Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Q

Strony: 1 ... 672 673 [674] 675 676 ... 701
10096
DyLEMaty / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Grudzień 02, 2007, 03:58:59 pm »
Cytuj
A tak to ponoć było dość często, pan od filozofii mówił nam że też z którymśtam prawem Newtona, miał nawet jakieś szkice gdzie fajnie Newton uparcie robił eksperymenty by mu wyszło do teorii.

Sporo naukowców "tak miało" czasem tak porywało ich wewnętrzne piękno, czy wewnętrzna logika jakiejś hipotezy (lub też tak coś ich "odrzucało" w hipotezie przeciwstawnej), że uparcie robili eksperymenty/prowadzili badania "pod" daną tezę. Niektózy z nich odniesli przy tym sukces, inni jak Einstein uparcie broniący swego poglądu, ze "Bóg nie gra w kości" ponieśli klęskę.

O ile sama Nauka jest (a przynajmniej stara sie być) obiektywna, o tyle proces "robienia Nauki" można porównać do wrzącego tygla idei (tzn. hipotez), a motywy działań poszczególnych naukowców wynikają aż nazbyt jasno z ich emocji, upodobań, uprzedzeń i ambicji...

Cytuj
Ale ja nie o tym bo chyba się i tak bardziej oriętujecie. Raczej o tym chciałem że wielu ludzi uważa, że wszystkie nasze odkrycia biorą się z tąd, że w tajemniczy sposób "wpadamy" na różne rzeczy. Tj. najpierw wymyślamy teorię a potem sprawdzamy czy jest prawdziwa eksperymentem. No i tu można już wejść na temat sztucznej inteligencji, albo nawet i nie sztucznej. No ale ja nie wchodzę ;)

Heh... Wykorzystywała tą konstatację stara koncepcja Platona do dzis dnia odgrzewana przez Penrose'a (a także różne mistyczne koncepcje nadświadomości, pola morfogenetycznego itp.)... Póki co jednak bardziej redukcjonistyczne wyjaśnienia wystarczają: np. takie, że teorię tworzy nasza podświadomość i wyrzuca w postaci gotowego "wyniku", a świadomość musi dopiero mozolnie dobudować do niej odpowiednią argumentację (i wartwę matematyczna).

10097
DyLEMaty / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Grudzień 02, 2007, 11:07:49 am »
Cytuj
Co do Platona to ha, ha, smiesznie będzie jak sie okaże, ze ma rację...

Jeśli w odniesieniu do bytów matematycznych, to nawet zabawne by to było...

Jeśli w odniesieniu do idealnego ustroju, to jak się załapać do najwyższej kasty? (Choć ona znów też tak idealnie nie miała mieć.)

(A swoją drogą jakie eksperymenty proponuje Penrose by empirycznie dowieść, że "Platonic world of mathematic forms" istnieje :question)

Cytuj
Europa - całość tu.


Europa, Europa... ;) Uwielbiam ten księżyc (choć prawdę powiedziawszy tak sobie wygląda), odkąd przeczytałem drugą "Odyseję..." Clarke'a, a następnie pogrzebalem co nieco aby zweryfikować te jego wizje...

Tam ponoć cuś żywe może być... ::)

10098
DyLEMaty / Re: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Grudzień 01, 2007, 09:18:43 pm »
Cytuj
Na pierwszej stronie było fajne zdjęcie Jodie Foster z filmu "Kontakt" - scena, w której grana przez nią bohaterka (Ellie Arroway) przechodzi przez tunel czasoprzestrzenny.

Zdjęcie owszem fajne, za to film słaby... (Ale pokazany w nim patent - a właściwie patent wymyślony na potrzebę powieści Sagana - ma sens.)

