Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - olkapolka

Strony: 1 ... 293 294 [295] 296 297 ... 300
4411
Forum po polsku / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« dnia: Maj 03, 2009, 08:47:34 pm »
Temat filmow SF jest dosyc wyeksploatowany na forum...podpisuje sie pod Alienami...Gattaca...Fahrenheitem 451...Blade Runnerem...Terminatorem (a co...3 razy bylam w kinie;))...eXistenZ...Seksmisja...Przekladancem itp...Ale wczoraj zobaczylam Koziorozec Jeden Petera Hyamsa.Film o pierwszym zalogowym locie  na Marsa.Nie jest to jednak film stricte SF a raczej z dziedziny political fiction.Poniewaz wszystko jest sfingowane.Zaloga zostaje na Ziemi (nie zdradzam tu szczegolow - mozna to przeczytac na okladce DVD) a caly swiat zatrzymuje oddech ogladajac relacje z Marsa.Film z 1978 r a wg mnie ciagle aktualny. Pomijajac amerykanskie zaciecie do happy endow - wart zobaczenia.
O arcydziela w filmach SF jest niezwykle trudno.Wg mnie ksiazki maja tutaj znaczna przewage.
Przywolany przez Q Armageddon jest raczej komedia;)

4412
Forum po polsku / Re: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Maj 02, 2009, 10:49:34 pm »
Ano...pamietam co mowil p.Orlinski.Zreszta powtorzyl swoje slowa z 2007r..bo w jego ksiazce "Co to sa sepulki?Wszystko o Lemie" przy  Glosie Pana napisal:

Cytuj
Jesli zas chodzi o nauke, Lem mistrzowsko obmyslil sposob, w jaki odkryto tytulowy "glos Pana".Przede wszystkim zalozyl, ze nosnikiem owego przekazu sa neutrina, a nie fale elektromagnetyczne.To sprytny wybieg, neutrina sa bowiem czastkami elementarnymi odznaczajacymi sie wyjatkowo duza przenikliwoscia.Gdyby naukowcy potrafili rejestrowac neutrina, mogliby swobodnie obserwowac wnetrza gwiazd, co pozwoliloby na przewrot w astronomii porownywalny z wynalezieniem teleskopu.Niestety, wlasnie dlatego, ze te czasteczki sa tak przenikliwe, trudno jest je lapac i rejestrowac, dlatego neutrinowa astronomia jest w powijakach, ktorych byc moze nigdy nie opusci.

Wygodnie byloby teraz wine za wlasna niewiedze zrzucic na w/w Pana;) ale...to byla jeno autosugestia;)
W majowym numerze Swiata Nauki...nomen omen o ciemnej energii:)Przejrze artykuly umieszczone w necie...jesli mnie nie przerosna to sprobuje na pol roku zaprenumerowac:)

4413
Forum po polsku / Re: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Maj 02, 2009, 09:15:02 pm »
Ekhm...czerwienie sie tu nieco bo znowu po swoim poscie...jak z redshiftem tak i z neutrinami....przeczytalam ze ostatnie lata to skok w fizyce neutrin.Na swoja obrone albo calkowite pograzenie;)...w Glosie jest mowa o inwersji neutrina i inwertorze neutrinowym...tzn mialby rejestrowac cos przeciwnego don?z jakimis zmianami?nie wprost neutrina?A kiedy przeczytalam o KamLandzie to natknelam sie na takie zdanie : neutrina rejestrowane są dzięki odwrotnemu rozpadowi beta. I...zaryzykuje pytanie: jakies podobienstwo w tym jest?Tzn...strach sie bac napisac ze "wiem";)...iz Lem wymyslil ta inwersje zeby uprawdopodobnic rejestracje ale czy mogl sie ten pmysl tak ziscic?
To co wyczytalam na temat rejestracji neutrin sprowadza sie do zapisow ze zrodel sztucznych i Slonca oraz prob z akceleratorem.Czyli taka rejestracja jak opisana w Glosie...pochodzaca z innego zrodla jest mozliwa?Czy na razie przekracza to techniczne mozliwosci?Hm...skoro sa zdjecia Slonca to pewnie jest mozliwe.Pewnie koszty tych projektow sa ogromne.
Puff...dziekuje mazku za cierpliwosc...a zeby jej nie nadwyrezac...moze moglbys mi polecic jakas ksizake ktora poukladalaby mi nieco w glowie?;)


