Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - olkapolka

Strony: 1 ... 321 322 [323] 324 325 ... 352
4831
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Wizja lokalna]
« dnia: Kwiecień 02, 2010, 12:52:17 am »
I nagle pojawia się tajemniczy BUM :-\
(26 i 27 linijka wsadu, WL 1983, str. 55)
Poganiany BEMem i MNIAMem ::)
Takie jest też źródło obostrzeń w zakresie stosowania biotechnologii. Na Encji technologia poszła dalej (w kierunku nano- jak byśmy dziś powiedzieli) to i lęki silniejsze.
O tym w Wierze i madrosci...geninzynieria...postaram sie doczytac...

4832
Hyde Park / Re: Co się stało 11 listopada ?
« dnia: Kwiecień 02, 2010, 12:43:43 am »
Cetarian

Cytuj
Jeśli w Norwegii chodzi do przedszkola 80% dzieci w wieku 1-5, to sądzę, że oni dobrze to sobie przemyśleli.
Prosze Cie...w Norwegii obowiazek edukacyjny powstaje od 6 roku zycia.To o czym piszesz jest zupelnie nieobowiazkowe (czyli jak w Polsce: mozesz wyslac dziecko do zlobka! (roczne w przedszkolu...uhm) lub przedszkola a nie musisz)...powod dla ktorego tyle dzieci tam uczeszcza moze byc calkiem prozaiczny: praca rodzicow.W Polsce te dane oscyluja okolo 60% ( z tym ze obejmuja dzieci od 3-5 rz a w Norwegii sa sumowane ze zlobkiem).Ponadto wierz mi (mam dziecko w wieku przedszkolnym) ze w wiekszych miastach sa listy rezerwowe...przedszkola sa pelne.Zupelnym kuriozum jest przedszkole prywatne w Katowicach gdzie dziecko trzeba zapisywac zaraz po urodzeniu zeby dostalo sie don w wieku 3 lat;)Smiem powiedziec ze miejsc w przedszkolach...brakuje;)Obowiazek przyjecia do przedszkola dotyczy tylko dzieci 5-6 letnich...przyjecie mlodszych jest uzaleznione np od tego czy rodzice pracuja.
Gdzie dziecko lepiej dorasta jest sprawa dyskusyjna...zdrowiej na pewno w domu: przedszkole to srednio jeden antybiotyk na miesiac.
Sadze ze dyskusja sie za bardzo spolaryzowala tzn w systemie edukacji nie moze byc takiej prostej alternatywy albo - albo czyli albo rodzice albo panstwo.

Cytuj
Spłatę kredytu należałoby ograniczyć do np. 10% zarobków, co oznaczałoby, że jeśli czyjeś życie potoczy się tak, że będzie zarabiał bardzo niewiele, to będzie spłacał kredyt studencki choćby przez całe życie, ale w takich kwotach, które go nie przygniotą.
Większość absolwentów spłacałaby kredyt w ciągu pewnie kilkunastu lat, a jakaś część znacznie szybciej (gdyby przyjąć zasadę, że na spłatę idzie nie więcej ale i nie mniej niż 10% przychodów
Drugi raz Cetarian do Ciebie po prosbie;)Nie uczmy mlodziezy zycia na kredyt.To nie jest dobry sposob:30 lat splacac studia...do tego doloz kredyt na mieszkanie/dom i masz niewolnika na cale zycie.Pod warunkiem ze nie straci pracy, nie zlamie nogi itp....
Cytuj
robisz karierę, spłacasz szybko i jesteś wolny
Usmiechnelam sie:)Odsetki od np 60 tys na dziesiat lat to drugie 60tys...na poczatku splacasz tylko odsetki...bo 50zl kapitalu miesiecznie to usmieszek banku (takie sa koszty kredytow hipotecznych...nie sadze by studencki moglby byc nizszy...zwlaszcza na tak dlugi okres).Udzielany przez panstwo?Co za roznica?Kredyt to kredyt - trzeba splacic.Ja osobiscie nie chcialabym (nie majac w zanadrzu bogatych rodzicow;)) zaczynac pracy z takim obciazeniem.
A poza tym jest to co napisal maziek: przesczepy nie przyjmuja sie tak latwo:)

