, gadają ze sobą bez nas (!) pięć razy dłużej niż mieli gadać, a my, strażnicy i heroldowie jedynie słusznych poglądów, mamy z tego się cieszyć, nagłaśniać, spekulować, komentować?
 
Spotkania głów państw (szefów rządów) angażują najważniejsze osobistości z innych krajów i są rozrysowane dosłownie co do minuty. Każda więksiejsza zmiana w harmonogramie grozi poważnymi konsekwencjami z powodu oficjalnych i prywatnych urazów.  Bite sto pięćdziesiąt minut tajnych rozmów Putina i Trumpa zamiast minut trzydziestu to dla mnie wydarzenie historyczne. I budzące dobrą nadzieję.

R.

*No nie, Trump ma 71...

67
Hyde Park / Odp: Sebald - ziomek Eryki
« Ostatnia wiadomość wysłana przez olkapolka dnia Grudnia 29, 2025, 07:56:42 pm »
Więc myślę, że stosunek porządnych Niemców do podbojów był pozytywny przynajmniej póki bomby nie zaczęły na nich samych lecieć. Zwłaszcza, że opinia publiczna nie była informowana o zbrodniach, o skali zbrodni, obozach zagłady itd. Masz to teraz u Ruskich.
Myślę, że wręcz przeciwnie: wiedzieli Niemcy, wiedzą Ruskie. Wypierają - nie rozmawiają o tym. Ale wiedzą.
Że Niemcy - np. pierwsze niemieckie obozy koncentracyjne były na terenie Niemiec, prawie każdy miał kogoś w wojsku.
Że Ruskie - np. działa Telegram.
Natomiast zgodzę się, że mają to gdzieś dopóki te bomby...wtedy to byłaby ich sprawa - tych porządnych.

Tak na marginesie winy Niemców i wątku o emigracji – w książce Domosławskiego „Wykluczeni” wpadł taki rozdział o ludobójstwie i winie pt. „Zraniona pamięć i wielka polityka” -  gdzie zbrodnie Niemców stoją w jednym szeregu z tymi popełnionymi przez państwa kolonialne:

Być może nikt inny nie wyraził bardziej dosadnie buty Zachodu niż Nicolas Sarkozy w czasie kampanii prezydenckiej 2007 roku: „Marzenie Europy, które ucieleśniał Bonaparte w Egipcie, Napoleon III w Algierii [i inni] nie było marzeniem o podboju, lecz chęcią niesienia cywilizacji. Przestańmy przedstawiać przeszłość Francji w czarnych barwach. Chcę zapytać wszystkich tych, którzy czują potrzebę przepraszania: w imię jakiego prawa mielibyśmy domagać się, by synowie brali na siebie winy ojców – najczęściej zresztą wyimaginowane?”
Pewien historyk kolonializmu, cytowany przez Zieglera, zauważył, że „ostatni etap kolonializmu polega na skolonizowaniu historii kolonializmu”.


Główną tezą tego rozdziału jest zdanie z książki Svena Lindqvista „Wytępić całe to bydło”:

Chcemy by początkiem i końcem ludobójstwa był nazizm.

Co oczywiście jest pobożnym życzeniem.

Psss:
https://wiadomosci.wp.pl/raj-z-widokiem-na-krematorium-moj-dziadek-zasluzyl-na-smierc-7154111336541120a
Niby wnuk bierze na klatę winy dziadka, ale jakiś oślizgły ten wywiad...może przez ojca i brata?
68
Lemosfera / Odp: Dyskusja: Stanisław Lem - wątek audiowizualny – wywiady, adaptacje, zdjęcia
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Marek Kwiatkowski dnia Grudnia 29, 2025, 06:25:03 pm »
Witam,

Nie wiem dlaczego dopiero teraz o tym piszę. W 104 rocznicę urodzin Stanisława Lema opublikowałem album "Na planecie Kwinta" inspirowany "Fiaskiem".

Pozostawiam linka do albumu na bandcamp, chociaż dostępny jest też na wszystkich platformach streamingowych.

Może kogoś zainteresuje... :))

Wszystkiego najlepszego na ten nowy rok!

https://marekkwiatkowski.bandcamp.com/album/na-planecie-kwinta
69
Lemosfera / Odp: Dyskusja: Stanisław Lem - wątek audiowizualny – wywiady, adaptacje, zdjęcia
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Ptr dnia Grudnia 29, 2025, 05:58:33 pm »
Taką perełkę gorąco polecam uwadze:

Strony: 1 ... 5 6 [7] 8 9 10