4414
Forum po polsku / Re: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Maj 02, 2009, 02:37:26 pm »
Zdazylam zauwazyc ze niektore teorie (np mnogosc tych inflacyjnych) sa z powodu dziur w rachubach;) poki nie ma dowodow ze sa zle to egzystuja.Z drugiej strony jesli tyle niewiadomych to musza byc jakowes nieznane prawa ukladajace sie w logiczna calosc.Pytanie czy wywracja na nice czlowiecza wiedze czy dopelniaja ja.

Cytuj
Dwóch innych facetów - Penzias i Wilson - w tym czasie prowadziło badania radioastronomiczne i walczyło z aparaturą, bo sygnał zanieczyszczony był bezkierunkowym szumem. Podejrzewali nawet, że przyczyną jest - jak to eufemistycznie określili - biały nalot z powodu, że w antenie zagnieździły się gołębie

Mam natretne skojarzenia z Glosem Pana.Wiemwiem ze tam rzecz o rejestrowaniu neutrin....co jest niemozliwe...ale;)

Przeczytalam o promieniowaniu reliktowym i metodzie soczewkowania grawitacyjnego.Z tym pierwszym oki ale ta metoda..ekhm;)...musze zapytac bo zrozumialam tak : ze niektore ciala niebieskie powoduja takie zakrzywienie promieni swietlnych ze tworza sie "kopie" tego co istnieje?podwojnosci...potrojnosci...odwrocone obrazy (przeczytalam tez o krzyzu Einsteina) i na podstawie tychze ocenia sie owe "soczewki" oraz wiek zrodla promieniowania?

Cytuj
Ostatnie dane wskazują, że rozszerzanie przybiera na sile, a że nie wiadomo jak to możliwe (grawitacja powinna je spowalniać, nawet jeśli nie mogłaby go zawrócić) - więc wymyślono tajemną "ciemną energię" która Wszechświat rozpycha

Najpierw wymyslono ciemna materie ktora skupia galaktyki a potem ciemna energie ktora je oddala? taka ciemnosc trzymajaca Wszechswiat w szachu?:)
Bo rozumiem ze ciemna materia jest m.in ta brakujaca sila grawitacyjna utrzymujaca miedzygalaktyczne status quo?Ciemna energia zas dziala odwrotnie?Przeczytalam tez ze materii za malo aby powstrzymac energie.Wyziera mi tu jakowys pesymizm:jesli za malo to sie Wszechswiat rozrzedzi niemozliwie ( to grozi rozpadem galktyk?) a jesli materia przewazalaby to zapadnie sie przez grawitacje.Nie ma dobrych wiesci?

Cytuj
Ale to, że część tego promieniowania została pochłonięta nie zmienia jego natury w sposób uniemożliwiający rozszyfrowanie.

Jesli natura promieniowania zostaje zachowana to tutaj nie mam wiecej pytan.

Wlasnie Hokopoko ...moze nie ze bujda te pomiary ale ich dokladnosc moze okazac sie watpliwa.Skoro istnieja tak duze obszary niepewnosci.Dla mnie zawsze wyjatki obalaly reguly a nie potwierdzaly je.A tu golym okiem widac ze dla owych wyjatkow sa wymyslane chroniace je enklawy - byle nie ruszyc wypracowanych juz podstaw.Niemniej zamierzam drazyc te podstawy bo a nuz okaza sie prawdziwymi?;) (cos jak zaklad Pascala w sferze nauki?;))



4415
Forum po polsku / Re: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Maj 01, 2009, 01:20:48 pm »
Musze powiedziec ze od wczoraj zaaplikowalam sobie dzieki mazkowi i astrofizyce niezla dawke info;)Cos sie uklada w calosc cos bladzi niesforne i zadaje pytania.
O redshiftcie przeczytalam juz po swoim poscie.Ze odleglosc jest ustalana na podstawie red wlasnie i na podst jasnosci wlasnej supernowych typu la.Hm...podobno sa tu jednak roznice w pomiarach siegajace 25%.(redshitf mniejszy niz byc powinien)?