4833
DyLEMaty / Re: Philip K. thingy, jak to się drzewiej pisało ;).
« dnia: Marzec 31, 2010, 09:35:01 pm »
Taki aprop Dicka (czytalam i widzialam Raport Mniejszosci - dzieki liv za przypomnienie...przeczytalam sobie once again...filmu tez bede bronila: zapamietalam go jako calkiem dobry;)): czytam wlasnie A jesli nasz swiat jest ich rajem? Ostatnie rozmowy z PKD (Beres to to nie jest ale...;)).Zastanawialismy sie tutaj nad znaczeniem Mercera, religii itp...Q slusznie przywolal Valis a ja pozwole sobie zacytowac z w/w ksiazki zdanie przyjaciela Dicka- Tima Powersa -  ktore moze naswietlic nieco ta metafizyczna strone jego ksiazek:

Cytuj
(...) Phil zmieniał wiarę niemal codziennie, niczym wąż skórę.Tak, zmienial wyznania jak rekawiczki - jednego dnia dochodzil do przekonania, ze prawde absolutna mozna odnależć tylko w ortodoksyjnym judaizmie, by nazajutrz stwierdzic, ze prawdziwym objawieniem jest gnostycyzm - lecz nigdy nie byl cyniczny.
Stad kazda proba rozbiorki tworczosci Dicka pod tym katem jest skazana na rozparcelowanie jazni;)
Dick opowiada tez o swojej nowej (niestety nigdy nie napisanej) ksiazce: Sowa w swietle dnia.Dobrze czasem siegnac tak do zrodla:)
Hm...moze kluczowe sa tutaj wydarzenia nazywane 2-3-74 czyli wg samego Dicka objawienie religijne ktorego doznal w 1974 roku...ten wspominany róż i pentotal ktory zazywal ::)


4834
Hyde Park / Re: Co się stało 11 listopada ?
« dnia: Marzec 31, 2010, 04:19:24 pm »
Nie mozna tez zakladac ,ze skoro istnieja jakies rodziny patologiczne, to trzeba takiej szansy pozbawic na wszelki wypadek wszystkich rodzin. Ze zacytuje Lema " To jakby wszystkich skuwac kajdanami, bo a nuz ktos jest zlodziejem".
Z takim modelem edukacji: jest obowiazkowa/przymusowa od 5/6 roku zycia ale realizowana w rozny sposob (ogolnodostepne szkoly, prywatne szkoly lub domowa edukacja - jednak nie bez kontroli gdyz dziecko musi zdawac szereg egzaminow odpowiednich do jego poziomu wiec jest weryfikowane)...zgadzam sie.Po prostu istnieje wybor.
Natomiast rozmowa rozwinela sie w kierunku: niech rodzice decyduja czy ksztalcic dziecko a nie gdzie...i tutaj moja niezgoda.