Cytuj
Samego artykułu (Powrót do przyszłości) nie udało mi się znaleźć, ale znalazłem  tabelkę, z treścią przepisaną słowo w słowo z WiŻ,

Trurl z Klapaucjuszem pewnie by te "cusie" zbudowali... ::)

10099
DyLEMaty / Re: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Grudzień 01, 2007, 08:37:02 pm »
Cytuj
W "Wiedzy i Życiu" był kiedyś fajny artykuł - 7 przepisów na wehikuł czasu (czy coś takiego), opisujący teoretyczne sposoby na budowę takowego. Czysto teoretyczne.

W "Wiedzy i Życiu" (a może w "Świecie Nauki"???) był tez kiedyś przepis na teleportację podany... 8-)

10100
DyLEMaty / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Grudzień 01, 2007, 08:33:18 pm »
Cytuj
Hoko, Ty tak pięknie tłomaczysz, jak Ordonka prawie ;).

To nie Ordonka, to miłość w jej wydaniu. (Pytanie filozoficzne: jak miłość moze tłomaczyć?)

Cytuj
Ale ciekawe jest, że Platon sie ostał. Trójkąty istnieją. Czytam Penrose (na wyrywki, bo inaczej nie wychodzi) i tak sobie myślę...

Bo akurat Platon pięknie do matematyki pasuje. Moze dlatego, że kryptopitagorejczyk ponoć? ;)

ps. czas chyba wielki byś jakiś obrazek wrzucił zanim się tu na śmierć zafilozofujemy...

10101
DyLEMaty / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Grudzień 01, 2007, 08:32:33 pm »
Cytuj
Teiści cytują, bo nic innego im nie pozostało...  ::)

A skoro tak, skoro to brzytwa, której sie chwytają, to znaczy, że kiepsko z nimi. Maluczko, maluczko, a Voltaire'a kanonizują (bo na ateuszy gromy rzucał).

Cytuj
Ty też wynosisz rozum praktyczny: bo nauka to właśnie jakaś analogia tej "praktyki".

Prawda. Jednak "mój" rozum praktyczny to przyjęcie (z braku lepszej satysfakcjonującej alternatywy), że to czego doświadczamy (upraszczam, bo pojawia sie tu np. casus schizofreników) jest prawdziwe, a przynajmniej, że (taki nowy wariant zakładu Pascala ;)) mniej ryzykujemy tak przyjmując... Kantowy zaś rozum praktyczny to przyjmowanie pewnych rzeczy znacznie bardziej odległych od empirii "dla spokoju ducha" czy jak to zwać...

Mój rozum praktyczny nie ma aż takich uroszczeń w zakresie orzekania o Bozi, czy o "prawie moralnym".

Cytuj
Świętości mnie nie interesują - tylko nieścisłości w rozumowaniu. Kantowi mozna postawić dziesięć powazniejszych zarzutów niż postulaty rozumu praktycznego.

To po co go bronisz? ;) Lepiej te zarzuty przedstaw.

(A ścisły w myśleniu być nie muszę, fuzzy logic mi alibi... ::))

Cytuj
Czy Twoja niechęć do Platona nie wynika czasem z powodów pozafilozoficznych?
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/e/e8/Jean_Delville._l%27Ecole_de_Platon%2C.jpg
  
 ::)

Jak brzydko ad personam, że ja niby homofob? Wystarczy poczytać co o gejach pisałem na forum www.startrek.pl, by ustalić, że nie mam do nich uprzedzeń...

(Zresztą homoseksualizm ma ponoć głęboki sens ewolucyjny...)

10102
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Grudzień 01, 2007, 07:25:49 pm »
A cóż mi innego w głowie być może na widok tych dam...




Choć swoją drogą KTO się dopytywał o te dziewoje:
Cytuj
A czy są na wyposażeniu?  ::)
Doktorze Freud cura te ipsum :P

10103
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Grudzień 01, 2007, 05:08:44 pm »
Nieboszczyk może i nie gorszy, ale jak to ma zrobić z taka panną?

10104
DyLEMaty / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Grudzień 01, 2007, 05:05:56 pm »
Cytuj
odnośnie Kanta, a to z kolei powinno rzucić światło i na resztę Twojego rozumowania: patrzysz nie w tę stronę, co trzeba.