Cytuj
Tutaj mały disclaimerek - rozszerzanie powłoki balonu nie może dziać się szybciej niż prawdziwa (nie mrówcza) prędkość światła. Tutaj metafora kuleje, gdyż we Wszechświecie rozszerza się przestrzeń (a nie cokolwiek materialnego), a jej to ograniczenie nie obowiązuje.

Jesli chodzi o ten problem to natknelam sie na teorie inflacji.Wg ktorej po Wielkim Wybuchu nastapil bardzo krotki okres wlasnie inflacji czyli gwaltownej ekspansji.To by znaczylo ze predkosc rozszerzania nie jest jednakowa przez caly czas Skoro nie jest jednakowa to stad te redshiftowe problemy?Ale mnie w tym rozszerzaniu co innego;)..skoro sie rozszerza to jak to sie dzieje (bo materia nie przyrasta) ze nie zmieniaja sie miedzyplanetarne oddzialywania?Np sila przyciagania?Jesli ogleglosc sie zwieksza?Czy to rozszerzanie dotyczy odleglosci miedzy galaktykami a nie miedzy poszczegolnymi planetami?Jesli galaktykami to i tak musi miec jakies konsekwencje dla naszej galaktyki?


Cytuj
Zasadnicze trudności wyznaczania stałej Hubble'a wiążą się z pomiarem odległości galaktyk r. Wyznaczenia odległości nawet najbliższych sąsiadów Drogi Mlecznej są wciąż obarczone błędami rzędu 10%, a niepewności dla obiektów dalszych sięgają 20-30%
Rozumiem ze ten blad jest brany pod uwage.


Cytuj
Olkapolka - zasadniczo Wszechświat jest PUSTY więc pomijając przypadki szczególne promieniowanie dociera do nas bez przeszkód. A promieniowanie (gamma) jest diabelnie przenikliwe.

Doczytalam o gammie-nie czepiam sie juz jego przenikliwosci.Rozumiem ze zasadniczo jest pusty bo liczby np galaktyk w skali Wszechswiata to pylki...ale sa i dziwi mnie ze promieniowanie nie trafia w zadna tylko pedzi prosto do nas.Tzn chyba ksztaltuje sie mi takie pytanie:czy promieniowanie gamma moglo po drodze zostac czesciowo pochloniete i czy to zmienia nasz odczyt?czy nawet jakby zostalo czesciow pochloniete to redshift i owe "odciski palcow" pozostaja nie zmienione?
Sama tez postaram sie doczytac o tych rzeczach bo juz mi wstyd ze takich podstaw nie wiem;)


P.S. http://wszechswiat.astrowww.pl/universe.html
Mozna zobaczyc teoretycznie skad do nas dotarlo owo promieniowanie....

4416
Forum po polsku / Re: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Maj 01, 2009, 12:41:36 am »
Hm...siedze tu...torturuje otoczenie i czytam o OTW, promieniowaniu a wlasciwie rozblysku(tak sie mi zdaje ze w tym przypadku sie to zwie) gamma, czarnych i bialych dziurach itd liv ja to rozumiem tak ze promieniowanie gamma znika kiedy zostaje pochloniete przez materie wiec moze sobie tak krazylo w prozni przez te lata?;)nic nie okrazalo jeno bieglo w przestrzen ktora sie systematycznie powiekszala? tja;) mnie cos innego nie pasuje...a moze to samo jeno inaczej? ??? otoz chodzi mi o skutecznosc pomiaru.Jak juz napisalam promieniowanie gamma zostaje pochloniete przez materie...to jak? na nic nie trafilo po drodze?a jesli trafilo to skad Swift( NASAowiec ktory wylapal promieniowanie gamma)  o tym wie i jak to wplywa na wynik?Poza tym owo promieniowanie musialo mijac jakowes inne swoje kolezanki czyli czarne dziury(czy nie musialo?)...ktore moze je zakrzywic?zmienic kierunek owego promieniowania? nie lapie skad naukowcy wiedza z jakiego zakatka wszechswiata dotarlo do nas? Moze bylo silniejsze?No wlasnie mazku tylko 500 mln lat na takiego duzego stwora?Jesli mozna zaobserwowac wybuch gwiazdy to mozna zmierzyc promieniowanie bo wiadomo skad ale tak? :-\