4835
Hyde Park / Re: Co się stało 11 listopada ?
« dnia: Marzec 31, 2010, 01:19:18 pm »
OK, nie bedziemy sie przeciez wzajemnie lapali za slowka, tak jak mnie lapano przy wypowiedzi, ze dzieci nie sa panstwowe, tylko rodzicow, na co dostalem "argumentem" miedzy oczy, ze dzieci nie sa czyjes, bo nie sa przedmiotami (tak, jakbym to mial rzekomo sugerowac)Musi wiec byc ktos, kto o tym decyduje za nie. Ja twierdze ze takim kims sa rodzice, inni uwazaja, ze urzednik.
P.S. Co do przymusu edukacji:
Rozumiem, ze ci, ktorzy twierdza, ze sluszna jest przymusowa edukacja (ta instytucjonalna), nawet wbrew woli rodzicow, maja taki poglad, bo przynosi to korzysc dzieciom.  To co w przypadku konkretnym, z UK, gdzie dzieci po domowej edukacji lepiej zdaja egzaminy, niz te po panstwowej? Tez nalezy je przymusowo wyslac do gorzej ksztalcacych szkol?
Hm...nie chcialam miedzy oczy;)Ok...przyznaje ze nikt przy zdrowych zmyslach nie mowil tutaj ze dziecko jest rzecza...pojawila sie jeno sugestia wlasnosci...natomiast swoja wypowiedzia chcialam zwrocic uwage na dalsze implikacje tej rodzicielskiej wszechmocy.Owszem, dzieci sa rodzicow i panstwu wara od nich...ale trzeba by tym tropem zrobic zalozenie ze wszyscy rodzice dzialaja racjonalnie (np wiedza ze dziecko musi zdobyc wyksztalcenie zeby wspolegzystowac w spoleczenstwie) i nie chca wyrzadzic krzywdy swojemu dziecku.Wystarczy poczytac gazety, przejrzec portale z codziennymi wiadomosciami zeby sie zorientowac ze do racjonalnosci rodzicielskiej daleko.Stad ja dopuszczam pewien przymus...zreszta ciekawe jak wygladalby poziom uczenia gdyby nie przymus egzaminow do ktorych trzeba sie uczyc?
I wcale nie mam na mysli takiej czarno- bialej alternatywy: rodzic - urzednik.

Nie wiem jak sprawa wyglada w UK , natomiast jak wyobrazasz sobie domowa edukacje w Polsce?Kto mialby edukowac dzieci?I do jakiego wieku?Pomijajac fakt iz dziecko potrzebuje kontaktu z rowiesnikami.Rodzice?Garstka moglaby to robic...Nauczyciel domowy?Czyli cos na ksztalt korepetycji bo za darmo nikt nie bedzie przychodzil uczyc cudze dziecko.
Brr...cos skacze ten tekst i placze sie:)
EDIT: ze zdumieniem stwierdzam ze edukacja domowa jest mozliwa w Polsce (myslalam ze dotyczy tylko szczegolnych przypadkow np uczenia dzieci niepelnosprawnych):http://www.edukacjadomowa.pl/faq2.html#pyt01
Stad wynika ze przymusu nie ma;)Albo jest taki jak w UK gdzie dziecko ma obowiazek uczenia sie od 5 r.ż....a moze sie to odbywac w domu.
Natomiast liczba rodzin korzystajacych z tej mozliwosci (w Polsce ok 100, w USA ok1% - takie dane znalazlam) swiadczy o tym iz nie jest to metoda az tak masowa.Poza tym z tego co wyczytalam czesto sprowadza sie do uczenia w ...20 os grupach.

4836
Hyde Park / Re: Co się stało 11 listopada ?
« dnia: Marzec 30, 2010, 10:38:47 pm »
Cytuj
Maturzysta najpóźniej we wrześniu powinien dostawać rządowy informator z rankingiem szkół wyższych.
Jak (cechy?) złożyć taki ranking?
Rankingi szkol roznego szczebla (a zwlaszcza wyzszych) sa robione od dobrych paru lat.Trenowala to Polityka, Wprost i Rzeczpospolita z Perspektywami....Ci ostatni przedstwiaja takie zestawienia od 10 lat.Miejsce w rankingu jest uzaleznione od wielu zmiennych (4 glowne, podzielone na szereg podgrup)...pytanie czy we wlasciwych proporcjach...taki rank wyglada nastepujaco:
http://www.perspektywy.pl/index.php?option=com_content&task=blogcategory&id=191&Itemid=641
Z prawej strony mozna poklikac na rozne wersje...zasady tez sa omowione.Nie wiem czy to nie jest najpelniejsze dostepne zestawienie...kryteria tez znosniejsze niz np w Rankingu Szanghajskim (noblisci plus publikacje anglojezyczne w pismach naukowych...).
Ponadto okazuje sie ze prywatne szkoly w mieszanym rankingu wcale nie zostaja w tyle.Po prostu nic nie jest czarne ani biale.
Chociaz Wojewodzki Uniwersytet Robotniczy w Katowicach jest czarrrno- czarny jesli rzecz w realizowaniu programu z zakresu liceum;)