Ledwiem Ci Kanta zaatakował, a już nie wiem gdzie patrzę? Świętość on jakaś dla Ciebie, czy co? * ::)

Cytuj
Kant nie podał żadnego dowodu istnienia Boga (choć kilka obalił). Kant ujął to jako postulat - i to postulat rozumu praktycznego, a więc de facto rzecz względną.

A mi się, prostaczkowi, zdawało, że on właśnie ten "rozum praktyczny" wyniósł na wyżyny, ponad teorie...

Cytuj
Co więcej, gdybyś się trochę bardziej wczytał, to być może wiedziałbyś, że te twierdzenia były tyleż przemysleniami Kanta, co i wymogami społeczno-politycznymi epoki: po obaleniu dowodów wczesniejszych musiał coś zaproponować, tak na wszelki wypadek... W każdym razie wcześniej postawił rzecz jasno: jakikolwiek obiektywny dowód istnienia (tudzież nieistnienia) Boga nie jest możliwy.

Czyli sugerujesz, że on to tak dla picu, jak Voltaire miejscami? To czemu tak chętnie ten jego "dowód" (czy też "posulat") teiści cytują?



[size=9]* A kto Kanta nie chce kochać musi w lochu jęczeć, szłochać...[/size]

10105
DyLEMaty / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Grudzień 01, 2007, 04:38:43 pm »
Cytuj
No coż... filozofia współcześnie uprawiana jest zupełnie inna niz ta niegdysiejsza - mimo że na zdobyczach tamtych bazuje. Dzś filozofia jest właśnie jakimś dodatkiem do nauki, niewiele jest osób, które by stawiały na jej samodzielność - właśnie dlatego, że zbyt wiele fantazmatów na filozoficznym gruncie powstało. I współcześnie trudno nawet nieraz oddzielić filozofię od metodologi. Bo Kuhn to filozof czy naukowiec? A Popper? Tu nie ma jednoznacznej granicy. To nie byli empirycy w sensie dosłownym, bo empirii instrumentalnie nie badali, ale starali się dociec uwarunkowań, jakie poznawaniem empirii rządzą. I to było właśnie ich filozofowanie. A idąc dalej, jeśi spojrzymy np. na rozmaite koncepcje kosmologiczne, to tutaj częstokroć w ogóle juz nie wiadomo, co jest nauką, a co tylko "filozoficznym gdybaniem" (podpartym nieraz i bardzo solidnym matematycznym formalizmem). Więc to jest ten drugi obszar, na którym obecnie się "filozofuje". I de facto wcale nie jest to filozofia lepsza niż ta "klasyczna", bo różnice wynikają z dostępności środków, są więc ilościowe, a nie jakościowe. I to rzróżnienie z ostatniego akapitu, że jeden myśli, drugi robi, dzisiaj jest już nieskuteczne.

Takiej filozofii oczywiście czepiać się nie mam powodu... Taka filozofia jest teoretycznie b. potrzebna (tyle, że zbyt często mówi koniec końców "wiem, że nic nie wiem", czyli jakby sama swą zbędność sugeruje)...

Choć istnieją oczywiście niedobitki tomizmów i innych -izmów... I co z nimi robić? ;)

Cytuj
W ogóle w pogmatwanych czasach żyjemy - to tylko Q wie na pewno, że istnieje...  ::)

Wcale nie jestem tego pewien, aż tak bardzo jak to głoszę ;), ale akurat taka postawa najbardziej mi (zwłaszcza na tym Forum) odpowiada. (Tylko "mi" to znaczy "komu"?  Widzicie, ja też umiem włos na czworo dzielić, choć na ogól mi się nie chce... ;))

10106
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Listopad 30, 2007, 07:51:16 pm »
No chyba, że trumnę kupuje się dla nieboszczyka, a panna zostaje nabywcy trumny, nie zmarłemu... Jeśli tak, to pewnie niektórzy kupują od razu trumny hurtem dla całej rodziny na kilka lat do przodu ;).