Cytuj
Jeśli jest poprawna to fotony o wszelkich możliwych długościach (czyli kolorach - od promieniowania gamma, poprzez rentgenowskie, UV, widzialne, podczerwone, radiowe itd.) wyemitowane w tym samym momencie powinny dotrzeć przez te 13 mld lat czasu i drogi dokładnie w tej samej chwili do obserwatora na Ziemi. Jeśliby natomiast "kolory" dotarły przesunięte - to byłaby to obserwacja sprzeczna z OTW.

No wlasnie...w tym artykule napisano ze promieniowanie gamma zarejestrowal Swift.Na poczatku podali ze podczerwone sie nie pojawilo a na koncu ze zarejestrowalo je Obserwatorium Gemini na Hawajach.Rozumiem ze ten jest od gamma a drugi od podczerwieni ale nie podano w jakim czasie zarejestrowano te pomary.Mazku wybacz te pytania ale przeciez promieniowanie podczerwone tez moze zostac pochloniete.Chyba ze nie chodzi o ilosc tylko sam fakt dotarcia?Cos wyczytalam o przesunieciu ku czerwieni i fioletowi...uff;)...ze to daje mozliwosc oceny gamma.Hm...powinny dotrzec w tym samym czasie do obserwatora na Ziemi...a miejsce pomiaru?Skoro jest rozne?
Panie liv zywie podobne nadzieje jak Pan;)ze tylko na  pol indiotke wyszlam;)

4417
Hyde Park / Re: Tabula Rasa
« dnia: Kwiecień 30, 2009, 05:09:49 pm »
Tak a propos golemowo - ludzkich przejsc...z czytanego przeze mnie wlasnie Wieku Zelaza J.M.Coetzee:

Cytuj
Wydaje mi sie, ze w ostatniej chwili oprocz wlasnej woli odgrywa role jeszcze cos innego, jakis obcy czynnik, impuls, ktory  przepycha czlowieka przez granice.Musisz stac sie kims innym, niz jestes.Ale kim?Kim jest ten, kto czeka na mnie, zebym wstapila w te smuge cienia?Gdzie mam go szukac?

W kwestii przeklaman roznych zdarzen lubie M.Twaina z Zycia na Missisipi:

Cytuj
Fakty trzeba zawsze ubierac w trykoty, nigdy w bufiaste kostiumy.

W.Allen zapamietalam... wiec moze byc nie dokladnie:

Ostatni raz bylem w kobiecie kiedy zwiedzalem Statue Wolnosci.

Tajemnicy morderstwa na Manhattanie?

4418
Forum po polsku / Re: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Kwiecień 30, 2009, 02:56:23 pm »
Wlaciwie to zobaczylam to wczoraj :

http://wiadomosci.onet.pl/1962068,441,item.html

Pada tam stwierdzenie ze dzieki temu mozemy poznac odpowiedzi na wiele nurtujacych ludzkosc pytan.Rozumiem ze na pytania o wiek gwiazd i galaktyk...jak wspomniano.Ale co jeszcze daje takie odkrycie?Bo nie dostrzegam a chetnie sie doksztalce:)

4419
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« dnia: Kwiecień 29, 2009, 12:30:46 pm »
W kwestii rozumu sam Lem napisal takie slowa :
Cytuj
Rozumowi nielatwo dogodzic.Rozum bezrobotny to wprost jedna zmartwiona dziura, nicosc, potrzebne mu przeszkody. Szczesliwy przy ich pokonywaniu, zwyciezywszy, wnet popada w frustracje, a nawet wariacje.Trzeba mu wiec stawiac przeszkody wciaz nowe, podlug jego miary.