4837
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Wizja lokalna]
« dnia: Marzec 30, 2010, 05:31:16 pm »
Cytuj
Koncept BIM. BAM, BOMu ,przypomina mi "Raport mniejszości" Dicka.
W sensie prewencyjnej przewidywalnosci przyszlosci?

Cytuj
Polacy też przez wieki wojaczką żyli. Ale do modelu oszczędnego bankiera nam daleko.
Byc moze u nas sa to przejawy sarmatyzmu....w zlym...obyczajowym tego slowa znaczeniu.

Wracajac jeszcze do drugiego rozdzialu...zatrzymalam sie przy takim zdaniu dotyczacym nauki i natury:
Cytuj
Im cywilizacja natomiast starsza, tym bardziej rozległy jej styk z Naturą.

Wg mnie przewrotne to gdyz ciagle grzmimy (na forum rowniez) ze rozwoj tech to odejscie od natury w kierunku syntetycznego zycia.Hm...chyba ze ow styk potraktujemy jako proby ingerowania w  Nature (genetyka,bystry, nanotechnologia chyba sie tutaj nachalnie kojarzy) czyli paradoksalnie ow styk moze byc maksymalny w  trakcie maksymalnych ingerencji  a z czasem jednak malec: gdyby zycie mialo sie zbystrowac...stad nie do konca cywilizacyjnego zycia jest prawdziwym to zdanie.A z tego wniosek iz spoleczenstwo na niskim stopniu rozwoju...zyjace de facto w naturalnym srodowisku ( w sensie nie przetworzonym mechanicznie) nie wspolegzystuje z natura?!...cos tu maslano sie robi...chyba sie zapetlilam;)
Przejrzalam raz jeszcze Zrodla i tak sobie mysle iz traktowanie Kurdlandii i Luzanii jako prostego przelozenia ziemskich problemow z konkretnym usytuowaniem w geografii jest zawezajace.
P.S. Liv kiedy ta wylegiatura jest latwiejsza do wymowienia i oddaje charakter...mnie sie podoba;)

4838
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Wizja lokalna]
« dnia: Marzec 29, 2010, 02:23:00 pm »
Ja dopiero po przyganie zorientowałem się, że Ola zaczęła nowy wątek.

Mezczyzni...;)

Z pierwszych dwóch linijek zajął mnie zwrot „skoncentrowałem się na wylegiaturze”. Znaczy co, zaczął się wylegiwać?
Hm...to ciekawe bo wg Wydawnictwa Literackiego, Krakow 1982 (czy czy?;)) jest zwykla wilegiatura.Stad pytanie czy maszyny neologizmowo poprawily Lema?I bitystyka stala sie cialem;)Gdyz od wilegiatury do wylegiatury znaczeniowo calkiem blisko...takie wylegiwanie sie na wsi.
Swoja drr...ciekawe ktora wersja miala sie znalezc w ksiazce:)Jesli napotkamy wiecej takich zmian to pozostanie za Trulilulili...jodlowac;)


4839
Lemosfera / Re: dzis mija rocznica
« dnia: Marzec 27, 2010, 11:54:56 pm »
Bardzo ladnie .chmura...poczatek troszke jak Cyganka;)
Wybieramy sie tutaj: http://www.ogroddoswiadczen.pl/pl.php?s=80...a stad juz blisko zeby podazac opisana droga:)

4840
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Wizja lokalna]
« dnia: Marzec 27, 2010, 11:47:48 pm »
Zaraz. A czemu to bystry (powiedzmy nawet, że unicestwiwszy cywilizację swych twórców), nie mogą z czasem same wyewoluować w supercywilizację, czy inny nadumysł?