10107
DyLEMaty / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Listopad 30, 2007, 06:40:19 pm »
Cytuj
Cytuj
A co rozumiesz przez "filozofia"? Jeśli abstrakcję, to matematyka była czystą filozofią...
Chodzi mi o to że kiedyś najpierw była pewna idea, "filozofia", system a potem mniej znaczący faceci (nazwijmy ich naukowcami) patrzyli na efekty.

I to by jeszcze gites było. Niestety niektórzy z tych filozofów uważali, że wyniki badań tych "mniej znaczących" są tak nieistotne, że jeśli nawet stworzoną przez jego tytaniczny intelekt idei przeczą, to na śmietnik z tymi badaniami, nie z tą filozofią... I w tym momencie (gdzieś za Greków jeszcze) oderwała się filozofia od życia...

Cytuj
Taki np. Kepler (naukowiec nie filozof*, rzecz w zjawisku) miał teorię, że sfery zawierające w sobie orbity kolejnych planet od Słońca wpisują sie w kolejne figury (wielościany foremne) platońskie z kolei wzajemnie w siebie powpisywane. Tak się złozyło, że mniej więcej pasowało wg ówczesnych niedokłądnych danych (ale mocno mniejewięcej, więc Kepler w końcu porzucił ten pomysł, dziś nazywany przez niektórych "zerowym" prawem Keplera ;) ). Rzecz w tym, że Kepler najpier uznał, zgodnie z platońskim systemem, że tak musi być, a dopiero później zabrał się za weryfikację doświadczalną i mimo pewnych oczywistych niezgodności uparcie kombinował dalej, choć mu nie wychodziło.

Znam tą historię (z "Prawdy i mitów w fizyce" Wróblewskiego) i muszę przyznać, że była to idea w dziwny sposób czarujaca i ujmująca dla mnie... Aż żałowałem, że nie okazała się prawdą... Ale, że była stawiana na gruncie przyrodoznawstwa, nie filozofii została (słusznie!) odrzucona. Leibnitz ze swoimi monadami jest w wygodniejszej sytuacji, empiryczne stwierdzenie że świat składa się z cząstek elementarnych nijak im nie zaszkodzi...

Cytuj
Dziś, jak piszesz, wymaga się od filozofii (lepiej chyba jednak metodologii), żeby dało się za jej pomocą opisać doświadczenie, i żeby doświadczenie "nie zaskoczyło", nie wyszło poza ramy metodologii. Nie ma w tym idei, w pewnym sensie metodologia jest tylko zwierciadłem, negatywem rzeczywistości.

Chyba mówimy tu zresztą o filozofii nauki, nie o filozfii jako takiej... Niepotrzebnie miazo ducha Poppera wywołał... ;)

10108
DyLEMaty / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Listopad 30, 2007, 06:34:53 pm »
Cytuj
A co rozumiesz przez "filozofia"? Jeśli abstrakcję, to matematyka była czystą filozofią...

I dlatego platonizm tak elegancko pasuje do matematyki, a tak słabo do życia...

Cytuj
Filozofia jest właśnie "na styku".

Podobnie jak tworzenie założeń przedustawnych dla utworów fantasy i śmiem powiedzieć niewiele się od niego różni...

10109
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Listopad 30, 2007, 06:32:39 pm »
Cytuj
A czy są na wyposażeniu?  ::)

A na cóż one nieboszczykowi?  :D

10110
DyLEMaty / Re: Jak miał wyglądać świat w roku 2000
« dnia: Listopad 30, 2007, 06:29:39 pm »
Cytuj
Q, czy Ty nie jesteś czasem uzależniony od cytowania? W większości wypadków wystarczy dać link.  :)

Nie. To sie moje doświadczenie phoenixowego usera (potem admina) odzywa. Wiem, że teksty spod linków (zwłaszcza takich jak o2 i wp) zwykle po jakimś czasie znikają, a tekst uważam za godny uwiecznienia ;).

Strony: 1 ... 672 673 [674] 675 676 ... 701