Kobyszcze

Wydaje mi sie ze te slowa tchna prawda.Wiec taki czysty rozum...zaglebiony tylko w sobie?Jakiez problemy moze miec?Myslenie dla myslenia- moze byc jalowe...jak napisaliscie w postach powyzej.Stad moze golemowa chec niesienia pomocy ludziom?Misja poniekad.Takie wyzwanie zeby miec zajecie.A kiedy nic wiecej juz nie moze uczynic- rezygnuje z siebie...albo jak mowi:wychodzi poza siebie.

Swoja droga:gdyby nie zniszczyl instalacji...czy po ponownym uruchomieniu mielibysmy takiego samego Golema?Jego klon?Czy moze po prostu nic.Bo Golema nie ma.Juz.

4420
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« dnia: Kwiecień 28, 2009, 11:05:57 pm »
Cytuj
Również sobie wymyśliłam taką koncepcję. Fajnie by było gdyby śmierć była takim "przejściem" . Jeden warunek spełniony zostaje wyśmienicie, ciało ulega absolutnej zagładzie:-) I wcale by się nie zdziwiła gdyby tak rzeczywiście było i kto mi powie, że na pewno nie ?:-)

I w kazdym kolejnym przejsciu zostaje zatracona indywidualna osobowosc?...mnie tak naszlo.

Cytuj
Jeszcze taki paradoks na poza jaki sam Lem wyjść nie mógł. Najpierw "szkaluje" system ewolucji człowieka, potem konstruuje indywiduum pod szumnym sztandarem "Czystego Rozumu" a na koniec poddaje rozwój tychże tym samym mechanizmom jakie wyszydził w analizie ewolucji. Sam zresztą o tym napisał w Golemie. To tylko jedno zdanie a mnie zatrzymało na dłużej. Jakby mówił , patrzcie nie ma drogi ucieczki nawet Rozum podlega tym "gdzieś ustalonym nie wiadomo gdzie" prawom....


 Mnie uderzyl ostatni akapit z wykladu Golema...byc moze po prostu zle go rozumiem ale ow szczyt miedzy groza a gnoza do ktorego Golem dazy przypomina mi wczesniejsze slowa o rozdartym rozumie ludzkim i naszym dazeniu do wyjscia z tegoz.Poza tym ostatnie zdanie:
Cytuj
(...)ci zas sposrod nich, ktorym powiodly sie burzace roboty, poznali juz te reszte bytowych spraw, ktora dla nas, czekajacych, jest milczeniem.

Czyzby Golem stawial sie jednak w jednym oczekujacym rzedzie z nami?


4421
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Kwiecień 28, 2009, 05:38:56 pm »
Hm... mazku zdaje sie ze wlasnie pozbylam sie niecheci do zab:)

Terminus
Katowice- Chorzow -Piekary Sl takie moje slaskie Trojmiasto;) Kiedy mialam 8 lat bylam na pierwszych koloniach w Krupskim Mlynie.Bylismy na wycieczce w Tarnowskich Gorach.Wydawalo mi sie ze jestem w jakis dalekich krainach;)Ot...dziecieca perspektywa;)

4422
Forum po polsku / Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
« dnia: Kwiecień 28, 2009, 05:26:20 pm »
Przegladalam swoje ksiazkowe zapiski i na to sie natknelam:

Kometa-kobieta do Stalookich:

Cytuj
Najpierw - powiada - pochlone was plomieniami a potem sie zobaczy.

Wyprawa V A , czyli Konsultacja Trula

Cytuj
Nic to nie produkt lenistwa, niedzialania, lecz czynna i aktywna Nicosc, to jest doskonaly, jedyny, wszechobecny i najwyzszy Niebyt we wlasnej nieobecnej osobie.

Cyberiada. Jak ocalal swiat.