Mialam na mysli ewolucje jakiejs cywilizacji w super...z zachowaniem tozsamosci sprzed a nie uniezaleznienie maszyn ktore zabija np ludzi i same stana sie super.Raczej chodzilo mi o mozliwosc takiego rozwoju wiedzy ktory umozliwilby przetrwanie na wyzszym szczeblu a nie zaglade.Tym tropem co Ty napisales...to pewnie: dlaczego nie?;)

P.S. Nieobecnosc Terminusa w tym watku (bo w innych nie...szczegolnie tym wymeczonym panu P.;)) uwazam za usprawiedliwiona ;)(myslalam ze to byl jeno okolokomputerowy dymek wiec moje ksiazkowe kondolencje).Zas pozostalym Forumowiczkom i -om musze wpisac uwage;)Jestem gotowa odstapic od rozdzialowego traktowania ksiazki (i tak ostaly 2)...jesli to ma pomoc:)

4841
Hyde Park / Re: Co się stało 11 listopada ?
« dnia: Marzec 27, 2010, 08:49:05 pm »
Cytuj
liberalna gospodarka jest medialna fikcją.

Nie znam panstwa ktore byloby liberalnym w doslownym tego slowa znaczeniu.W zadnym punkcie historii: zawsze panstwo odgrywalo role regulatora...to sprzeczne z idea wolnego rynku ktoren sam sie temperuje gdy trzeba.USA wlasnie wprowadzaja panstwowe ubezpieczenia zdrowotne (to tez spory wydatek z chmurowej zwyzki) ktore maja objac...gdzies czytalam...prawie 90% spoleczenstwa czyli wrecz odwrotnie: nie w rece prywatne a panstwowe (nawiasem ZUS uwazam za jedna z zupelnie zbytecznych instytucji...jednak od przymusu ubezpieczeniowego nie odchodzilabym pochopnie).Oczywiscie: Orliki to przyklad czubka gory...toc mowie ze w gospodarce rece precz...na co Unia nie pozwoli bo to socjal w czystym wydaniu (plusy tez dostrzegam).Ale liv to co napisales prowadzi do anarchizmu...bo czym mialoby byc panstwo?Co mialoby dawac w zamian za podatki?Bo nie rozumiem.
Kilka glebszych czasem rozswietla oglad;)

4842
Hyde Park / Re: Co się stało 11 listopada ?
« dnia: Marzec 27, 2010, 06:35:16 pm »
Po pierwsze uwazam, ze panstwo ma obowiazek zapewnic obywatelom tylko jedna rzecz: Wolnosc.
A z tym przymusowa edukacja jest sprzeczna.
Myslalem ze dzieci sa rodzicow, a nie panstwowe. :)
Poznaje Nex w tych pogladach UPR czyli pana Mikke moze do pewnego stopnia pana Michalkiewicza.Zaznaczam ze nie pisze tego z przygana czy z wydzwiekiem: tu Cie mamy!;)Przerobilam ta lekcje i chociaz z wieloma tezami UPR sie zgadzam to nie dopuszczam do sie tej:zostawcie dzieci rodzicom czyt. czyli czy pojda do szkoly, czy beda przypalane papierosem to nie sprawa panstwa bo dzieci sa rodzicow (wiem,wiem tu pojawia sie w argumentacji Pawka Morozow).Zaznaczam: nie jestem za masowym pozbawianiem praw rodzicielskich za klapsa.Dzieci to nie rzeczy rodzicow tylko osoby ktore do osiagniecia pelnoletnosci maja ograniczony wybor (inaczej: nie maja tej jednej rzeczy za ktora optujesz :wolnosci).I uwazam ze...tak,nawet wbrew rodzicom...powinny posiasc podstawowe umiejetnosci czytania i pisania (daleka jestem od wpajania jedynie slusznej ideologii).Uczenie w domu...nawet tego nie komentuje.I jakkolwiek jestem przeciwna ingerencji panstwa w...szczegolnie moje;)...zycie to uwazam ze powinno zapewniac podstawowa edukacje.Przy studiach zupelnie bezplatnych sie nie upieram.Poza tym przeciez jesli chcesz to mozesz od przedszkola ksztalcic dziecko w prywatnych przybytkach.Nikt nie broni.Koszt prywatnego przedszkola na slasku okolo 1000zl/ miesiac (bo wiesz zapewniaja ekologiczne kredki;)...dobra troche kpie bo sama zjadlam pare zwyklych i zyje).Ze szkolami podobnie (moze nieco mniej bo pobyt krotszy i nie ma jedzenia w cenie).Pomysl ile dzieci chcacych sie uczyc (zgodnie z wola rodzicow...wcale nie wbrew) zostaloby pozbawionych tych mozliwosci.
O poziomie ksztalcenia nie pisze gdyz jest to dla mnie osobny temat.Tylko: wcale nie ma prostego podzialu na panstwowe-beznadziejne i prywatne-swietne szkoly.I paradoksalnie:masowa produkcja magistrow to watpliwa zasluga wlasnie szkol prywatnych gdzie dyplom masz pewny od momentu zapisania sie na pierwszy wyklad (oczywiscie ze sa wyjatki).
Sumujac; ja niejako na odwrot: panstwowe rece precz od gospodarki ale od edukacji i bezpieczenstwa obywateli: niezupelnie;).
I jeszcze maziek Twoj przyklad z zadaniem z matematyki frustrujaco prawdziwy.

EDIT: mysle ze te dane ktore podala .chmura czyli wydatkowanie w tzw  budzetowce dotyczy...wcale nie edukacji...jeno szeroko pojetej pomocy spolecznej (na ktora jestem wyjatkowo cieta) czyli socjalu oraz splaty zadluzenia.Chyba ze .chmura jest w stanie podac na czym polegal ten wzrost wydatkow to nie bedziemy zgadywac;)

4843
DyLEMaty / Re: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Marzec 24, 2010, 11:59:17 pm »
Ja sobie tak wymyslilam (bo ze cokolwiek rozumiem to pomowienie;)) na podstawie tego co przeczytalam w roznych miejscach sieciowych i w Drodze do rzeczywistosci w rozdz 12 ze podstawowe znaczenie maja dziurki:))
Bo z tej spojnosci wynika ze torus (z jedna dziurka czyli nazywaja to powierzchnia o geniusie 1) jest wielospojny bo mozna na nim namalowac petelki ktore w sposob ciagly nie dadza sie sprowadzic do punktu (petelka wyjdzie za powierzchnie bo ta jest dziurawa).I podobniez dotyczy to torusow o wyzszych geniusach czyli wiekszej ilosci dziurek (precelek z dwoma, trzema dziurkami) i Penrose tak odroznia torusa od sfery i plaszczyzny.A skoro sfera trojwymiarowa jest podobna (homeomorficzna) do rozmaitosci jednospojnej to wielospojny czlek tu nie pasuje....czyli ze rzecz dotyczy bezdziurowcow (wewnatrz i na powierzchni) z ciastoliny z ktorych otrzymujemy sfere.
Z tymi brzegami to wyszlo jakies zaprzeczenie z tej zwartosci wynika ograniczonosc i domkniecie czyli: jak tu sie pozbyc brzegu?;).Tylko taki pomysl mi swita : brzegiem kuli jest sfera a sfera nie ma brzegu bo :
można iść w dowolnym kierunku i nigdy się nie dojdzie do jakiejś krawędzi (najwyżej okrąży sferę).
Ja ta hipoteze P. sobie tlumacze tak ze przeprowadzono pewna klasyfikacje tych rozmaitosci pod wzgledem jednospojnosci (czyli tych petelek) i stwierdzono ze:
- jednowymiarowo rozmaitoscia jednospojna jest prosta ale niezwarta,
-dwuwymiarowo jednospojna i zwarta jest sfera
-i stad hipoteza  Poincarego o trojwymiarowo zwartej i jednospojnej rozmaitosci ktora ma byc sfera trojwymiarowa istniejaca w przestrzeni czterowymiarowej...o konsekwencjach...dla fizyki...chetnie posluchalabym:)
Podobno w wyzszych wymiarach poszlo lepiej- czego w ogole nie staram sie pojac;)