Wyprowadzenie wzoru na jednostke szczescia czyli hed :
Cytuj
(...) przyjal te ilosc ekstazy, jakiej sie doznaje, gdy przebedzie sie 4 mile w bucie z gwozdziem wystajacym, a potem gwozdz sie usunie.Pomnozyl droge przez czas, podzielil przez zadziornosc gwozdzia, przed nawias wyprowadzil wspolczynnik piety zmeczonej i tak mu sie udalo przelozyc szczescie na uklad centymetr - gram - sekunda.

Kobyszcze.

Cytuj
Nie mozemy znalezc jakiegos drobiazgu, choc pamietamy, gdziesmy go widzieli po raz ostatni, nareszcie odnajdujemy go gdzie indziej, z uczuciem, ze przylapalismy swiat na goracym uczynku jakies niedokladnosci, bylejakosci..

W zbiorze Wehikul Wyobrazni : S.Lem "Ze wspomnien Ijona Tichego"

4423
Forum po polsku / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Kwiecień 25, 2009, 11:33:03 pm »
Ech...To ja przepraszam liv.Uczepilam sie tej babskej strony chyba dlatego ze lilijna odpuscila dyskusje i tylko ja z plci Tobie przeciwnej pisalam.Przez moment odczulam to jako osobisty prztyczek ze nie przyjelam jednoznacznie potepiajacego punktu widzenia.I stad to podle swiatlo;)Przyznaje przesadzilam.Przepraszam.

4424
Forum po polsku / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Kwiecień 25, 2009, 09:54:26 pm »
Ja juz po raz ostatni...obiecuje;)etyka...odruchy czlowiecze...zwal jak zwal mysle ze rzecz w tym samym.Zgoda.

Wydawalo mi sie ze fotografa z sepem dostatecznie duzo razy tutaj juz ocenilam.Wiec zmilcze.

I tylko o to mi chodzilo: czy wirtuoz moze byc swinia?Oczywiscie ze tak.Ale czy to implikuje prosta zaleznosc ze kazdy wirtuoz jest swinia?Nie.Po prostu unikam bezpodstawnych uogolnien.

Po ostatnim poscie przyszlo mi do glowy ze moze sek w tym ze zdjecia takie nie powinny brac udzialu w zadnych konkursach.




4425
Forum po polsku / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Kwiecień 25, 2009, 05:55:12 pm »
Cytuj
Generalnie: nie widzę powodu, żeby zdjęcia reporterskie w konkursach oceniać tylko na zasadzie "czy są dobre w swojej kategorii". Jeżeli nie podoba mi się gra, to mam prawo też potępiać tych, którzy do niej przystępują. Zwłaszcza, że robią to dobrowolnie. I jeżeli są najlepsi w tej grze, to  z mojego punktu widzenia - są najgorsi.

W ogole nie ma co oceniac wartosci artystycznej takich zdjec.Co do prawa do oceny gry-zgadzam sie. Ale...sa lepsi bo sa gorsi...cos a la Rozmowy Kontrolowane.ANIEL-u jesli potrafisz udowodnic taka zaleznosc: najlepszy fotograf = najgorsza swinia a co za tym idzie najgorszy = ?  to prosze.Ja nie mam na to dowodow.I dla mnie dyskusje zamknalby taki dowod.Na to czekam.

Znalazlam taki zapis czatowej rozmowy z fotoreprterem Reutera.Nie szkodzi ze sprzed kilku lat.Pomijajac glupie pytania internatow.Chyba ze uznamy ze nie ma w tym zawodzie etyki a to co on mowi to tylko na pokaz a zdjecia rzadza.Mam nadzieje ze uda mi sie zalinkowac.

http://czat.gazeta.pl/czat/1,48880,1684301.html?as=1&startsz=x

Jesli nie ma etyki zawodu fotoreportera( cos na ksztalt hierarchii waznosci proponowanej przez Evangelosa) to ja sie wycofuje w proponowany przez was czarno-bialy swiat potepien wszystkich fotoreporterow.W koncu jaki mam powod zeby ich bronic przed uogolnieniami?Chyba tylko taki zeby swoja...i tak porzadnie zachwiana...wiare w wartosc czlowieka szczatkowo ocalic.

Strony: 1 ... 293 294 [295] 296 297 ... 300