4844
DyLEMaty / Re: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Marzec 24, 2010, 01:08:54 am »
Hipoteza brzmi: Każda trójwymiarowa zwarta i jednospójna rozmaitość topologiczna bez brzegu jest homeomorficzna ze sferą trójwymiarową. (za wiki)
poszczególne wyrażenia oznaczają:
Rozmaitość topologiczna – w matematyce przestrzeń topologiczna Hausdorffa wyglądająca lokalnie jak przestrzeń euklidesowa
Przestrzeń jednospójna – łukowo spójna przestrzeń topologiczna o trywialnej grupie podstawowej.
Przestrzeń zwarta – przestrzeń topologiczna X spełniająca warunek: z dowolnego pokrycia przestrzeni X zbiorami otwartymi można wybrać podpokrycie skończone (tj. już skończona liczba zbiorów danego pokrycia tworzy pokrycie).

Hm tja i cotam jeszcze;)...wybaczcie kobiecie ze wsadza w takie meskie sprawy swoje 5 groszy ale...leb mi peka od tych definicji:))Powiedzcie mi jeno czy na babski rozum wyglada to mniej (to pewne;)) wiecej tak (kompozycja wlasna na podstawie zebranych materialow;)):
w topologii figury (rozmitosci n-wymiarowe ktore lokalnie wygladaja jak przestrzen euklidesowa np rozmaitosc dwuwymiarowa to bylaby plaszczyzna) traktuje sie jak z ciastoliny (taka wspolczesna odmiana plasteliny;)) i ugniata sie je bez przerywania,ciecia otrzymujac cos ksztaltem nowego (homeomorfizm).Ta jednospojnosc to taka wlasnosc ze jak wezmiemy opaske...nalozymy ja na badana powierzchnie i bedziemy ja zaciesniac to zawsze sciesnimy ja do punktu...niezaleznie od polozenia opaski i w dodatku ta opaska nie wyjdzie poza ta powierzchnie i wychodzi mi z poszukiwan ze to mozliwe na sferze dwu i trzywymiarowej(wszedzie tu podaja przyklad pilki z opaska).Wyczytalam ze rozmaitosc jest zwarta kiedy jest domknieta (dopelnienie tej rozmaitosci jest zbiorem otwartym...cos ze kula w plot;)) i ograniczona.I pan Poincare stwierdzil ze w 3 wymiarach jest tylko jedna taka (tzn spelniajaca powyzsze warunki) rozmaitosc ktora jest sfera trojwymiarowa.Zas drugi...nagrodzony pan P...dowiodl ze rzeczywiscie jest taka jedynosc sobie.Hm...najwyzej mnie matematycznie i w ogole zlinczujecie;))ale trudno napisze...bo z tego co mi szydlowo wyszlo to taka sfera jest charakterystyczna dla przestrzeni czterowymiarowej.To jakby nas zbliza do ziemsko-kosmicznych zwiazkow.I czy to wlasnie tu jest ten pies z sękiem?;)
Ratuwsianku!;)
EDIT: w gaszczu tlumaczen ignotum per ignotum jak napisal liv...znalazlam takie objasnienie...zrodlo jak to zrodlo...ale po polsku;)...dotyczace psa z sękiem;):
http://dziennik.pl/nauka/article15800/Odkrycia_ktore_wstrzasnely_swiatem.html?service=print
Hm:)

4845
DyLEMaty / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Marzec 22, 2010, 10:14:45 pm »
Stawiam na bruneta wieczorowa pora ;)

Strony: 1 ... 321 322 [323] 324 325 ... 352